Wyniki NBA: Paryż dla Bucks, wielki blok Ziona, pierwsze triple-double Leonarda

14
8868

Zion Williamson w drugim meczu w karierze zanotował 15 punktów, a jego drużyna uległa Denver Nuggets. Pierwszoroczniak popisał się jednak fantastycznym blokiem. Najciekawsze starcie miało miejsce w Miami, gdzie miejscowi Heat podejmowali Los Angeles Clippers. Kawhi Leonard zanotował na swoje konto pierwsze triple-double w karierze i poprowadził LAC do wygranej. 45 punktów przeciwko Minnesocie Timberwolves zdobył Russell Westbrook. Houston Rockets próbują zapomnieć o ostatniej serii porażek. Natomiast Milwaukee Bucks i Charlotte Hornets zmierzyli się w Paryżu w ramach NBA Global Series. Giannis Antetokounmpo nie miał sobie równych.


CHARLOTTE HORNETS – MILWAUKEE BUCKS 103:116

STATYSTYKI

  • To był pierwszy mecz sezonu regularnego NBA rozgrywany we Francji. Giannis Antetokounmpo wykorzystał skierowane na Paryż światła reflektorów i w wielkim stylu poprowadził Milwaukee Bucks do 40 wygranej w tym sezonie.
  • Lider składu zanotował na swoje konto 30 punktów, 16 zbiórek i 6 asyst, kolejnych 20 oczek i 5 asyst zapewnił Eric Bledsoe, który miał być na liście transferowej swojej drużyny, lecz zaprzeczył tym informacjom generalnym menadżer – John Horst.
  • To już ósma wygrana z rzędu zespołu Mike’a Budenholzera. Po stronie Charlotte Hornets wyróżniał się Malik Monk, który skończył zawody z dorobkiem 31 punktów. Na starcie czwartej kwarty był remis 78:78.
  • Wszystko więc sprowadziło się do tego, kto zachował więcej sił na ostatnią część. Bucks pokonali w niej Hornets 38:25. Na meczu obecni byli Neymar i Kylian Mbappe Paris Saint-Germain. Obaj panowie dopingowali Bucks i Antetokounmpo. – Nie wiedziałem, że mnie znają, to niesamowite – mówił Giannis, który sam jest fanem PSG.

DETROIT PISTONS – MEMPHIS GRIZZLIES 112:125

STATYSTYKI

ORLANDO MAGIC – BOSTON CELTICS 98:109

STATYSTYKI

  • Celtics podeszli do tego spotkania osłabieni brakiem Jaysona Tatuma i Jaylena Browna. Ich miejsce w wyjściowej piątce zajęli Marcus Smart i Grant Williams.
  • Główną siłą napędową ofensywny Bostonu był tej nocy Kemba Walker (37 punktów, 6/12 zza łuku). Jeszcze przed przerwą 29-latek miał na swoim koncie 27 oczek, lecz to nie powstrzymało Magic przed objęciem 16-punktowego prowadzenia.
  • Świetny występ zaliczył Evan Fournier, autor 30 punktów i 5 trójek. Nikola Vucevic dołożył double-double (17 punktów, 12 zbiórek).
  • Goście w porę zdołali przerwać hegemonię Orlando i jeszcze w trzeciej odsłonie objęli prowadzenie. Kluczowe okazały się wówczas trafienia m.in. Gordona Haywarda (22 oczka, 14 zbiórek) czy Daniela Theisa (16 pkt).
  • C’s zdołali odskoczyć z wynikiem i pomimo drobnych problemów w ostatnich fragmentach gry dowieźć zwycięstwo do końca. Dla podopiecznych Brada Stevensa jest to już trzecie zwycięstwo z rzędu. [Krzysztof Dziadek]

NEW YORK KNICKS – TORONTO RAPTORS 112:118

STATYSTYKI

CHICAGO BULLS – SACRAMENTO KINGS 81:98

STATYSTYKI

OKLAHOMA CITY THUNDER – ATLANTA HAWKS 140:111

STATYSTYKI

  • Przez dłuższy czas starcia wynik spotkania oscylował w granicy remisu, choć to Thunder byli stroną nieustannie dominującą. Prym w zespole Billy’ego Donovana wiedli Danilo Gallinari (25 pkt) i Shai Gilgeous-Alexander (21 pkt).
  • Po stronie gości brylowali John Collins (28 punktów) i Trae Young (26 punktów, 16 asyst). Ich popisy utrzymywały przeciętną Atlantę w grze. 20 oczek z ławki dorzucił również Cam Reddish.
  • Jeszcze w trzeciej kwarcie gospodarze wykorzystali moment słabości Hawks i momentalnie odskoczyli z wynikiem. Trafienia Chrisa Paula (18 pkt) czy Dennisa Schrodera (21 pkt) z ławki pozwoliły na osiągnięcie przewagi różnicą aż nawet 33 punktów. Thunder nie wypuścili już z rąk pewnego zwycięstwa.
  • Oklahoma przedłuża tym samym serię swoich zwycięstw do czterech z rzędu i zbliża się do szóstych w tabeli zachodu Houston Rockets. Atlanta z kolei plasuje się obecnie na 15. miejscu w Konferencji Wschodniej z drugim najgorszym bilansem w lidze (11-35). [Krzysztof Dziadek]

MINNESOTA TIMBERWOLVES – HOUSTON ROCKETS 124:131

STATYSTYKI

  • Problemów Hardena ciąg dalszy. 30-latek zdobył łącznie 12 punktów, trafiając jedynie 3 z 13 oddanych rzutów. Skuteczność zza łuku wciąż pozostawia wiele do życzenia (0/6).
  • Ciężar gry na swoje barki wziął tej nocy Russell Westbrook. 31-latek dwukrotnie przyczynił się do niwelowania strat Rockets i poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Russ zakończył spotkanie z dorobkiem 45 punktów i 10 asyst, trafiając 16 na 27 rzutów.
  • Rozgrywający po raz kolejny starł się jednak z sympatykiem drużyny przeciwnej. Tuż przed przerwą Westbrook poprosił ochronę o wyproszenie jednego z kibiców siedzących przy parkiecie.
  • Po przerwie Minnesota odpowiedziała trafieniami duetu Karl-Anthony Towns (30 punktów, 12 zbiórek) – Andrew Wiggins (28 pkt), lecz mimo chwilowych przebłysków gospodarze nie byli w stanie przejąć inicjatywy. To Rockets przez dłuższy czas utrzymywali prowadzenie i  nie oddali go do aż końcowej syreny.
  • Timberwolves całkowicie zdominowali Houston na tablicach (52:34). Klęska z Rockets to dla nich jednak już ósma porażka z rzędu. [Krzysztof Dziadek]

NEW ORLEANS PELICANS – DENVER NUGGETS 106:113

STATYSTYKI

  • Kluczem dla Denver Nuggets było wygranie walki na tablicach. Nikola Jokić skończył mecz z dorobkiem 27 punktów i 7 ze swoich 12 zbiórek zanotował na atakowanej desce. New Orleans Pelicans mieli szczególny problem, by powstrzymać rywala pod koszem.
  • Nuggets wygrali choć rzucali poniżej 40% z gry. Ponadto w 3. minucie trzeciej kwarty z parkietu został wyrzucony Mike Malone, więc niemal całą drugą połowę musieli sobie radzić bez swojego head-coacha. Trener został odesłany do szatni po dwóch szybkich przewinieniach technicznych.
  • Zion Williamson spędził na parkiecie 21 minut, w trakcie których zanotował na swoje konto 15 punktów. Nie był jednak w stanie zrobić różnicy. Nuggets zebrali rekordowe w tym sezonie 24 ofensywne piłki i zamienili to na 35 punktów z drugiej szansy.
  • Prowadzenie gości na pewnym etapie urosło już do 15 punktów. Lecz na minutę przed końcem przewaga Bryłek zmalała do 3 punktów po trójce Josha Harta. Punkty Willa Bartona po drugiej stronie uspokoiły dla ekipy z Denver sytuację.

MIAMI HEAT – LOS ANGELES CLIPPERS 117:122

STATYSTYKI

  • To zaskakujące, ale Kawhi Leonard, jeden z najwszechstronniejszych graczy w lidze, dopiero poprzedniej nocy zanotował pierwsze triple-double w karierze. Zawodnik poprowadził Los Angeles Clippers do wyjazdowego zwycięstwa na Florydzie.
  • Zapisał na swoje konto 33 punkty (26 w drugiej połowie) oraz 10 zbiórek i 10 asyst. Doc Rivers przekazał mu za to piłkę meczu. Szatnia Clippers wcale nie wyglądała, jakby działo się w niej cokolwiek toksycznego. – To wszystko dzięki Wam, trafialiście rzuty, dlatego mam swoje triple-double – mówił Kawhi.
  • Clippers wygrzebali się z 15 punktowej straty i zanotowali run 15:0 pod koniec trzeciej kwarty. Gdy ich prowadzenie urosło do 18 oczek, to Miami Heat odpowiedzieli runem 24:9 doprowadzając do interesującej końcówki spotkania po trójce Diona Waitersa. To był jego pierwszy mecz w tym sezonie.
  • Leonard ostatecznie przypieczętował wygraną swojej ekipy trafiając cztery kolejne rzuty osobiste. Najlepszym punktującym gospodarzy był Jimmy Butler z dorobkiem 20 punktów. Opuścił parkiet w połowie czwartej kwarty z powodu urazu kostki.
  • Clippers nadal grają bez Paula George’a (rehabilitacja ścięgna podkolanowego). Poza grą był również Patrick Beverley z powodu kontuzji pachwiny. W rotacji Heat zabrakło z kolei Kendricka Nunna (ból Achillesa) i Gorana Dragicia (problem z lewą łydką).

SAN ANTONIO SPURS – PHOENIX SUNS 99:103

STATYSTYKI

  • Phoenix Suns wyjazdowym zwycięstwem przerwali serię jedenastu porażek z rzędu przeciwko San Antonio Spurs. Szczególnie zaangażowany był Devin Booker, który namawiał swoich kolegów do agresywnej gry i ciągłego naciskania.
  • Lider rotacji zanotował 35 punktów, ale nie skończył meczu, ponieważ przekroczył limit fauli. Mimo to Suns utrzymali prowadzenie i pokonali Spurs na ich własnym parkiecie. – Wiele razy tam przegrywał, więc naprawdę mu zależało – mówił po meczu trener Monty Williams o postawie Bookera.
  • To pierwsza wygrana Suns w San Antonio od lutego 2013 roku. Derrick White zniwelował stratę Spurs do punktu (93:94) na 4 minuty przed końcem. Booker odpowiedział na to trafienie, a gdy opuścił parkiet po szóstym faulu zwycięstwo Suns zabezpieczył Dario Sarić.
  • Suns przerwali w ten sposób serię trzech zwycięstw z rzędu podopiecznych Gregga Popovicha. 30 oczek zanotował na swoje konto DeMar DeRozan. Spurs przegrali drugą kwartę 16:34 i według Popa to było dla jego ekipy nie do przeskoczenia.

GOLDEN STATE WARRIORS – INDIANA PACERS 118:129

STATYSTYKI

NBA: Benny Hill znów zawitał do Shaqtin’ A Fool!



Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Triple Double
Triple Double
25 stycznia 2020 08:22

Ten Antek to jest fenomen. Surowy technicznie, momentami toporny, akcje przeprowadzone z dużym wysiłkiem, często bez luzu. Patrzysz na innych koszykarzy na parkiecie i chyba każdy wygląda lepiej technicznie, każdy ma swobodniejszy rzut, a na koniec i tak stwierdzasz, ze cały mecz kręci się wokół Greka. Jest okrutnie (dla rywali) pracowity, a nieustanne poruszanie i mobilność oraz konieczność trzymania go na radarze mocno dezorganizują szeregi rywali. Konieczność zaczopowania trumny daje Kozłom przewagi na obwodzie, rozluźnienie strefy podkoszowej i leci 7-metrowy antetodwutakt. No i klucz czyli szybkie szukanie kolegów podaniem, w sumie coraz lepsze z meczu na mecz. Antek nigdy nie… Czytaj więcej »

SceptoFan
25 stycznia 2020 11:28
Odpowiedz  Triple Double

Dobrze napisane – właśnie o to mi chodziło, gdy pisałem o Kozłach, że to dziwna drużyna. Właściwie to o Antku można również mówić „Drewniak”. Tylko, że on jest skutecznym drewniakiem.
„antetodwutakt” – dobre!

Chlebek
Chlebek
25 stycznia 2020 08:41

AD to miękka faja. Lakers poprowadzi do takich samych sukcesów do jakich poprowadził Pelikans.

Kamilbolt
Kamilbolt
25 stycznia 2020 09:49

Zion to bestia:
https://www.youtube.com/watch?v=3C5W2OCWX8A
Biedny żywot czeka niektórych pseudofachowców, jak już złapie rytm i się rozkręci.

Majk
Majk
25 stycznia 2020 10:05
Odpowiedz  Kamilbolt

Spokojnie to dopiero drugi mecz. Ciekawe jak wytrzyma przyszły sezon jak rozegra wszystkie mecze. Koło ma talent ale za gruby jest i mu to na pewno na zdrowiu się odbije oby nie za szybko i by nie skończył jak oden

Baty
Baty
25 stycznia 2020 09:50

Jaki wielki blok? Piłka zbita z najwyższego osiągniętego pułapu. To jest błąd. Wielki błąd po którym punkty powinny być zaliczone i tyle w temacie. Co taz gorzej oglada siè to całe NBA.

Anonim
Anonim
25 stycznia 2020 10:20
Odpowiedz  Baty

To po co ogladasz ?

SceptoFan
25 stycznia 2020 11:31
Odpowiedz  Baty

Właśnie, ja nawet miałem wrażenie, że już zaczęła opadać. No, ale przecież nie odgwiżdżą błędu nowej nadziei biznesu NBA.

herger
herger
25 stycznia 2020 11:55
Odpowiedz  Baty

Błąd jakby piłka opadała, jak ją złapał w najwyższym punkcie to jeszcze blok.

Kuba
Kuba
25 stycznia 2020 10:47

Williamson nie zrzucił nawet jednego kilograma.W tych dwóch meczach nie widać żadnej nadzwyczajnej dynamiki, całość swoich przewidywań opieracie wyłącznie na grze w NCAA. Jest wielkim klocem,co jeżeli nie ulegnie zmianie będzie wielkim obciążeniem i ciągłym ryzykiem. Widać w jego grze i zachowaniu na parkiecie niepewność i asekuranctwo,co na tym etapie i zważywszy na okoliczności nie jest zarzutem. Z nim jest teraz jak z Embiidem w pierwszym sezonie, w którym zaczął grać-wrażenie że po każdym kroku,wyskoku i ruchu na parkiecie się rozsypie. A NO niezmiennie przegrywają i nie zanosi się żeby miało
się to zmienić.

manute
manute
25 stycznia 2020 18:55

Ile to razy chciałem się zachwycić cudownym Giannisem, którego mvp mnie dziwi?. Zawsze to samo. Toporna koszykówka, która jak ma zachwycać, jak nie zachwyca. Proste błędy kroków, podania w trybuny, fatalny technicznie rzut i zagrania tak przewidywalne, że czapę przyjmuje bez osobistego zaskoczenia. W dodatku te ciągłe wzdychania i pompowania klatki. Ma fuksa, że otacza go las bardzo solidnych graczy i świetny trener.

pawel
pawel
25 stycznia 2020 19:31

Parę spraw bo dziś po dominacji Kawhiego cisza podszywacza ,który z wielu nicków umniejsza Kawhiemu i próbuje go zniżać do poziomu Płaczka Jamesa , wiec tak,Kawhi pokazał jak i cała drużyna że nie ma żadnego kryzysu, i typy jak tutaj chociażby pan podszywacz właśnie, nie mają racji pisząc o tym ,że jego oszczędzanie jest czymś złym, bo widać jak Kawhi dominuje od kilku meczy,jest liderem w punktach w miesiacu Styczniu i zwyczajnie jest coraz zdrowszy ,strasznie dużo ostatnio wbija pod kosz i atakuje obręcz. Dziś świetny mecz ,pokazał od 3 kwarty dominację i dzięki jego niemal nieomylnej drugiej połowie Clippers… Czytaj więcej »