Od spotkania nr 2 to miała być seria Golden State Warriors. Jednak poprzedniej nocy podopieczni Steve’a Kerra cały swój talent, doświadczenie i umiejętności zostawili w szatni. Walec z Oklahomy przejechał się po mistrzach tak bezlitośnie, że powstały pytania czy to oni będą w stanie się podnieść.


GOLDEN STATE WARRIORS – OKLAHOMA CITY THUNDER 105:133

Bez odrobiny litości Oklahoma City Thunder rozprawiła się z Golden State Warriors budując na pewnym etapie już przeszło 40-punktowe prowadzenie. Od dawna nie oglądaliśmy zespołu z Oakland tak bezradnego na dominację przeciwnika. Grali wyraźnie przytłoczeni dynamicznym stylem i szybszą koszykówką zaproponowaną przez zbierającego kolejne plusy debiutanta na trenerskiej ławce – Billy’ego Donovana. 2-1 dla OKC.

Dostaliśmy to, na co zasłużyliśmy – mówił po wszystkim trener Steve Kerr. Warriors przegrali trzy kwarty tego meczu i w każdej oprócz czwartej dostawali solidne lanie. Gospodarze grali bardzo swobodnie, żonglując tempem i swoimi rozwiązaniami. Znajdowali łatwe rzuty, zaskakiwali obronę Warriors w kontrataku i robili wszystko tak, jak zakładał ich plan. To był także świetny przykład ich zdyscyplinowania.

Kevin Durant zanotował na swoje konto 33 punkty (10/15 FG, 12/12 FT), miał 8 zbiórek, 2 asysty i 3 bloki. Zdecydowanie jego najlepszy mecz w serii z Golden State Warriors. Granicę 30 oczek przekroczył także Russell Westbrook. Rozgrywający skończył z 10/19 FG, 9/11 FT, 12 asyst i 2 przechwyty. Donovan zagrał wszystkimi zawodnikami jakich miał rotacji, każdy z nich zdobył w tym starciu punkty. OKC rzucało na 50% skuteczności z gry i 89% z linii rzutów wolnych.

Thunder wyrównali rekord w liczbie punktów zdobytych przez nich w jednym meczu play-offs. Oprócz liderów gospodarzy, pozytywnym akcentem była także dyspozycja Serge Ibaki. Skrzydłowy Thunder w ostatnich tygodniach był mocno wyciszony przez fakt, że to na Stevena Adamsa spadło więcej obowiązków. Jednak gdy trzeba było podnieść swoją grę i zagrać jako rozciągający center w small-ballowym ustawieniu, Ibaka był gotowy. Skończył z 14 punktami, 8 zbiórkami, 2 przechwytami i 2 blokami.

Gospodarze odzyskali także przewagę na tablicach po słabszym meczu nr 2 w tym elemencie. Poprzedniej nocy zapisali na swoje konto 52 zbiórki przy zaledwie 36 rywala. Warriors nie przegrali w tym sezonie dwóch meczów z rzędu. Potrzebują jednak konkretnego argumentu, jeśli chcą się podnieść po tak upokarzającej porażce. 24 punkty (7/17 FG, 3/11 3PT) Stephena Curry’ego, 18 punktów z 19 rzutów Klaya Thompsona.

W międzyczasie faulem niesportowym pierwszego stopnia został obdarowany Draymond Green. Silny skrzydłowy kopnął Stevena Adamsa w pachwinę. Po meczu w mediach zaczęły się dyskusje na temat tego, czy zrobił to celowo. Green cały czas uparcie twierdzi, że oskarżenia o jego brudne zagrywki są bezpodstawne. – Ktoś chce mieć dzieci pewnego dnia. Nie mam zamiaru go tego pozbawiać – mówił zawodnik Warriors. Z nim na parkiecie GSW byli poprzedniej nocy -43. Mecz nr 4 także w Oklahomie.

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons



Subscribe
Powiadom o
55 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Raptor
Raptor
23 maja 2016 09:03

Podoba mi się to, że OKC zauważyli, że w „lineupie śmierci” GS należy atakować kosz. Nie wiem czemu inne drużyny cały sezon tego nie praktykowały? Wiem że Green, Iggy, Klay itd. są dobrymi obrońcami na piłce ale po minięciu własnego obrońcy zostaje pod koszem (zawodnikiem z pomocy) który nie grozi blokiem.
W mojej opinii Dray specjalnie kopnął Adamsa i jeśli Jones dostał zawieszenie za Bismaka (choć moim zdaniem nie należał się aż mecz) to i on powinien dostać.

shaq
shaq
23 maja 2016 09:19

No i pięknie, GSW nie istniało w tym meczu, no ale trzeba jeszcze 2 mecze wygrać. Jeśli zawieszą Greena (a powinni, no chyba, że lidze nie opłaci się finansowo zwiększenie ryzyka, że GSW i Curryego nie będzie w finałach), to GSW będzie miało bardzo trudną sytuację w meczu nr. 4, szczególnie pod koszem… tak czy siak jest szansa, że Thunder znowu powalczą o mistrza, bo w końcu Russ i KD są zdrowi, grają jak drużyna, oby tylko Waiters utrzymał formę i jest naprawdę duża szansa na finał Cavs – Thunder. Let’s go OKC.

Kuba
Kuba
23 maja 2016 09:24

W NBA powinna być jeszcze nagroda dla największej kurwy i szmaty sezonu-i w tym sezonie mielibyśmy kolejnego jednogłośnego zwycięzcę w takiej kategorii-Greena.To było celowe kopnięcie ale ponieważ zostało wykonane przez zawodnika GSW i to jednego z liderów to nie będzie żadnej kary,bo ptzecież to osłabiłoby szanse ulibieńców władz NBA.

Spree8
23 maja 2016 10:51
Odpowiedz  Kuba

Oj lekko przeginasz z tymi epitetami – można mieć swoje opinie ale takie coś… – zastanów się co piszesz zanim to opublikujesz. Mniej emocji bo Ci żyłka jeszcze pęknie kolego.

Kuba
Kuba
23 maja 2016 13:02
Odpowiedz  Spree8

Spree8-ten wpis zrobiłem zupełnie bez emocji.Jak widzę Greena,sposób jego gry i sposób zachowania się na parkiecie,gdy czytam jego wypowiedzi to właśnie takie określenia mi sie nasuwają.Póki co nie osiągnął w lidze nic szczególnego,co upoważniałoby go do indywidualnego traktowania.Niestety duża w tym wina samej NBA,która od dwóch lat nic nie robi z agresywnymi zachowaniami Greena w grze defensywnej i ofensywnej i zapewne nadal nic nie zrobi bo GSW i jego zawodnicy są towarem marketingowym,który teraz świetnie zarabia.A skoro zarabia,to nie można ograniczać swoich dochodów.Mam nadzieję że OKC w grze na parkiecie wystawi GSW odpowiedni rachunek…

juhu
juhu
23 maja 2016 15:20
Odpowiedz  Kuba

„Póki co nie osiągnął w lidze nic szczególnego” Kolego Kuba, Ten koleś ma mistrzowski pierścień , po trzech latach gry na parkietach NBA! Weź się nie kompromituj. I tym razem też bez emocji poprosimy!!!

Kuba
Kuba
23 maja 2016 16:54
Odpowiedz  juhu

Juhu-Kolego nie zacytowałes dokładnie.Napisalem że nie osiągnął w lidze nic szczególnego,co upoważniałoby go do indywidualnego traktowania.Pierścień mistrzowski w pierwszych trzech latach gry w NBA zdobyło wielu zawodników w historii ligi więc to nie robi na mnie większego wrażenia.Nie widzę w tym stwierdzeniu jakiejkolwiek kompromitacji a emocje były widoczne u Greena i teraz można je zauważyć u fanów GSW.

forto
forto
23 maja 2016 13:13
Odpowiedz  Spree8

A ja się zgadzam z kolegą Kubą. Green to świetny zawodnik, ale nie mogę na niego patrzeć. Przez niego życzę porażki Warriors.
A sam mecz ZASKAKUJĄCY. Bo kto się tego spodziewał. Ja na pewno nie, że będzie +40 dla OKC.
Fajnie, jakby Cavs grali w finale z Thunder.
Już każdy zapomniał że jeszcze niedawno taki mecz zapowiadano by jako mecz najlepszych koszykarzy świata James- Durant.

Jeździec z głową
Jeździec z głową
23 maja 2016 13:16
Odpowiedz  Kuba

Kolo wyluzuj…sfaulował go fakt ale to męska jeszcze kontaktowa gra gdzie chłopacy biorą kupe szmalu. jeden kop w jaja jest wliczony w ryzyko zawodowe.chłop przezyje spłodzi potomków.zobaczysz.bywało gorzej.
Zresztą jak to się ma ten jeden kopniaczek do fauli w p ręcznej czy rugby gdzie faceci schodzą z boiska zalani krwią albo bez oka jak nasz KB????
Proszę nie rób z nich jeszcze większych panienek niż są 🙂 🙂 🙂

Adr
Adr
23 maja 2016 14:51

Co innego kop przypadkowy przy penetracji, a co innego perfidne kopniecie przeciwnika z bezsilności.

Kuba
Kuba
23 maja 2016 15:09

Jeździec z głową-oczywiście to gra kontaktowa i kontakt jest wliczony w koszty.Co do tego pełna zgoda.Natomiast ten faul nie.jest standardowym kontaktem wynikającym z tej gry.Ponadto nie jest jednorazowym wybrykiem tylko wpisuje się w sposób gry danego zawodnika.Poza tym,po ostatnim meczu CLE-TOR i następstwach faulu Jonesa zobaczymy jak liga zareaguje na faul Greena.Faul Jonesa na nagraniach wygląda o wiele delikatniej i jznacznie bardziej jako wynikający z przebiegu akcji.Ruch nogą Greena wygląda z kolei na celowe,agresywne kopnięcie.Zobaczymy jaka jest miara władz NBA w stosunku do poszczególnych graczy i ekip

Jeździec z głową
Jeździec z głową
23 maja 2016 16:45
Odpowiedz  Kuba

Zawodnicy mają różne usposobienia i zachowania bo w naturze mamy różnorodność.i to jest fascynujące że po parkiecie nie biega 10 przygaszonych słodkich miśków tylko jeden w afekcie wierzgnie kopytkiem drugi założy Nelsona a trzeci bez niczego się przewróci pojedzie tylkiem przez pół boiska i odegra rolę skatowanego jak the queen LJ…
Zaś co do werdyktu władz….hmm to jest USA tam sprawiedliwość i przyzwoitość została już dawno pogrzebana więc przygotuj się że wyrok nie będzie sprawiedliwy tylko taki który zwiększy oglądalność no i oczywiście zyski.większość chce GSW w finale- więc włodarze nie zrobią nic by ten scenariusz zakłócić.
Pełna zgoda.

Kuba
Kuba
23 maja 2016 23:01

Jeździec z głową-zgoda z Tobą w sprawie zróżnicowanego usposobienia graczy.Sam jestem zwolennikiem atletycznej,efektownej gry.Natomiast zagranie z nocy nie mieści się w ramach zasad w tej grze przyjętych i nie chodzi o to że po parkiecie biega 10 miśków tylko 10 graczy gra twardo,atletycznie i jednocześnie z poszanowaniem podstawowych zasad.Temperament gracza nie może usprawiedliwać chamskiego,ordynarnego faulowania,którego efektem może być kontuzja.Mieliśmy kilka lat temu Artesta czy Bynuma,którzy ewidentne nie radzili sobie z emocjami na boisku,teraz jest Green.

Jeździec z głową
Jeździec z głową
24 maja 2016 11:39
Odpowiedz  Kuba

Problem jest złożony….weźmy przykład z tenisa.John McEnroe-jego zachowania też nie mieściły się w jakimkolwiek tenisowym kanonie-kłocil się z sędziami wyzywał ich obrażał przerwy zamiast regulaminowych 30s między punktami trwały po 10 min….ktoś powie ZDYSKWALIFIKOWAĆ. Ale inny powie-zara zara chwyleczkie mamy półfinał Wimbledonu 15000 ludzi zapłaciło za bilety żeby oglądać maca w akcji a nie jak jest wyrzucany z kortu w pol pierwszego seta…. Znajdź tu rozwiązanie kiedy bez względu na opcję zawsze ktoś będzie pokrzywdzony. Myślę że zawodnicy doskonale to czują że mogą pozwolić sobie na więcej. I tu się zgadzam że jeżeli to nagminnie wykorzystują to są bardziej szujami… Czytaj więcej »

mariano
mariano
23 maja 2016 09:35

Na szczęście dla warriors następny mecz może wyglądać zupełnie inaczej. Jednak mistrzom nie wypada przegrywać w tak kiepskim stylu. Green to powinien być zawieszony. Thunder grają bardzo fizyczną koszykówkę i narazie to działa. O ile pamiętam to bulls z rekordowego sezonu tak nie przegrywali w po. Warriors nie dominują w po tak jak w rs i jak najbardziej są do ogrania. Zobaczymy jak odpowiedzą.

Bebok
Bebok
23 maja 2016 10:04
Odpowiedz  mariano

Ja nie pamietam meczu… żeby BULLS taki wpierdol dostali w play off.. i wy chcecie ich porównywać ? odp :

hahahahahhahahahahhahahahahahhahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahhaahhahahahahahahahhahahahahhahahahah

TYle

Spree8
23 maja 2016 11:02
Odpowiedz  mariano

Zgadzam się ze wszystkim poza koniecznością zawieszenia Greena

Tomasz
Tomasz
23 maja 2016 09:46

Oj trzeba pokazać jaja 🙁 Sorki fani Duranta i reszty 🙁 Ale …. PO ciągle trwają 🙂

boskiapollo
boskiapollo
23 maja 2016 10:37
Odpowiedz  Tomasz

To niech pokażą w kolejnych meczach. Bo jak na razie to tylko kopią w jaja

Kondzio
Kondzio
23 maja 2016 11:33
Odpowiedz  Tomasz

narazie pokazują że są jak sinusoida, a z curry’ego zaden lider, cwaniaczek ktory tylko głupio rzuje ochraniacz……

Pejta
Pejta
24 maja 2016 00:19
Odpowiedz  Kondzio

dokladnie! nie moge na goscia patrzec jak chodzi po tym parkiecie i rznie wazniaka…

Carter
Carter
23 maja 2016 10:15

Dziwi mnie bardzo w tym sezonie, że co mecz to praktycznie pogrom. Na tym poziomie i etapie przegrywanie różnicą 20, a co dopiero 30 pkt to jakaś patologia. Mało tego przegrywają obydwie ekipy na zmianę w obu konferencjach.

Jeździec z głową
Jeździec z głową
23 maja 2016 12:40
Odpowiedz  Carter

Taka jest dzisiejsza NBA.nie ma obrony tylko napier lanka rzutowa w tym konkretnym meczu 184 rzuty 144 bez asysty. Wystarczy że jeden zespół ma gorszy rzutowy dzień nie wyjdzie pierwsze 2,5kwarty i już w ogóle odpuszczają panieneczki żeby się nie męczyć grą w obronie.i stąd taki wpier… ol.
Zgadzam się z Tobą to patologia ale nie mów tu tego głośno bo forumowicze-fanatycy Cię zniszczą że coś krytykujesz.
Ciiiiii…chutko….

Adam
Adam
23 maja 2016 10:40

Green na 100% celowo to zrobił, a jeszcze pier**** że nie i za takie coś zdecydowanie musi być zawieszony. Zresztą to kolejny raz atakuje Adamsa w krocze więc wątpię że nie celowo :). OKC pięknie gra na GS, robią to co trzeba plus ławka która w sezonie była tragiczna tutaj ciśnie, poczuli krew. Adams, Waiters, Kanter, jeszcze jakby Ibaka grał tak jak potrafi to miazga będzie i 3:1 dla OKC pozamiatane.

Spree8
23 maja 2016 11:00

Nie jestem psychofanem GSW i oglądam mecze tej serii z perspektywy fana tego sportu – nie bardzo rozumiem skąd ta 100% pewność co do winy Greena dla mnie jako obserwatora wyglądało to normalnie/naturalnie – chciał wg mnie zasygnalizować (bez żadnych wątpliwości) do sędziego że SA go fauluje – po faulu wykonywał dalej rzut i tyle – tak jak to widzę.

veenn
veenn
23 maja 2016 11:17
Odpowiedz  Spree8

Gram w kosza od zawsze i jeszcze nie widzialem takiego zachowania. Jak mialbym podjac decyzje co do tego zagrania, to uznalbym to przemyslane zagranie i ukaral … ale tylko na jeden mecz, bo to za wazna faza sezonu.

Blasiacco
Blasiacco
23 maja 2016 12:17
Odpowiedz  Spree8

@Spree8 – obejrzyj sobie dokładnie. Wyraźny zamach nogą – wiedział co robi ….

Punias
Punias
23 maja 2016 11:36

Mistrzom nie wypada przegrywać w takim stylu. OKC zaimponowali mi swoją determinacja, widać kto ma większe ciśnienie na mistrza. Hala w Oklahomie głośna jak Marakana. G4 zapowiada się niezwykle ciekawie, choć wydaje mi sie ze GSW juz tak słabo nie zagra w tych PO. Akcja Greena gdzie sprzedał kopa Adamsowi nie wyglada na przypadkową.. Może teraz gadać rożne rzeczy w wywiadach ale trzeba brać poprawkę że Green to cwaniak. Powinien dostać zawieszenie na mecz żeby mu głowa ochłonęła.

SAS
SAS
23 maja 2016 11:44

Lepszej odpowiedzi OKC nie mozna było sobie wymarzyc.To,jak Durant i Westbrook znalezli bilans pomiedzy soba,to jest poezja.Uzupełniaja sie.Oby tak dalej.Coraz bardziej zgadzam sie ze zdaniem Radaktorów ,ze odejście Hardena,należałoby raczej nazwac czasem,kiedy przyszedł Adams.Szacunek dla tego faceta.Jego gra przeciwko Duncanowi to nie przypadek.Nie pojawia sie natomiast na razie Curry, ktory w czwartych kwartach jak niektorzy pisali, mial wybijac graczom OKC zwycięstwa z głowy, niczym korki w mieszkaniu, a ktorym mialo sie wydawac, ze moga wygrac.Nie, im się nic nie wydaje, oni po prostu wygrywają. Mieli mnie rowniez zaskoczyc Raptors, ktorzy w porownaniu mieli czasu na odpoczynek jak na lekarstwo i… Czytaj więcej »

Kobas
Kobas
23 maja 2016 12:10

Seria się nie skończyła i mam nadzieję, że ta wygrana nie zaśmieciła głów graczom OKC. Jak to powiedział Adams – jedziemy dalej…

Jeżeli kop w jaja zdarza się drugi raz pod rząd, po czym poszła jeszcze realizacja tzw „REPLAY” to MUSI BYĆ ZAWIESZENIE – musi być konsekwencja. Drażnią Mnie spekulacje typu , nie możemy zawiesić Green`a, bo hajs się nie będzie zgadzał… wiecie co mam na myśli…

#THUNDERUP !

SAS
SAS
23 maja 2016 12:11

Tomasz – OKC chyba pokazali to, o czym piszesz,nie uważasz?Ale wiesz, Green rozumie to chyba zbyt dosłownie :-).

Jeździec z głową
Jeździec z głową
23 maja 2016 12:18

Garść statystyk Oddano Uwaga!184rzuty czyli Uwaga!rzut co 15.6sek I tu dygresja dla inteligentnych. Podobno w NBA jest jakaś obrona…tylko czy obrona zmusza do szybkiego oddawania rzutów i nap…lania średnio 8.4 sek przed czasem?czy może obrona jest po to by uniemożliwić rzut???pomyślcie samodzielnie. To nie boli. Ciskano 58×3(odpadł co 50sek) trafiono…18(skuteczność 31-30gsw/32okl) Asystowano uwaga!40razy co daje średnią 4.6rzutu na jedną asystę. I tu dygresa dla inteligentnych. Czy można mówić o koszykówce NBA jako o grze zespołowej skoro 144 rzuty w meczu (rzut co 20sek!!!)są oddawane bez asysty w myśl zasady-frajerzy niech tam biegają a ty przekozłuj na drugą połowę popatrz w… Czytaj więcej »

JoeB
JoeB
23 maja 2016 12:42

Dlatego właśnie są takie pogromy jak widać. Liczy się dyspozycja dnia. Jak wpada to jest zwycięstwo, jak nie wpada to porażka. Obrona ma drugorzędne znaczenie. Wystarczy przebiec z piłką na połowę rywala, poczekać na zasłonę i rzucić….a potem czekać kto będzie miał lepszy dzień. Uważam, że GSW to drużyna jednowymiarowa. Mają bardzo dobrych strzelców, którzy potrafią dużo trafić, ale jak nie idzie to już drugiej opcji brak. Nie ma więc co porównywać ich jak na razie do Bulls z lat 90-tych. Tam było 2 razy threepeat, tu na razie walczą mocno o repeat ( i wcale nie jest powiedziane, że… Czytaj więcej »

Jeździec z głową
Jeździec z głową
23 maja 2016 16:24
Odpowiedz  JoeB

Brawo!myśli facet!

Paweł
Paweł
23 maja 2016 23:23
Odpowiedz  JoeB

Skąd wytrzasnąłeś te 144 rzuty bez asysty? Skąd wiesz czy rzuty niecelne były asystowane? Przecież tego nikt nie wie, tego nikt nie liczy, nie ma takiej statystyki. Liczy się rzuty celne/asysty. Asyst było jak sam piszesz 40, rzutów celnych pewnie między 80, a 90 (nie sprawdzałem). Więc prawie co drugi rzut celny był asystowany. Chyba nie rozumiesz tych statystyk skoro uczepiłeś się tych 144 rzutów bez asysty. Wtf? O czym ty bredzisz?

Jeździec z głową
Jeździec z głową
24 maja 2016 10:24
Odpowiedz  Paweł

Zrobiłem to celowo-wyjasnienie-patrz wpis poniżej.brawo za trzeźwy umysł.

Jeździec z głową
Jeździec z głową
23 maja 2016 13:05

Nie wiem jak można negatywnie oceniać czy w ogóle oceniać statystyki i fakty.to jakaś patologia tego forum

Bartek
Bartek
23 maja 2016 13:41

Powinieneś mieć zakaz pisania na Probaskecie. Traktujesz wszystkich jak głupków, a to brak szacunku dla komentujących. Załóż sobie bloga i tam pisz swoje mądrości, omnibusie od siedmiu boleści.

Jeździec z głową
Jeździec z głową
23 maja 2016 16:23
Odpowiedz  Bartek

No pszepraszam pszepraszam że zmuszam was do myślenia refleksji rewizji własnych poglądów….że zakłócam waszą sielankę.
Ale jak mam was traktować?w moim tekście pt garść statystyk jest pułapka-poważny błąd logiczny( podpowiem dotyczący asyst).chciałem sprawdzić czy ktoś z Was przeczy ta to ze zrozumieniem i to zauważy.no i co…wisi 3 g i wychodzi na to że nikt jeszcze nie przeczytał tego ze zrozumieniem.
To jak? mamy rozmawiać o faktach czy tworzyć mitologię współczesnej NBA?
Proszę Cie o odpowiedź.

Mario
Mario
23 maja 2016 16:36

Podobają mi się Twoje wypowiedzi na tym forum, często się z nimi zgadzam, ale z analizą liczb jest już u Ciebie trochę gorzej. Skąd wniosek, że wszystkie 144 rzuty były oddane bez asysty ? Uważasz się za inteligenta którego myślenie nie boli a sam poszedłeś na skróty. Od sumy 184 oddanych rzutów obu drużyn odjąłeś sumę 40 rzutów po asyście co dało Ci 144 „rzutów bez asysty” wziąłeś może pod uwagę to, że część niecelnych rzutów ze 144 „bez asysty” mogły być po asyście gdyby nie słabsza skuteczność egzekutora ? Gdy obliczymy stosunek CELNYCH rzutów do asyst to GSW 38… Czytaj więcej »

Jeździec z głową
Jeździec z głową
24 maja 2016 10:26
Odpowiedz  Mario

Zrobiłem to celowo-wyjaśnienie jest we wpisie powyżej. Brawo za trzeźwy umysł i analizę.

Punias
Punias
23 maja 2016 22:55

Do Jeździec z głowa: Twoja logika jest wprost porażająca. Wszyscy którzy ci przytakują są „myślący” a ci anty to mają problemy z IQ. Znasz tych ludzi z forum żeby snuć takie dyrdymały? No brawo moderatorze, że tak zagrzewasz wszystkich do konstruktywnej analizy NBA. A teraz juz bez sarkazmu.. tak naprawdę to jak zwykle nie napisałeś nic sensownego, znowu biadolenie na styl gry w obecnej NBA, garść statystyk tylko po to aby swoje teorie postawić na samej gorze. Czego oczekujesz po tych komentarzach? Poklasku? Czy ty w ogóle oglądałeś ten mecz czy zrobiłeś tylko analizę box score’ów? Bo jeśli oglądałeś ten… Czytaj więcej »

Jeździec z głową
Jeździec z głową
24 maja 2016 10:38
Odpowiedz  Punias

Fajnie że czytasz moje wpisy fajnie że zmusiły Cie do komentarza.
A teraz bez sarkazmu
Kto wie?może zostałem zatrudniony przez prob żeby zaktywizować przynudzających i uśpionych forumowiczów? Zobacz mamy już tutaj 50 wpisów. Rekord od paru miesięcy.
Rozumiesz?

Jeździec z głową
Jeździec z głową
24 maja 2016 11:04

Moje wpisy są merytoryczne.stawiam pytania. Jak dotąd nie usłyszałem żadnej odpowiedzi. Wylewa się za to na mnie fala jadu i żółci.widać jak na dłoni-kolesie nawet nie czytają moich wpisów patrzą na autora i oceniają negatywnie. Przeczytaj wpisy.zrobiłem analizę statystyk z celowym błędem.po paru godzinach wyjaśniłem cel takiego działania. Ten wpis już był !!!a wnet kolesie…. dawaj najeżdżać na mnie żem głupi i bredzę chociaż wyjasnienie mieli przed oczyma we wpisie powyżej!!!!! Jak to wyjaśnisz??? Nie czytają ze zrozumieniem nie czytają do końca ale walą między oczy ile wlezie. Jesteście jak sekta.oderwani od rzeczywistości wyznawcy jedynie słusznej religii z dogmatami typu… Czytaj więcej »

Punias
Punias
24 maja 2016 11:54

A Ty dalej popadasz w samozachwyt nad swoim bystrym wpisem. Tylko co on miał pokazać? To że niektórzy nie czytają ze zrozumieniem czy to ze NBA to teraz zwykła napier…ka? Ok, możemy podyskutować na temat tego meczu, ale ty zwyczajnie tego nie robisz tylko starasz sie udowadniać swoje teorie. Tak jak juz wcześniej napisałem jak coś mnie irytuje/denerwuje/niepodoba to zwyczajnie to omijam bo szkoda mi czasu. Chyba, że postawiłeś sobie za cel uchronić ludzi przed miernota tej ligi..

jeździec z głową
jeździec z głową
24 maja 2016 14:58
Odpowiedz  Punias

Skoro omijają coś co Cię irytuje/denerwuje/niepodoba a moje wpisy komentujesz t.zn.że Ci się podobają!!!
No panie… JESTEM ZASZCZYCONY!
Naprawdę.

Mario
Mario
23 maja 2016 15:17

Podobają mi się Twoje wypowiedzi na tym forum, często się z nimi zgadzam, ale z analizą liczb jest już u Ciebie trochę gorzej. Skąd wniosek, że wszystkie 144 rzuty były oddane bez asysty ? Uważasz się za inteligenta którego myślenie nie boli a sam poszedłeś na skróty. Od sumy 184 oddanych rzutów obu drużyn odjąłeś sumę 40 rzutów po asyście co dało Ci 144 „rzutów bez asysty” wziąłeś może pod uwagę to, że część niecelnych rzutów ze 144 „bez asysty” mogły być po asyście gdyby nie słabsza skuteczność egzekutora ? Gdy obliczymy stosunek CELNYCH rzutów do asyst to GSW 38… Czytaj więcej »

Michal
Michal
23 maja 2016 14:56

Obstawiałem 4-0 dla OKC, trochę mnie zaskoczyła ich porażka na wyjeździe ale dalej podtrzymuję moje zdanie, że Durant i Westbrook są po prostu w stanie znacznie więcej zrobić niż Curry w pojedynkę, stąd OKC jest zdecydowanym faworytem. Jestem w ogóle zszokowany że GSW zagrało tak mocny sezon regularny.

drako
drako
23 maja 2016 16:38

szok,szok,szok???????????????dupa janek…następny mecz będzie całkiem inny…jestem kibicem GSW ale Greena bym wywalił kupa chama ..i chu…ja…za faul na Adamsie zawias na 2 – 3 mecze….Curremu kontuzja zaszkodziła widać to gołym okiem..zaskakuje mnie Donovan pozytywnie oczywiście bo w sezonie regularnym średnio wyglądali…Waiters kryjący Greena to fajny pomysł…..

drako
drako
23 maja 2016 16:47

Jeżdziec ochłoń troszkę nie jesteś profesorem na wykładach tylko jednym z tysięcy niby znawców jak My tutaj wszyscy..każdy ma swoje zdanie i niech ma jest zabawnie.

Szafa
Szafa
23 maja 2016 17:29

Hahaha gsw wkoncu bedą za burtą niech tak sie stanie!!!!!!!! green powinien zostac szczerze zawieszony i nie mówie tylko po to ze nie jestem fanem gsw tak jak rzekoma redakcja.Pozdrawiam to piekny jest dzien

Szafa
Szafa
23 maja 2016 18:17

A napewno sie skonczy na upomnieniu greana bo przeciez liga musi lizac dupcie curramu.Go Cavs!!

drako
drako
23 maja 2016 19:08

profesorzy, nikt nie porównuje ich do Bulls…oni mają lepszy sezon zasadniczy i tyle…fajnie że tak się stało…ale teraz jest 2016 rok grają z OKC, przegrywają o tym mówcie a nie o Bulls itp…Cavs to drużyna do szanowania jak cholera ,droga i zrobiona dla LBja by liga miała kogoś z odnisieniem do Jordana ..i tak można w koło…..ja lubię GSW inni nie i zobaczymy co będzie dalej….napiszą jak GSW zdobędzie mistrza że liga jest słaba i tylko rzuty, rzuty…rzuty…a jak przegrają że dobrze im tak że Curry jest słabszy niż wszyscy w lidze, a Thompson to tylko rzuty i rzuty…..Westbrook rzucać… Czytaj więcej »

Szafa
Szafa
23 maja 2016 19:49
Odpowiedz  drako

Ojjj a gsw to jeszcze bardziej drużyna do szanowania jak cholera karma zawsze wraca aby odpadli!!Pozatym Ci którzy porównywali gsw do Legendarnych Bulls to powinni sie puknac w glówke.DFajnie ze widac innych kibiców roznych druzyn a nie tylko gsw..

krystian
krystian
23 maja 2016 23:46

Prawdziwego mistrza poznaje się po tym w jakim stylu podnosi się z kolan. Inna bajka to to że Thumder są głodni zwycięstw i niedoceniani. Pokonanie SAS było sensacją. Zwycięstwo nad GSW będzie cudem. Zniszczenie LBJ Love Cavs i zdobycie pucharu O’Briana stanie się legendą. I LOVE THIS GAME