Stephen Curry powoli zbliża się do końcowego etapu i coraz częściej pojawiają się pytania o to, czy 38-letni rozgrywający zakończy ją w Golden State Warriors. W końcu sam koszykarz postanowił odnieść się do tych spekulacji. Czy zostanie w GSW?
Stephen Curry wystąpił niedawno w programie CNBC, gdzie został zapytany o swoją przyszłość. Odpowiedział jednoznacznie, że nie zamierza na razie myśleć o zmianie klubu i podkreślił, że chce zakończyć karierę jako gracz Golden State Warriors.
– Zawsze mówiłem, że chcę być związany z Golden State Warriors na całe życie i z tym, co tam zbudowaliśmy – powiedział Stephen Curry.
Koszykarz odniósł się również do sytuacji kontraktowej.
– To, że mogę w tym roku ponownie zagrać z Draymondem i trenerem Kerrem… Cała ta kwestia kontraktów, to NBA z roku na rok, jest szalona. Wszystko zmienia się bardzo szybko. Kwestie kontraktowe same się ułożą – zaznaczył.
Rozgrywający wchodzi w ostatni rok obecnej umowy, dlatego teoretycznie po sezonie 2026/27 będzie mógł zostać niezastrzeżonym wolnym agentem. Na razie nic nie wskazuje jednak na to, aby tak się stało. Według doniesień obie strony są zainteresowane przedłużeniem współpracy.
Stephen Curry jest zawodnikiem Golden State Warriors od 2009 roku, kiedy klub wybrał go z siódmym numerem draftu. W barwach Warriors rozegrał już 17 sezonów, w których zdobył cztery mistrzostwa NBA. Dwukrotnie został wybrany MVP sezonu zasadniczego. Ma na koncie 12 występów w Meczu Gwiazd i 11 wyborów do najlepszych piątek sezonu All-NBA.
W całej karierze Curry zanotował średnio 24,8 punktu, 4,7 zbiórki i 6,3 asysty na mecz. Jest również rekordzistą NBA pod względem liczby trafionych rzutów za trzy. W marcu 2025 roku został pierwszym zawodnikiem w historii ligi, który przekroczył granicę 4000 celnych trójek w sezonie zasadniczym.
W sezonie 2025/26, w 43 rozegranych spotkaniach, Curry zdobywał średnio 26,6 punktu, 3,6 zbiórki i 4,7 asysty. Właśnie dlatego jego deklaracja dotycząca pozostania w Warriors ma szczególne znaczenie – mowa o zawodniku, który całą swoją karierę spędził w jednym klubie i stał się jego najważniejszą postacią.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!









