Wyniki NBA: 36 punktów Curry’ego i triple-double Greena! Warriors o krok od finału!

37
8134

Portland Trail Blazers nie obronili własnego parkietu przed mistrzami NBA i ich margines błędu w następnych spotkaniach zniknął. Obrońcy tytułu, w klasyczny dla siebie sposób (czyli w trzeciej kwarcie) odjechali przeciwnikom i do wejścia do Finałów NBA dzieli ich zaledwie jeden mecz.


Portland Trail Blazers – Golden State Warriors 99:110 (0-3)

Boxscore

Blazers dobrze rozpoczęli mecz i po pierwszej połowie prowadzili 66:53, a najlepszym zawodnikiem był Meyers Leonard, który po raz pierwszy w życiu wybiegł na mecz Play-off, w roli gracza pierwszej piątki. Zastąpił w niej Enesa Kantera, który skarży się na kontuzje barku. W całym meczu uzbierał 16 punktów, trafiając połowę ze swoich rzutów z gry.

Warriors odpalili dopiero w trzeciej kwarcie, w której zdeklasowali przeciwnika 29:13, a w czwartej ćwiartce dokończyli dzieła, wygrywając ją 28:20. Zespół do zwycięstwa poprowadził Stephen Curry, który zaaplikował Blazers 36 oczek. Stephen bardzo dobrze czuje się w roli pierwszej opcji, co jest przyjemne do oglądania.

– I choć to Steph rzucił najwięcej punktów, to najlepszym zawodnikiem Warriors był Draymond Green, który uzbierał w tym meczu triple-double składające się z 20 punktów, 13 zbiórek i 12 asyst. Co ważne – zanotował je w trzy kwarty. Steve Kerr nie mógł nachwalić się Greena na konferencji pomeczowej.

„Nie wiem co mam powiedzieć o Draymondzie. Był jak stalowa kula – niszczył wszystko na swojej drodze”

– Drużyna z Portland miała ogromne problemy na linii rzutów wolnych – tylko 20 z 33 rzutów znalazło drogę do kosza. Z resztą, mieli sporo problemów z trafianiem z praktycznie każdej pozycji na boisku. Liderzy Trail Blazers trafili razem tylko 12 z 38 oddanych rzutów.

– Od trzeciej kwarty, Warriors musieli sobie radzić bez Andre Iguodali, który w trakcie gry zasygnalizował ból w nodze. Na razie nie wiadomo czy to coś poważnego, ale nie wyglądało to, na kontuzję wykluczającą go z gry na dłuższy okres czasu.

– Blazers są pod ścianą – jeszcze nigdy w historii ligi, drużyna, która przegrywała w serii 0-3 nie była w stanie jej wygrać. Niestety, po Trail Blazers wyraźnie widać zmęczenie ciężkim i długim sezonem, oraz wcale nie takimi krótkimi Play-Offami.

– Obrońcy tytułu nadal muszą sobie radzić bez Kevina Duranta, który prawdopodobnie nie wróci już na tę serię. I tak na prawdę nie musi – Warriors są o krok od 5 finałów z rzędu i nie wygląda na to, aby Blazers mieli im napsuć choć trochę krwi. Następny mecz w nocy z poniedziałku na wtorek, o godzinie 3:00 czasu Polskiego.

Śledź autora tekstu na Twitterze!
Śledź Probasket na Twitterze!

Subscribe
Powiadom o
37 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ruspect
Ruspect
19 maja 2019 08:29

To było do przewidzenia.Szkoda Portland,ale i tak mają szczęście, że nie trafili na Hou czy LAC.Lillard?żaden lider

legoat
legoat
19 maja 2019 08:42
Odpowiedz  Ruspect

Lillard dolacza do grona takich looserow jak westbrook czy harden. Zaden z niego lider. Pod wplywem dobrej obrony peka jak mydlana banka. To ze Portland gra w finale konferencji to swiadczy jaki jest niski poziom na zachodzie. Masa przereklamowanych ekip jak okc czy houston. Gsw tam nie ma z kim przegrac. Nawet rezerwa i oslabieni leja wszystkich. Zachod to tylko Gsw reszta to przecietniaki

Paweł
Paweł
19 maja 2019 09:03
Odpowiedz  legoat

Wg twojego myślenia chyba nie ma dobrych obrońców w NBA, skoro Harden miał średnio ponad 35 punkótw na mecz w sezonie. Piszesz, że nie ma liderów! Właśnie liderami swoich drużyn są Lillard, Westbrook, Harden, tak samo jak Curry, Durant, James, Gianis i wielu innych liderów w swoich drużynach. Niski poziom na zachodzie?! Śmiechu wart, wyślij tam drużyny z Europy / Polski i zobacz jak niski poziom tam jest i jacy tam są przeciętniacy. Zastanów się co piszesz zanim zaczniesz narzekać na najlepszych koszykarzy na świecie.

Obiektyw
Obiektyw
19 maja 2019 10:09
Odpowiedz  Paweł

Jeśli Damian jest liderem tej drużyna i nadal nic nie zmieni w swojej grze i psyche to ani on ani team nic nie osiągną tzn mistrza tak samo jak Houston z Hardenem i Oklahoma z Weastem.. Ale cóż wielu było wielkich koszykarzy bez tytułu a dla całej NBA tyle gwiazd to marketingowy i finansowy raj

undrafted
undrafted
19 maja 2019 10:17
Odpowiedz  Ruspect

Portland shitblazers. Niech dostaną sweepa i nie wrukwiają już ludzi.

Przemek
Przemek
19 maja 2019 10:58
Odpowiedz  Ruspect

Że ktoś nie daje rady sam wygrywać meczy przeciwko GSW, to od razu słaby z niego lider? Wielu chyba zapomina, że w Okland też potrafią dokonale bronić jako kolektyw, a nie każdy jest LBJ, żeby notwać statystyki z kosnosu przeciw tej drużynie, chociaż gdy ktoś je już notuje to piszecie że tylko pompuje cyferki, a nie gra dla drużyny, Portland ma zwyczajnie, zdecydowanie za mało talentu na GSW, Lillard byłby w stanie pociągnąć doskonale poukładany zespół moim zdaniem, tak jak Billups był w stanie prowadzić Pistons

potwor z oakland
potwor z oakland
19 maja 2019 08:34

Gsw nawet jak wystawi 3 sklad to nikt ich nie pokona. Nagle zszedl Iggy a i tak wygrana. Gsw sie tylko bawilo w pierwszej polowie a potem przycisneli w obronie i po zawodach. Gsw to najlepsza druzyna w historii tego sportu cieszmy sie ze jeatesmy swiadkami jak tworzy sie historia

Pieczor
Pieczor
19 maja 2019 18:28
Odpowiedz  potwor z oakland

Najlepsza obecnie i tyle. Nie ma obrony obecnie wiec ciężko porównywać. Myślę że nie mieli by szans z bulls czy Lakers z 2000 roku. Curry rzuca widowiskowo ale znika gdy na dobrego obrońcę. Klay gra bardzo nierówno a Green jak zwykle robi mega robotę. Houston miało mega szansę pokonać Golden State ale za mało dali od siebie.

Anonim
20 maja 2019 13:38
Odpowiedz  Pieczor

Ale za czasów Chicago obrona była ustawiona dużo bliżej kosza a GSW gra mocno na trójki a na dodatek wtedy była zasada krycia 1 na 1 a i w tym GSW jest dobre.

Waldis
Waldis
19 maja 2019 18:51
Odpowiedz  potwor z oakland

Myślisz co piszesz. Z 3 składem to w polskiej lidze by szans nie mieli. Z wieloma zespołami z przeszłości by też nie podskoczyli. Zobacz Huston za Hakima i Chicago za Jordana. Większ o kogo chodzi bo wątpię.

DURANT THE GOAT
DURANT THE GOAT
19 maja 2019 08:36

R.I.P Portland
I even don’t have to play and still will be 4-0 for Warriors. Best dynasty of all time

Lebron GOAT JAMES
Lebron GOAT JAMES
19 maja 2019 08:47

Poki co pozostaje jedynym ktory pokonal Warriors w play offs. Spokojnie w nastepnym sezonie bede mial obok siebie Davisa Irvinga i Leonarda i znowu pokonam Gsw

Obiektyw
Obiektyw
19 maja 2019 10:17

Oni sami się pokonali bo zabrakło im jaj, opanowania i doświadczenia to raz a decydujący rzut oddał Irving więc nie osmieszaj się z tym TLO (The LOOSER One)

Jimmy
Jimmy
19 maja 2019 10:54

Tak naprawdę to 3 zespoły pokonały warriors w playoffs: spurs,clippers oraz cavs, ale co ja wiem o koszykówce.

Lookoutbelow
Lookoutbelow
19 maja 2019 08:53

Mam nadzieję, że nie będzie meczu 5, ciężko się patrzy na PTB, swoją drogą ciekwae co się stało z Lillardem, może to zmęczenie, ogólnie historycznie dobrze grał vs GSW.

Jerzu
Jerzu
19 maja 2019 09:32

Draymond chętnie opłaci leczenie KD, a Kobe sfinansuje jego pobyt w sanatorium. Wszystko po to, by Green dalej mógł udowadniać jak kluczowym, nieocenionym graczem jest w starym systemie mistrzowskich Warriors. Zielony jest absolutnym bohaterem tych playoffs.

Jerzu
Jerzu
19 maja 2019 09:39

Damian Lillard idealnie nadawał sie do zweryfikowania wartości Westbrooka. Jednak ta seria to już sufit jego dokonań. I niczego mu nie odbieram. Ot, znakomity koszykarz zasługujący na swoją renomę i pieniądze. Portland są silni tak długo, jak grają zespołowo. Kiedy przy zacieśnieniu krycia gra spada na ich obrońców, ich indywidualne popisy, Blazers kończą mecz ze stratą.

Baala123
Baala123
19 maja 2019 09:50

Green póki co MVP play-off

legoat
legoat
19 maja 2019 10:01

Ludzie zapomnieli jak dobrzy byli gsw. Nawet Durant ich nie mogl pokonac a co dopiero harden czy lillard. Przegrali final jednym rzutem tylko. Potem dolaczyl Kd ale teraz widac ze jego pierscienie sa bezwartosciowe i latem pewnie odejdzie a gsw w to miejsce zbuduje lawke

mike
mike
19 maja 2019 10:20

te mecze pokazuja ze durant nie byl im potrzebny i przez to jego wplyw na mistrzostwa jest niewielki, bez niego tez by zdobyli, niech idzie do slabszej druzyny albo zomntowanej od nowa i poprowadzi ja to tytulu

Jimmy
Jimmy
19 maja 2019 10:57
Odpowiedz  mike

W stanach panuje opinia, że GSW nie potrzebowali KD, tylko potrzebowali, żeby nie grał dla innego zespołu…

KD real MVP - best NBA player and LBJ daddy
KD real MVP - best NBA player and LBJ daddy
19 maja 2019 11:02
Odpowiedz  mike

Jakiego tytułu? KD odejdzie to zostanie Cousins, którego przedłużą za 9 MLE pozbywając się Livingstona, a w 2020 gdy skończy się kontakt Iguodali 17 mln to dadzą DC podwyżkę. Curry,Thompson,Green i Cousins o ile nie będą mieli kontuzji spokojnie będą kolejne tytuły wygrywać( Cousins jest o klasę lepszy niż Harrison Barnes). Cousins nawet w 70% po kontuzjach w systemie gry GSW spokojnie będzie robił 20/10/5(wystarczy popatrzeć co system GSW zrobił z McGee, którego pozbyli sie Mavs bo był słaby). Jak KD odejdzie to nic się nie zmieni, oprócz tego,że KD nie będzie miał pierścieni i straci finansowo około 61 mln,… Czytaj więcej »

nick
nick
19 maja 2019 12:16

cousins nie pasuje do ich systemu

KD real MVP - best NBA player and LBJ daddy
KD real MVP - best NBA player and LBJ daddy
19 maja 2019 16:31
Odpowiedz  nick

Pasuje idealnie, gdyż lubi dzielić się piłką i gra mało izolacja w odróżnieniu od KD.

Sheed
Sheed
19 maja 2019 10:31

Jeżeli ktoś krytykuje np. Lillarda i podważa jego kompetencje jako lidera to (miałem napisać: nie zna się na koszykówce :)) niech najpierw zastanowi się ilu liderów na przestrzeni kilku ostatnich lat potrafiło faktycznie zdominować GSW w serii PlayOffs. Jak już uda się obliczyć ilu, to należy zastanowić się skąd się to bierze i o czym to świadczy.

A co do meczu: kalka spotkania nr 2 tyle tylko, że już bez niepewnej końcówki. -18 nie okazało się żadną przeszkodą, a Green, jeśli tylko jest w pełni skupiony na grze, wynosi całą drużynę na nieosiągalny dla przeciwników poziom.

Maciej
Maciej
19 maja 2019 10:44

Durant niech nie wraca w ogole. Bez niego i tego klocka Cousinsa Warriors graja jak dawniej. Czyli sa nie do ogrania.

Grzesin
Grzesin
19 maja 2019 10:48

Zastanawiam się tylko jak powstrzymają Gianisa? Jeśli Green go będzie ostro krył to będą problemy z faulami. Będzie ciekawie

Forto
19 maja 2019 11:11

Ile są warci gsw bez KD zobaczymy w finałach przeciwko Bucks.
Ps. Do statystyk Greena proszę jeszcze dodać ile w danym meczu ma włożonych palców w oczy przeciwnika, oraz kopnięcia w przyrodzenie.
Jak to mawiał maruda, nie cierpię Greena.
Pozdrawiam

Obiektyw
Obiektyw
19 maja 2019 12:22
Odpowiedz  Forto

Kolo ma odpały to prawda i czasami gra streetbolowo ale póki nie wierci nogami i trzyma swego bad boya na smyczy to korzyści przewyższają koszty

paweł
paweł
19 maja 2019 13:10
Odpowiedz  Obiektyw

Obiektyw daj mu ponarzekać ,pan fortek to fan lebuma ,nie dziw się że ma w sobie dużo żalu za spranie kilka razy jego idola i nie ,nie jestem fanem GSW ani Donkeya ze shreeka,jednak muszę mu przyznać,że szczególnie teraz gdy nie ma węża,gra na bardzo wysokim poziomie.

undrafted
undrafted
19 maja 2019 17:01
Odpowiedz  Forto

A tobie palca nikt nigdzie nie włożył przypadkiem?

Ben
Ben
19 maja 2019 19:12
Odpowiedz  Forto

Green na pewno był dzisiaj ojcem wygranej ale to nie znaczy, że to była koszykówka jaka chcemy oglądać. Jak on wchodzi pod kosz to wszyscy odchodzę w obawie o zdrowie – albo Cie uderzy w głowę ewentualnie wyląduje na obrońcy. Z całym szacunkiem Panowie ale to nie NBA na poziomie jaki chcemy oglądać.

7 syn rudej czarownicy
7 syn rudej czarownicy
19 maja 2019 12:14

Green I Iggy to serce i płuca tej drużyny. Iguodala to najbardziej inteligentny zawodnik jakiego w zyciu widziałem. Samym poruszaniem niszczy obrone portland, kreuje sobie pozycje prosto na pusty kosz. Gra tak jakby miał jakąś czapke niewidke, zakłada i znika dla obrony przeciwnika. Green to taka mała wersja lebrona robi wszystko co tylko się da.

muniek
muniek
19 maja 2019 12:14

liderzy por grali tak , jakby pudłowali celowo , coś tu jest nie tak. Oni mają dużo większy potencjał strzelecki. Do tego te osobiste, no proszę was…

Bang
Bang
19 maja 2019 15:31

Dobry powrót i wygrana brawo Golden State

Ben
Ben
19 maja 2019 19:32

Ten mecz Portland musiało wygrać. Porażka jednak na barki Llilarda, facet musi zagrać maxa w koncòwce meczu, a on próbuje wymusić faul przy trójce albo wjeżdża pod kosz bez dynamiki. W Warriors cały zespół ma niesamowity gaz, starczy do końca finałów? jestem bardzo ciekawy.

manute
manute
19 maja 2019 20:43

Curry jest geniuszem tego sportu. Gra o finał nba, a zachowuje się jakby to był podwórkowy sparing. Na wschodzie tylko Giannis ma taki luz, więc finał będzie zacny.