Wyniki NBA: Booker MVP bańki? Zabójcza końcówka Mavs i bohater Kuzma

2
5626

Są bez cienia wątpliwości historią, która daje kibicom Phoenix Suns nadzieję na lepsze czasy. Ekipa Monty’ego Williams wygrała szósty mecz w bańce, tym razem odsyłając z kwitkiem Oklahomę City Thunder. Interesująco ułożył się także mecz Dallas Mavericks z Utah Jazz. Ekipa z Teksasu w czwartej kwarcie odpowiedziała rywalowi i stworzyło ekscytujące widowisko. W pozostałych meczach Toronto Raptors pokonali Milwaukee Bucks w meczu bez liderów składu. Z kolei do rotacji Miami Heat wrócił Jimmy Butler i pomógł drużynie pokonać Indianę Pacers. Na koniec dnia Los Angeles Lakers grali z Denver Nuggets. Zwycięskim rzutem popisał się Kyle Kuzma.


PHOENIX SUNS – OKLAHOMA CITY THUNDER 128:101

STATYSTYKI

  • Nie było w tym meczu większej historii. Phoenix Suns utrzymują bardzo dobry rytm grania i obrona Oklahomy City Thunder, która uchodzi za jedną z najlepszych w lidze, nie potrafiła sobie poradzić z Devinem Bookerem i spółką. Dzięki wygranej, Suns nadal utrzymują się w walce o play-offy zachodniej konferencji. Początek zwiastował jednak inną historię.
  • Thunder wygrali pierwszą kwartę 37:23 i przygotowali grunt pod ucieczkę. Jednak w drugiej kwarcie Suns rzucili 42 oczka i odmienili losy meczu. Po wyjściu z szatni to ekipa z Arizony dyktowała warunki, bardzo szybko budując dwucyfrowe prowadzenie, które na pewnym etapie przekroczyło granicę 20 oczek. Na 5 minut przed końcem Suns prowadzili 121:99 i z tego OKC się już nie podnieśli.
  • W rotacji Thunder zabrakło leczących drobne urazy Danilo Gallinariego i Stevena Adamsa. Dennis Schroder nadal bez poza bańką z powodu narodzin dziecka. Przeciwko Suns najlepszym punktującym zespołu był Darius Bazley kończąc z 22 punktami, 10 zbiórkami i 3 asystami. Po stronie zwycięzców wyróżniał się rzecz jasna Booker z dorobkiem 35 oczek, 5 zbiórek i 4 asyst. Trafił 9/17 z gry.
  • Suns trafili 17 z 34 prób za trzy, czyli dokładnie połowę. Thunder w obronie nie potrafili znaleźć sposobu na to, jak ograniczyć selekcję rzutową rywala. Ekipa Billy’ego Donovana jest już pewna gry w play-offach, więc skupia się na przywrócenia wszystkich zawodników do pełni zdrowia.

UTAH JAZZ – DALLAS MAVERICKS 114:122

STATYSTYKI

  • Spotkały się dwie drużyny, które mają poważne ambicje związane ze zbliżającymi się play-offami. Obie bowiem chcą sprawić niespodziankę i wyeliminować teoretycznie mocniejszych rywali. Utah Jazz w końcówce drugiej kwarty złapali dobry rytm i byli w stanie przejąć kontrolę budując przed przerwą 17-punktowe prowadzenie. Była to solidna nadwyżka przed powrotem do gry.
  • W trzeciej odsłonie niewiele się zmieniło, ale Dallas Mavericks byli w stanie zejść do -12, co dawało im nadzieję na udany finisz. W finałowe 12 minut weszli runem 13:1 i doprowadzili do remisu 101:101 zanim Jazz w ogóle się zorientowali. Ekipa Quina Snydera była tak mocno zaskoczona, że do meczu już nie wróciła. Mavs poszli za ciosem i wygrali swoje drugie spotkanie z rzędu.
  • Co jednak najbardziej warte uwagi to fakt, że trener Rick Carlisle dał odpocząć Luce Doncicowi, a to oznaczało, że przed ważną próbą generalną stanęła pozostała część składu ekipy z Dallas. Z zadania wywiązali się koncertowo, tym bardziej, że odpoczywał także Kristaps Porzingis. Pod nieobecność dwóch liderów 27 punktów, 3 zbiórki i 4 asysty zanotował Tim Hardaway Jr, kolejne 22 punkty, 8/11 z gry Setha Curry’ego.
  • Jazz z kolei grali bez odpoczywającego Donovana Mitchella. 18 punktów Jordana Clarksona, 17 oczek Rayjona Tuckera. W końcówce zabrakło dynamizmu, jaki nadaje grze Jazzmanów Mitchell. Spotkanie potwierdziło, że będzie dla swojej drużyny niezwykle ważny w kluczowych momentach play-offów.

MILWAUKEE BUCKS – TORONTO RAPTORS 106:114

STATYSTYKI

  • Bez Giannisa Antetokounmpo, który wybrał się do dentysty i bez Kyle’a Lowry’ego, Serge’a Ibaki i Freda VanVleeta, którzy leczyli dobre urazy. Mecz pomiędzy głównymi siłami wschodniej konferencji w tym wypadku nie mógł oddać prawdziwego obrazu rzeczywistości. Ostatecznie to Toronto Raptors lepiej sobie poradzili z absencją swoich kluczowych graczy.
  • Nieobecność kolegów najlepiej wykorzystał Chris Boucher, który skończył mecz z dorobkiem 25 punktów i 11 zbiórek, co jest jednym z jego najlepszych indywidualnych występów w karierze. – Jestem gotowy zawsze, gdy nadarzy się okazja do gry większych minut – mówił po meczu. Kolejne 22 oczka dołożył pierwszoroczniak Matt Thomas, co było szczególnie satysfakcjonujące dla trenera Nicka Nurse’a.
  • Dla Bucks punktowali Kyle Korver z dorobkiem 19 oczek i Khris Middleton z 17. Milwaukee Bucks mają bilans 2-4 w bańce. Powód do zmartwień, czy tylko kontrolowany proces budowania optymalnej dyspozycji już na play-offy? Zobaczymy, gdy ruszy faza posezonowa. Trener Mike Budenholzer mówił po meczu, że najbardziej na tym etapie martwi go gra jego zespołu w obronie.

MIAMI HEAT – INDIANA PACERS 114:92

STATYSTYKI

LOS ANGELES LAKERS – DENVER NUGGETS 124:121

STATYSTYKI

  • Wisienka na torcie wszystkich meczów poprzedniej nocy. Zmierzyły się bowiem drużyny, które w play-offach zachodniej konferencji chcą narobić wokół siebie sporo szumu. Od początku do samego końca rywale wymieniali się ciosami. Szesnastokrotnie następowała zmiana prowadzenia, a czternaści razy był remis. Wszystko zatem sprowadziło się do ostatnich sekund starcia.
  • Na 4,8 sekundy przed końcem, P.J. Dozier mógł dać Denver Nuggets jednopunktowe prowadzenie, gdyby wykorzystał oba rzuty z linii wolnych. Tablica wyników zatrzymała się na wyniku 121:121 i piłka w posiadaniu Los Angeles Lakers. Szybka egzekucja graczy Franka Vogela sprawiła, że pomarańczowa trafiła na lewy łuk do Kyle Kuzmy. Ten przymierzył pewnie i na 0,7 sekundy przed końcem dał Lakers 3-punktowe prowadzenie.
  • Nuggets nie mieli na to odpowiedzi i tym razem musieli przełknąć bardzo gorzką pigułkę. Mecz był bardzo dobrą zapowiedzią emocji, jakie czekają nas w play-offach. Żadna z drużyn nie chciała odpuścić do samego końca i pokazał ogromną klasę. Wspomniany Dozier zanotował z ławki 18 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty. 15 oczek i perfekcyjne 6/6 z gry oraz 3/3 z dystansu zanotował Michael Porter Jr.
  • Ale to Lakers świętowali zwycięstwo wywalczone w trudnych warunkach. Był to przykład meczu, w którym zarysowała się przewaga, jaką może dać Lakers tercet Davis-Kuzma-James. Ten pierwszy zanotował 25 punktów, 6 zbiórek, 5 asyst, 3 przechwyty i 2 bloki. Kuzma zapewnił 25 oczek z 16 rzutów, a LeBron James dołożył 29 oczek i 12 asyst. LAL w ostatnim czasie mieli problem z ustabilizowaniem formy, więc taka wygrana powinna podnieść morale.

NBA: Nietypowy problem, na który LeBron James nie znalazł rozwiązania



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ender
Ender
11 sierpnia 2020 10:33

Lakers grający liderami po 38 minut LEDWO ogrywa Denver dające odpocząć swoim graczom i grające całym składem nie więcej niż 25 minut, a Wy piszecie o zarysowywaniu się jakiejkolwiek przewagi Lakers i tercetu liderów 😀 ?

Z taką grą Lakers chcą walczyć o mistrzostwo ? Po kilku porażkach Lakers potrzebowali zwycięstwa więc się spięli.

LA Fan
LA Fan
11 sierpnia 2020 13:09
Odpowiedz  Ender

Zgadza się, widać było że Nuggets niespecjalnie zależało na wygranej, choć teoretycznie mogli przeskoczyć LAC i wskoczyć na 2 pozycję w Konferencji.

Oczywiście, że się spięli żeby nie grać z LAC w drugiej rundzie, ale potwierdza to również, że w ostatnich meczach się NIE spinali jak dzisiaj w nocy (dlatego grali słabiej).