Zawodnicy Washington Wizards nie mieli dzisiaj odpowiedzi na świetnie dysponowanego Andre Drummonda i nie zdołali wywieźć z Detroit zwycięstwa. Środkowy Tłoków zaliczył kolejny występ 20-20, prowadząc swoją ekipę do wygranej. Marcin Gortat zaliczył dobry występ, notując double-double.


DETROIT PISTONS – WASHINGTON WIZARDS 103:92

STATYSTYKI

– Wydaje się, że Tłoki zdecydowanie za późno wskoczyły na poziom, który mógłby im zapewnić udział w playoffs – wygrali oni pięć z ostatnich sześciu starć. Do ósmych na wschodzie Milwaukee Bucks tracą pięć zwycięstw, a do końca sezonu zaledwie siedem meczów. – Nie było to zbyt piękne spotkanie, ale dzięki zwycięstwu udało się podtrzymać nasze nadzieje na playoffs – powiedział Reggie Jackson. – Największe pochwały powinien zebrać Andre, który był dzisiaj niesamowity – dodał.

– Andre Drummond był dzisiaj nie do zatrzymania. Środkowy rzucił 24 punkty i miał 23 zbiórki. Pistons nie mogli dzisiaj skorzystać z Blake’a Griffina, co spowodowało powrót do gry sporej liczby pick-and-rollów z udziałem Drummonda i Jacksona. Zadziałało idealnie. – Reggie dalej nie jest w 100% sprawny. Dzisiaj zagrał 28 minut i wyglądał na wyczerpanego – stwierdził Stan van Gundy, trener Pistons. – Miał dzisiaj osiem asyst, ale mógł ich mieć zdecydowanie więcej – nie trafialiśmy dzisiaj z otwartych pozycji – dodał.

– Dla Wizards najwięcej punktów rzucili Bradley Beal – 15 oraz Kelly Oubre Jr. – 14. Czarodzieje, gdyby wygrali, zapewniliby sobie udział w playoffs. Kontuzji prawej kostki nabawił się Otto Porter Jr., który opuścił parkiet na początku trzeciej kwarty.  – Nie wiemy jak poważny jest to uraz, ale na pierwszy rzut oka wygląda jak drobne skręcenie. Zobaczymy jak kostka będzie zachowywać się w ciągu kilku najbliższych dni – wyjaśnił trener Wizars, Scott Brooks.

Marcin Gortat zagrał dzisiaj zdecydowanie powyżej swoich średnich w trwających rozgrywkach. Środkowy z Polski spędził na parkiecie 28 minut, co przełożyło się na kolejne double-double – 10 punktów i 12 zbiórek. 34-latek rozdał również trzy asysty i miał jeden przechwyt.

Wybraliśmy 15 najlepszych produktów z wyprzedaży w oficjalnym sklepie Nike!

NBA: Gra wideo pomogła Townsowi?


Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Igor
Igor
30 marca 2018 13:14

Marcin znowu całkiem dobrze.Brawo !

Obiektyw
Obiektyw
30 marca 2018 14:16

To już nie solidnie, tylko całkiem dobrze…….

Alonzo
Alonzo
30 marca 2018 19:01

Jak ktoś oglądał mecz to wie że świetne staty Drummonda wzięły się z tego że krył go marcinek. Niestety ale obrońca z niego jest beznadziejny…

Igor
Igor
30 marca 2018 20:05
Odpowiedz  Alonzo

Z Drummonda też.

Alonzo
Alonzo
30 marca 2018 20:40
Odpowiedz  Igor

Skoro tak słaby obrońca krył marcinka to czemu rzucił tylko 10pkt. (Chociaż w jego przypadku to aż 10pkt)

JordanS
JordanS
30 marca 2018 21:01
Odpowiedz  Alonzo

Alonzo akurat Drummond w tym sezonie gra tak, ze nie wazne kto go kryje jest w stanie zebrac ponad 20 pilek i rzucic ponad 20 pkt, wiec Twoje wycieczki personale ad. Marcina sa słabe, wyluzuj troche…

Igor
Igor
30 marca 2018 23:46
Odpowiedz  Igor

Prosta odpowiedź – Marcin w Wizards jest tylko zadaniowcem , tam pierwsze skrzypce grają Wall , Beal i Porter.Za to Drummond jakby nie patrzeć jest najważniejszym graczem Pistons.

Alonzo
Alonzo
31 marca 2018 00:59
Odpowiedz  Igor

Zadaniowcem??? Czyli co??? Atak nie, obrona nie, więc???

Igor
Igor
31 marca 2018 09:38
Odpowiedz  Alonzo

Chodzi o to że nie może być liderem bo ma gwiazdy wokół siebie zaś Drummond nie.

Alonzo
Alonzo
31 marca 2018 11:28
Odpowiedz  Igor

Naprawdę tak myslisz??? A ja myślałem że nie może być liderem bo po ludzku jest za słaby…

Igor
Igor
31 marca 2018 13:59
Odpowiedz  Alonzo

W dzisiejszych czasach klasyczny center jest wymarłym gatunkiem poza wyjątkami , także nie dziw się.

Marcin Gortat
Marcin Gortat
4 kwietnia 2018 09:33

Dziękuję za uznanie! Dałem z siebie wszystko. Teraz odpocznę chwilę…