Przed nami kolejna niedziela z NBA NA ŻYWO bez zarywania nocy. Czekają nas, aż cztery spotkania o „normalnej” dla nas porze. Wszystko zacznie się o godz. 17.00 starciem pomiędzy New York Knicks, a Los Angeles Clippers. Później naprzeciwko siebie staną Milwaukee Bucks i Cleveland Cavaliers. Najciekawsze mecze zaczną się jednak trochę później. O 22.00 Indiana Pacers zmierzy się z Denver Nuggets. Czy Bryłki utrzymają pierwszą lokatę na Zachodzie? Godzinę później Toronto Raptors – Charlotte Hornets. To najprawdopodobniej ostatnia szansa Szerszeni by nawiązać jeszcze jakąkolwiek walkę o play-offs. 

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

NEW YORK KNICKS – LOS ANGELES CLIPPERS, początek godz. 17.00

  • Pomimo straty dotychczasowego lidera (Tobias Harris) Los Angeles Clippers nie złożyło broni i wysoce prawdopodobne, że będzie biło się w trakcie play-offs. Obecnie zawodnicy Doca Riversa okupują 7. miejsce w tabeli. Sytuacja na Zachodzie nie jest jednak taka prosta. Patrząc na ostatnie potyczki, kibice do samego końca sezonu mogą nie być pewni dokładnego rozstawienia w play-offs. Tabela w Konferencji Zachodniej prezentuje się obecnie w taki sposób:

  • Co za tym idzie, teoretycznie Clippers mogą zakończyć rozgrywki na trzecim lub nawet na pierwszym miejscu w tabeli. Najbardziej realistyczny scenariusz mówi jednak o lokatach 5-8. Do końca sezonu pozostało im jeszcze osiem spotkań. Zawodnicy Doca Riversa podejmą Timberwolves, Cavaliers czy Lakers, ale również Warriors, Jazz, Rockets oraz Bucks. Zwycięstwo nad Nowojorczykami wydaje się więc być na wagę złota.
  • Największym zagrożeniem ze strony Clippers jest od samego początku sezonu ich ławka rezerwowych. Jej niekwestionowanymi liderami są pretendenci do statuetki Sixth Man of the Year czyli Lou Williams oraz Montrezl Harrell. Dobre dowództwo przekłada się na wyniki. Ławkowicze Clippers dostarczają średnio 52.8 punktu (1. miejsce w lidze), 19.9 zbiórek (2.miejsce), 10.7 asyst (1. miejsce), 2. bloku (4.miejsce), 3.1 przechwytu (6.miejsce) i 47 FG% (3.miejsce), co czyni ich nie tylko najbardziej wszechstronną, ale i najbardziej efektywną ławką w lidze.
  • Czego możemy spodziewać się ze strony Knicks? Pod znakiem zapytania stoją występy kontuzjowanych Dennisa Smitha Jr., Noaha Vonleha oraz Allonzo Triera. W takim wypadku o grze Knicks będzie stanowić dyspozycja DeAndre Jordana, Kevna Knoxa oraz Emmanuela Mudiaya.
  • Mało kto spodziewa się wygranej nowojorczyków w tym spotkaniu. Dlatego kurs na wygraną Clippers według ekspertów PZBUK wynosi zaledwie 1,17. Na wygraną Knicks kurs wynosi aż 5,15.

MILWAUKEE BUCKS – CLEVELAND CAVALIERS, początek godz. 21.30

  • Zawodnicy Mike’a Budenholzera grają od czasu zwycięskiej serii w kratkę. Raz ogrywają Pacers czy Heat, innym razem ulegają Cavaliers i Suns. Bucks w ostatnich 11 spotkaniach notują bilans 6-5 i niewiadomo jak zaprezentują się tym razem przeciwko Cavs. W trakcie ostatniego spotkania obu ekip największą zmorą Kozłów był duet SextonClarkson, który zaaplikował im łącznie 48 punktów (19/35 FG). Trzeba jednak pamiętać, że wtedy w szeregach zespołu Milwaukee zabrakło Giannisa Antetokounmpo. Obrońcy Cleveland muszą mieć się na baczności. W poprzednim meczu przeciwko zawodnikom z Ohio, Giannis zdobył 44 punkty (14/19 FG), 14 zbiórek, 8 asyst i 2 bloki. Dzisiejszy mecz może więc wyglądać diametralnie inaczej.
  • Bucks obok Nuggets mogą pochwalić się najlepszym bilansem domowym w lidze- 29 zwycięstw i 6 porażek. Cleveland z kolei w trakcie obecnego sezonu są bardzo przyjaźni na wyjeździe. Zawodnicy Larry’ego Drew mają najgorszy rekord wyjazdowy- 6-29. Podobnie na wyjazdach prezentują się jedynie Dallas Mavericks (7-30), Knicks (7-31) i Suns (7-31).
  • Zdecydowanymi faworytami tego meczu są Bucks. Kurs na zwycięstwo Milwaukee wynosi zaledwie 1,04. Za wygraną Cavs aż 11,75.

INDIANA PACERS – DENVER NUGGETS, początek godz. 22.00

  • Pacers zapewnili sobie niedawno awans do fazy play-offs. Mimo wszystko ostatni czas nie jest najłatwiejszy dla kibiców z Indianapolis. Podopieczni Nate’a McMillana przegrali wszystkie 4 ostatnie spotkanie ulegając kolejno Nuggets, Blazers, Clippers i Warriors. Słabsza dyspozycja kosztowała Pacers 4. miejsce w tabeli, które stracili na rzecz depczących im od dłuższego czasu po piętach Boston Celtics.
  • Warto przyjrzeć się tabeli na Wschodzie. Tutaj też trwa walka o najwyższą lokatę i awans do play-offów.

  • Nuggets złapali ostatnio wiatr w żagle i dzięki serii sześciu kolejnych zwycięstw strącili Golden State Warriors z pierwszego miejsca na Zachodzie. Można to tłumaczyć łatwym terminarzem. Bryłki podejmowały Wizards, Mavericks, Timberwolves czy Knicks, lecz ich ofiarą padli również Celtics i oczywiście Pacers. O wyniku tego ostatniego starcia zadecydowała w końcowych minutach akcja Paula Millsapa. Zabrakło więc naprawdę niewiele. Teraz Pacers wracają jednak na własne podwórko i niewykluczone, że będą chcieli zemścić się za porażkę w Kolorado.
  • Eksperci PZBUK przewidują w tym spotkaniu zaciętą rywalizację. To bardzo ciekawe, bo przecież Pacers grać będą bez swojego lidera Victora Oladipo. Zawodnicy z Indianapolis pokazali jednak, że mimo braku najlepszego zawodnika potrafią walczyć i wygrywać z najlepszymi. Dlatego właśnie kurs na wygraną Pacers wynosi 2,05, a na Nuggets aż 1,80. To zespół z Denver jest faworytem, ale jednak eksperci biorą pod uwagę fakt, że mecz rozgrywany jest w Indianie, a to daje dodatkowy atut Pacers.

TORONTO RAPTORS – CHARLOTTE HORNETS, początek godz. 23.00

  • W Charlotte wciąż mają szansę na awans do premiowanej ósemki. Jeśli jednak Szerszenie utrzymają trend z ostatnich kilku spotkań, mogą odpaść na ostatniej prostej. W ciągu poprzednich 14 gier podopieczni Steve’a Clifforda wygrali zaledwie 5 razy. Ostatnie zwycięstwo nad Celtics może jednak podnieść morale zespołu. Przypomnijmy, że podopieczni Jamesa Borrego przegrywali w czwartej kwarcie już 18 punktami by ostatecznie zaliczyć run 30-5 i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
  • Okupujący ósmą lokatę w tabeli Miami Heat mają tylko dwie przegrane mniej od dziesiątych Hornets. Nadszedł więc najwyższy czas by przełamać przeciętność. Zadanie może być trudne. W dzisiejszym starciu naprzeciwko nich staną bowiem Toronto Raptors. Dinozaury podobnie jak Szerszenie zmagają się z grą w kratkę, ulegając w końcówkach Pistons i Thunder. Do gry ma nareszcie wrócić Kyle Lowry. Zawodnik pauzował ostatnimi czasy z powodu urazu kostki. Ozdobą spotkania będzie więc najprawdopodobniej pojedynek playmakera Raptors i Kemby Walkera.
  • Zdecydowanymi faworytami tego spotkania są gospodarze. Kurs na Raptors wynosi zaledwie 1,13. Eksperci PZBUK nie dają Hornets większych szans, ale może zdeterminowane Szerszenie zaskoczą rywali? Za ich wygraną kurs wynosi 5,45.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.

Aby korzystać ze strony PZBUK należy mieć skończone 18 lat.

Kursy prezentowane na grafice mogą ulec zmianie – są dynamiczne i zmieniają się w zależności od tego jak typują inni użytkownicy (prezentowane przez kursy były podane przed 11 raną).

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.

Czy wiesz, że na stronie PZBUK możesz oglądać mecze NBA NA ŻYWO?

Dostęp do transmisji meczów NBA na stronie PZBUK ma każdy zarejestrowany użytkownik, który ma minimum złotówkę na koncie gracza. Transmisje są dostępne zarówno w przeglądarce na komputerach, jak i w telefonach komórkowych. Mecze NBA są z oryginalnym amerykańskim komentarzem – zdarza się, że mecz jest bez komentarza.

Jeśli chcesz skorzystać z możliwości strony PZBUK, to zwróć uwagę na specjalną ofertę powitalną.

Jeśli postawisz swój pierwszy zakład za minimum 50zł i po kursie 1,8 lub większym, to niezależnie od tego czy ten zakład wygra czy przegra, przy kolejnym logowaniu dostaniesz od PZBUK dodatkowy darmowy zakład o wartości 50zł – do wykorzystania oczywiście w serwisie PZBUK.

Co ciekawe PZBUK jako jedyny bukmacher na rynku nie ma warunków obrotu dla darmowego zakładu. Czyli, jeśli zagrasz za minimum 50zł po kursie co najmniej 1,8, to przy kolejnym logowaniu otrzymasz darmowy zakład 50zł – wszystkie wygrane z niego możesz od razu wypłacić na konto lub grać dalej, to będzie Twoja decyzja.








2 KOMENTARZE

  1. wg mnie pierwsze miejsce nie jest dla Denver dobrym rozwiązaniem – mam poważne wątpliwości czy sprostają Spurs którzy będą w playoffs groźniejsi niż wskazuje ich pozycja… Clips są niewiadomą grają zaskakująco dobrze ale playoffs to playoffs, na Jazz też bym uważał, w ogóle nie jest powiedziane że Warriors dojdą do finału – zachód jest mocny, każda z drużyn ma szansę.
    Szkoda że Milwaukee się sypie skład bo to będzie mega sensacja jak ogra ich Heat w pierwszej rundzie… czy w takim razie Toronto wreszcie trafi do finału… Celtowie są niewiadomą, 76ers chyba jeszcze nie w tym sezonie…

    • Ciekawe zestawienie. Jeśli chodzi o Warriors to w pełnym składzie są nie do ruszenia. Ale jeśli zabrakłoby Curry’ego, to OKC i Rockets w ich pojedynku mają 50% szans. Gość jest kluczowym zawodnikiem dla ich systemu gry. Celtics i Sixers grają tak jakby nie chcieli nic w tym roku zwojować, albo brakowało im motywacji na sezon regularny. Raptors idą swoim trybem, mają w końcu gwiazdę wielkiego formatu i nie mają na swojej drodze LeBrona. W ich przypadku nie osiągnięcie finału konferencji to będzie porażka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj