Anthony Edwards promuje trzeci model swoich butów adidas – AE3 – dokładnie w swoim stylu. W nowym reklamowym, chyba można to nazwać, skeczu lider Minnesota Timberwolves kpi z wieku LeBrona Jamesa, żartuje z włosów Jaylena Browna, wbija szpilkę Jalenowi Brunsonowi, a na koniec nie oszczędza nawet swojego nowego kolegi, LaMelo Balla. Przekaz reklamy jest prosty. Edwards zapowiada sezon bez uprzejmości i używa stwierdzenia, że klatka jest otwarta, a pies spuszczony ze smyczy.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Jak przystało na lidera Wolves spot jest nietuzinkowy, niestandardowy, wychodzący poza schematy, czyli „z jajem”. Oczywiście Edwards chce pokazać swoje nowe buty – adidas AE3, ale robi to w nietypowy sposób, bo ma to być seria skeczów reklamowych o nazwie „MINNATLANTASOTA”. Edwards wciela się w rolę gospodarza fikcyjnego programu telewizyjnego, ale zamiast mówić o technologii butów czy kolorystyce, to robi to, co lubi najbardziej, czyli „przygaduje innym”.

Edwards zapowiada, że w tym sezonie nie zamierza grać fair. Najmocniejsza aluzja dotyczy LeBrona Jamesa. Nazywa go „Big Dogiem”, który miał trafić do Minnesoty, ale ostatecznie wybrał Filadelfię.

– Skoro mowa o starej szkole, widzieliście, gdzie skończył Big Dog? Miał dołączyć do mnie w Minnesocie, ale chyba jego kolana nie wytrzymałyby zimna – zażartował na początek Edwards.

Na tym jednak nie kończy. Gwiazdor Timberwolves dodaje, że dobrze rozumie decyzję LeBrona o wyborze Philadelphia 76ers, bo w Filadelfii mają być „najlepsi fryzjerzy na świecie„. Następnie dorzuca uwagę o Jaylenie Brownie. Chodzi o to, że zarówno LeBron jak i Brown łysieją, a Brown nawet próbował to ukryć nakładając specjalny puder na włosy, który zostawiał ślady na koszulkach przeciwników.

Osobną szpilkę wbił w Jalena Brunsona. – Jeśli jesteś ze mną na boisku, każdy może oberwać. Nawet twój tata. Nie obchodzi mnie, czy jest asystentem trenera.

To oczywiście nawiązanie do Ricka Brunsona, ojca rozgrywającego New York Knicks, który pracuje w sztabie zespołu.

Edwards żartuje sobie również z LaMelo Balla, którego nazywa swoim bratem bliźniakiem sprowadzonym do Twin Cities. Mówi, że razem trenują i robią wiele rzeczy, ale jednej na pewno nie zrobią. – Nie będziemy jeździć jednym samochodem. Jeśli on prowadzi, nie wsiadam – rzuca Edwards.

To nawiązanie do faktu, że Ball miał kilka miesięcy temu wypadek samochodowy. Nic poważnego mu się nie stało, ale swoje drogie auto skasował.

Na końcu Edwards wraca do butów. Zapowiada, że gdy założy swoje AE3 to „będzie po wszystkim”, zwłaszcza dla „wiecie kogo”. Nie wymienia jednak konkretnego rywala.

Anthony Edwards w naturalny dla siebie sposób przedstawia się jako zawodnika z charakterem, pewnego siebie, zaczepiającego innych nie obawiającego się żadnej rywalizacji.

Jak widać reklama przyniosła spodziewany efekt, bo uznaliśmy w redakcji, że jest na tyle zabawna, że warto o niej napisać.

Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    7 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany