Po prawej stronie mapy NBA pierwsza runda zapowiada się bardzo ciekawie, zwłaszcza w parach z miejsc 3 i 6 oraz 4 i 5. O ile dla Toronto Raptors i Milwaukee Bucks droga przez pierwszą rundę nie powinna być szczególnie wyboista, o tyle w Indianapolis, Miami, Filadelfii lub Bostonie ktoś przeżyje ogromne rozczarowanie.


Terminarz play-offów oraz najważniejsze daty i zasady znajdziesz tutaj.

(1) Milwaukee Bucks (56-17) – (8) Orlando Magic (33-40)

Mecze w sezonie regularnym (4-0 dla Bucks)

  • 2 listopada 2019: Orlando 91, Milwaukee 123
  • 10 grudnia 2019: Milwaukee 110, Orlando 101
  • 29 grudnia 2019: Milwaukee 111, Orlando 100
  • 9 lutego 2020: Orlando 95, Milwaukee 111
  • Rywalizacja pomiędzy tymi zespołami w sezonie regularnym była jednostronna. Orlando Magic nie stanowili dla Milwaukee Bucks większego problemu i gracze Mike’a Budenholzera z dużą łatwością przejeżdżali się po zawodnikach z Florydy. Wiele wskazuje na to, że bardzo podobnie będzie ta rywalizacja wyglądała tym razem. Mimo wszystko Bucks nie wypada rywala lekceważyć. Magic mają do dyspozycji wiele młodego talentu, a gdy talent znajdzie odpowiednie ujście, może być niezwykle problematyczny.
  • Wiele rzecz jasna sprowadzi się do dyspozycji Giannisa Antetokounmpo, który pod sam koniec sezonu regularnego narobił sobie problemów, gdy nie opanował frustracji i uderzył głową Moritza Wagnera z Washington Wizards. Zawodnik Bucks dostał karę jednego meczu zawieszenia. Nie zagrał w starciu z Memphis Grizzlies i w dużej mierze dzięki temu zespół z Tennessee może teraz myśleć o grze z Portland Trail Blazers w turnieju play-in. Dla Bucks tak czy inaczej kluczowe było utrzymanie Giannisa w pełnym zdrowiu. Główny kandydat do nagrody MVP w rozgrywkach zasadniczych notował na swoje konto średnio 29,5 punktu, 13,6 zbiórki i 5,6 asysty trafiając 55,3 FG%. Jeśli Bucks chcą mieć absolutną pewność, że Magic nie sprawią im problemów, Giannis musi grać na sto procent swoich możliwości. To nie jest odpowiedni czas na kalkulowanie.
  • Magic w bańce stracili Jonathana Isaaca, który doznał poważnego urazu kolana i czeka go roczna przerwa od gry w koszykówkę. Wielki pech dla zawodnika, który stale się rozwijał i z pewnością wykorzystałby doświadczenie zdobyte w play-offach. Brak Isaaca oznaczał, że więcej obowiązków spadło na lidera składu – Nikolę Vucevicia. Dobra ofensywna forma zawodnika w dużej mierze decydowała o sukcesach Magic w bieżącym sezonie. Vuc w 62 meczach notował średnio 19,6 punktu, 10,6 zbiórki i 3,6 asysty.
  • Drugą strzelbą składu jest Evan Fournier. Francuz cały czas szuka dla siebie miejsca w NBA. Z Magic zaprezentował konkretną wartość, która buduje jego nazwisko w oczach generalnych menadżerów. Czy będzie jednak w stanie zaskoczyć dobrze skoordynowaną defensywę Bucks? W bieżących rozgrywkach Fournier notował średnio 18,5 punktu grając na 40% skuteczności z gry. W gruncie rzeczy to Bucks mają gracza o podobnej charakterystyce, ale z większym wpływem na wyniki. Mowa rzecz jasna o Khrisie Middletonie, który nadal jest bardzo niedoceniany. To bardzo inteligentny koszykarz, który doskonale wie, jak w systemie trenera Budenholzera poruszać się zarówno na, jak i poza parkietem. Poza tym, w zestawieniu z Fournierem, gwarantuje wysoką jakość po obu stronach parkietu.
  • Przed nami zatem dosyć jednostronne widowisko. Bucks od samego początku powinni narzucić reguły tej serii i trzymać się ich do samego końca. Magic nadal są projektem, który potrzebuje czasu, by odpowiednio dojrzeć. Rywalizacja w play-offach zapewni im jednak niezwykle przydatne na tym etapie doświadczenie. Dla nich wyciągnięcie z tej serii choć jednego zwycięstwa będzie sporym sukcesem.
  • Zdecydowanymi faworytami tej są serii są gracze Bucks. Za ich awans przelicznik w zakładach bukmacherskich eWinner jest najniższy z możliwych, czyli 1,01. Za awans Magic kurs wynosi aż 15,00.
  • Inaczej jest jednak, kiedy pokusimy się o dokładne wytypowaniu wyniku tej pary.

  • Na stronie eWinner uruchomiono specjalny projekt „Typer NBA Playoffs„, który polega na typowaniu zwycięzców poszczególnych par. Specjalne nagrody i bonusy do zgarnięcia. Więcej informacji tutaj>>

Zapowiedź opracował Michał Kajzerek

Kto wygra rywalizację Bucks - Magic?

View Results

Loading ... Loading ...

(4) Indiana Pacers (45-28) – (5) Miami Heat (44-29)

Mecze w sezonie regularnym (3-1 dla Heat)

  • 27 grudnia 2019: Indiana 112, Miami 113
  • 8 stycznia 2020: Miami 122, Indiana 108
  • 10 sierpnia 2020: Indiana 92, Miami 114
  • 14 sierpnia 2020: Miami 92, Indiana 109
  • Heat wracają do playoffów po roku przerwy. W porównaniu z zeszłym sezonem w zespole nie ma już Richardsona, Whiteside’a, Waitersa i Winslowa, natomiast do drużyny dołączyli Jimmy Butler, Jae Crowder, Andre Iguodala, Myers Leonard oraz dwaj pierwszoroczniacy Kendrick Nunn i Tyler Herro. Obok liderującego drużynie Butlera świetny sezon rozgrywają Bam Adebayo oraz dwie obwodowe strzelby Duncan Robinson i wspomniany wcześniej Tyler Herro. W składzie Pacers również zaszły duże zmiany. Z drużyny odeszli min. Bojan Bogdanovic, Thaddeus Young, Darren Collison, Wesley Matthews, Cory Joseph i Kyle O’Quinn. W ich miejsce do ekipy dołączyli za to Malcolm Brogdon, T.J. Warren, T.J. McConnell, Jeremy Lamb i Justin Holiday. Po długiej kontuzji powrócił dotychczasowy lider Victor Oladipo.
  • Podczas rywalizacji w bańce Disneya obie drużyny spotkały się ze sobą aż dwukrotnie. W pierwszym meczu zwycięstwo odnieśli podopieczni Erica Spoelstry, natomiast w drugim górą byli zawodnicy Indiany. Ostatni mecz rundy zasadniczej obie drużyny potraktowały treningowo, desygnując do gry głównie zawodników rezerwowych.
  • Nikt nie pomógł Miami w ukształtowaniu obecnej tożsamości bardziej niż Jimmy Butler. Jimmy jest bezapelacyjnym liderem drużyny (ma najlepsze statystyki w zakresie punktów, asyst i przechwytów) i żywym ucieleśnieniem kultury Heat. Cechuje go twarda obrona, niezliczona ilość przechwytów i przerwanych akcji rywali, mocne wykończenia pod koszem i skuteczny rzut z dystansu. Jimmy w drużynie Heat robi wszystko. Podczas rywalizacji w bańce rozegrał tylko cztery spotkania, a na boisku przebywał średnio jedynie 27 minut. Sztab szkoleniowy oszczędzał swojego lidera dając mu czas na zaleczenie drobnych urazów. Reszta składu wygląda solidnie i sprawia wrażenie gotowej do walki. Kluczowa w playoffs może okazać się rosnąca forma i doświadczenie Gorana Dragica. Eric Spoelstra na pewno nie zawaha się skorzystać ze Słoweńca w wielu kluczowych momentach meczu.
  • Pacers radzą sobie w Orlando bardzo dobrze. Z ośmiu spotkań wygrali sześć, a doskonałą formą w tych meczach zabłysnął niespodziewanie T.J. Warren. Skrzydłowy zachwycił skutecznością szczególnie w pierwszych meczach. W konfrontacji z Sixers rzucił 53 punkty, Wizards 34 pkt, a z Magic 32 pkt. Imponująco zagrał również w piątym meczu z Lakers, w którym zgromadził 39 punktów. Najsłabszy występ przytrafił się skrzydłowemu Pacers w pojedynku z… Miami Heat. Żary pozwoliły mu rzucić jedynie 12 punktów. Bardzo kłopotliwy i kluczowy dla drużyny Pacers może okazać się brak w składzie Domantasa Sabonisa oraz wciąż nierówna forma Victora Oladipo.
  • Smaczkiem rywalizacji Heat i Pacers jest obustronna niechęć Butlera i Warrena. W styczniu doszło do ostrego starcia między zawodnikami, w następstwie czego obaj zostali wyrzuceni z boiska. W playoffs spięcia bywają ostre, w związku z czym należy się spodziewać wielu gorących konfrontacji Jimmy’ego z T.J-em.
  • Wytypowanie zwycięscy w tej parze wydaje się trudne. Miami sprawiało lepsze wrażenie przed zawieszeniem sezonu, jednak to Pacers lepiej radzili sobie w bańce. Szykuje się ostra i wyrównana batalia.
  • Myślicie, że to będzie najbardziej zacięta rywalizacja na Wschodzie? Kurs na wygraną Heat wynosi zaledwie 1,29. Za awans do drugiej rundy Pacers kurs wynosi 3,40.

  • Ciekawie natomiast jest, jeśli przyjrzymy się propozycjom na dokładny wynik tej serii. Heat 4-1 to kurs 3,70, a Heat 4-2 to kurs 4,10. Wszystkie propozycje zakładów na NBA Playoffs znajdziecie na stronie zakładów bukmacherskich eWinner.

  • Na stronie eWinner uruchomiono specjalny projekt „Typer NBA Playoffs„, który polega na typowaniu zwycięzców poszczególnych par. Specjalne nagrody i bonusy do zgarnięcia. Więcej informacji tutaj>>

Zapowiedź opracował: Paweł Mazur

Kto wygra rywalizację Pacers - Heat?

View Results

Loading ... Loading ...

(3) Boston Celtics (48-24) – (6) Philadelphia 76ers (43-30)

Mecze w sezonie regularnym (3-1 dla 76ers)

  • 23 października 2019: Boston 93, Philadelphia 107
  • 12 grudnia 2019: Philadelphia 115, Boston 109
  • 9 stycznia 2020: Boston 98, Philadelphia 109
  • 1 luty 2020: Philadelphia 95, Boston 116
  • Konfrontacja Celtics i Sixers będzie rewanżem za półfinał playoffów z 2018 roku. Boston zwyciężył wówczas 4-1, a kibice Celtics byli świadkami eksplozji talentu 20-letniego Jaysona Tatuma. Od tamtego czasu w obu składach zaszły spore zmiany. W drużynie z Bostonu nie ma już min. Baynesa, Roziera i Irvinga, natomiast Horford odszedł do… Philadelphii. Z Sixers odeszli Redick, Saric, McConnell, Belinelli, Ilyasova oraz Covington. Liderami obu ekip nadal pozostają Embiid i Simmons w Sixers oraz Tatum i Brown w Celtics.
  • Do rywalizacji w tegorocznych playoffach w znacznie lepszych nastrojach wchodzą Celtics mimo, iż rywalizację w sezonie zasadniczym 3-1 wygrali Sixers. Drużyna Brada Stevensa prezentuje solidną koszykówkę, a po zamianie Irvinga na Walkera wyraźnej poprawie uległ „team spirit”. Jedynymi realnymi problemami Celtics są w tej chwili problemy zdrowotne Kemby i wynikająca z tego konieczność zarządzania jego minutami oraz perspektywa utraty Haywarda. Żona skrzydłowego spodziewa się dziecka, w związku z czym zawodnik już wcześniej zapowiedział, że prawdopodobnie opuści drużynę w kluczowej fazie sezonu.
  • W Sixers sprawy wyglądają znacznie gorzej. Z powodu kontuzji kolana ze składu wypadł Simmons, a notoryczne problemy ze zdrowiem Embiida również stawiają pod znakiem zapytania jego dalsze losy. Bez swoich dwóch liderów Sixers nie mają na co liczyć w konfrontacji z dobrze ułożonymi Celtami. Harris, Milton, Richardson i Horford to raczej za mało aby zastopować liderów Celtics. Wydaje się, że atmosfera w „mieście braterskiej miłości” nie jest najlepsza o czym świadczyć może duży exodus zawodników w ostatnich dwóch latach. Zdecydowana ucieczka ambitnego Jimmy’ego Butlera może być tego potwierdzeniem.
  • Boston Celtics odniósł pięć zwycięstw w bańce Orlando. Wydaje się, że nierówną z początku formę udało się w kolejnych meczach ustabilizować. Bardzo równą i wysoką dyspozycję prezentował Hayward, natomiast skuteczność rzutowa Tatuma wciąż wyglądała na nieustabilizowaną. Dużo minut dostawała ławka, dzięki czemu liderzy sporo odpoczywali. Wygląda na to, że w tym roku Boston bardzo poważnie myśli o playoffach.
  • Philadelphia w bańce radziła sobie dobrze ale tylko wtedy, gdy grali w komplecie. W czterech pierwszych meczach odnieśli trzy zwycięstwa. Po kontuzji Simmonsa już tylko Embiid i Harris dźwigali drużynę. Niestety w szóstej minucie meczu z Portland kontuzji kostki nabawił się Embiid. Bez niego Sixers przegrali ten i kolejny meczu z Suns. Center wrócił na mecz z Toronto jednak i w tym spotkaniu z powodu kontuzji przedwcześnie opuścił parkiet. Ku radości kibiców Sixers, w ostatnim meczu z Rockets jednak zagrał.
  • Wygląda na to, iż kolejny sezon z rzędu kontuzje mogą być główną przyczyną niepowodzeń 76ers. Brak Simmonsa i kruche zdrowie Embiida stawiają przeciwników w uprzywilejowanej pozycji. Boston nie powinien tej okazji wypuścić z rąk.
  • Celtics są zdecydowanymi faworytami tej rywalizacji. Za ich awans kurs w zakładach bukmacherskich eWinner wynosi 1,20. Za awans Sixers do drugiej rundy kurs jest 4,20.

  • Inaczej to jednak wygląda jak przyjrzymy się kursom na dokładny wynik serii. Najniższy to 4,00 w przypadku wygranej Celtics 4-1, czyli taki wynik według ekspertów jest najbardziej prawdopodobny. Ciekawe?

  • Na stronie eWinner uruchomiono specjalny projekt „Typer NBA Playoffs„, który polega na typowaniu zwycięzców poszczególnych par. Specjalne nagrody i bonusy do zgarnięcia. Więcej informacji tutaj>>

Zapowiedź opracował: Paweł Mazur

Kto wygra rywalizację Celtics - Sixers?

View Results

Loading ... Loading ...

(2) Toronto Raptors (52-19) – (7) Brooklyn Nets (35 – 37)

Mecze w sezonie regularnym (3-1 dla Raptors)

  • 15 grudnia 2019: Toronto 110, Brooklyn 102
  • 5 stycznia 2020: Brooklyn 102, Toronto 121
  • 9 lutego 2020: Toronto 119, Brooklyn 118
  • 13 lutego 2020: Brooklyn 101, Toronto 91
  • Brooklyn Nets to jedna z najbardziej nieprzewidywalnych ekip w lidze. Mimo wahań formy, sezon regularny zespół Jacque’a Vaughna skończył na 7. miejscu w tabeli, co nie świadczy najlepiej o poziomie rywalizacji w tej części USA, gdy zestawimy ją z zachodem. Na Brooklynie rzecz jasna biorą, co sezon przyniesie i cieszą się okresem przejściowym przed powrotem Kyriego Irvinga i debiutem w barwach ekipy Kevina Duranta. Ten drugi cały czas leczy uraz, ale ma być w stu procentach gotowy, gdy Nets staną do walki w przyszłym sezonie.
  • Na ten moment zbierają doświadczenie i przed nimi interesująca rywalizacja z obrońcą tytułu w pierwszej rundzie play-offów. Biorąc pod uwagę fakt, że w rotacji Nets jest kilku graczy, którzy wysoką dyspozycją danego dnia mogą odmienić losy meczu, to wcale nie musi być jednostronna seria. Szczególnie obrona Raptors musi uważać na Jarretta Allena oraz Carisa LeVerta, zwłaszcza na tego drugiego, który pod nieobecność liderów wykorzystuje fakt, że ma dużą swobodę działania i gdy trafi w odpowiedni akord, jest niezwykle trudny do powstrzymania. Zatem Nets będą solidnym testem dla szczelności defensywy mistrzów.
  • Zespół Nicka Nurse’a potwierdził w tym sezonie, że jest w stanie walczyć z czołówką nawet pomimo braku gracza, który w dużej mierze zrobił zeszłoroczny sukces. Rozwój Pascala Siakama, większa rola Freda VanVleeta, rola weteranów Lowry’ego, Ibaki i Gasola… Trener Nurse po raz kolejny potwierdził, że nie przez przypadek jest w tym miejscu. Bardzo zgrabnie poukładał wszystkie klocki i zespół z Kanady znów wkracza w play-offy jako jeden z faworytów do zwycięstwa. Starcie z Nets powinno być dla Raps dobrym przetarciem i próbą generalną przed kolejnymi etapami, gdy już takie różnicy klas nie będzie.
  • Dla zespołu z Toronto kluczowe będzie monitorowanie zdrowia swoich najstarszych graczy, zwłaszcza Kyle’a Lowry’ego, który mają piłkę w ręce najczęściej decyduje o tym, w jaki sposób Raptors egzekwują swoją ofensywę. To już bardzo doświadczony zawodnik i coraz więcej od niego zależy, nie zmienia to faktu, że nic nie odbędzie się bez przebłysku talentu Pascala Siakama, który w sezonie 2019/2020 wyrósł na pełnoprawnego lidera rotacji i wziął na swoje barki wiele z obowiązków, za jakie w poprzednich rozgrywkach odpowiadał Kawhi Leonard. Średnio 22,9 punktu, 7,3 zbiórki i 5,3 asysty młodego zawodnika.
  • Czy Nets są w stanie przeciągnąć rywalizację do sześciu meczów? Mało prawdopodobne, ale jeśli LeVert i Allen trafią z formą to istnieje takie prawdopodobieństwo. Raptors rzecz jasna będą chcieli jak najszybciej skończyć granie i koncentrować się już na kolejnym rywalu, bowiem dopiero druga seria będzie dla nich kluczowa w kontekście obrony mistrzostwa. Raptors doskonale wiedzą, że mogą nie mieć dodatkowego biegu, jaki mieli w poprzednich rozgrywkach w postaci Leonarda, dlatego z tej rywalizacji w fazie posezonowej chcą wyjść z twarzą.
  • Zdecydowanym faworytem tej serii według ekspertów eWinner są Raptors. Za ich awans do drugiej rundy kurs wynosi zaledwie 1,02, ale już jak spojrzymy na dokładny wynik serii, to robi się ciekawie. Za 4-0 dla Raptors kurs wynosi 1,71, a za 4-1 jest 2,85. Za 4-2 dla Raptors kurs wynosi aż 7,40. Pozostałe propozycje znajdziecie na stronie eWinner.
  • Na stronie eWinner uruchomiono specjalny projekt „Typer NBA Playoffs„, który polega na typowaniu zwycięzców poszczególnych par. Specjalne nagrody i bonusy do zgarnięcia. Więcej informacji tutaj>>

Zapowiedź opracował: Michał Kajzerek

Kto wygra rywalizację Raptors - Nets?

View Results

Loading ... Loading ...

NBA Playoffs: Terminarz, pary i zasady – najważniejsze informacje w jednym miejscu!

NBA: Play-offowy Typer NBA w eWinner!

NBA: Przyznano nagrody za grę w „bańce”! Kto był najlepszy?


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments