To była raczej spokojna noc w NBA, odpowiednia, żeby wyciszyć się przed wielkim starciem Warriors-Spurs. Najważniejsze okazały się pojedynki w Houston, gdzie James Harden skończył mecz z triple-double oraz na Brooklynie, gdzie Thunder sensacyjnie ulegli Nets.


Toronto Raptors wygrali swój ósmy mecz z rzędu i gonią Cleveland Cavaliers w tabeli konferencji wschodniej. Pozbawieni Blake’a Griffina Los Angeles Clippers zagrozili rywalom tylko w pierwszej kwarcie. Później, liczyli się już tylko gospodarze, a ze znakomitej strony zaprezentowała się ławka rezerwowych „Dinozaurów”. W meczu bez historii, Boston Celtics szybko zbudowali prowadzenie, którego nie oddali Philadelphii 76ers do końca spotkania. Trener „Szóstek” powiedział po tym pojedynku, że to był słaby mecz koszykówki w wykonaniu jego zespołu – ciekawe gdzie on był myślami od początku sezonu, że mówi o tym dopiero teraz. Niespodzianka na Brooklynie – Nets dzięki 31 punktom Brooka Lopeza zatrzymali rozpędzonych Oklahoma City Thunder, dla których seria zwycięstw zakończyła się na siedmiu z rzędu.

Houston Rockets (24-22) – (25-21) Dallas Mavericks 115:104

Oglądaliśmy znakomity występ drużynowy ekipy gospodarzy. To tylko dwu meczowa próbka, jednak powrót do zespołu Josha Smitha może być czymś, czego Rockets potrzebowali, aby zacząć w efektowny sposób wygrywać spotkania, a kibice jednocześnie mogli przestać się martwić, czy ich ulubieńcy załapią się do czołowej ósemki Zachodu, czy jednak zabraknie tych kilku zwycięstw. Pojedynek z Mavericks udowodnił, że w Houston wciąż mogą liczyć na świetną koszykówkę.

Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy znakomicie. Nie do zatrzymania był Trevor Ariza, który w pierwszej ćwiartce zdobył już 16 punktów, trafiając aż czterokrotnie z dystansu. Również w poprzednim pojedynku „Rakiet” Ariza przodował w tym elemencie, co jest bardzo dobrym znakiem dla zespołu.

Chociaż Mavericks nie prowadzili nawet przez sekundę od początku spotkania, w drugiej kwarcie słabsza dyspozycja Rockets pozwoliła im zbudować nieznaczne prowadzenie. Straszliwie zaczął pudłować James Harden, który trafił tylko 2 z 9 prób w drugich 12 minutach spotkania. Dla gości najbardziej kluczowi okazali się rezerwowi, którzy jak tylko pojawili się na parkiecie, drużyna z Dallas momentalnie nabrała potrzebnej świeżości, szybko odrobiła straty i wyszła na ośmiopunktowe prowadzenie po pierwszej połowie.

Po przerwie, na całe szczęście dla gospodarzy, do swojej oczekiwanej od wszystkich dyspozycji wrócił Harden. Mavericks co prawda mieli w pewnym momencie najwyższe dla nich prowadzenie w całym spotkaniu, wynoszące 11 punktów, ale agresywna i zespołowa gra Rockets pozwoliła im w samej końcówce trzeciej kwarty wyjść na ponowne prowadzenie.

Chociaż nie będzie tego widać w statystykach, kapitalną robotę dla zespołu wykonywał Josh Smith, rozgrywający swoje drugie spotkanie w Houston po wymianie z udziałem Clippers. Jego obecność na parkiecie otwiera przed zespołem „Rakiet” zupełnie nowe możliwości, a fani zgodnie potwierdzają, że to był moment, który pozwoli ich drużynie znów włączyć się do walki o najwyższe cele.

W ostatniej ćwiartce spotkania, gospodarze sukcesywnie powiększali swoją przewagę, prowadząc w pewnym momencie nawet 17 punktami. W drugiej połowie Rockets zdobyli aż 16 punktów więcej pod koszem, niż ich rywale i trafiali na bardzo dobrej skuteczności 55% z gry. Mieli w tym okresie również 16 asyst jako drużyna, przy zaledwie czterech Mavericks.

James Harden zakończył to spotkanie z triple-double na koncie – 23 punkty, 15 zbiórek oraz 10 asyst. Liderem w statystyce punktów dla gospodarzy okazał się Trevor Ariza z 29 na koncie. W ekipie gości znów ze znakomitej strony pokazał się Chandler Parsons, zdobywca 31 punktów. 19 dołożył Dirk Nowitzki, który tego samego dnia ogłosił, że kończy karierę w reprezentacji Niemiec.

https://www.youtube.com/watch?v=L1_3DpO1HiE

Toronto Raptors (29-15) – (28-16) Los Angeles Clippers 112:94

https://www.youtube.com/watch?v=PXEMiSGrbPk

Philadelphia 76ers (6-39) – (24-21) Boston Celtics 92:112

 

 

Brooklyn Nets (12-33) – (33-13) Oklahoma City Thunder 116:106

https://www.youtube.com/watch?v=-HKvdvOb438





1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here