Zach LaVine ponownie ma sporo do udowodnienia. Po latach, w których jego indywidualne osiągnięcia rzadko szły w parze z sukcesami zespołowymi 31-latek chce spróbować zmienić sposób, w jaki postrzegana jest jego kariera. Będzie walczył nie tylko o jak najlepszy wynik zespołowy, ale także o nową umowę i indywidualną renomę. To może być interesujący sezon w jego wykonaniu, o którym sam zresztą się gorąco wypowiada.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

– Jestem bardzo podekscytowany kolejnym sezonem. Szkoda, że w zeszłym roku przydarzyła mi się kontuzja, bo sezon zaczęliśmy naprawdę dobrze. Ja również dobrze wszedłem w rozgrywki. Mam jednak wobec siebie bardzo wysokie wymagania, dlatego z niecierpliwością czekam na ten sezon – przyznaje Zach LaVine przed startem sezonu NBA 2026/27.

Nazwisko Zacha LaVine’a pojawiło się w naszym dzisiejszym artykule o ośmiu gwiazdach ligi walczących o ostatni wielki kontrakt. Pisaliśmy o nim w następujący sposób:

„Zach LaVine – od 49 mln dolarów do walki o zaufanie

Zach LaVine wykorzystał opcję zawodnika wartą 49 mln dolarów na sezon 2026/27. To była racjonalna decyzja, ponieważ na rynku wolnych agentów trudno byłoby mu znaleźć dziś podobne pieniądze.

Następne lato będzie jednak dużo ważniejsze. LaVine zagrał tylko 39 meczów poprzedniego sezonu, notując 19 punktów przy 39 proc. skuteczności za trzy. Wciąż potrafi zdobywać punkty i rzucać, ale kluby będą patrzyły przede wszystkim na zdrowie, wiek i ograniczenia w obronie. W jego przypadku nie chodzi już o kolejny maksymalny kontrakt. LaVine musi pokazać, że nadal zasługuje na wieloletnią umowę wartą ponad 20 mln dolarów rocznie.

Oczekuje się od niego, że stanie się kimś takim, jak Aaron Gordon w mistrzowskim sezonie Denver Nuggets. Trzecią opcją, która wykorzysta swoje walory. Zach ma potencjał, ale przez kilkanaście sezonów w NBA rozegrał zaledwie cztery mecze w play-offach. Czy Mercedes, który nigdy nie miał okazji rozpędzić się do 200 km/h, mimo że ma takie możliwości, nie ma prawa w końcu spróbować – i przekonać się, czy poradzi sobie przy takiej prędkości? Podobnie jest z Zachem LaVine’em, który chciałby wreszcie trafić do zespołu walczącego o coś więcej – i to najlepiej nie za „drobne”.”

Patrząc na całą karierę LaVine’a, widać dość wyraźną ewolucję: Minnesota Timberwolves zrobiła z niego zawodnika NBA, Chicago Bulls – gwiazdę, a Sacramento Kings pokazało zarówno jego największą zaletę, jak i największe ograniczenie. Bez dwóch zdań jest to świetny punktujący, ale niekoniecznie gracz, któremu chcesz powierzyć sterowanie całym atakiem. Szczególnie w Wietrznym Mieście nie chcieli się z tym pogodzić po tym, jak w lipcu 2022 roku, po drugim z rzędu wyborze do Meczu Gwiazd i pierwszym w karierze awansie do play-offów, Chicago podpisało z nim 5-letni maksymalny kontrakt wart 215,2 mln dolarów.

LaVine wiecznie młody nie będzie. Ma już 31 lat na karku i blisko 700 meczów w NBA, w których notował średnio ponad 20 punktów na spotkanie. Dwa razy wygrał konkurs wsadów, ale dał się poznać również jako bardzo dobry strzelec z dystansu. W karierze trafia niemal 39% rzutów zza łuku przy blisko sześciu próbach na mecz. Mówimy także o złotym medaliście olimpijskim z reprezentacją USA z igrzysk w Tokio w 2020 roku (rozegranych faktycznie w 2021). Wciąż jednak czeka na tytuł mistrzowski. W jego przypadku nie ma przy tym tak zażartej dyskusji, jaka przez lata towarzyszyła chociażby Chrisowi Paulowi. Problem polega na tym, że LaVine nigdy nie znalazł się z drużyną na poziomie, który pozwalałby mu realnie rywalizować o mistrzostwo.

Wygasająca umowa oraz środowisko bez presji to dwa argumenty za tym, żeby w końcu stanąć na wysokości zadania i spróbować wywalczyć sobie transfer do lepszego zespolu. Taki cel powinien sobie obrać w tym sezonie Zach LaVine, jeśli nie chce całkowicie zmarnować swojego potencjału.

Artykuł, o którym wspominamy w tekście, znajdziecie tutaj:


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany