Boston Celtics mieli złożyć ofertę Milwaukee Bucks w sprawie transferu Giannisa Antetokounmpo – przekazał Bill Simmons. Znany dziennikarz nie zdradził jednak szczegółów, ale w ten sposób jako kolejny potwierdził, że bostońska ekipa rzeczywiście może kręcić się wokół greckiego skrzydłowego, który być może już w najbliższych dniach zmieni klub.
Nadal nie wiadomo, gdzie będzie grał Giannis Antetokounmpo w przyszłym sezonie. Zbliżamy się jednak wielkimi krokami do draftu. Co więcej, po zakończeniu finałów oficjalnie już drużyny znów mogą dokonywać transferów z udziałem zawodników. W związku z tym nasilają się plotki dot. przyszłości Giannisa, który niewątpliwie jest jednym z najważniejszych zawodników na rynku. Niemal cała liga czeka na rozstrzygnięcie tej sprawy, zastanawiając się, co zrobią Milwaukee Bucks.
Od jakiegoś czasu mówi się, że w grze o greckiego skrzydłowego są też Boston Celtics. Teraz te informacje niejako potwierdził Bill Simmons. Według jego źródeł, władze Celtics złożyły nawet ofertę.
– Myślę, że już w to wskoczyli. Z tego, co słyszałem, to w ubiegłym tygodniu złożyli ofertę. Nie wiem, co dokładnie było w tej ofercie, ale są w tym wyścigu – przekazał Simmons.
Warto pamiętać, że twórca portalu The Ringer nigdy tak naprawdę nie był tym, który podawał sprawdzone informacje transferowe. Z drugiej strony, Simmons jest przy NBA od wielu, wielu lat i z pewnością ma swoje dojścia i źródła. Dlatego jeśli coś gdzieś usłyszał, to można zakładać, że coś może być na rzeczy.
The Athletic nie tak dawno informował, że Giannis Antetokounmpo jest otwarty na podpisanie przedłużenia kontraktu z Celtics, jeśli rzeczywiście trafiłby do Bostonu. Ewentualny transfer wymagałby od Celtów najpewniej oddania Jaylena Browna, który mógłby trafić do trzeciego zespołu – na przykład do Atlanta Hawks czy New Orleans Pelicans.
W międzyczasie wciąż słychać o próbach Miami Heat, którzy nie ustają w swoich staraniach, jeśli chodzi o ściągnięcie do siebie Antetokounmpo. Według ostatnich doniesień oferta Heat ma na ten moment wyglądać następująco: Tyler Herro, Kel’el Ware, Jaime Jacquez Jr. i 13. wybór w tegorocznym drafcie. Ekipa z Miami miałaby też jeszcze dorzucić kilka innych wyborów w drafcie.










