Wyniki NBA: Wielki pojedynek Doncicia i Jokicia, porażka Lakers, Nets wygrywają bez Duranta i Irvinga

1
4897

Pomimo nieobecności Kevina Duranta i Kyrie’ego Irvinga Brooklyn Nets pokonali faworyzowaną Philadelphię 76ers. Cavaliers pokonują Grizzlies i notują tym samym piąte zwycięstwo w tym sezonie. Po dogrywce w meczu z Nuggets Dallas Mavericks wywożą z Denver zwycięstwo. Przeciętnie grający Lakers przegrali z San Antonio Spurs, z kolei Blazers bez większych problemów pokonali Minnesotę Timberwolves.


BROOKLYN NETS – PHILADELPHIA 76ERS 122:109

Statystyki na PROBASKET

  • W meczu nie zagrali Kevin Durant i Kyrie Irivng, przez co nie mieli okazji zadebiutować w legendarnych niebieskich strojach retro, w których po raz pierwszy koszykarze wówczas New Jersey Nets zagrali w meczu NBA 30 lat temu.
  • Philadelphia 76ers będąca jak na razie ekipą z najlepszym bilansem, mimo poważnego osłabienia Nets nie znalazła sposobu, aby pokonać zespół z Nowego Jorku. Koszykarze Steve’a Nasha po pierwszej połowie zbudowali 14 punktową przewagę (65:51). Dla klubu z Pensylwanii sytuacja nie poprawiła się po zmianie stron. Zespół z Brooklynu utrzymał przewagę do końca spotkania.
  • Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Joe Harris (28), skrzydłowy Nets zagrał na bardzo dobrej skuteczności z gry, trafiając 11 z 19 rzutów (58%). Zwycięzca konkursu trójek z 2019 trafił tym razem 6 z 9 rzutów za trzy punkty (najwięcej w zespole). O triple-double otarł się Caris LeVert, notując 22 punkty, 7 zbiórek i 10 asyst. Poza LeVertem, double-double (15 punktów i 11 zbiórek) zanotował również Jarret Allen.
  • Po stronie 76ers wyróżniał się Shake Milton, autor 24 punktów i 7 asyst. Double-double (20 punktów i 12 zbiórek) zanotował Joel Embiid. 17 zbiórek i 8 asyst zapisał na swoje konto Tobias Harris. Słabsze spotkanie rozegrał Ben Simmons, który trafił 4 z 13 rzutów z gry (31%), zdobywając 11 punktów i notując 5 strat.
  • Trener Brooklyn Nets – Steve Nash – powiedział, że Kevin Durant będzie mógł wrócić do gry w najbliższą niedzielę, pod warunkiem, że wyniki jego testów na koronawirusa okażą się negatywne. Ze względu na protokoły bezpieczeństwa NBA, Durant musiał opuścić spotkanie z 76ers, dla którego była to druga absencja z rzędu.

Autor: Mateusz Malinowski

MEMPHIS GRIZZLIES – CLEVELAND CAVALIERS 90:94

Statystyki na PROBASKET

  • Wynik meczu rozstrzygnął się w ostatnich 30 sekundach spotkania. Przy stanie 91:90 dla Cavaliers na 10,6 sekundy przed końcem bardzo ważne punkty zakończone wsadem zdobył Isaac Okoro (93:90). Trener Grizzlies wziął czas, po którym za trzy punkty nie trafił Bane. Po niecelnym rzucie Bane’a piłkę zebrał Dotson. Faulowany przez Andersona 0,6 sekundy przed końcem, ustalił wynik spotkania wykorzystując jeden rzut wolny (94:90).
  • Andre Drummond okazał się najlepszym zdobywcą punktów, notując 22 oczka i 15 zbiórek. Larry Nance Jr. zagrał na 100-procentowej skuteczności z gry (7/7), dopisując na swoje konto 18 punktów. Dobre spotkanie zaliczył Cedi Osman (16 punktów, 5 zbiórek i 7 asyst). 13 punktów i 6 zbiórek w 17 minut spędzonych na parkiecie zanotował JaVale McGee.
  • Po stronie Grizzlies double-double (17 punktów i 10 zbiórek) zanotował Jonas Valanciunas. 14 punktów i 9 zbiórek zdobył Brandon Clarke. Słabsze spotkanie zanotowali Kyle Anderson i Dillon Brooks, których łączna skuteczność z gry wynosiła zaledwie 32% (8/25).
  • Cavaliers następne spotkanie rozegrają w nocy z soboty na niedzielę. Przeciwnikiem klubu z Ohio będą Milwaukee Bucks. Z kolei Grizzlies podejmować będą Brooklyn Nets. Mecz odbędzie się w nocy z piątku na sobotę.

Autor: Mateusz Malinowski

DENVER NUGGETS – DALLAS MAVERICKS 117:124 (PO DOGRYWCE)

Statystyki na PROBASKET

  • Obie strony od samego początku miały ogromne problemy ze skutecznością. Przed przerwą Mavs trafili jedynie 4 z 21 rzutów zza łuku, Josh Richardson spudłował wszystkie siedem prób, z kolei Nikola Jokić i Paul Millsap byli łącznie 4/18 z gry. Po dwóch kwartach Nuggets prowadzili 52:43.
  • Po przerwie Mavericks nieco się podbudowali, a przewaga Denver stopniała do dwóch „oczek”. Po stronie Dallas punktował przede wszystkim Luka Doncić, autor 38 punktów, 13 asyst i 9 zbiórek. Po 14 punktów dorzucili Dorian Finney-Smith i Josh Richardson.
  • O rezultacie miała zadecydować ostatnia, wyjątkowo wyrównana „ćwiartka”. Przy 7.7 sekundy na zegarze Nuggets prowadzili skromnie 107:106. Piłka była jednak w posiadaniu Mavericks, a po chwili po podaniu Luki Doncicia zza łuku trafił Maxi Kleber (9 pkt). Gospodarze mieli jeszcze do dyspozycji dwie sekundy, co wystarczyło Jokiciowi, by rzutem z pół dystansu wyrównać stan rzeczy i doprowadzić do dogrywki.
  • W dogrywce kluczowa okazała się „trójka” Josha Richardsona, która powiększyła prowadzenie Mavs do stanu 119:114. W kolejnych fragmentach punktował Luka Doncić, a Dallas wygrali ostatecznie 124:117.
  • Mimo porażki kapitalnie zaprezentował się Nikola Jokić. Środkowy Nuggets zdobył 38 punktów, 11 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty. Jamal Murray dorzucił 21 „oczek”.

LOS ANGELES LAKERS – SAN ANTONIO SPURS 109:118

Statystyki na PROBASKET

  • Spurs rozpoczęli mecz od prowadzenia 15:4. Od początku świetnie prezentował się LaMarcus Aldrdige, autor 28 punktów. Wyjściowa piątka Lakers nie była w stanie odpowiedzieć na ataki gości i do przerwy „Ostrogi” prowadziły 65:56.
  • W trzeciej kwarcie „Jeziorowcy” rozpoczęli odrabianie strat. Prym w szeregach Lakers wiódł LeBron James, zdobywca 27 punktów, 6 zbiórek i 12 asyst. Anthony Davis dorzucił 23 „oczka”, ale nie prezentował się najlepiej. Słabo zagrali również Dennis Schroder (6 pkt) i Marc Gasol (4 pkt). Mimo to gospodarze zdołali doprowadzić do remisu 89:89.
  • Czwarta kwarta ponownie należała jednak do San Antonio. Podopieczni Gregga Popovicha wygrali ostatnią odsłonę 27:20 i odnieśli tym samym drugie zwycięstwo po serii czterech porażek z rzędu. Dla Lakers jest to z kolei dopiero trzecia porażka w tym sezonie.
  • Dejounte Murray zdobył dziś 18 punktów, DeMar DeRozan dorzucił 19, a wchodzący z ławki Rudy Gay 15. Spurs znajdują się w komfortowej sytuacji, bowiem w dwóch kolejnych spotkaniach zmierzą się z najgorszym dotychczas zespołem konferencji zachodniej – Minnesotą Timberwolves.

PORTLAND TRAIL BLAZERS – MINNESOTA TIMBERWOLVES 135:117

Statystyki na PROBASKET

  • Portland bez większych problemów pokonuje Minnesotę Timberwolves. Kluczowa dla końcowego rezultatu okazała się druga kwarta, którą Blazers wygrali 47:27. Od tamtej pory mecz był zdecydowanie jednostronny.
  • Niekwestionowanym liderem gospodarzy był dziś Damian Lillard. Rozgrywający zakończył spotkanie z dorobkiem 39 punktów, 7 asyst i 7 zbiórek. 30-latek trafił również 7 z 12 rzutów zza łuku. C.J. McCollum dorzucił 20 „oczek”.
  • Po stronie „Wilków” ciężar gry na swoje barki wzięli D’Angelo Russell i Anthony Edwards. Obaj zdobyli po 26 punktów. W trzeciej kwarcie Timberwolves przegrywali jednak różnicą nawet 32-punktów.
  • Blazers przegrali walkę na tablicach (44-48), ale byli zdecydowanie skuteczniejsi z gry. Timberwolves z bilansem 2-6 plasują się na ostatnim miejscu w tabeli konferencji zachodniej.




1 KOMENTARZ

  1. Przekleję to tutaj, bo w temacie „A co, gdyby to byli czarnoskórzy” obrażony na użytkownika Kajzerek wprowadził weryfikację komentarzy:

    Mam od wielu miesięcy odczucie, że bardzo wielu graczy NBA… nie chce grać w kosza. Przez cały ostatni rok co chwila słyszałem: „wstrzymajmy sezon, bo zabili czarnego”, „wstrzymajmy sezon, bo koronawirus”, „wstrzymajmy sezon, bo w bańce źle”, „wstrzymajmy sezon, bo rząd śmiał nas, graczy NBA, nie posłuchać i nie zrobili jak chcieliśmy”.

    To samo przed obecnym sezonem: „nie rozpoczynajmy sezonu, bo będą kontuzje/nie było odpoczynku” (chuj, że pauzowali parę miesięcy w trakcie sezonu), „nie rozpoczynajmy sezonu, bo koronawirus”. I teraz znowu chcą wstrzymywać sezon, bo żaden czarny nie został zabity, ale za to nie zabili wystarczająco wielu białych – skandal!

    Oglądałem na początku bańki playoffowej rozmowę z D. Lillardem, który powiedział, że obserwuje wśród graczy NBA (w jego wieku oraz młodszych) i nie widzi w nich pasji do gry. Mówił, że jego napędza miłość/obsesja do gry, że myśli o tym cały czas, ogląda wszystkie mecze, analizuje, trenuje, kombinuje. Mówił, że zna starszych graczy i większość z nich też tak funkcjonowała. Natomiast pokolenie Lillarda i ci młodsi coraz częściej koszykówkę traktują jak normalną pracę, bardziej ich interesuje imprezowanie, wakacje, kręcenie reklam, pozaparkietowe sprawy.

    Łączę obie kropki i wychodzi mi, że wielu graczom NBA po prostu nie chce się grać, czyli pracować, szukają wymówki jak każdy szary zjadacz chleba. Różnica jest oczywiście taka, że oni zarabiają miliony i chcą je dalej zarabiać oraz mają dużo większy posłuch, więc najchętniej by pokrzyczeli do mikrofonu godzinkę jacy to są oburzeni, a potem jakaś imprezka czy coś, a pieniążki niech dalej płyną na konto.

    Jestem zażenowany. Nie kupiłem w tym sezonie Season Passa pierwszy raz odkąd zacząłem go wykupować bodaj 6 sezonów temu i nie żałuję. Liga i amerykańska rzeczywistość idą w bardzo złym kierunku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj