To już druga runda play-offów NBA w zachodniej konferencji. Portland Trail Blazers skorzystali na problemach kadrowych Los Angeles Clippers i do drugiej rundy przystępują z nadzieją na urwanie Golden State Warriors choćby jednego meczu. Czy zobaczymy podczas tej serii powrót Stephena Curry’ego?

                                                        

PORTLAND TRAIL BLAZERS (5) – GOLDEN STATE WARRIORS (1)

Oczekiwania wobec tej serii są bardzo jasne. Nikt nie daje Portland Trail Blazers cienia szans. Jednak awans do drugiej rundy play-offów dla drużyny, która rywalizację miała skończyć w ogonie tabeli zachodniej konferencji, jest ogromnym sukcesem. Teraz zadanie jest bardzo proste. Pokazać się z jak najlepszej strony na tle głównego faworyta do mistrzostwa.

Damian Lillard i C.J. McCollum muszą się upewnić, że ich drużyna zakończy tę serię będąc zadowolona z pracy i zaangażowania wszystkich graczy. To dopiero pierwszy rok gry po podejściu trzech kluczowych zawodników (Nicolasa Batuma, LaMarcusa Aldridge’a i Wesleya Matthewsa), a oni już są w półfinałach konferencji. Znakomite świadectwo dla pracy wykonanej przez trenera Terry’ego Stottsa.

Nadal nie wiadomo, kiedy do gry będzie gotowy Stephen Curry. Lider Golden State Warriors rzekomo wyprzedza czas, który sztab przeznaczył na jego rehabilitację, ale w Oakland muszą dmuchać na zimne. Zdrowie lidera będzie kluczowe już w finałowej serii, w której z dużym prawdopodobieństwem Warriors zmierzą się z najgroźniejszym rywalem – San Antonio Spurs.

Klay Thompson i Draymond Green powinni drużynie Steve’a Kerra wystarczyć, aby zamknąć tę serię w czterech, ewentualnie pięciu meczach. To dla Wojowników szansa, aby w miarę szybko i bez utraty dużej części energii awansować do finałów i skorzystać z dodatkowego odpoczynku, jeśli druga seria półfinałów zachodu między Spurs i Thunder przeciągnie się do minimum sześciu spotkań. Rotacje stosowane przez Kerra będą interesującym wątkiem tej rywalizacji. Ławka rezerwowych może otrzymywać większe minuty.

Pierwszy mecz: Niedziela, 21:30 czasu polskiego.

Nasz typ: 4-1 Golden State Warriors.

Kto wygra?

View Results

Loading ... Loading ...









4 KOMENTARZE

    • Nie zapominaj, że PTB miało walczyć w tym roku o jak najwyższy numer w drafcie – tymczasem oni są w 2 rundzie play-off. Na dodatek ze zdrowymi Clipersami było 2:2.

  1. Sprawdzam wyniki ankiety i widzę ostre obstawianie na PTB. Chwila radości i dociera do mnie. To nie fani PTB to hejterzy Worriors, wszytko klikną jeżeli da im to możliwość w jakikolwiek sposób złorzeczyć obecnym mistrzom NBA. Pozdrawiam hejterow, fanów PTB, fanów Warriors a przede wszystkim fanow NBA.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj