Po dwóch blamażach, Golden State Warriors pojechali do Nowego Orleanu i zanotowali pierwszą wygraną w sezonie. Z kolei w Houston znów spotkali się Chris Paul i James Harden. Tym razem stanęli naprzeciw sobie i górą z tej rywalizacji wyszli Rockets. Joel Embiid wrócił do gry po wyleczeniu kostki i poprowadził Philadelphię 76ers do wygranej nad Atlantą Hawks. Bardzo ciekawie było także w Salt Lake City, gdzie Utah Jazz podejmowali Phoenix Suns i o wygranej decydował Donovan Mitchell.
DETROIT PISTONS – INDIANA PACERS 96:94
- Na 28 sekund przed końcem Derrick Rose w swoim stylu zaatakował kosz i dał Detroit Pistons 2-punktowe prowadzenie. Rose rozgrywał słaby mecz trafiając 4/16 z gry, ale w najważniejszym momencie swojej drużyny nie zawiódł.
- Indiana Pacers miała dwie szanse na zmianę wyniku w końcówce. Najpierw jednak spudłował Malcolm Brogdon, a następnie po ofensywnej zbiórce źle przymierzył T.J. Warren.
- Luke Kennard trafił jedną z dwóch prób na linii wolnych i Warren na 2 sekundy przed końcem dostał ostatnią możliwość zmiany wyniku rzucając za trzy z lewego roku. Bez powodzenia.
- Andre Drummond zanotował 18 punktów i miał 18 zbiórek. Christian Wood dołożył 19 oczek i 12 zbiórek. Pacers w czwartej kwarcie odrobili 9-punktową stratę. Najlepszym graczem w obozie gości był Domantas Sabonis z 21 punktami i 14 zbiórkami.
NEW YORK KNICKS – CHICAGO BULLS 105:98
TORONTO RAPTORS – ORLANDO MAGIC 104:95
ATLANTA HAWKS – PHILADELPHIA 76ERS 103:105
- Nie było jasne, czy Joel Embiid w ogól w tym meczu zagra. Tuż przed meczem sztab medyczny testował kostkę zawodnika i ten ostatecznie dostał zielone światło. Jak się okazało, była to najlepsza decyzja tej nocy.
- Na 5,3 sekundy przed końcem to właśnie środkowy trafił rzuty wolne, które zdecydowały o zwycięstwie Philadelphii 76ers. Ekipa z Miasta Braterskiej Miłości pozostaje bez porażki legitymując się bilansem 3-0. Embiid w całym meczu zanotował 36 punktów, 13 zbiórek, 5 asyst i 3 przechwyty.
- Atlanta Hawks po trafieniach z linii wolnych Embiida miała jeszcze jedną szansę, gdy podanie skierowano do biegnącego w kierunku kosza Vince’a Cartera. Weteran rzucił jednak szaloną trójkę, która nie miała szans wpaść do kosza.
- Najlepszym punktującym w drużynie gości był Trae Young z dorobkiem 25 punktów, 4 zbiórek oraz 9 asyst. Sixers pozostają jedyną niepokonaną drużyną na wschodzie.
MILWAUKEE BUCKS – CLEVELAND CAVALIERS 129:112
NEW ORLEANS PELICANS – GOLDEN STATE WARRIORS 123:134
- Stephen Curry i Draymond Green poprowadzili Golden State Warriors do pierwszego zwycięstwa drużyny w sezonie regularnym. Okazało się, że defensywa New Orleans Pelicans była jeszcze gorsza od tej Warriors, więc dla ekipy z San Francisco otworzyła się szansa.
- – Nadal nie jesteśmy zbyt dobrzy – mówił po meczu Green. Ale Warriors zrobili pierwszy krok. Dray skończył z dorobkiem 16 punktów, 17 zbiórek i 10 asyst, kolejnych 26 punktów i 11 asyst dołożył Curry.
- Na 5 minut przed końcem Warriors prowadzili 128:99, ale w tym momencie pozwolili Pels na run, który sugerował znacznie trudniejszy mecz dla GSW. Tak naprawdę jednak prowadzenie gości z San Francisco nie było w ogóle zagrożone.
- Najlepiej po stronie gospodarzy wyglądał Brandon Ingram notując 27 punktów i 10 zbiórek. Poza grą dla Pels był Jrue Holiday walczący z drobnym urazem kolana. Podobny ból zgłosił Derrick Favors i również został odsunięty od gry.
