Wyniki NBA: Zakrwawiony Jokić daje Nuggets play-off, 49 oczek Anthony’ego Edwards

5
4156

Przed nami ostatnie noce sezonu regularnego. Nuggets pewnie wygrali z Grizzlies po 35 punktach Nikoli Jokicia i przypieczętowali awans do play-offów. Hornets ograli Magic po dobrym występie LaMelo Balla. Danny Green odebrał mistrzowski pierścień w Toronto, ale potem jego zespół przegrał po znakomitym występie Pascala Siakama. W jednym z najciekawiej zapowiadających się meczów Bucks pokonali Celtics. Anthony Edwards ustanowił nowy rekord kariery rzucając 49 oczek w wygranej ze Spurs. Na koniec dnia Warriors podejmowali Lakers, którzy wyszli na parkiet bez Westbrooka, Jamesa i Davisa. GSW wygrali po dobrym występie Klaya Thompsona, choć 40 oczek zanotował na swoje konto Talen Horton-Tucker. 

CHARLOTTE HORNETS – ORLANDO MAGIC 128:101

STATYSTYKI

  • Zgromadzona w Spectrum Center publiczność była świadkiem bardzo jednostronnego spotkania, zakończonego wysoką wygraną miejscowych Charlotte Hornets. Początek meczu był wyrównany, ale już w drugiej kwarcie Hornets uzyskali dużą przewagę. Gospodarze rzucali na ponad 60 procentach i zdobyli 40 punktów. Orlando Magic natomiast mieli duże problemy w ataku (niska skuteczność) i po pierwszej połowie przegrywali dwudziestoma punktami (50-70).
  • Druga połowa to całkowita kontrola Hornets, którzy przez cały czas utrzymywali wysokie, dwucyfrowe prowadzenie i odnieśli bardzo pewne zwycięstwo. Przyjezdni z Florydy mieli dzisiaj problemy ze stratami (16 w meczu), a przede wszystkim nie potrafili powstrzymać ataku Hornets. Koszykarze z Charlotte zdobyli 66 punktów z pomalowanego (ponad 20 więcej niż Magic) i 27 punktów po kontrach (Magic tylko 5).
  • Warto wspomnieć o ciekawej sytuacji z czwartej kwarty spotkania. Na dziesięć minut przed końcową syreną, Lamelo Ball popisał się nietypowym podaniem na alley-oop. Rozgrywający „Szerszeni” podał piłkę pod nogą i o tablicę, a Montrezl Harrel wykończył to wsadem. Był to chyba najbardziej emocjonujący moment spotkania.
  • Chuma Okeke z Magic miał 20 punktów i 7 zbiórek. Moritz Wagner zdobył 17 punktów. Po stronie Hornets, najlepiej spisywał się Lamelo Ball, który zdobył 26 punktów oraz miał 9 asyst i 8 zbiórek. Terry Rozier dołożył 22 punkty i 8 zbiórek.

Janusz Nowakowski

TORONTO RAPTORS – PHILADELPHIA 76ERS 119:114

STATYSTYKI

  • Jeden z ciekawiej zapowiadających się meczów poprzedniej nocy. Przy okazji Danny Green odebrał swój mistrzowski pierścień z 2019 roku. Wcześniej jakoś nie było okazji, ale po ponad 1000 dniach od zdobycia z zespołem mistrzostwa NBA, Green doczekał się tej chwili. Więcej miłych niespodzianek dla graczy Philadelphii 76ers nie było, bowiem koniec końców mecz z Toronto Raptors przegrali. 
  • Wiele w tym meczu sprowadziło się do zjawiskowej formy Pascala Siakama, który zebrał mnóstwo pochwał za swoją postawę. To w dużej mierze dzięki niemu Raptors zbudowali przewagę. Doc Rivers narzekał po meczu, że jego zespół zgubił na pewnym etapie ofensywny rytm. Na domiar złego Sixers grali bez Matisse’a Thybulle’a, który jest niezaszczepiony i nie może grać w Toronto. To potencjalny problem, jeśli ekipy spotkają się w play-offach. 
  • Sixers rozpoczęli mecz runem 17:2. Jednak pozostałe kwarty wygrywali już gospodarze. Przy stanie 106:105 dla Raptors, Gary Trent Jr zdobył pięć punktów z rzędu i na to Sixers nie mieli już odpowiedzi.  To siódme zwycięstwo Raptors w ostatnich ośmiu meczach. 37 punktów, 12 zbiórek i 2 asysty Siakama i 30 oczek, 5 zbiórek i 3 asysty Trenta Jr’a. Po stronie Sixers 30 punktów, 10 zbiórek Joela Embiida, 22 oczka i 4 asysty Tyrese’a Maxeya oraz 13 punktów i 15 asyst Jamesa Hardena. 

MILWAUKEE BUCKS – BOSTON CELTICS 127:121

STATYSTYKI

  • Pierwsza połowa starcia pomiędzy Milwaukee Bucks a Boston Cetics, należała do gospodarzy. Bucks zaliczyli świetne otwarcie, zdobywając w pierwszej kwarcie 36 punktów. Zawodnicy „Kozłów” dość szybko zdołali wypracować przewagę i przed rozpoczęciem drugiej kwarty prowadzili siedmioma punktami. W pierwszej połowie spotkania Bostończycy znacznie lepiej rzucali z dystansu (11 do 6 dla Celtics w trafieniach za trzy),ale Bucks imponowali grą w pomalowanym. W pierwszych dwóch kwartach gospodarze grali na dużej skuteczności, zdobywając 34 punkty z pola trzech sekund (Boston tylko 10). Ostatecznie, Bucks schodzili do szatni na przerwę prowadząc 69-59.
  • Trzecią kwartę Celtics otworzyli runem 13-4 i po kilku minutach gry zbliżyli się do Bucks na jeden punkt (72-73). Przyjezdni z Bostonu wciąż trafiali z dystansu (aż 7 trójek w trzeciej kwarcie), dzięki czemu mecz zrobił się bardzo wyrównany. Po trzech kwartach, podopieczni Mike’a Budenholzera prowadzili pięcioma punktami (102-97).
  • Bostończycy znakomicie rozpoczęli ostatnią odsłonę spotkania. Na początku czwartej kwarty Celtics zaliczyli run 7-0 i objęli prowadzenie 104-102. Obserwowaliśmy zaciętą końcówkę spotkania. Gra stała się bardzo intensywna, a wynik był na styku (mieliśmy częste zmiany prowadzenia). 
  • Na minutę przed końcem, Jrue Holiday zaatakował strefę podkoszową i zdobył punkty. Bucks prowadzili 124-121 i nie dali już sobie wyrwać zwycięstwa. Celtics mieli jeszcze swoje szanse, ale zabrakło skuteczności. Najpierw Jaylen Brown mógł doprowadzić do remisu, ale nie trafił rzutu za trzy, a chwilę później Daniel Theis spudłował spod samego kosza.
  • Świetny mecz rozegrała wielka trójka Milwaukee Bucks. Giannis Antetokounmpo zdobył 29 punktów i miał 11 zbiórek. Jrue Holiday miał 29 punktów, 8 zbiórek i 8 asyst, a Khris Middleton dołożył 22 punkty, 9 asyst i 8 zbiórek. Dla Celtics kapitalne spotkanie rozegrał Marcus Smart. Rozgrywający zanotował 29 punktów, 7 asyst i trafił 7 trójek. Jaylen Brown zaliczył triple-double, notując 22 punkty, 11 asyst i 10 zbiórek. Daniel Theis dołożył 22 oczka.

Janusz Nowakowski

MINNESOTA TIMBERWOLVES – SAN ANTONIO SPURS 127:121

STATYSTYKI

NEW ORLEANS PELICANS – PORTLAND TRAIL BLAZERS 127:94

STATYSTYKI

DENVER NUGGETS – MEMPHIS GRIZZLIES 122:109

STATYSTYKI

  • Dzięki temu zwycięstwu Denver Nuggets przypieczętowali swój udział w play-offach NBA. Spotkanie zaczęło się od łokcia, który Nikola Jokić przyjął na czoło od Jarena Jacksona Jr’a. Zagranie nie było zamierzone, ale zostawiło ślad, bowiem zakrwawiony lider Nuggets musiał zejść z parkietu, co mogło wybić graczy Michaela Malone’a z rytmu. Nuggets jednak szybko ustalili reguły gry. 
  • Drugą kwartę meczu gospodarze wygrali 36:23 i zbudowali 30 punktowe prowadzenie. To był ostatni mecz sezonu regularnego pomiędzy zespołami i Nuggets zależało na tym, by nie skończyć tej rywalizacji 0-4. Poza tym zwycięstwo oznaczało, że zespół z Kolorado już na pewno uniknie konieczności grania w turnieju play-in, co mogłoby się różnie skończyć. Grizzlies natomiast grali bez jakiejkolwiek presji. 
  • Na tym etapie sezonu priorytetem jest dla Grizz utrzymanie zdrowia liderów. Niewykluczone, że do gry dla zespołu jeszcze przed końcem sezonu regularnego wróci Ja Morant. Zespół ma już pewne 2. miejsce na zachodzie. 14 oczek, 3 asysty Desmonda Bane’a, który był jedynym wyróżniającym się graczem. Po stronie Nuggets 35 punktów, 16 zbiórek, 6 asyst i 4 przechwyty Jokera oraz 22 punkty, 5 zbiórek i 2 asysty Aarona Gordona. 

GOLDEN STATE WARRIORS – LOS ANGELES LAKERS 128:112

STATYSTYKI

  • Przed meczem Los Angeles Lakers poinformowali, że rozwiązany został kontrakt Trevora Arizy, by zrobić miejsce dla młodszych graczy. Ponadto w meczu z Golden State Warriors nie zagrał ani LeBron James, ani Russell Westbrook, ani Anthony Davis, więc istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ekipa z Miasta Aniołów praktycznie zakończyła już sezon 2021/22. 
  • Teoretycznie musi go dograć i najlepiej zrobić to już z myślą o kolejnych rozgrywkach, głównie skupiając się na młodych zawodnikach, którzy mogą zrobić różnicę. Lakers dobrze zaczęli, bo po punktach Austina Reavesa prowadzili 27:18. Golden State Warriors zagrali lepszą drugą kwartę wygrywając 38:30. Kryzysowy moment dla LAL przyszedł w połowie trzeciej kwarty. Gracze Franka Vogela nie byli w stanie zdobyć punktu przez 5 minut gry. 
  • Wtedy Warriors udało się wypracować przewagę, której w trakcie finałowych 12 minut skrzętnie pilnowali, ostatecznie wygrywając różnicą dwóch cyfr. Do zwycięstwa prowadził swój zespół Klay Thompson, który skończył granie z dorobkiem 33 punktów (12/22 FG, 6/10 3PT), 4 zbiórek i 4 asyst. Kolejnych 19 oczek i 11 asyst Jordana Poole’a. Po stronie Lakers 24 oczka, 7 zbiórek i 4 asysty Malika Monka i zjawiskowe 40 oczek (15/28 FG) Talen Hortona-Tuckera.

Czy widziałeś już najnowszy odcinek Podkastu PROBASKET LIVE? Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki przez dwie godziny rozmawiali o NBA, podsumowali wydarzenia z ostatnich miesięcy i rozdali zawodnikom swoje nagrody za sezon zasadniczy.