Wyniki NBA: Triple-double Duranta i wielki powrót Nets. Hawks, Celtics i Mavericks nie zwalniają tempa

4
3544

Kolejna noc ostatniego tygodnia sezonu regularnego za nami. Wydarzeniem czwartkowej kolejki spotkań był wielki powrót Brooklyn Nets, którzy mimo przegrywania już nawet 21 punktami zdołali pokonać New York Knicks. W pozostałych meczach Los Angeles Clippers pokonali osłabionych Phoenix Suns, Dallas Mavericks nie dali szans Detroit Pistons, Boston Celtics rozprawili się z Chicago Bulls, a Atlanta Hawks wygrali z Washington Wizards.

DETROIT PISTONS – DALLAS MAVERICKS 113:131

Statystyki na PROBASKET

NEW YORK KNICKS – BROOKLYN NETS 98:110

Statystyki na PROBASKET

  • Przedziwne spotkanie, wygrane przez Nets dzięki zachowaniu koncentracji w kluczowych momentach. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Knicks, którzy w na początku trzeciej kwarty objęli nawet 21-punktowe prowadzenie. I to by było na tyle, jeśli chodzi o pozytywy po stronie gospodarzy. Ekipa z Brooklynu przez kolejne 12 minut zdołała zmniejszyć stratę do 10 punktów, a czwartą ćwiartkę otworzyła serią 15-2, wychodząc tym samym na upragnione prowadzenie.
  • Goście odnieśli tym samym niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o 7. miejsce na Wschodzie, gwarantujące najwyższe rozstawienie w turnieju play-in. Nets mają w tym momencie o jeden mecz straty do niemrawo kończących sezon Cleveland Cavaliers, z którymi już w piątek czeka ich bezpośrednia konfrontacja.
  • Za bohaterem spotkania uznać można Kevina Duranta, który zapisał na swoim koncie triple-double w postaci 32 punktów, 11 asyst i 10 zbiórek. Gwiazdor w jakże udanej dla Nets drugiej połowie rzucił 23 punkty, zaliczając osobistą serię 8-0 w czwartej kwarcie, która wysforowała jego drużynę na prowadzenie. Kyrie Irving dodał od siebie 24 punkty i 7 asyst, a Seth Curry i Patty Mills po 15 oczek.
  • Dogrywający nieudany dla siebie sezon Knicks przegrali trzy z ostatnich czterech spotkań. Tej nocy zagrali zawężoną do ośmiu zawodników rotacją, za sprawą czego zawodnicy musieli harować na parkiecie po ponad 40 minut. Jednym z nich był R.J. Barrett, który spędzając na boisku 45 minut, zdobył 23 punkty (7-27 z gry), 7 asyst i 7 zbiórek. 24 punkty zainkasował Alec Burks, 19 Obi Toppin, a 10 pierwszoroczniak Jericho Sims.

ATLANTA HAWKS – WASHINGTON WIZARDS 118:103

Statystyki na PROBASKET

  • Kończąca sezon z przytupem Atlanta Hawks pewnie pokonała goszczących w State Farm Arena Czarodziei z Waszyngtonu. Po wyrównanej pierwszej połowie zakończonej nieznacznym prowadzeniem gospodarzy (67-65) Hawks włączyli wyższy bieg i odjechali przeciwnikom. Mimo gorszej skuteczności z gry zdołali oni pokonać rywali głównie za sprawą lepszej egzekucji rzutów zza łuku (41%-27%) oraz ograniczeniu strat (6-14).
  • Myślę, że wszyscy wiemy, o co chodzi w tej grze. Wiemy, co musimy zrobić, aby zadbać o swoje interesy – powiedział po meczu Trae Young, który był głównym komponentem wspomnianej już świetnej drugiej połowy w wykonaniu Jastrzębi. 23-latek 16 ze swoich 30 punktów rzucił w trzeciej kwarcie, dzięki czemu rozpędził zardzewiałą ofensywę drużyny. – To on był ich motorem napędowym w trzeciej części meczu – powiedział trener Wizards Wes Unseld Jr. – To właśnie wtedy gra trochę nam uciekła. Do dorobku ekipy z Atlanty 26 punktów i 10 zbiórek dodał Danilo Gallinari, a 19 oczek Clint Capela.
  • Niemający już nawet matematycznych szans na awans do post-season Wizards tej nocy ciągnął Kristaps Porzingis. Łotysz rzucił 26 punktów i zebrał z tablic 18 piłek. Po 12 oczek dodali Corey Kispert oraz Daniel Gafford.

CHICAGO BULLS – BOSTON CELTICS 94:117

Statystyki na PROBASKET

  • Z pewnością nie w taki sposób ten mecz miał wyglądać z punktu widzenia kibiców gospodarzy. Bulls po raz kolejny pokazali, że nie potrafią znaleźć recepty na drużyny z ligowej czołówki, przedłużając tym samym swoją serię porażek do trzech kolejnych spotkań.
  • To bardzo prosta formuła. Graj w obronie na najwyższym poziomie. Dziel się piłką, bądź bezinteresowny w ataku. A wyniki same przyjdą – przyznał po meczu trener Ime Udoka. Jak widać, jego recepta na sukces sprawdza się doskonale – Celtowie od 22 stycznia notują bilans 27-6, dzięki czemu awansowali na 2. lokatę na Wschodzie.
  • Tej nocy na parkiet wybiegło aż 13 zawodników w białych strojach, z czego 10 punktowało. Liderem zespołu był Jaylen Brown, który rzucił 25 punktów, zebrał 7 piłek, rozdał 4 asysty i zaliczył 4 przechwyty. 16 oczek, 10 zbiórek, 8 asyst dołożył gorzej dysponowany dziś rzutowo Jayson Tatum, 17 punktów Al Horford, a 15 Daniel Theis.
  • Ofensywnie i defensywnie mamy problem. Musimy odnaleźć swój rytm w kolejnych meczach – powiedział krótko Zach LaVine – autor zaledwie 7 punktów. Najwięcej – 16 oczek dla Byków zdobył DeMar DeRozan, który do swojego dorobku dodał 5 asyst. 13 punktów zanotował Nikola Vicević, a po 10 Tristan Thompson i Coby White.

UTAH JAZZ – OKLAHOMA CITY THUNDER 137:101

Statystyki na PROBASKET

LOS ANGELES CLIPPERS – PHOENIX SUNS 113:109

Statystyki na PROBASKET

  • Nierówne spotkanie po obu stronach, rozstrzygnięte na korzyść Los Angeles Clippers. Ekipa gospodarzy prowadziła już nawet 39 punktami, co pokazało nadal drzemiący w niej potencjał przed zbliżającym się turniejem play-in. Za sprawą świetnej czwartej kwarty, którą Słońca wygrały 48-26, zdołały zmniejszyć straty i usunąć niesmak u kibiców po nieudanej pierwszej połowie, a dokładniej po 9 punktach zdobytych w całej 2. kwarcie. Końcówka spotkania to już wojna nerwów, którą dzięki uzyskanej wcześniej przewadze wygrali gospodarze.
  • Mimo wszystko wydarzeniem meczu był powrót Normana Powella, który z powodu złamanej kości w stopie pauzował od 12 lutego. Po 22 meczowej przerwie zawodnik zagrał 23 minuty, w trakcie których rzucił 24 punkty. Z dobrej strony pokazali się także Paul George (19 punktów, 9 zbiórek, 4 asysty), Ivica Zubac (13 punktów, 11 zbiórek) oraz Robert Covington (11 punktów, 7 zbiórek). Ławka Clippers zdobyła tej nocy 58 punktów.
  • Suns natomiast dali odpocząć dziś Devinowi Bookerowi i Chrisowi Paulowi, a z powodu urazów nie wystąpili Deandre Ayton i Jae Crowder. Obowiązki liderów przejęli rezerwowi Ish Wainright oraz Aaron Holiday, którzy rzucili odpowiednio 20 i 16 punktów. 13 oczek dołożył Cameron Payne, a 16 Bismack Biyombo.

Zapraszamy na dzisiejszy Podcast PROBASKET LIVE, w którym Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki podsumują tegoroczny sezon NBA. Widzimy się o 21:00 na YouTube!