Wyniki NBA: Kolejny świetny występ Portera, 149 punktów Boston Celtics!

0
3831

Pierwsza piątka Utah Jazz rozegrała wzorowy mecz i ograła w samej końcówce Memphis Grizzlies, których sytuacja w tabeli zachodu robi się coraz trudniejsza. Tymczasem w obozie z Denver drugi mecz z rzędu wysoką formą popisywał się Michael Porter Jr. Poprowadził swoją ekipę do wygranej z San Antonio Spurs. Z kolei Lakers pewni 1. miejsca w konferencji, spuścili z gazu i dali się zaskoczyć Thunder. Prawdziwy ofensywny festiwal oglądali kibice Celtics, bowiem ich drużyna zaaplikowała rywalowi aż 149 punktów. 


UTAH JAZZ – MEMPHIS GRIZZLIES 123:115

STATYSTYKI

  • Po trzech porażkach z rzędu, dla Memphis Grizzlies był to niezwykle ważny mecz w kontekście szans drużyny na utrzymanie 8. miejsca w tabeli zachodniej konferencji. Mierzyli się z Utah Jazz, którzy są na etapie budowania formy przed play-offami. Problem bez cienia wątpliwości polegał na tym, że Niedźwiedzie przed meczem dowiedzieli się o kontuzji Jarrena Jacksona Jr’a, który nie zagra do końca sezonu.
  • To oznaczało, że więcej zadań spadnie na barki Ja Moranta. Grizzlies długo utrzymywali się w grze. Wygrali trzecią kwartę 33:25 i zniwelowali stratę do zaledwie jednego punktu, co zapowiadało sporo emocji w finałowych 12 minutach. Jednak na 5 minut przed końcem Royce O’Neal trafił trójkę, która dała Jazz 5-punktowe prowadzenie. Run 9:0 pomógł ekipie z Utah objąć prowadzenie, którego nie oddali do końca spotkania.
  • Ekipa Taylora Jenkinsa pozostaje na 8. miejscu, ale jej przewaga nad rywalami topnieje w oczach. 20 oczek i 9 asyst Ja Moranta, 23 punkty z 17 rzutów z gry Dillona Brooksa. Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się pierwsza piątka Jazz. 25 oczek i 5 asyst Joe Inglesa. 18 oczek, 7 zbiórek, 6 asyst Donovana Mitchella. Kolejne 23 oczka i 7 asyst Mike’a Conleya oraz 21 punktów, 15 zbiórek Rudy’ego Goberta.
  • Jazz w końcówce spotkania pokazali klasę, której brakuje Grizzlies. Ekipa z Salt Lake City cały czas walczy o teoretyczną przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-offów. Zwycięstwo z Grizz pozwoliło im odkuć się po dwóch porażkach z rzędu.

WASHINGTON WIZARDS – PHILADELPHIA 76ERS 98:107

STATYSTYKI

SAN ANTONIO SPURS – DENVER NUGGETS 126:132

STATYSTYKI

  • Michael Porter Jr w drugim meczu z rzędu przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu. Młody zawodnik Denver Nuggets wyraźnie nabrał wiatru w żagle i przedstawia się jako kolejny ważny element układanki w Kolorado. Jego drużyna nie wygrałaby tego spotkania, gdyby nie dobra czwarta kwarta.
  • W pierwszej połowie Nuggets udało się wyjść na 12-punktowe prowadzenie, ale stracili koncentrację po wyjściu z szatni i pozwolili San Antonio Spurs stratę zniwelować i zbudować własne 9-punktowe prowadzenie. Dopiero run 13:4 w czwartej kwarcie przywrócił zespół z Denver na prowadzenie 110:101. Na to Spurs nie mieli odpowiedzi.
  • Porter Jr skończył z dorobkiem 30 punktów (11/19 FG, 5/9 3PT), 15 zbiórek. Po meczu komplementował swoją współpracę z Nikolą Jokiciem, który bardzo chętnie korzysta z obecności Portera na parkiecie i często obsługuje go podaniami. 25 punktów i 11 asyst Jokera. Po stronie SAS 24 oczka, 4 zbiórki i 4 asysty Rudy’ego Gaya z ławki i 23 punkty, 7 asyst Derricka White’a.

LOS ANGELES LAKERS – OKLAHOMA CITY THUNDER 86:105

STATYSTYKI

  • W połowie pierwszej kwarty Oklahoma City Thunder objęła prowadzenie i nie oddała go już do końca meczu, popisując się zdyscyplinowaną obroną i skutecznym atakiem. Wygrana OKC sprawia, że są na 5. miejscu w tabeli zachodu i mają dokładnie taki sam bilans, jak Houston Rockets na pięć meczów przed końcem sezonu regularnego.
  • 86 punktów to najgorszy dorobek punktowy Los Angeles Lakers w tym sezonie. Gracze Franka Vogela rzucali na 35% skuteczności z gry i trafili tylko 5/37 z dystansu. 19 punktów, 11 zbiórek i 4 asysty LeBrona Jamesa, który tym razem był osamotniony w swoich staraniach. LAL wyraźnie spuścili nogę z gazu po przypieczętowaniu pierwszego miejsca konferencji.
  • Z dobrej strony zaprezentowała się pierwsza piątka Thunder. 21 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst Chrisa Paula, kolejnych 19 oczek zapewnił Danilo Gallinari i 18 punktów 7 zbiórek i 2 asysty Stevena Adamsa. OKC w play-offach mogą być bardzo nieznośnym rywalem. Nie mają tyle talentu co czołówka zachodu, ale są bardzo dobrze poukładanym zespołem.

ORLANDO MAGIC – TORONTO RAPTORS 99:109

STATYSTYKI

BOSTON CELTICS – BROOKLYN NETS 149:115

STATYSTYKI

  • Jednostronne widowisko i dla Brooklyn Nets bez wątpienia powód do wstydu. Gdy w 48 minut pozwalasz rywalowi na 149 punktów, powinieneś przemyśleć, czy odpowiednio zaangażowałeś się tej nocy w grę. Boston Celtics zaczęli trafiać pod koniec pierwszej kwarty i nie skończyli do samego końca budując wysokie prowadzenie.
  • Jeszcze przed przerwą przewaga urosła do 21 punktów. Poza grą był Kemba Walker, któremu Celtics pozwolili odpocząć z uwagi na obolałe kolano. To pozwoliło Bradowi Stevensowi uruchomić młodego Roberta Williamsa, który walczy o miejsce w składzie na kolejny sezon. Przeciwko Nets zanotował z ławki 18 punktów (7/7 FG, 4/4 FT), 5 zbiórek, 2 asysty i 3 bloki.
  • Swoje trzy grosze od wyniku dołożyli także Jaylen Brown – 21 punktów, Jayson Tatum – 19 oczek i Gordon Hayward – 18 punktów. Tymczasem Nets, nadal bezpieczni na 8. miejscu wschodu, podchodzą do gry w bańce w bezstresowy sposób. Doskonale wiedzą, że dla nich walka rozpocznie się dopiero w grudniu, gdy na parkiet wrócą Kyrie Irving i Kevin Durant.

NBA: LeBron James na siłę szuka motywacji?



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments