Wyniki NBA: Show Khrisa Middletona. Seria weterana uratowała Bucks

4
5777

Milwaukee Bucks podnieśli się po początkowych problemach wracając z 15-punktowej straty. W kolejnych fragmentach cały czas Atlantę Hawks gonili. Potrzebowali przebłysku jednego gracza, by odmienić losy spotkania. Wtedy przed szereg wyszedł Khris Middleton. Weteran w rotacji Bucks trafił cztery trójki z rzędu i odebrał w ten sposób rywalowi cały entuzjazm. Ekipa z Milwaukee po raz pierwszy w tej serii wyszła na prowadzenie. 

ATLANTA HAWKS – MILWAUKEE BUCKS 102:113 (1-2)

statystyki na PROBASKET

  • Przed meczem jednym z kluczowych wątków była kwestia zdrowia Giannisa Antetokounmpo. Grek zgłosił problem z lewą łydką i nie było stuprocentowej pewności, czy lider Milwaukee Bucks rozpocznie starcie w pierwszej piątce. Koniec końców wyszedł na parkiet i był w stanie grać na dużej intensywności. Skoro jednak mówimy o intensywności, to w pierwszych minutach była ona wyłącznie po stronie Atlanty Hawks. 
  • Trae Young narzucił bardzo wysokie tempo, na które obrona Milwaukee Bucks nie była przygotowana. Dzięki dobrej skuteczności w pierwszych minutach i zdezorientowanej defensywie rywala, Hawks wyszli na prowadzenie 25:10. Wyglądali tak, jakby ktoś głodnych wypuścił ich z klatki i od razu ruszyli na polowanie. Trener Mike Budenholzer potrzebował kilku przerw na żądanie, by jego zespół stanął na nogi. 
  • To się jednak udało. Pod koniec pierwszej kwarty Bucks wrócili do gry redukując stratę do 5 punktów. Mieli jednak ogromne problemy z egzekucją za trzy, z kolei Hawks skuteczność z dystansu utrzymywała na prowadzeniu. Poza absurdalnymi próbami z 9 metrów Younga, wpadały również rzuty jego kolegów. Mimo to na trzecią kwartę wracaliśmy z remisem 56:56 po trójce z rogu Pata Connaughtona
  • Po runie 10:0 Bucks z końcówki drugiej kwarty, Hawks chcieli, by początek trzeciej wyglądał podobnie, jak początek spotkania. Young w 6 minut zanotował 11 punktów. Za sprawą dwóch trójek i jednego znakomitego wjazdu pod kosz odzyskał dla Hawks kilkupunktową przewagę. Bucks nie przestawali jednak dominować w pomalowanym, czując się tam najbardziej komfortowo. Gospodarzom zaczęło to przeszkadzać i na 1:45 przed końcem trzeciej kwarty Bucks po trafieniu Bobby’ego Portisa wyszli na pierwsze w tym meczu prowadzenie (82:80).
  • Finałowe 12 minut Hawks rozpoczęli bez Trae, który chwilę wcześniej podkręcił kostkę stając na nodze sędziego. To nie przeszkodziło jego kolegom zbudować 5-punktową przewagę. Aktywny był tej nocy Włoch Danilo Gallinari. Wtedy stała się rzecz, której Hawks nie mogli powstrzymać i nie mogli się spodziewać. Khris Middleton przejął lejce i trafił cztery trójki z rzędu zmuszając trenera Nate’a McMillana do skorzystania z przerwy na żądanie. Bucks prowadzili 101:98.
  • W kolejnych minutach konsekwentnie przewagę powiększali i nie oddali Hawks ciężko wywalczonego zwycięstwa. Young skończył mecz z dorobkiem 35 punktów i urazem kostki. Z ławki 18 oczek dołożył Danilo Gallinari. Po stronie Bucks 38 punktów (6/12 3PT), 11 zbiórek i 7 asyst Middletona oraz 33 oczka, 11 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty Giannisa Antetokounmpo. Kolejny mecz także w Atlancie. 









4 KOMENTARZE

    • Takie hamerykańskie myślenie i hamerykański język. W ichnim kraju weteranem może być 22 latek po jednej turze w Iraku, czy innym Afganistanie.
      Skoro nasze redachtory kalkują informację, kalkują też język.

  1. A dlaczego to niby Hawks nie mogli spodziewać się, że Middleton będzie trafiać???
    Oj, Michale Kajzerek, jak zwykle fantazja ponosi Pana na manowce…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj