Wyniki NBA: Noc pogromów. Triple-double Doncicia to za mało. Rekord Thompsona

9
4103

Dzień Martina Luthera Kinga to bardzo ważny dzień w NBA. Mecze rozgrywane są w przystępnych dla Europejczyków godzinach. Pierwszy mecz rozpoczął się już o 18:30. Oklahoma City Thunder bez większych problemów pokonała New York Knicks 127:109. W kolejnym meczu zwycięstwo zanotowali koszykarze Chicago Bulls, którzy wygrali z Cleveland Cavaliers 104:88. Parkiet przed Detroit Pistons obronili koszykarze Washington Wizards, którzy wygrali różnicą czternastu punktów. Pierwsze w karierze w NBA triple-double Luki Doncicia nie wystarczyło, aby pokonać na wyjeździe Milwaukee Bucks. Dallas Mavericks przegrali to spotkanie 106:116. Swoje mecze wygrały także ekipy Orlando Magic oraz Brooklyn Nets pokonując odpowiednio Atlantę Hawks oraz Sacramento Kings. New Orleans Pelicans grając bez swojej największej gwiazdy, Anthony’ego Davisa pokonali Memphis Grizzlies 105:85. Boston Celtics grając skutecznie w trzeciej kwarcie wygrali na własnym parkiecie z Miami Heat. Philadelphia 76ers pewnie pokonała Houston Rockets 121:93 mimo kolejnego skutecznego meczu Jamesa Hardena (37 punktów). Portland Trail Blazers zanotowali wyjazdowe zwycięstwo nad Utah Jazz. W ostatnim meczu tej nocy Golden State Warriors po świetnym meczu Klay’a Thompsona (44 punkty) bez większych problemów ograli Los Angeles Lakers.


NEW YORK KNICKS – OKLAHOMA CITY THUNDER 109:127

STATYSTYKI

– Kolejny świetny mecz rozegrał Paul George, który był najlepszym strzelcem Oklahoma City Thunder zdobywając 31 punktów. Bliski kolejnego triple-double był Russell Westbrook, który zakończył mecz z 17 punktami, 10 zbiórkami i 9 asystami.

– Dla New York Knicks była to szósta z rzędu porażka. Z ostatnich piętnastu meczów Nowojorczycy przegrali aż 14. Najskuteczniejszym graczem gospodarzy był Tim Hardaway Jr., który zdobył 23 oczka. 16 dołożył Allonzo Trier.

– Mecz rozpoczął się od celnej trójki George’a i od tego momentu przewaga gości nie podlegała dyskusji. W końcówce pierwszej kwarty Thunder prowadzili 34:12. Pierwsza część zakończyła się osiemnastoma oczkami przewagi.

– Kolejne kwarty były już bardziej wyrównane, jednak prowadzenie nie było ani przez moment zagrożone. W czwartej kwarcie nie grali już ani George, ani Westbrook i pod ich nieobecność New York Knicks wygrali tę część 27:24. Była to jedyna wygrana kwarta przez gospodarzy.

CLEVELAND CAVALIERS – CHICAGO BULLS 88:104

STATYSTYKI

– Zach LaVine zdobywając 25 punktów poprowadził Chicago Bulls do zwycięstwa nad Cleveland Cavaliers. Wygrana o tyle ważna, że przerwała serię dziesięciu porażek ekipy z Wietrznego Miasta.

– Obie ekipy podchodziły do tego spotkania, jako dwie najgorsze drużyny w lidze. Bulls, którzy po tym zwycięstwie mają bilans 11-36 prowadzili od samego początku do samego końca. Cavaliers legitymują się bilansem 9-39 i przegrali 16 z 17 ostatnich meczów.

– Jednym z kluczowych elementów w grze Bulls były w tym meczu rzuty za trzy. Goście trafili piętnaście z 29 oddanych rzutów. Dobra gra sprawiła, że w czwartej kwarcie ich przewaga przekroczyła dwadzieścia oczek.

– Wyróżniającym się graczem Cleveland Cavaliers był pierwszoroczniak, Collin Sexton, autor 18 oczek.

WASHINGTON WIZARDS – DETROIT PISTONS 101:87

STATYSTYKI

– Nie Bradley Beal, a tym razem Trevor Ariza był najskuteczniejszym graczem Washington Wizards. Ariza zdobył 20 punktów, 19 dołożył Otto Porter Jr. Zespół ze stolicy USA zagrał najlepszy mecz pod względem defensywy w tym sezonie pozwalając gościom zdobyć jedynie 87 punktów.

– Wizards zatrzymali Detroit Pistons na 30% skuteczności z gry w pierwszej połowie. Pozwoliło to wypracować bezpieczną przewagę, która w drugiej połowie ani na moment nie spadła poniżej 10 punktów.

– W ekipie Tłoków najskuteczniejszym graczem był Blake Griffin. Koszykarz zakończył spotkanie mając na koncie 29 punktów i 9 zbiórek. Drugi mecz z rzędu z powodu kontuzji opuścił Andre Drummond.

MILWAUKEE BUCKS – DALLAS MAVERICKS 116:106

STATYSTYKI

– Giannis Antetokounmpo był najlepszym graczem Milwaukee Bucks w zwycięskim pojedynku z Dallas Mavericks. Grek zdobył 31 punktów i miał 15 zbiórek. 21 oczek dołożył Eric Bledsoe, a 19 Malcolm Brogdon.

– Swoje pierwsze triple-double w NBA uzyskał pierwszoroczniak z Mavericks, Luka Doncić. Na ten wyjątkowy dla gracza wyczyn złożyło się 18 punktów, 11 zbiórek i 10 asyst.

– Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili różnicą dziewięciu punktów. Goście w drugiej części powrócili do gry i w pewnym momencie wyszli nawet na prowadzenie. Kolejne kwarty padły jednak łupem Bucks, którzy przedłużyli serię porażek Mavs do czterech z rzędu.

ATLANTA HAWKS – ORLANDO MAGIC 103:123

STATYSTYKI

– W pierwszym pojedynku obu drużyn w tym sezonie lepsi okazali się koszykarze z Florydy. Najskuteczniejszymi graczami Magi byli Nikola Vucević  oraz Evan Fournier. Obaj zdobyli po 29 punktów.

– Po drugiej stronie parkietu najlepiej punktujacym graczem był Dewayne Dedmond, który uzyskał 24 punkty. 21 oczek uzyskał Trae Young.

– Atlanta Hawks w drugiej kwarcie prowadziła z ekipą Orlando Magic różnicą sześciu punktów, jednak seria 12-0 gości sprawiła, że znów na prowadzenie wyszli koszykarze Magic. Sukcesywne zwiększanie prowadzenia pozwoliło zespołowi z Orlando wygrać to spotkanie.

BROOKLYN NETS – SACRAMENTO KINGS 123:94

STATYSTYKI

– Choć po pierwszej połowie to ekipa Sacramento Kings była na prowadzeniu to drugą połowę zdominowali gospodarze, co pozwoliło im odnieść pewne zwycięstwo. Szczególnie dotkliwa dla Kings była ostatnia część spotkania, którą gospodarze wygrali 30:9.

– Najskuteczniejszym graczem Nets był D’Angello Russell, autor 31 punktów. 19 punktów i 7 zbiórek dołożył Joe Harris.

– W drużynie z Sacramento bardzo dobre spotkanie rozegrał rezerwowy Bogdan Bogdanović, który uzyskał double-double w postaci 22 punktów i 11 asyst. Skuteczności nie mogli znaleźć natomiast gracze z pierwszej piątki. Iman Shumpert, Buddy Hield  oraz  De’Aaron Fox łącznie trafili tylko dziewięć rzutów z gry na 34 oddane.

MEMPHIS GRIZZLIES – NEW ORLEANS PELICANS 85:105

STATYSTYKI

BOSTON CELTICS – MIAMI HEAT 107:99

STATYSTYKI

PHILADELPHIA 76ERS – HOUSTON ROCKETS 121:93

STATYSTYKI

UTAH JAZZ – PORTLAND TRAIL BLAZERS 104:109

STATYSTYKI

LOS ANGELES LAKERS – GOLDEN STATE WARRIORS 111:130

STATYSTYKI

– Klay Thompson był niezwykle skuteczny w meczu przeciwko Los Angeles Lakers. Zawodnik Golden State Warriors zdobył 44 punkty trafiając przy tym dziesięć pierwszych rzutów za trzy, co jest nowym rekordem NBA. Mecz zakończył ze skutecznością 10/11.

– 20 punktów dołożył Kevin Durant. Celności nie mógł natomiast znaleźć Stephen Curry, który zakończył mecz z 11 punktami i 12 asystami. Były, dwukrotny MVP ligi trafił jednak tylko 2/10 rzutów za trzy.

– Po stronie gospodarzy najskuteczniejszy był Ivica Zubac, autor 18 punktów. 17 oczek dołożył Brandon Ingram, a 16 Kyle Kuzma. W ekipie Lakers oprócz LeBrona Jamesa zabrakło również dwóch podstawowych rozgrywających, Lonzo Balla oraz Rajona Rondo.

 

 



Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
cormac
cormac
22 stycznia 2019 11:51

10 na 1 1 za trzy! chore!

K-Pax
K-Pax
22 stycznia 2019 12:00
Odpowiedz  cormac

Aż byłem zły na niego jak oddawał ten 11 rzut na siłę.100% za 3 – to by dopiero było.

KD real MVP - best NBA player and LBJ daddy
KD real MVP - best NBA player and LBJ daddy
22 stycznia 2019 12:02
Odpowiedz  cormac

Nie dla kogoś kto potrafi zdobyć 37 punktów w karcie z Kings. Jak Thompsonowi siedzą 3 to ładuje lepiej niż Curry. Klay to zawodnik, który potrafi być albo bardzo gorący np. 60 punktów w 3 kwarty albo bardzo zimny np. 5 punktów w 1 meczu z Lakers. To,że gra z 4 innymi all star też pomaga, ponieważ nawet jak podwoisz kogoś to i tak ktoś będzie wolny, a najsłabszy z nich ofensywnie Green też potrafi rzucić za 3 lub dalekie 2. To jest różnica między all star jakim jest Cousins a Looneyem zawodnikiem g league,którego nikt nie kryje. A i… Czytaj więcej »

Kuii
Kuii
22 stycznia 2019 13:49

Wydaje mi się ,że to Klay najbardziej skorzysta na tym ,że wrócił Boogie i siłą rzeczy to on będzie odpuszczany w kryciu.

Sheed
Sheed
22 stycznia 2019 13:14

Nets przez lata cierpieli niemiłosiernie po tym jak Boston zrobił ich w bambuko. Teraz, gdy wreszcie odzyskali swój wybór i mogliby zakosztować dobrodziejstw draftowej loterii postanowili wygrywać 🙂

Alonzo
Alonzo
22 stycznia 2019 13:40
Odpowiedz  Sheed

Nikt ich nie zrobił w bambuko. Durny ruski po oddawał picki w drafcie za podsatarzałe i przepłacone gwiazdki

Sheed
Sheed
22 stycznia 2019 14:00
Odpowiedz  Alonzo

Synonimy zwrotu zrobić w bambuko: wykiwać, wyrolować, wystrychnąć na dudka, zrobić w balona, zrobić w konia…

Czy nadal uważasz, że Boston, oddając za picki stare, podstarzałe gwiazdy nie zrobił „durnego ruskiego” w bambuko? 🙂

Alonzo
Alonzo
22 stycznia 2019 15:03
Odpowiedz  Sheed

Nie. Dla tego że to ruski przyszedł z propozycją do Bostonu a nie Boston do ruskiego. Widzisz różnice, czy nie?

Kuba M.
Kuba M.
23 stycznia 2019 10:53

Ciekawy jest dla mnie przypadek Wizards. Wylecieli ze składu na długi czas Howard, potem Wall. Przyszedł Ariza. I nagle okazało się, że w ostatnich dziesięciu meczach zaliczyli 7 zwycięstw.
Ciekawe co na to wszyscy krytycy Gortata i piewcy Walla, jako wielkiego lidera tej drużyny. No i Howarda, jako o wiele lepszego (od MG) centra 🙂