Tuż po zakończeniu drugiego meczu półfinału Konferencji Zachodniej z Oklahoma City Thunder Austin Reaves podszedł do sędziów i starał się im wytłumaczyć, dlaczego jego zdaniem gwizdali przeciwko Los Angeles Lakers. Thunder odnieśli przekonujące zwycięstwo i prowadzą w serii już 2-0. Jednak w trakcie spotkania pretensje w kierunku arbitrów zgłaszali nie tylko Reaves, ale także LeBron James i JJ Redick. Czy mieli rację? Przyjrzyjmy się niektórym sytuacjom.



Choć Oklahoma City Thunder przegrywali do przerwy z Los Angeles Lakers w drugim meczu półfinału Konferencji Zachodniej, to po zmianie stron nie pozostawili wątpliwości, kto jest drużyną lepszą. Trzecią kwartę wygrali różnicą 14, a ostatnią pięciu punktów. Ostatecznie wynik wyniósł 125:107, dzięki czemu obrońcy tytułu obronili swój parkiet i teraz będą chcieli zamknąć serię w Los Angeles. Po samym spotkaniu mówi się jednak więcej o kontrowersjach sędziowskich, na które zwracali uwagę gracze i trener Lakers.

— Powiedziałem niedawno z sarkazmem, że to najbardziej uciążliwa drużyna, która nie popełnia fauli. To znaczy, mają kilku graczy, którzy faulują przy każdej akcji… Trudno się z nimi gra. Trudno się z nimi gra, więc trzeba po prostu odgwizdywać faule, gdy są popełniane, a oni faktycznie faulują — powiedział po meczu JJ Redick.

Pretensje zaczęły się już w pierwszej kwarcie, gdy na cztery minuty i 40 sekund przed jej końcem LeBron James ograł Lu Dorta i zakończył akcję spod kosza. W jej końcowym fragmencie próbował go zablokować jeszcze Jaylin Williams, który wpadł w skrzydłowego. LBJ upadł na parkiet i w kolejnych sekundach wyraźnie bolało go prawe biodro. Chwilę później wydawało się, że przy próbie wejścia na kosz faulowany był Austin Reaves. Gwizdek sędziów jednak dalej milczał. JJ Redick stanął w obronie swoich zawodników.

Zobaczcie na tym nagraniu jak to wyglądało:

Redick nie poprzestawał na kłótniach z sędziami także w kolejnych fragmentach meczu. Na Jaxsonie Hayesie pokazywał jednemu z arbitrów, w jaki sposób gracze Thunder w nielegalny sposób utrudniają grę Lakers. Powstrzymać go próbowali niezdolni do gry zawodnicy z Los Angeles, ale to nic nie dało. Szkoleniowiec skończył z przewinieniem technicznym już w pierwszej kwarcie.

Na początku drugiej odsłony James wbiegł w Alexa Caruso, który upadł na parkiet. Sędziowie zinterpretowali to jako faul w ataku. Siedzący na ławce rezerwowych Luka Doncić tylko rozłożył ręce w geście niedowierzania. W kolejnej akcji Thunder zanotowali akcję 2+1. James wciąż zgłaszał zażalenia do wcześniejszej decyzji.

Podczas powtórki faulu w ataku LeBrona, komentujący ten mecz trener Stan Van Gundy powiedział „to nie jest faul w ataku, to gwizdek jak ze szkoły średniej„. Miał na myśli oczywiście poziom sędziowania, gdzie w rozgrywkach szkolnych arbitrzy są mniej doświadczeni i po prostu częściej się mylą.

Na tym nagraniu zobaczycie ten faul LeBrona:

Na początku trzeciej kwarty znów się zagotowało. Shai Gilgeous-Alexander pociągnął za ramię Austina Reavesa, który padł na parkiet. Odgwizdany został faul w ataku. Po chwili sędziowie przeanalizowali sytuację na powtórkach. Przy okazji przewinienie techniczne otrzymał Caruso. Arbitrzy ostatecznie uznali, że SGA w sposób „rażący” faulował Reavesa, a więc był faul niesportowy (flagrant).

Na 30 sekund przed końcem James zdobył punkty spod kosza i znów rozkładał ręce w kierunku sędziów, twierdząc, że był faulowany przez Caruso. 10 sekund później pod drugim koszem James i Caruso wymienili się ze sobą kilkoma mocnymi zdaniami. Redick zwrócił uwagę, że James nie dostaje gwizdków, w sytuacjach, w których jest faulowany.

— LeBron ma najgorszą reputację, jeśli chodzi o odgwizdywanie fauli, spośród wszystkich gwiazd, jakie widziałem. Gram z nim już od dwóch lat. Niżsi zawodnicy, bo potrafią zagrać teatralnie, zazwyczaj wywalczają więcej fauli, a wyższym graczom, o budowie LeBrona, jest ciężko. On jest po prostu miażdżony. Dzisiaj znowu dostał niezłą dawkę ciosów — ocenił Redick.

— I to nie jest nic nowego. Nie dotyczy to tylko tej ekipy sędziowskiej ani tej serii. Często popełnia się na nim faule, a one nie są odgwizdywane. Ten facet dostaje w głowę częściej niż jakikolwiek inny gracz, którego widziałem podczas wjazdów pod kosz, a rzadko kiedy to odgwizdują — dodał szkoleniowiec Lakers.

Gdy do końca meczu pozostawało osiem minut, SGA wszedł na kosz, ale był dość mocno faulowany przez Reavesa. W to wszystko wmieszał się też wracający James. Przez dłuższą chwilę LBJ rozciągał bolący go nadgarstek. Tym razem jednak sędziowie uznali, że nie był faul niesportowy, a zwykły.

Tuż po zakończonym spotkaniu Reaves podszedł do arbitrów, by powiedzieć im o swoich racjach. Na parkiecie zrobiło się dość tłoczno. Wraz z Reavesem podeszło kilku innych graczy Lakers.

Wcześniej, bo w połowie czwartej kwarty Reaves starł się z Johnem Goble, jednym z sędziów. Zdaniem Reavesa Goble stracił nad sobą panowanie.

— Czułem, że przez cały wieczór zachowywałem się wobec nich z szacunkiem. To znaczy, w przeszłości milion razy mówiłem o wiele gorsze rzeczy. Kiedy wykonywaliśmy rzut sędziowski, a [gracze Thunder] zmieniali miejsca, chciałem przejść na drugą stronę, bo oni mieli tam swojego gracza, po prostu starałem się zachować przewagę. A [Goble] odwrócił się i po prostu krzyknął mi prosto w twarz. Pomyślałem, że to brak szacunku — stwierdził Reaves.

Sam James nie miał zamiaru rozmawiać na temat pracy arbitrów po zakończonym spotkaniu.— Przegrywamy 0-2 — stwierdził. Nie chciał też komentować słów Redicka o tym, że jest niesprawiedliwie traktowany przez sędziów.

— Emocje są nieodłączną częścią koszykówki. Myślę, że jednym z powodów, dla których sędziowie traktują Thunder w taki sposób, jest to, że nie okazują emocji, a to ich zasługa. To znaczy, naprawdę wyeliminowali emocje z gry. Są bardzo zgrani. Nie narzekają na sędziów i być może to im się opłaca, nie wiem — przyznał Redick.

— Nie mamy wpływu na sędziów. Więc naprawdę nic nie możemy na to poradzić. Musimy po prostu grać dalej. To obrońcy tytułu. [Sędziowie] okazują im szacunek. Nieważne. Nic nie możemy na to poradzić — stwierdził Rui Hachimura.

Po meczu wypowiedzi Redicka komentowali jeszcze eksperci w studiu Amazon Prime. – To po prostu część trenowania, musisz 'urabiać’ sędziów. Musisz przygotować sobie pozycję pod kolejny mecz i to jest po prostu część playoffów – stwierdił Steve Nash.

Udonis Haslem bronił LeBrona. – Grałem z nim w jednej drużynie. On faktycznie ma u sędziów inne traktowanie. Czasami sędziowie sędziują osobie zamiast meczu. A jeśli sędziujesz mecz jako grę, to LeBron zdecydowanie powinien dostać więcej niż pięć rzutów wolnych w dwóch meczach. To szaleństwo, nie rozumiem tego. On gra fizycznie, atakuje, wchodzi pod kosz, walczy. On naprawdę jest traktowany inaczej przy swoim wzroście i swojej wadze. Kiedy tam wchodzi, jest jak byk w składzie porcelany i ciała zaczynają się przesuwać. Ale tak, on jest faulowany – uważa Haslem.

Z tą tezą, że wysocy i silni zawodnicy dostają mniej gwizdków zgodził się też Blake Griffin. – Pamiętam, jak w moim debiutanckim sezonie byłem sfrustrowany. Czułem, że jestem często faulowany, a nie staję na linii rzutów wolnych zbyt często. Zorganizowałem spotkanie z Kiki Vanderwayem (z władz NBA – przyp. red.), a on powiedział, że przez niektóre z tych kontaktów mogę po prostu przejść. A ja na to: 'Ale to jest kontakt, wiesz?’. Dla niektórych sędziów to jest trudne, a czasem, gdy jesteś duży i silny, to ten kontakt wydaje się niewielki i nie są chętni, by to odgwizdywać.

Dirk Nowitzki zapytany, czy też chodził na spotkania z władzami ligi na temat sędziowania powiedział, że mieli w Dallas specjalistę od dyskusji z sędziami o sędziach. – Miałem kilka rozmów w drodze do wyjścia z hali, kiedy mnie wyrzucali z boiska. Więc nie wiem, czy można to tak nazwać. Ściągałem koszulkę, rzucałem ją w tłum i mówiłem, co tylko chciałem powiedzieć w drodze do wyjścia. Mark Cuban robił to za nas. Był agresywny, dostał kilka kar finansowych w trakcie swojej kariery.

Od rana temat gwizdków w meczu Thunder – Lakers jest „grzany” przez amerykańskie media. Jay Williams stwierdził, że wczorajszy mecz był jednym z najgorzej sędziowanych spotkań jakie widział od wielu lat. Wskazał, że uosobieniem tego była sytuacja, w której wszyscy trzej arbitrzy patrzyli na tę samą akcję na parkiecie i zdecydowali się nie przyznać LeBronowi dodatkowego rzutu wolnego i zaliczyć punktów, kiedy ewidentnie faul był przy rzucie.

Zdaniem dziennikarza Tima MacMahona, to nie sędziowie są prawdziwym powodem, dla którego Lakers przegrywają w tej serii 0:2. MacMahon podkreślił, że Thunder to zespół niezwykle trudny do sędziowania, grający bardzo fizyczną, ale zdyscyplinowaną obronę bez faulowania. Zauważył on, że Lakers mają znacznie większe powody do zmartwień, a sędziowanie znajduje się daleko na liście przyczyn ich porażek.

Podczas tej dyskusji zwrócono też uwagę na to, że w trzeciej kwarcie, gdy gwiazdor rywali, Shai Gilgeous-Alexander, siedział na ławce z powodu problemów z faulami, Thunder zdominowali grę i zrobili serię punktową 22 do 4. Co gorsza, Lakers trafiali w tym meczu ze świetną, 50% skutecznością z gry, a i tak przegrali różnicą 18 punktów, co jasno uwypukla ich ogromne braki w defensywie oraz fakt popełnienia aż 21 strat w tym spotkaniu.

Całą tę dyskusję w studiu ESPN zobaczycie tutaj:

Głos zabrał też Kendrick Perkins, któremu również nie podobało się sędziowanie w tym spotkaniu.

Teraz seria przeniesie się na dwa mecze do Los Angeles. Lakers spróbują wyrównać, a Thunder zamknąć rywalizację. Mecz nr trzy w nocy z soboty na niedzielę o godz. 2.30 polskiego czasu.


Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

Tak dziś wygląda sytuacja w play-offach NBA:

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    38 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany