Tyronn Lue zadebiutował na ławce trenerskiej Cleveland Cavaliers, ale nie był to debiut udany. Jego zespół przed własną publicznością uległ Chicago Bulls. Niesamowity popis minionej nocy dał kibicom DeMarcus Cousins. 


Chicago Bulls – Cleveland Cavaliers 96:83

Wiele kontrowersji, jeszcze więcej dyskusji wywołało dość niespodziewane zwolnienie Davida Blatta z funkcji szkoleniowca Cleveland Cavaliers. Niedługo trzeba było czekać na debiut Tyronna Lue, któremu tym razem powierzono prowadzenie ekipy z Ohio. W nocy z soboty na niedzielę do Cleveland przyjechali Chicago Bulls i skutecznie zepsuli specjalny moment dla nowego trenera.

Wydawało się, że Cavaliers dobrze weszli w ten mecz, bo prowadzili już 7:2, ale potem nagle zatrzymali się w miejscu. Przez niespełna ponad 6 minut w pierwszej odsłonie nie potrafili zdobyć ani jednego punktu i spudłowali 16 ostatnich rzutów w pierwszych 12 minutach rywalizacji. Jeszcze w drugiej kwarcie gospodarze zdołali dotrzymać kroku rywalom i przed przerwą zniwelowali straty do pięciu oczek, ale tuż po przerwie Bulls uciekli na tyle, by nie musieć martwić się o zwycięstwo.

Kawalerzyści nie tylko nie trafiali rzutów z gry, ale także raz za razem pudłowali na linii rzutów osobistych (9-22). Ich problemy ze skutecznością w 17-punktową przewagę pod koniec trzeciej kwarty zamienili przyjezdni, a w czwartej odsłonie, Cavs byli w stanie w pewnym momencie zniwelować straty do ośmiu oczek, ale ostatecznie ani przez chwilę prowadzenie Byków nie było zagrożone.

Bardzo dobre zawody rozegrał Pau Gasol, który w 33 minuty zdobył 25 punktów (11-16 FG), 10 zbiórek oraz 6 asyst. Jimmy Butler dołożył 20 oczek do dorobku swojego zespołu (8-16 FG), a 17 wniósł z ławki Nikola Mirotić. Problemy ze skutecznością miał znów Derrick Rose. Rozgrywający zdobył tylko 12 punktów (5-21 FG), ale jego bardzo przeciętna dyspozycja nie odbiła się na rezultacie całej drużyny.

W ekipie gospodarzy o triple-double otarł się LeBron James – 26 punktów (11-27 FG), 13 zbiórek i 9 asyst. 18 oczek zapisał J.R. Smith (7-17 FG), z kolei 25 punktów razem uzbierali Kevin Love i Kyrie Irving. Mankamentem liderów wschodu była przede wszystkim ich skuteczność pod każdym względem – 37,2% z gry, 16,7% za trzy i 40,9% z linii rzutów wolnych. Tym sposobem Cavs ponieśli 12. porażkę w tym sezonie i trzecią przed własną publicznością.

Zespoły powracają do gry w poniedziałek. Bulls podejmą Miami Heat, w Cleveland zagości natomiast Minnesota Timberwolves.

https://www.youtube.com/watch?v=ZTHrli_Wl6c

Indiana Pacers – Sacramento Kings 97:108

Choć za nami dopiero nieco ponad połowa sezonu, Sacramento Kings zgłaszają swoje chęci do gry w play-offach. W Konferencji Zachodniej wciąż mają ujemny bilans, ale w bieżących rozgrywkach nie przeszkadza to, by plasować się na 7-8 pozycji w tabeli konferencji. Minionej nocy odnieśli swoje piąte z rzędu zwycięstwo, pokonali przed własną publicznością Indiana Pacers, a niesamowity występ zaliczył ich lider – DeMarcus Cousins.

Środkowy już po ośmiu minutach gry miał w swoim dorobku 13 punktów, natomiast po pierwszej połowie aż 24. Kluczowa dla rywalizacji okazała się trzecia kwarta. Jeszcze na początku tej części gry Kings prowadzili różnicą zaledwie trzech oczek, ale mocna końcówka w ich wykonaniu pozwoliła powiększyć przewagę nad Pacers do 11 punktów. Przewagę, która ostatecznie zapewniła im wygraną. W czwartej odsłonie powrót gościom uniemożliwił właśnie Cousins, który w ostatnich 12 minutach do swojego imponującego dorobku dołożył jeszcze 15 oczek.

Dla centra był to życiowy występ. W 39 minut gry zdobył aż 48 punktów (17-29 FG, 13-20 FT), dołożył aż 13 zbiórek, a jego Kings byli +16, gdy ten przebywał na parkiecie. Po cichu triple-double uzbierał Rajon Rondo – 11 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst, natomiast oprócz tej dwójki, jedynym graczem, który też zapisał dwucyfrową liczbę punktów, był rezerwowy Darren Collison – 11.

Kings wygrali pięć spotkań z rzędu po raz pierwszy od przełomu października i listopada 2014 roku. W styczniu jest to dla nich już 8 zwycięstwo na 11 rozegranych spotkań. – Playoffs, playoffs, playoffs – to wszystko o czym teraz myślę. Za nami kilka trudnych lat. Wciąż mamy jeszcze sporo do zrobienia. Jestem szczęśliwy w tej chwili, ale nie usatysfakcjonowany – powiedział lider Królów.

24 z 34 punktów w drugiej połowie meczu zdobył dla gości Paul George (9-20 FG). Double-double na poziomie 17 oczek i 13 zbiórek zanotował Jordan Hill, natomiast 16 punktów dodał Monta Ellis. Tym samym Pacers zakończyli trasę wyjazdową, na której zwyciężyli tylko jeden z czterech rozegranych spotkań. – Musimy wykonywać lepszą pracę niż podczas tej trasy. Jestem rozczarowany. Momentami graliśmy nieźle, ale nie wystarczająco dobrze – przyznał trener Frank Vogel.

W poniedziałek Kings będą mogli przedłużyć swoją passę – zagrają u siebie z Charlotte Hornets. Dzień później Pacers, też we własnej hali, zmierzą się z Los Angeles Clippers.

https://www.youtube.com/watch?v=Ok409j7ne6g

New York Knicks – Charlotte Hornets 84:97

https://www.youtube.com/watch?v=hykwSaATtJw

Milwaukee Bucks – New Orleans Pelicans 99:116

https://www.youtube.com/watch?v=4ekRhiZyXcI

Memphis Grizzlies – Minnesota Timberwolves 101:106

https://www.youtube.com/watch?v=-OyQ1RgCPvg

Atlanta Hawks – Phoenix Suns 95:98

https://www.youtube.com/watch?v=_ECR7S89bj0

Detroit Pistons – Denver Nuggets 101:104

https://www.youtube.com/watch?v=BuoOgJtFWEA

Los Angeles Lakers – Portland Trail Blazers 103:121

https://www.youtube.com/watch?v=2Nv7HoKLnF8





7 KOMENTARZE

  1. Cousins to najlepszy obecnie center. Rondo zdecydowanie pomógł mu wejść na wyższy poziom. A cavs muszą trafiać. Bez rzutu nie będzie mistrza.

    • Zgadzam sie co do DMC , a rondo idealnie do niego pasuje i w dodatku super sie prezentuje

  2. Heh jak cavs chcą zdobyć majstra z taką grą. Warriors mają lepszą skuteczność rzutów za trzy jak cleveland osobiste. Nie wiem czy zmiana trenera tutaj pomoże. Blatt nie miał odpowiedzi na warriors prawie nikt jej nie ma. Zobaczymy jutro jak spurs sobie poradzą. Obronę mają w miarę dobrą, ale atak to coś strasznego. Może trzeba jakiś trade zrobić. W sumie jak nie poprawią ataku to możliwe, że nawet do finału nie wejdą. Z taką grą nie mają czego tam szukać sweep murowany od golden albo spurs.

  3. Cavs nie zdobeda tytulu dotad,dopoki nie stana sie druzyna.Nie stana sie druzyna,dotad,dopoki LeBron bedzie traktowalal parkiet jak scene teatralna,a nie jak miejsce do ciezkiej pracy calego zespolu,w ktorym piec osob na parkiecie ma swoje potrzeby i oczekiwania.
    Kibicuje im,zeby im sie powiodlo….!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj