Wyniki NBA: Giannis prowadzi Bucks do kolejnej rundy, Jazz jeszcze marzą

18
4499

Powoli kończy się pierwsza runda play-offów NBA. Zespoły, które przed rozpoczęciem tej fazy rozgrywek były faworytami, wywiązują się ze swoich zadań. Milwaukee Bucks już awansowało do kolejnej rundy, a Houston Rockets potrzebują jeszcze jednej wygranej.

Detroit Pistons – Milwaukee Bucks 104:127 (0:4)


STATYSTYKI

– Bucks byli wyraźnie lepsi od Pistons w tej serii. Nawet powrót Blake’a Griffina do składu nie zmienił wiele. Gdy Giannis Antetokounmpo kolejny raz nacierał na kosz, Blake go faulował i musiał opuścić parkiet za liczbę przewinień. Kibice skandowali “MVP” w kierunku Griffina, ale chyba każdy zdawał sobie sprawę, kto jest w tym sezonie lepszym zawodnikiem. Nikt przed rozpoczęciem serii nie spodziewał się kłopotów dla Bucks i też takowych nie było. Dopiero teraz przed Milwaukee wyzwanie, bowiem w drugiej rundzie zmierzą się z Boston Celtics, którzy też wygrali swoją rywalizację 4:0 (z Indianą).

– Giannis zdobył 41 punktów (15/20 z linii rzutów osobistych, podczas gdy całe Pistons było 9/12).

Reggie Jackson zdobył 26 punktów. Blake Griffin dodał 22.

Utah Jazz – Houston Rockets 107:91 (1:3)

STATYSTYKI

– Dzięki świetnemu powrotowi, Utah Jazz są dalej w grze. Choć po trzech kwartach Rockets prowadzili 79:76 i byli blisko zakończenia serii szybkim 4:0, Jazz pozbierali się i czwartą odsłonę meczu wygrali 31:12. Często powtarzamy, że Utah w swojej hali to zupełnie inna, znacznie groźniejsza drużyna. I tak też było tym razem. Jazz ciągle mają nadzieję na sprawienie niespodzianki. Niestety atut własnego parkietu się właśnie skończył i rywalizacja znów się przenosi do Houston.

– Dobry mecz w ofensywie wreszcie zagrał Donovan Mitchell. Obrońca Jazz może nie jest najbardziej efektywnym zawodnikiem, ale to zwykle od niego zależy ofensywa zespołu z Utah. Tym razem Mitchell zdobył 31 punktów. Jae Crowder dołożył 23, a Ricky Rubio do 18 punktów dodał 11 asyst.

James Harden zdobył 30 punktów. 23 punkty zdobył Chris Paul. Ten mecz pokazał jednak dużą słabość Rockets, szczególnie w meczach wyjazdowych: ławkę. Austin Rivers rzucił 5 punktów, a reszta wchodzących zawodników rzuciła…0 punktów. Ani jeden rezerwowy nie miał dodatniego bilansu +/-. To może być duży problem w drugiej rundzie, gdy GSW będzie miało atut własnego parkietu.

18
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
ArtiK-PaxChristopherMarian Paździoch syn JózefaMajki Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Przewidziałem to. Zajrzałem do mojego zeszytu pełnego notatek i profetycznych myśli i po raz kolejny skonstatowałem, że wszystko dzieje się dokładnie tak, jak przywidywałem. Jestem przede wszystkim kochankiem, filozofem i erudytą, ale jak się okazuje – także na koszykówce znam się jak mało kto. W sensie ontologicznym najbliższy jest mi co prawda nihilizm, ale potrafię się także cieszyć małymi rzeczami; nie cierpię bowiem na anhedonię, jeno jestem metafizycznym sceptykiem. Takoż cieszy mnie kolejny raz porażający tryumf mej osobowości i intelektu; można by rzec – cieszy tak samo, jak kolejne zwycięstwo Bucks.

Kork von Donnersmarck
Gość
Kork von Donnersmarck

Tak Dawidzie, patrzę w notatki i stoi tam: “Wygrana Jazz, zapewne w czwartym meczu; byłby to najpewniej ostatni zryw tej drużyny przed wyeliminowaniem”. Rzecz napisałem jakiś tydzień temu. Muszę chyba zmienić pseudonim na Korkodamus, bo przyszłość przewiduję lepiej niż Nostradamus.

Majki
Gość
Majki

Jedyne co możesz przewidzieć to, że stary Cię w nocy odwiedzi w sypialni 😀

Christopher
Gość
Christopher

Majki jakieś doświadczenie w tym masz?

mackiki
Gość
mackiki

ten jakby nie wysral tego swojego bełkotu to przeciez nie byłby sobą

Czesław
Gość
Czesław

Podejrzewam,ze Kork jest mesjaszem,na którego przyjście czekano tyle lat. Korku ! Jestem mało elokwentny i do wybitności mi cholernie daleko ,ale czy mógłbym zostać Twoim uczniem ? Wiem,żem niegodny Twych Stóp całować,ale może Wasza Wybitność ulituje się nad maluczkim …:) SsGFD

Olimpijczyk Specjalny
Gość
Olimpijczyk Specjalny

Szkoda Jazz’manów. Zwłaszcza meczu numer 3. Awansu nie będzie, ale przynajmniej zmęczą Houston. A w ich przypadku im więcej grania tym gorzej. Mil – Bos… będzie się działo;)

Tomek81
Użytkownik
Tomek81

Trener i Hou pokazali klasę w 4 kwarcie. Zaczęło się od 15-1 w niecałe 3 minuty, jedyną odpowiedzią były durne rzuty za 3, które im w 4 kwarcie ewidentnie nie szły. Ławka rzeczywiście zagrała słabo w porównaniu do 3 poprzednich meczy, jednak dla mnie wina powinna iść w stronę trenera, który szybko powinien zdjąć CAPELE, gostek miał strasznie słaby mecz …. nie mógł ani pomóc w ofensywie ani też w defensywie.

tłoknr1
Gość
tłoknr1

w hou nie ma trenera

cormac
Gość
cormac

wysokie zwycięstwo Jazz w 4 meczu było tak prawdopodobne jak to że w 5 meczu wysoko wygrają u siebie Rockets, obstawiam + 25 i 50 punktów Brodacza po 9 trójkach.

Tiger
Gość
Tiger

Pistons byli lepszą drużyną do trzeciej kwarty ale ile można walczyć nie tylko z rywalem ale i z trójką sędziowską, która po prostu robiła wszystko, żeby Tłoki nie wygrały tego meczu. Dość powiedzieć, że przy ostrej walce na tablicach, wejściach i ogólnej wymianie ciosów właśnie do tej trzeciej kwarty Bucks rzucali wolne 34 razy a Pistons 8 razy! To jest cyrk a nie porządna liga. Oba mecze w Detroit były “pilnowane” przez sędziów. Trudno w takich okolicznościach walczyć z tak silnym rywalem. Ogólnie jednak szacun za walkę, szczególnie dla Griffina, który z kontuzją ale się nie położył, cel czyli awans… Czytaj więcej »

tłoknr1
Gość
tłoknr1

jacy sędziowie są w nba wiadomo , niestety dla przyjemności oglądania trzeba ich wyłączyć bo psują każde widowisko , nie mniej jednak tłoki były bez szans w tej rywalizacji i różnica klasy była bardzo widoczna, fajnie że udało się to PO choć w usa typowali przed sezonem ( podobnie jak i ja ) 6 plac , nadal jest taki marazm bo ani piki nie wejdą a kasa zapchana kontraktami , szacun jednak za to że nie kalkulowali tylko walczyli o to by wejść , liczmy na to że następny sezon będzie lepszy

Tiger
Gość
Tiger

Również typowałem 6 miejsce, wynik z Bucks niestety był łatwy do przewidzenia ale Pistons powalczyli, te końcowe wyniki nie oddają w pełni wydarzeń. Poza pierwszym meczem, gdzie faktycznie była różnica klasy w pozostałych spotkaniach to były ciekawe, wyrównane spotkania. Najbardziej zabrakło skuteczności i to zdecydowało plus jak pisaliśmy postawa sędziów. Sądzę, że nie będzie jakichś nerwowych ruchów w offseason, tylko spokojnie wzmocnienie składu. Numer 15 w drafcie też może przynieść sporo dobrego, Brown przyszedł z 38 a pokazał, że można.

Michalica
Gość
Michalica

Trzymam kciuki z Utah. Za ich wspaniałą walkę. Muszą biegać, skakać, rzucać za dwóch. Oby to zwycięstwo wyzwoliło u nich jeszcze większe pokłady zaangażowania. Wtedy nie wszystko stracone. Byłoby pięknie, gdyby wygrali w Houston. Co nie jest wcale niemożliwe. Co do pary MIL – DET, to przy całej sympatii dla tych drugich, biorąc pod uwagę ich kłopoty w końcówce sezonu z kontuzjami, to dla samego widowiska byloby chyba lepiej, gdyby Charlotte weszlo do PO. Mieli dobrą końcówkę sezonu i chyba bardziej by się postawili Kozlom.

Marian Paździoch syn Józefa
Gość
Marian Paździoch syn Józefa

Z Charlotte byłoby takie samo szybkie 4:0 jak z Pistons. Utach zaczęła grać za późno i żeby myśleć o odwróceniu sytuacji to trzeba było wygrać oba mecze u siebie. A tak to Houston gra u siebie i na 4:1 się skończy.

K-Pax
Użytkownik

Utah in 7 miejmy nadzieję !

Arti
Gość
Arti

To by było coś mega wielkiego, ale chyba się nie uda. Rakiety u siebie zakończą serię.