Czy widziałeś już najnowszy PROBASKET LIVE? Rozmawialiśmy o sytuacji Golden State Warriors i podsumowaliśmy pierwszy tydzień nowego sezonu NBA!
HOUSTON ROCKETS – OKLAHOMA CITY THUNDER 116:112
- To był powrót Chrisa Paula do Houston i pierwszy mecz Russella Westbrooka przeciwko swojej byłej drużynie. Ten najpierw wygrał dla Houston Rockets mecz, a potem poszedł do szatni gości, by serdecznie się z wszystkimi przywitać.
- James Harden skończył z 40 punktami trafiając 21/22 z linii rzutów wolnych. Westbrookowi zabrakło jednej asysty do kolejnego triple-double, zanotował 21 oczek, 12 zbiórek i 9 podań zakończonych trafieniem.
- Na 19 sekund przed końcem trójka Shaia Gilgeousa-Alexandra zredukowała stratę Oklahomy City Thunder do 3 punktów. Ostatecznie jednak OKC musieli wysłać na linię Hardena, a ten trafił cztery rzuty wolne łatwo zabezpieczając wygraną Rockets.
- CP3 zanotował 15 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty. 22 oczka, 9 zbiórek i 4 asysty Gilgeousa-Alexandra i 22 punkty oraz 7 asyst z ławki Dennisa Schrodera.
SAN ANTONIO SPURS – PORTLAND TRAIL BLAZERS 113:110
- San Antonio Spurs udało się podnieść po słabym starcie i mocnej końcówce Damiana Lillarda, by zapisać na swoje konto trzecie zwycięstwo w sezonie. W samej końcówce Dame miał rzut za trzy, który mógł doprowadzić do dogrywki. Piłka odbiła się jednak od obręczy.
- Lillard zanotował 28 punktów i 18 z nich w przeciągu ostatnich czterech minut meczu. Portland Trail Blazers odrobili 15 punktową stratę. Lillard był tylko 3/16 z gry w pierwszych trzech kwartach i ostatecznie swój drugi bieg włączył odrobinę za późno.
- Na kilka sekund przed końcem wygraną Spurs mógł zabezpieczyć DeMar DeRozan, ale przy stanie 113:110 dla swojego zespołu, nie trafił dwóch rzutów z linii wolnych dając Lillardowi jeszcze jedną szansę. Ostatecznie mu się upiekło.
- DeRozan mimo to wyglądał w drużynie Spurs najlepiej notując 27 punktów i 7 zbiórek. Z ławki 21 oczek zapewnił Derrick White. Po stronie PTB dobrze wyglądał także C.J. McCollum z 27 oczkami i 5 asystami.
SACRAMENTO KINGS – DENVER NUGGETS 94:101
PHOENIX SUNS – UTAH JAZZ 95:96
- Na 0,4 sekundy przed końcem Devin Booker faulował pod koszem Donovana Mitchella i ten stając na linii rzutów wolnych wykorzystał jedną próbę dając Utah Jazz wyjazdowe zwycięstwo.
- Jednak to nie Mitchell był tej nocy najlepszym graczem swojego zespołu. Dobrze zaprezentował się Bojan Bogdanovic kończąc z 29 punktami na skuteczności 8/13 z gry. 15 oczek i 18 zbiórek zapewnił od siebie Rudy Gobert.
- Zespoły rozpoczynały czwartą kwartę z wynikiem 70:70 i do samego końca wymieniały się ciosami czyniąc widowisko bardzo interesujące. Booker skończył mecz z 21 oczkami. Kolejnych 18 punktów, ale z 19 rzutów zapewnił Kelly Oubre Jr.
LOS ANGELES CLIPPERS – CHARLOTTE HORNETS 111:96
- Po wyrównanej pierwszej połowie, na trzecią kwartę Los Angeles Clippers wyszli z zamiarem zbudowania przewagi, która ułatwi im grę w końcówce. Tak się właśnie stało, bo drugie 24 minuty wygrali różnicą 12 punktów zapisując na swoje konto domowe zwycięstwo.
- Kawhi Leonard w dokładnie pół godziny gry zanotował 30 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst, 2 przechwyty i 3 bloki. Obrona Charlotte Hornets nie miała pojęcia, jak zatrzymać go w grze na koźle.
- Dla Clippers to trzecia wygrana w sezonie, a dla Hornets trzecia porażka. Najwięcej punktów dla Szerszeni zdobył Terry Rozier kończąc z dorobkiem 17 oczek, 3 zbiórek i 2 asyst.
NBA: Co się dzieje z Warriors? Podsumowanie pierwszego tygodnia NBA
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET