W świecie NBA, gdzie większość menedżerów stara się po prostu przetrwać kolejny sezon, Sam Presti z Oklahoma City Thunder zdaje się operować w innej wymiarowej rzeczywistości. Podczas gdy inne zespoły skupiają się na podstawowych ruchach kadrowych, 48-latek przeprowadził serię transakcji, które eksperci określają mianem „trójwymiarowych szachów”, mających na celu nie tylko wzmocnienie własnego składu, ale przede wszystkim strategiczne osłabienie największych rywali: Denver Nuggets oraz San Antonio Spurs.



Najgłośniejszym ruchem ostatnich dni było podpisanie przez Oklahoma City Thunder tzw. „offer sheet” z zastrzeżonym wolnym agentem, Spencerem Jonesem. Sam Presti zaoferował zawodnikowi Denver Nuggets dwuletni kontrakt opiewający na 12 milionów dolarów. Choć na pierwszy rzut oka kwota ta nie wydaje się zawrotna, dla struktury finansowej ekipy z Kolorado okazała się pułapką bez wyjścia. Popularne „Samorodki” miały zaledwie 48 godzin na wyrównanie oferty, co ostatecznie uczyniły w niedzielę, jednak cena tej decyzji jest dla nich ogromna.

Wyrównując kontrakt Jonesa, Nuggets przekroczyli rygorystyczny próg podatkowy znany jako „second apron”, stając się obecnie jedyną drużyną w lidze z takimi ograniczeniami. Wiąże się to dla nich nie tylko z drastycznym wzrostem podatku od luksusu – z 36 do 68 milionów dolarów – ale przede wszystkim z niemal całkowitym paraliżem elastyczności kadrowej. Denver straciło m.in. możliwość przeprowadzania transakcji typu „sign-and-trade”, co bezpośrednio uderza w ich negocjacje z inną gwiazdą, Peytonem Watsonem, który oczekuje kontraktu na poziomie 25-28 milionów dolarów rocznie.

– NBA jest tak nieobliczalna, ponieważ Sam Presti może nacisnąć jeden przycisk i podłączyć całe offseason Nuggets pod respirator – zauważył na portalu X Damien Peters z Basketball Network.

Presti nie poprzestał jednak na destabilizacji tylko jednego z potencjalnych rywali. Równie intrygujące są jego ruchy transferowe w kierunku Atlanta Hawks, które uważa się za wymierzone w… San Antonio Spurs. Thunder oddali do Georgii takich zawodników jak Lu Dort i Aaron Wiggins za relatywnie niską cenę, co natychmiast wzmocniło rotację zespołu z Konferencji Wschodniej. Dlaczego jednak miałby to być problem dla organizacji z Teksasu? Odpowiedź tkwi w draftowych zasobach.

San Antonio posiada wybór w pierwszej rundzie draftu 2027 należący do Hawks. Poprzez wzmocnienie składu Atlanty, Presti potencjalnie może sprawić, że „Jastrzębie” będą wygrywać więcej meczów, co automatycznie obniży wartość rzeczonego picka, na który tak bardzo liczyli Spurs. To posunięcie pokazuje bezwzględność 48-latka w dążeniu do dominacji na Zachodzie, zwłaszcza po bolesnej porażce właśnie z tym rywalem w siedmiu meczach tegorocznych finałów konferencji.

– Nigdy nie rozumiałem, dlaczego drużyny NBA tak chętnie pomagają wszystkim dookoła. To był ruch w starym, bezwzględnym stylu Reda Auerbacha — podejście w rodzaju: „próbujemy zaszkodzić naszemu rywalowi” – podsumował działania menedżera OKC Bill Simmons.

Aby jednak móc pozwolić sobie na takie zagrywki, Presti najpierw musiał uporządkować własne podwórko. Przedłużenia kontraktów Jalena Williamsa i Cheta Holmgrena groziły Thunder ogromnymi karami finansowymi. Zeszłoroczny Executive of the Year przeprowadził jednak serię odważnych ruchów kadrowych, na czele z oddaniem Isaiaha Joe do Detroit Pistons, co pozwoliło jego zespołowi zaoszczędzić aż 140 milionów dolarów na podatku od luksusu.

Zejście poniżej drugiego progu otworzyło przy okazji nowe możliwości finansowe. Thunder odzyskali dostęp do wyjątków w rodzaju „taxpayer mid-level exception”, które Presti wykorzystał do uderzenia w strukturę płacową Denver Nuggets. To kolejny dowód na to, że Oklahoma City buduje przewagę nie tylko dzięki talentowi zawodników, ale również dzięki świetnym decyzjom podejmowanym poza parkietem.

– Sam Presti kompletnie ogrywa wszystkie pozostałe drużyny NBA. Wpędził Nuggets w sytuację bez wyjścia — w ciągu zaledwie 48 godzin muszą albo znaleźć zespół do przeprowadzenia sign-and-trade’u dla P-Wata, albo pozwolić Jonesowi odejść, albo pogodzić się z tym, że będą musieli zapłacić obu zawodnikom… To po prostu bezlitosne – skomentował jeden z obserwujących na portalu X i trudno się z tym nie zgodzić. Dzisiejsze NBA to gra, w której każdy ruch ma konsekwencje, a Presti udowodnił, że potrafi wygrać strategiczną bitwę, zanim jeszcze ktokolwiek odda pierwszy rzut.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    17 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany