Finał NBA: 20 trójek i wygrana Warriors, ale kontuzja Duranta!

114
19411

Po wyczerpującym i bardzo emocjonalnym meczu, Golden State Warriors wyrwali Toronto Raptors zwycięstwo na ich własnym parkiecie i doprowadzili do spotkania numer sześć w wielkim finale. Seria wraca do Oakland na ostatni mecz w Oracle Arena, gdzie obecni mistrzowie staną przed szansą doprowadzenia do remisu. W piątym spotkaniu Warriors trafili aż 20 razy za trzy punkty, co jest rekordem finałów NBA (na wyjeździe).

TORONTO RAPTORS – GOLDEN STATE WARRIORS 105:106 (3-2)


STATYSTYKI

– Gdy Golden State Warriors znaleźli się pod ścianą, Kevin Durant nie miał czasu, by dalej odpoczywać. Jego powrót był bez wątpienia największą historią przed rozpoczęciem spotkania. Jego pierwszy kontakt z piłką skończył się trójką po asyście Stephena Curry’ego. GSW zaczęli od 5/5 z dystansu. Mimo to na 5 minut przed końcem kwarty akcja 2+1 Kawhiego Leonarda doprowadziła do wyrównania 19:19 po tym, jak GSW ustalali tempo w pierwszych fragmentach meczu. Dla obu ekip była to głównie gra źle wymierzonych podań i za szybkich decyzji.

– 7/9 z dystansu GSW i tylko 1/6 Raptors pozwoliły Warriors prowadzić po pierwszej kwarcie 34:28. Niestety zaraz na początku drugiej w ekipę z Oakland uderzył kolejny piorun. Kevin Durant źle postawił nogę i odnowił uraz. Nie było mowy, by miał wrócić do gry, o czym doskonale zdawał sobie sprawę. Pokazał wiele serca, ale koniec końców ciało nie pozwoliło mu na kontynuowanie tej walki. Zaraz potem na parkiecie pojawił się DeMarcus Cousins organizując osobisty run 7:0. W połowie kwarty GSW prowadzili 13 punktami po akcji 3+1 Curry’ego. Gospodarzom wystarczyło jednak zwiększyć intensywność w obronie i zmusić rywala do kilku prostych błędów, by przewaga zmalała do 6 punktów jeszcze przed zejściem ekip do szatni.

NBA: Durant wrócił i doznał kontuzji. Wygląda poważnie!

– Na tym etapie Warriors potrzebowali agresywnie grających w ataku Curry’ego i Thompsona. To właśnie ta dwójka w trzeciej kwarcie od nowa budowała przewagę swojej drużyny. Raptors reagowali agresywną obroną i skupieniu niemal całej uwagi na dwójce liderów rywala. Trzecia kwarta skończyła się remisem i Kerr nagle w czwartej do gry wystawił… Jordana Bella. W czwartej kwarcie najważniejszego meczu sezonu naprawdę zaryzykował. Wynikało to w głównej mierze z faktu, że Kevon Looney odnowił urazu żeber i nie mógł wrócić na końcówkę spotkania. Na 5 minut przed końcem czwartej kwarty trójka Leonarda i potem wjazd pod kosz dały Raptors prowadzenie 98:95.

Leonard zdobył 10 kolejnych punktów i obrona Warriors nie miała pojęcia, jak sobie z nim poradzić. Run 12:2 postawił gospodarzy w dobrej pozycji do zakończenia meczu zdobyciem tytułu. W kluczowym momencie sędziowie nie uznali dobitki Cousinsa, która mogła zmniejszyć stratę GSW do punktu. Chwilę później jednak, Curry wykorzystał błąd Kyle’a Lowry’ego i trafił trójkę na remis. Jeszcze jedno posiadanie i tym razem Thompson, nagle Warriors wyszli na 3-punktowe prowadzenie. Raptors dostali jednak swoją doskonałą szansę. Na 15 sekund przed końcem, przy wyniku 106:105 dla Warriors, Cousins popełnił faul w ataku. Próbował Leonard, szukał miejsca VanVleet, rzucał Lowry, ale obrona GSW zrobiła swoje.

– Najlepiej punktującym graczem na parkiecie był Curry zdobywając 31 oczek (10/23 FG, 5/14 3PT, 6/6 FT), 8 zbiórek i 7 asyst. 26 punktów i 7/13 z dystansu Klaya Thompsona. Dla Raptors 26 punktów (9/24 FG, 2/7 3PT), 12 zbiórek, 6 asyst, 2 przechwyty i 2 bloki zanotował Leonard. Gramy dalej!

MECZ 6: 13 czerwca, noc z czwartku na piątek godz. 3:00
Golden State Warriors – Toronto Raptors

*MECZ 7: 16 czerwca, noc z niedzieli na poniedziałek godz. 2:00
Toronto Raptors – Golden State Warriors

* jeśli będzie konieczny

Nike obniżyło ceny produktów NBA!


114
Dodaj komentarz

avatar
30 Comment threads
84 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
54 Comment authors
BenszypXpertAdrian WojnarowskiLedig Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ter
Gość
Ter

Brawo dla trenera Toronto… 12-2 run i posiadanie a gość bierze czas i zabija momentum swojej drużyny…

Tonasz
Gość
Tonasz

To chyba Lowry poprosił nie trener 😞

Brewin
Gość
Brewin

Dokładnie, kto bierze czas w takim momencie? Bierzesz czas żeby zmienić coś w grze, no i zmienili, na run dla gości.

Ter
Gość
Ter

Nurse wzial czas, na konferencji się tłumaczył że chciał dać odpocząć chłopakom, i dał ale tym z przeciwnej drużyny. Za oceanem się z niego śmieją . Druga rzecz czemu nie wzial czasu na 15 sekund przed koncem żeby zaplanować akcje. Nurse pewnie zostanie jak wygrają mistrzostwo, następny Tyron Lue , ale jak przegrają powinni go zwolnić bo gość podejmuje masę głupich decyzji.

The Big Fundamental
Gość
The Big Fundamental

Nie przesadzajcie z tym Nursem. Podjal glupia decyzje w koncowce fakt ale nie generalizujcie. Ktos ta druzyne doprowadzil do finalu, ktos ja wyprowadzil praktycznie z 0-3 z Bucks. Spokojnie nadal Tor prowadzi 3-2 a on tez sie jeszcze uczy z kazdym meczem;)

Luk
Gość
Luk

WOW!!! GSW pokazali serce i wole walki, było widać ile daje Durant. Uciekli spod gilotyny, ale bez niego cały czas faworytem są Raptors. Wygrać dwa mecze bez niego? Jak to zrobią to zapiszą się w historii.

szyp
Gość
szyp

Bez Duranta osiągnęli najwyższą przewagę, ale pod koniec Toronto docisnęło więc odskoczyli

Manek
Gość
Manek

Pokazali klasę, zaczęli z wysokiego C, siedziała im trójka, a i tak ledwo uciekli z pod gilotyny.

K-Pax
Użytkownik

GSW jeśli wygrają u siebie to myślę , że zdobędą mistrza.Dobranoc , idę spać.

potwor z oakland
Gość
potwor z oakland

Craptors dzis przegrali tytul. Gsw ich teraz rozniesie curry mvp. Nie pomogly im kontuzje ani sedziowie po prostu gsw jest nie do pokonania
Dubs in 7

Kamil
Gość
Kamil

Hahaaa o powtorek wrócił 😁 a gdzie byłeś po meczy nr 4? Wierny kibic 😁 wróć tu w piątek o tej samej porze ok? Pozdrawiam

Tomek81
Użytkownik
Tomek81

Potwor z Oakland ? To chyba ty na poczatku serii pisales ze sa tylko dwa mozliwe scenariusze … 4-0 dla Dubs albo -4 dla TOR ? 🙂

mariano
Gość
mariano

Toronto to chyba jednak nie chce tego mistrzostwa…momment w ktorym kawhai odpalil wydawalo sie ze jest po meczu a tu nagle taki zwrot akcji…straszne bledy greena i cousinsa w koncowce a mimo to gsw wygrywa. Lowry nie trafil z czystej pozycji trojki przy prowadzeniu 103-100 i wtedy sie zaczelo…Toronto niepotrzebnie musi grac dalej a gsw ma szanse na 7 mecz bedzie ciekawie…swoja droga niepotrzebnie durant wracal skoro nie jest w pelni sil teraz kolejna kontuzja

Czesio1
Gość
Czesio1

Każdy kolejny mecz może skończyć sezon. Co miał wiec Durant do stracenia? A do zyskania kolejny tytuł, wszystko wskazuje na to, że pożegnalny z GSW.

Kamil
Gość
Kamil

Co miał Durant do stracenia? Być może karierę…

Paweł M.
Gość
Paweł M.

Właśnie… ciekawe co teraz z jego agenturą… liczę, że dostanie teraz extension od GSW. NYK nie wezmą go za maxa z zerwanym Achillesem. Życie pisze różne scenariusze.

xionc
Gość

wydawało mi się, że KD miał opcję zawodnika za 31.5mln $ (osobiście liczyłem, że i tak pozostałby lub kolejny 1+1 kontrakt)

xionc
Gość

Czesiu, jeśli KD ma teraz kontuzję, to zostanie w GSW na drugi rok kontraktu, by się wyleczyć.
Pożegnalny to mecz z halą w Oakland, bo przenoszą się za most.

Czesio1
Gość
Czesio1

Obyś był dobrym prorokiem xionc.

potwor z oakland
Gość
potwor z oakland

Za to ze fani craptors sie cieszyli kiedy kd zlapal kontuzje to teraz dostana baty. Co za tepa widownia ciszyc sie z czyjejs kontuzji.
Craptors teraz przegraja ten final i stanal sie najwiekszym posmiewiskiem w historii

irek
Gość
irek

ej kolego ja tez chce zeby GSW wygralo final!!! ale nie prowokuj swoimi komentarzami innych kolegow na tej stronie! lepiej sie pomodl do Pana Jezusa o wygrana GSW bo tylko on moze im pomoc :)!

Ben
Gość
Ben

Brawo Irek. Też mnie wkurza jak z porządnego forum o NBA tworzy jakieś dziwne przepowiednie i niestworzone historie. Ja kibicuje Raptors i jakoś za kołnierze nie musimy się od razu łapać. Pozdrawiam

Adrian Wojnarowski
Gość
Adrian Wojnarowski

Tylko nie mi nie mów, że nie posikałeś się w majtki ze szczęścia, kiedy to stworzenie zwane ZAZA umyślnie wyeliminowało Leonarda w finałach Zachodu 2 lata temu. A co do największych pośmiewisk w historii, to chyba jednak ten niechlubny tytuł nadal jest w rękach GSW za to 3-1

Czesio1
Gość
Czesio1

Mimo, wszystko to stworzenie zwane przez ciebie ZAZA też jest człowiekiem.
A co do umyślności to w tamtym starciu ja tego nie widziałem ze strony Pachuli. Zwykły przypadek.

Adrian Wojnarowski
Gość
Adrian Wojnarowski

Może i zwykły przypadek, a może i nie. Tyle tylko, że CZŁOWIEK zwany Zaza ma historię bycia “dirty”, mówią o tym nie tylko zawodnicy przeciwnych drużyn, ale też trenerzy i inne osoby ze środowiska. Jak wchodzisz pod spadającego po oddanym rzucie przeciwnika, to jesteś raczej świadom, czym to się może dla niego skończyć.

Czesio1
Gość
Czesio1

Ale to przecież nie tylko Pachulia wchodzi pod spadającego gracza drużyny przeciwnej. Takich sytuacji jest masa w NBA. A do tego w tamtym konkretnym przypadku Zaza był odwrócony tyłem do Leonarda i na pewno celowości w tym zagraniu nie było.

Kuba
Gość
Kuba

Wtedy to było ewidentne celowe „zagranie”Pachulii.Nie ulega to najmniejszej wątpliwości.

Czesio1
Gość
Czesio1

Obejrzałem jeszcze raz przed chwilą to zagranie i rzeczywiście masz rację, że nie ulega najmniejszej wątpliwości, że to był PRZYPADEK, Ja tam żadnej celowości nie widzę.

Adrian Wojnarowski
Gość
Adrian Wojnarowski

A co to za argument, że nie tylko on to robi? Owszem, nie tylko jemu się to zdarzyło, co nie zmienia faktu, że to świńskie zagranie, które powinno być surowo karane. Zaza robi to i nie tylko, na YT jest mnóstwo jego brudnych zagrań, w tym faul na Leonardzie. I nie, nie był odwrócony, gdyby tak było, to nie byłoby kontuzji. W momencie wybicia się do rzutu Leonarda, Zaza poszedł do przodu, a odwrócił się dopiero, jak piłka przeleciała nad jego głową, a Leonard upadał na parkiet. Na dodatek Zaza “całkiem przypadkowo” po próbie bloku tak opuszczał ręce, że jedna… Czytaj więcej »

Czesio1
Gość
Czesio1

Taki argument że jego tylko się czepiasz nazywając to starcie umyślnym bo akurat Leonard doznał kontuzji.
I tak, tak, był odwrócony tyłem w momencie kontaktu. W chwili gdy Leonard oddawał rzut Zaza podszedł bliżej próbując zablokować rzut, po chwili się odwrócił tyłem i w tym momencie PRZYPADKOWO nadeptał na Leonarda. Gdzież ty tu widzisz celowość? To może powinien w tym momencie stać co najmniej dwa metry bo akurat Leonard rzucał? Koszykówka to gra kontaktowa i takie sytuacje się zdarzają. A że Zaza nie jest koszykarskim wirtuozem to fakt.

Adrian Wojnarowski
Gość
Adrian Wojnarowski

To musieliśmy oglądać 2 różne mecze. Jak przypadkowo, to po co dawał jeszcze krok w jego stronę? I nazywam to starcie umyślnym, bo wszyscy dobrze wiedzieli, że Kawhi gra z wcześniejszą kontuzją, więc. jak mu ktoś “poprawi” to resztę PO będzie oglądał z ławki. Owszem, koszykówka to gra kontaktowa, ale TAKIE sytuacje zdarzają się rzadko i może myślałbym inaczej, gdyby faulującym nie był ZAZA, który jest znany ze złośliwych i niebezpiecznych zagrań. I masz rację, Zaza nie jest koszykarskim wirtuozem, rzekłbym nawet, że jest tragiczny i zastanawiam się, co on robi w NBA, bo NIGDY nie widziałem jakiegoś przyzwoitego zagrania… Czytaj więcej »

Kuba
Gość
Kuba

Póki co takim są GSW w finałach 2016 i pomimo dzisiejszego wyniku nie sądzę żeby to się zmieniło.

Dzejkob
Gość

GSW powinni wygrać z 15-20ma przy takiej pomocy sędziów Toronto było cały czas w grze..oblesny mecz przez gwizdki .

Magic
Gość
Magic

pomocy sędziów dla Golden State? Chyba w druga stronę… Robili co mogli, żeby Toronto wygrało…

Czesio1
Gość
Czesio1

Dokładnie. Dziś sędziowie szczególnie w IV kwarcie robili wszystko, żeby Toronto wygrało. Najpierw ewidentne kroki Leonarda, po których bodajże Powell zdobył punkty, potem prawidłowo zdobyte punkty przy dobitce Cousinsa.

Dżejkob
Gość
Dżejkob

Człowieku piszę że GSW powinni wygrać 20 ma gdy by nie pomoc sędziów dla Toronto.

Jimmy
Gość
Jimmy

Ja też tak to wszystko zrozumiałem, że sędziowie pomagali Gsw, może dlatego, że nie stawiasz znaków interpunkcyjnych…

Czesio1
Gość
Czesio1

Jimmy, czy Ty to ten Jimmy co wczoraj grał w kosza?

kmn
Gość
kmn

zabawne. nawet w skrócie widać beznadzieję sędziowską. w 4 kwarcie khawi dwa razy zrobił kroki. ten pierwszy raz przy podaniu był wyjątkowej urody. nie pojmuję jak można takie cos puścić.
bravo goldeni. serce mistrza bije dalej.
historia duranta to jakis ponury żart…
ech pieprzone kontuzje…

xionc
Gość

kmn, potwierdzam, w powtórkach i skrótach Q4 to pasmo dziwnych gwizdków przeciw GSW, w stresie kilka błędów, ale obejrzę powtórki czy naprawdę Cousins miał faul w ataku, Green przekroczenie, dobitka i niezaliczona… sporo tego.

Czesio1
Gość
Czesio1

Z tych wymienionych przez Ciebie na pewno Green nadepnął na linię połowy boiska. Nieznacznie bo nie znacznie ale jednak tu błąd był. Widać to dopiero na powtórce. Ale jak sędziowie to od razu wyłapali skoro nie widzieli ewidentnych kroków Leonarda to już pozostanie zagadką.
Dobrze, że GSW wygrali ten mecz bo gdyby przez takiego babola Toronto wygrali mecz to sędziom powinni wlepić milionową karę.

kmn
Gość
kmn

moim zdaniem ofens kuzyna ewidentny,tak samo jak wspomniane kroki khawiego. aż sie michałowicz uniósł 🙂

Manek
Gość
Manek

Faul Cousinsa był ewidentny wjechał barem w VanVleeta, przy zasłonie, ruch całym ciałem, krok w stronę obrońcy, Green nadepnął na linię, było wyraźnie widać. Ta niezaliczona dobitka kontrowersyjna, ale czytałem, że piłka całym obwodem musi wylecieć poza obręb obręczy, także teoretycznie prawidłowa decyzja.

obiektyw
Gość
obiektyw

chłopaki sędziowie robią to co im każe Silverboy bo show/money must go on

Tytus
Gość
Tytus

No i kolejna zmiana nastrojow w komentarzach…. Jak wiatr zawieje, takie nastroje w narodzie.

Hospitalizowane, rozbite i zjedzone zywcem komentarzami GSW wygralo jedynie przewaga doswiadczenia a zarazem brakiem doswiadczenia TOR.

Jak inaczej wyjasnic rozpedzonych, jak walec TOR nad ledwo biegajacymi GSW?

Adam
Gość
Adam

Jak dla mnie to były 3 wielkie trójki. Prowadzić w finałach 3-1, mieć mecz u siebie, w końcówce prowadzić 103-97 i dać sobie walnąc run 9-0 to jest indolencja mentalna. Brawo dla Duranta ze spróbował. Szkoda Toronto, Nie skorzystali szansy z kolejna moze byc ciężka bo w porównaniu do GSW są bardziej zajechani.

Tytus
Gość
Tytus

Nie wydaje mi sie aby TOR bylo bardziej zajechane od GSW. Sa przeciez mlodsi w wiekszosci. Dlaczego tak twierdzisz?

xionc
Gość

też wygląda, że GSW bardziej zajechane, bodaj ESPN podliczyli i w ciągu ostatnich 4-5 lat GSW rozegrało 105 spotkań więcej niż Toronto a liderzy … KL ponad 20 spotkań opuścił na rehabilitację i odpoczynek, gdzie przydałoby się KD, Curremu, Klayowi… którzy swoją drogą w tym sezonie kontuzje Curry na początku i w PO, potem Klay, na koniec 2x KD, Cousings, Livingston, Looney x2 kontuzje, w zasadzie. Toronto o tyle, że trener gra 8 zawodnikami całe PO.

LooseCannon
Gość
LooseCannon

Jak to mlodsi? Wlasciwie oba zespoly sa w tym samym wieku, zarowno jesli spojrzymy na pierwsze piatki, jaki 7-8 osobowa rotacje uzywana w tych finalach (we wszystkich przypadkach sredni wiek wynosi okolo 30 lat). A jesli GSW wychodzi z Looneyem to ich piatka jest nawet minimalnie mlodsza od Toronto. Raps wiek zawyzaja Gasol (34), Lowry (33) i Green (za pare dni 32) Ibaka tez w tym roku konczy 30, Leonard tez jest tuz przed trzydziestka (za miesiac konczy 28). Wiec jedyni naprawde mlodzi to VanVleet (25) i Siakam (25). U Warriors wyglada to podobnie Curry (31), Thompson (29), Iguodala (35),… Czytaj więcej »

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Czułem, że choć jeden mecz jeszcze Rozmodlony Chłopiec i jego trupa wygrają. Mam nadzieję, że w następnym spotkaniu Introwertyczny Wojownik zmiażdży jednowymiarowego Rozmodlonego Chłopca i tym samym zakończymy ten groteskowy sezon, w którym to inkryminowany Rozmodlony Chłopiec skomprymował grę do bzdurnego konkursu rzutów za trzy. Wracam tymczasem do lektury pasjonującej biografii Niccolò Paganiniego i czekam z pewną dozą niepokoju na następny mecz.
Addendum: Doprawdy rozbrajająca jest ta hipokryzja komentujących. Jak to ktoś zauważył – jak wiaterek zawieje takie nastroje… Po wielokroć już konstatowałem, że wzmiankowana hipokryzja to warunek sine qua non bycia polaczkiem.

Czesio1
Gość
Czesio1

Skończ już pajacować z tym rozmodlonym chłopcem bo to słabe jest. Bzdurny konkurs rzutów za trzy to możesz sobie oglądać na meczach Houston.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Nie skończę, a wręcz nasilę szyderstwo, skoro tak cię to turbuje.

Czesio1
Gość
Czesio1

Twój komentarz świadczy o niskim poziomie inteligencji.

tohimon81
Gość
tohimon81

Można wiele o Korku powiedzieć, ale na pewno nie to że ma niski iloraz inteligencji.

tłoknr1
Gość
tłoknr1

przedstawianie siebie jako wielkiego erudyty żonglującego trudnymi słowami chcąc jednocześnie pokazać swoją wyższość jako krasomówca sprzedający jakąś tam filozofię o niczym nie świadczy ,co więcej kiedy posługujesz się wyrafinowanym językiem ale dla kultury i go nie nadużywasz celem ośmieszenia współrozmówcy może świadczyć o dobrym wychowaniu , natomiast nagminne tego nadużywania , wręcz karykaturalne oraz rozmowa tylko w takim stylu jawi tego człowieka jako właśnie ćwierćinteligenta , co poprawnie można nazwać ” słoma z butów ” i choć osobiście on nadal będzie twierdził że wyprzedza o lata świetlne wszystkich, to po prostu burak ………….buduj dom i idź w tym stylu rozmawiaj… Czytaj więcej »

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Ależ drogi tłoku (wielce, rzekłbym, freudowska ksywka…), ja nikomu nie chcę zaimponować, a już na pewno nie grupie abderytów, których byle czym da się sprowokować i którzy mają wielkie problemy z akceptacją odmiennych poglądów:) Język, jakim się tutaj posługuję, to również język jakim się posługuję wszędzie, a że mam duży zasób słów – cóż, nie widzę powodów, dla których miałbym go zubażać. Jak już ongi bowiem zauważyłem – jestem estetą, także językowym. Mam mówić jak prymityw i rzucać obrzydliwymi plugastwami, bo znajduję się towarzystwie, które porozumiewa się w ten sposób? Niedoczekanie, to nie mój poziom. Czy Paganini, którego biografię teraz… Czytaj więcej »

Baty
Gość
Baty

Szydzic to mozesz jedynie z siebie i ze swojej starej

tłoknr1
Gość
tłoknr1

o słabości charakteru , lękach , wypieranej niższości swojej osoby , kompleksach maskowanych arogancją bardzo często świadczy wyszydzanie z własnego pochodzenia , kraju , tożsamości narodowej ( mówiąc prościej sranie do własnego gniazda ) , teraz już wiemy wszystko zagubione dziecko

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Dawajcie dalej, dokładnie takich reakcji oczekuję:) Jakaż niemoc polemiczna; jakież ludyczne umiłowanie piętnowania odmiennie myślących indywidualistów i erudytów; jakaż wreszcie intelektualnie skarlała i merytorycznie nieudolna próba zdyskredytowania interlokutora:)))))) Zakrzyknijcie przeto gremialnie jeszcze machając jednocześnie szabelką “Polska, Biało – Czerwoni!!!!!!” i będzie polactwo w pełnej krasie:)))))
Bezrozumna masa i obmierzła, nieskażona inteligencją tłuszcza; oj tak, nie jestem ja waszym ziomkiem:)

mackiki
Gość
mackiki

skup sie na rywalizacji w finale bo jest arcyciekawa a nie biadolisz jakies herezje uzywajac niezrozumialych słów i jego znaczenia nawet pajacu obsrany

icenumerocinq
Użytkownik
icenumerocinq

Kork jesteś troll pierwsza klasa. Łykam Twoje wpisy jak pelikan. Pisz więcej i się nie zmieniaj.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Cieszę się i zaręczam, że nie mam zamiaru się zmieniać:)
Pozdrawiam.

VinceL
Gość
VinceL

Kork,ten wg.Ciebie rozmydlony zrobilby z Ciebie posmiewisko na kazdym parkiecie!Wiec daj juz spokoj i docen to,co osiagnal!!!I 3maj qciuki,zebys w Toruniu mial takiego rozmydlonego,bo Anwil tanio skory nie sprzeda!!!A do wszystkich,to jak Was czytac,to albo pis,albo po!!!!Niech wygra lepszy,a finaly na dlugo zapadna w pamieci.l

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Rozmydlony? Widzę, że z czytaniem masz spore problemy, bom nigdzie nie mówił o żadnym Rozmydlonym.
Ad rem – nie sądzę, myślę że spokojnie pyknąłbym Curry’ego w “21”; jeden na jednego też raczej nie miałby ze mną szans. Może jedynie w kanastę dostałbym bęcki; no i może w cheopsa też by mnie pokonał, z ty, że w to gra się nago w 5 chłopa, nie jestem więc do końca pewien czy podjąłbym rękawicę.

Michal
Gość
Michal

Dla emocji super. Dla fanów TR słabo, rzeczywiście przerwa na rządanie trenera TOR przy egzekucji KL zastanawiająca, w zależności od wyników kolejnych spotkań (?) może być kluczem.
Wracamy na G6 do Oakland gdzie jak narazie 0-2 dla TOR. Liczę ze po tym meczu będzie 0-3

xionc
Gość

w wywiadzie dla ESPN przyznał, że chciał dać odpocząć zawonikom i to on brał czas przemyślany. KL skomentował, że trener pewnie chciał dać im odpocząć i nie byłoby sprawy, gdyby nie porażka.. tyle

Grzesin
Gość
Grzesin

Rzuty za 3 zrobiły różnicę. 20-8 dla GSW. Siakam i Lowry dziś trochę słabiej (za 3) Kibicuje Goldenom ale myślę, że nie dadzą rady. Cosinus za wolny, Green za mało punktów, samymi braćmi będzie ciężko wygrać.

K-Pax
Użytkownik

Cosinus to na matematyce 😀

Roc Divers
Gość
Roc Divers

Co do meczu… Raps przegrali na własne życzenie. na 2:33 przed końcem prowadzili różnicą 6 punktów. Zdarza się stracić taką przewagę nawet najlepszym (zwłaszcza przy GSW) więc to nie jest główna przyczyna porażki. Bo po tym 9-0 mieli jeszcze szansę na wygraną… i tu nie umiem zrozumieć: dlaczego najlepsi zawodnicy świata (i trenerzy) przy stanie 105-106 grają akcję na rzut za 3 a nie to co zrobiłby każdy młodzik pod wodzą nawet początkującego trenera – wjazd pod kosz! Stare prawidło rzecze, że w takiej sytuacji albo zdobędziesz 2 punkty albo zostaniesz sfaulowany. Leonard miał grać taki wjazd. Mogli zrobić wszystko… Czytaj więcej »

Czesio1
Gość
Czesio1

To prawdopodobnie tak miało wyglądać, że Leonard miał kończyć. Ale w momencie gdy dostał piłkę został podojony i nie miał jak wejść pod kosz.

Xpert
Gość
Xpert

Tylko że przy Tym “rzucie” Lowry został zablokowany, dlatego piłka rozminęła się z koszem. Śmiem nawet twierdzić, że gdyby nie Green, to KL i spółka paliliby dzisiaj cygara na Bahamach

Adam
Gość
Adam

Ale buraki z kibiców Raptors. Żeby klaskać wiwatowac kiedy KD odnawia się kontuzja? Żenada wiesniaki. Nie zasługują ci kibice na tytuI. jak coś nigdy nie cieszyłem się z kontuzji Kawhi wyrządzonej przez Zaze.

Wiejak1
Gość
Wiejak1

Zgadza się. Też czułem straszny niesmak.

Potapenko
Gość
Potapenko

Serio!? Oglądałeś ten mecz? Kibice cieszyli się z przechwytu, kontry i ewentualnego runu gospodarzy. Dopiero po jakimś czasie pokazano KD z urazem po drugiej stronie parkietu. Żegnali go schodzącego do szatni pocieszającym wołaniem Kevin, Kevin.

Nawet jeśli znaleźli się ludzie cieszący się z kontuzji to musisz też pamiętać, że bilety na ten mecz kosztowały średnio 6000 dolarów, czyli 90% z tych ludzi zapewne nigdy nie chodzi ma mecze, a zwęszyli jedynie okazję na bogaty szpan.

Cała ta afera to typowo amerykański bulshit. Podobnie jak sprawa z mniejszościowym udziałowcem Warriors.

pawel
Użytkownik
pawel

Potapenko co ty pieprzysz? Oglądałes mecz w ogóle? CAŁA TRÓJCA KOMENTATORÓW (Mark Jackson, Mike Breen i JVG )mówiła o tym ,że kibice zachowali się źle ciesząc się z kontuzji Snejka ale zawodnicy Raptors pokazali klasę bo zaczęli forum nich pokazywać z czego się cieszycie ????i raz dwa publika się ogarnęła.Jak chcesz coś komentować to oglądaj ,żeby wiedzieć o czym mówisz /piszesz.

Potapenko
Gość
Potapenko

Oglądałem mecz z komentatorami Raptors ten z ABC niestety zacinał się na legue pass. Po stracie piłki przez Duranta kamera poszła za akcją. Dopiero po czasie realizatorzy zauważyli, że coś nie tak z Kevinem. Chcesz powiedzieć, że na miejscu widowni/realizatorów zapewne nie interesowała by Ciebie akcja Raptors ale analizował byś każdy krok Duranta jak amerykańscy realizatorzy.

Voross
Gość
Voross

Skip i Shannon mieli rację, od samego początku coś było nie tak z Achillesem Duranta. W meczu nr. 5 z Rockets było to widać i wielu dziennikarzy uważało że to był Achilles a nie łydka, później akcja z workami lodu i wszystko potwierdziło się dziś w nocy. Zdecydowanie wielka strata dla Warriors, przekreślająca jakiekolwiek szanse ekipy z Oakland na majstra w tym sezonie. Wracając do kontuzji KD, to chyba wielu z czytelników tego portalu pamięta jak to samo spotkało pod koniec sezonu 12/13 Bryanta. Kobe jaki był taki był, jedni go lubią inni nienawidzą, ale większość zgodzi się że to… Czytaj więcej »

Kuba
Gość
Kuba

TOR miało wygrany mecz i patrząc realnie sezon od kilku godzin powinien być zakończony.Co do Duranta- jeśli TOR zdobędzie tytuł to on i tak w pewnym sensie będzie cichym zwycięzcą tych finałów.

Andrew
Gość
Andrew

Ktoś kiedyś powiedział:
Nigdy nie lekceważ serca mistrza

Kuba
Gość
Kuba

Z „sercem mistrza”dzisiejszy wynik nie ma nic wspólnego.To nie GSW wygrało a TOR przegrało ten mecz słabą końcówką.Poza tym określanie tym historycznym cytatem panów z GSW jest zdecydowanym nadużyciem.

Baty
Gość
Baty

5 rok z rzędu meldują się w finałach a Ty nazywanie ich mistrzami nazywasz zdecydowanym nadużyciem??

Kuba
Gość
Kuba

Nie.Tytuly zdobyli więc obiektywnie są mistrzami.Natomiast patrząc na całokształt postaw,charakterów i okoliczności nadużyciem jest stosowanie do nich tego cytatu.

K-Pax
Użytkownik

Kuba ma cały czas ból dupy o to jak GSW załatwiło karierę jego królewnie.

Kuba
Gość
Kuba

Nie zauważyłem żeby GSW załatwiło karierę jak się domyślam LeBrona Jamesa-bo to chyba jego masz na myśli.Tradycyjnie nie rozumiem po co o nim wspominasz,skoro chyba w finałach gra GSW i TOR.

K-Pax
Użytkownik

Załatwiło bo pozbawili go 3 tytułów.Twoje niedocenianie GSW zaczyna być naprawdę żałosne.

Artur
Gość
Artur

Chyba żartujesz, to Warriors prowadzili cały mecz równie dobrze można powiedzieć, że o mały włos nie przegrali wygranego meczu. Tak czy owak takie gadanie nie ma sensu, przegrali bo byli słabsi i tyle.

LeBron Dżem
Gość
LeBron Dżem

Tak jak mówiłem Wielcey Warriors rozniosą tych cieniasów z Toronto, zobaczycie co teraz będzie się działo w Oracle to będzie egzekucja, te kmioty z Toronto już na 4 wkarte nie wyjdą bo nie będzie po co tak będą obsrani przed królami NBA! Warriors jeszcze przez następne 5 lat będą wygrywać, a wy przez następne 5 lat będziecie płakać w komentarzach! GO GO WARRIORS!

Ben
Gość
Ben

Toronto miało na tacy Mistrza 2019. Błędy w końcówce i brak wzięcia czasu na 14 sekund przed końcem przez trenera Nurse dzisiaj zaważyły, przecież w takim czasie to ze trzy akcje można było rozegrać, a nie rzut za trzy równo z końcową syreną. Ciekawostką meczu była dla mnie postawa Cousinsa grał bardzo dobrze ale w końcówce było widać jak za moment może wybuchnąć, generalnie chodzi mi o to, że nawet Kerr nie jest w stanie nad nim zapanować. Dzisiaj to kibice obu drużyn powinni być szczęśliwi, przecież przed nami kolejny mecz!!!

jumpman
Gość

na początek – piękne te PO i finały, nie licząc smutnego pasma kontuzji. Szczerze przyznam, że gra Toronto w finałach przypomina mi grę Warriors z 1 tytułu, obrona, rotacje w ataku z extra pass i rotacje w drużynowej obronie, brawo i grają podobnie jak kiedyś Warriors swoim small ball death lineup i krótką ławką, tak teraz Raptors grają 8 zawodnikami. GSW szkoda tych kontuzji przez cały sezon, PO i finały, i te ponawiające się kontuzje.. Odnośnie końcówki, już witali się z gąską, widać było pomimo błędów GSW i wątpliwych gwizdków lub ich braku, że spokojnie dojadą a tu Goldeni przeszli… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Raptors jak zostaną mistrzami to tylko przez farta. Z KD Wojownicy by ich zniszczyli, ale i tak walczą i zasługują na duży szacunek. Śmieszą mnie Ci co uważają za SC za słabego zawodnika.

Tomek81
Użytkownik
Tomek81

Sezon 2017 kontuzja Leonarda, sezon 2018 kontuzja Paula oba w przegrywanych przez GSW seriach ale po kontzjach ostatecznie wygrywanych przez GSW. I ty piszesz ze TOR bedzie miec farta ?

Ledig
Gość
Ledig

Jesteś pewien że 2017 GSW przegrywali serię z SAS? Rzetelności więcej na forum proszę

Xpert
Gość
Xpert

No nie wiem, w serii z San Antonio przegrywali mecz już 25 punktami, także coś tam można wyrokować. Ale nigdy się nie dowiemy

tłoknr1
Gość
tłoknr1

jestem rozczarowany że toronto nie zrobiła majstra ale mecz wielki , pełna dramaturgia, powrót gwiazdy i super wejście w mecz , potem odnowienie kontuzji , ciągłe zwroty akcji , fatalne giwizdanie w końcówce ( standard w nba ) , słaba gra lidera pars i końcówka którą wyciągnął , już pewne zwycięstwo a mimo to przegrana z rzutem na mistrza – można by obdzielić kilka meczów tym co się działo , nadal kibicuję raptorom ale to był mecz gdzie golden może się juz na całą serię zahartować , jeszcze tylko max trzy mecze do oglądania i czeka pusta a człowiek się… Czytaj więcej »

Artur
Gość
Artur

Też bym chciał 3, ale musze Cię zmartwić, zostały max 2 mecze

Marian Paździoch syn Józfa
Gość
Marian Paździoch syn Józfa

Jakie trzy mecze jak to był 5?

tłoknr1
Gość
tłoknr1

trzy ( dla mnie ) , bo został mi jeszcze siódmy mecz finału nhl 🙂

cormac
Gość
cormac

TOR pewnie wygrają tytuł w Oakland, bez KD będzie srogo plus dość nędzna gra GSW u siebie. Jeden plus – Drake się nie zesra u siebie w hali tylko na wyjeździe. Natomiast gdyby TOR to przegrali….pobiliby piłkarską Barcelonę w największym frajerstwie 2019 roku

K-Pax
Użytkownik

Czemu nędzna gra u siebie ? W game 3 nie było źle , po prostu Curry był sam , myślę , że jak grał by wtedy Klay to byśmy to wyciągnęli.Co do meczu 4 masz rację , że GSW grali kompletnie bez zaangażowania ale myślę , że teraz nabrali wiatru w żagle i wezmą ten mecz 6.

Sugestywna Pompka
Gość
Sugestywna Pompka

Zacznę od tego, ze Iggy i Livingstone w ataku to 5 kolumna. To co oni wyprawiali to jest jakaś masakra. Z kolei Toronto jakby nie uniosło ciśnienia w tym meczu (Danny Green wrócił do swojej tragicznej dyspozycji). Gdyby był normalny balans – jak na ich ostatnie mecze w po- między pkt z trumny, a rzutami z dystansu to nic by nie pomogło GSW. Nawet fenomenalne 3 akcje i run 9:0. Szczególnie ta gdzie Klay sprzedał pompkę Kawhiemu była naprawdę imponująca. Dalej Toronto maja więcej atutów po swojej stronie. Wydaje się ze ciężko bedzie wygrać GSW ten 6 mecz. Paradoksalnie Raptors… Czytaj więcej »

Bulla '93
Gość
Bulla '93

Głupkowaty uśmieszek DG23 na 6.30 do końca meczu może mu zniknąć już w najbliższym czasie u siebie w hali jak Raptors wygrają 4 mecz, wtedy to Ibaka będzie się śmiał a Wojownicy będą płakać…….
Ten się śmieje kto się śmieje ostatni…..

Wiejak1
Gość
Wiejak1

Dużo emocji u ciebie, dużo złości na GSW. Dziwię się, bo to najfajniejsza drużyna świata. A bardziej żenująca była postawa kibiców Tor, którzy oklaskiwali kontuzje KD. Zwykle kanadyjskie wieśniaki

mackiki
Gość
mackiki

Cos niesamowitego mistrz zwyczajnie pokazal klase a koncowka i te trójki to bylo cos pieknego 3-2!! Walka trwa dalej. Dawaj Kawi pokaz teraz jaja i wyszarp ten tytul dla Wschodu 😀
ps. a wy płaczki płaczcie dalej tak samo jak placzecie messi vs ronaldo real vs barcelona pis vs. po itp itd dalej zajmujcie sie hejtem i plakaniem w internecie bo wy w zyciu nic innego nie znacie przeciez nieudacznicy

Piotr
Gość
Piotr

Oglądałem 4 mecz na C+. Jaki tam jest irytujący komentator. Typek przez cały mecz, może ze sto razy powiedział, że GSW są osłabieni. Ma ktoś do niego jakiś kontakt tak, ażeby mu powiedzieć by się opanował?

cormac
Gość
cormac

już dawno w c+ powinna być opcja do wyboru: albo komentarz oryginalny dla normalnych kibiców (nawet min. znajomość angielskiego wystarczy, bez przesady to basket a nie fizyka kwantowa) albo komentarz Wojciecha M. który wybraliby chyba tylko masochiści albo niedzielni kibice. Ja mam “przyjemność” słuchać go od lat i już dawno mam dosyć jego manier i powtarzalności, do tego gość jest zwyczajnie złośliwy dla Łopacińskiego kiedy ten coś powie ciekawego p.Wojciech już robi kontrę wobec niego, chłopie weź na luz….

icenumerocinq
Użytkownik
icenumerocinq

Też zauważyłem to, jak p. Wojciech odnosi się do współkomentujących. Z wyższością i ma irytującą manierę pouczania. Zero luzu i dystansu.

Czesio1
Gość
Czesio1

Ja również zauważyłem te przycinki Michałowicza wobec Łopacińskiego. To jest po prostu nieeleganckie.
A co do pana W.M. to bardzo mnie denerwują używane [rzez niego skróty imion i nazwisk typu ejbi, disi, kejsipi. Co to kurka ma znaczyć? Skoro komentarz jest po polsku to niech używa skrótów polskich ab, dc, kcp.

Manek
Gość
Manek

Nie znoszę sposobu komentowania Michałowicza, wolę oglądać w oryginale. Koleś rzuca swoje spostrzeżenie na temat gry, a potem wszędzie widzi potwierdzenie swoich uwag. Często zagaduje wywiady, albo przekonuje, że właśnie w wywiadzie powiedzieli dokładnie to co o czym on aktualnie mówi. Pojadł wszystkie rozumy, zbywa uwagi współkomentujących, a zachwyca się swoimi, nie polecam. Ja oglądam powtórki w hd po robocie, bardzo łatwo znaleźć tę stronkę (ang).

Ben
Gość
Ben

To jest pasjonat NBA, a nie komentator. Też się zastanawiam, czy oni mu płacą za ten komentarz? bo on się nawet w ogóle nie stara tylko klepie tak samo, czy na boisku 10 sekund i remis, czy 20 pkt przewagi którejś z drużyn. Komentator z niego bardzo słaby i do tego kibic Warriors dlatego podwójnie ciężko go słuchać komentarza tych Finałów.
Słynne zdanie -“gdyby nie Draymond Green i jego brak w game 5 finału 2016 to Warriors zdobyliby już 4 tytuły z rzędu”.

Jerzu
Gość
Jerzu

Obłędna koszykówka w wykonaniu obu zespołów. Z taką grą Warriors wygraliby każdy finał, w którym wystąpili. A tu uciekają spod noża. Bez względu na ostateczne rozstrzygnięcie, wiele osób napisze, że ktoś zawiódł, dał ciała, nie zasłużył. Kto jednak ma serce do koszykówki, będzie wiedział, że to bzdura i w żadnej rywalizacji nie mogliśmy prosić o więcej.

pawel
Użytkownik
pawel

Amen Jerzu,piękne playoffy i piękne finały i jeśli Toronto zdobędzie mistrza a Kawhi MVP to będzie wspaniale.

Manek
Gość
Manek

Dokładnie, zagrali rewelacyjnie, trochę w q3 zaczęło im brakować pary, na szczęście dla nich w końcówce parę trójek i błędów Lowry’ego pozwoliło im wygrać. Świetna seria.

Manek
Gość
Manek

Co za mecz. Warriors bardzo zmotywowani, zaczęli rewelacyjnie, brawo dla nich, pokazali, że wciąż są niesamowicie groźni. Znowu im dalej w mecz, tym przewaga fizyczna Raptors i zmęczenie Wojowników dawały coraz bardziej o sobie znać. Lowry i Nurse zawalili końcówkę. Sędziowie trochę pomagali Toronto, ale i tak 10 pkt z rzędu Kawhi robi wrażenie, całe spotkanie się męczy i nagle bum. Steph i Klay dzisiaj bardzo dobrze, biorąc pod uwagę ile trudnych trójek oddali to skuteczność imponująca, a Klay dodatkowo świetny w obronie. Cousins w końcu zagrał, jak się od niego oczekuje, Durant dał niesamowitego kopa na początku. W pewnym… Czytaj więcej »

szyp
Gość
szyp

Torronto prosi się o przegraną na własne życzenie jak Rockets. Ogólnie grali chaotycznie ale tak zmarnowanej końcówki dawno nie widziałem. Jak odskoczyli to właściwie mieli mecz wygrany.