Wyniki NBA: Fantastyczny debiut trójki liderów Suns! Powrót Giannisa!

17
9017

Po kilku dniach odpoczynku, Phoenix Suns oraz Milwaukee Bucks ruszyli do walki o trofeum Larry’ego O’Briena. Spotkanie toczyło się w bardzo szybkim tempie i było fantastyczną zapowiedzią tego, co przed nami. Chris Paul, Devin Booker i DeAndre Ayton już na samym początku postanowili przedstawić Bucks wyzwanie, z jakim będą musieli się gracze Mike’a Budenholzera zmierzyć. Dla liderów Suns był to debiut w finałach NBA i nie mógł wypaść lepiej. 


PHOENIX SUNS – MILWAUKEE BUCKS 118:105 (1-0)

statystyki na PROBASKET

  • Przed meczem najważniejsza informacja dotyczyła Giannisa Antetokounmpo. Lider Milwaukee Bucks znalazł się w pierwszej piątce mimo faktu, że jeszcze kilka godzin wcześniej jego występ był określany jako “wątpliwy”. Wiele zatem wskazywało na to, że była to w wykonaniu Bucks zasłona dymna, by trzymać Phoenix Suns w niepewności. Dobrze było widzieć Greka na parkiecie gotowego do rywalizacji. 
  • Suns rozpoczęli mecz od agresywnego Devina Bookera na koźle. Bucks w pierwszej połowie zmieniali krycie i bardzo często na Bookerze, a potem na Chrisie Paulu, ustawiony był Brook Lopez. Gracze Suns wykorzystywali fakt, że ten jest dość wolny na nogach i atakowali go w akcjach jeden na jeden, trafiając w ten sposób sporo punktów. Spotkanie miało naprawdę dobre tempo. Obie drużyny chciały kończyć akcje w pierwszych sekundach. 
  • Giannis pod koniec pierwszej kwarty wprowadził do obrony Suns odrobinę chaosu, gdy dwukrotnie mocno zaatakował kosz, ale Suns na drugą kwartę wracali z prowadzeniem 30:26. Wcześniej gospodarze stracili Dario Saricia, który najprawdopodobniej doznał urazu kolana. Od razu zszedł do szatni i niestety nie wrócił już na parkiet. Bucks runem 7:0 po przerwie na żądanie doprowadzili do remisu 45:45, ale Suns szybko odpowiedzieli, odzyskując przewagę. 
  • Tuż pod koniec pierwszej połowy fantastycznym blokiem popisał się Antetokounmpo. Po stracie piłki przez kolegę przebiegł cały parkiet i zatrzymał rywala tuż przy obręczy, niczym LeBron James Andre Iguodalę. Jednak to gospodarze na przerwę schodzili z 8-punktowym prowadzeniem, lepiej czytając defensywę Bucks i próbując wykorzystać przestrzeń, jaką im zostawiała. 
  • W trzeciej kwarcie Bucks zmienili obronę i zamiast switchować po pick-and-rollach Paula i Bookera, zaczęli stosować tzw. “drop coverage”, czyli wysoki gracz po zasłonie cofał się i zostawiał graczowi z piłką więcej miejsca w środku. CP3 i Book nie mieli z tym problemu, budując w ten sposób dwucyfrowe prowadzenie dla swojego zespołu. Szczególnie dobrze czuł się 36-letni Paul, który w pewnym momencie złapał niesamowity rytm i za jego sprawą prowadzenie sięgnęło 20 oczek. 
  • Bucks dotąd brakowało przede wszystkim skuteczności. Nie zmienili jednak swojego podejścia. W czwartej kwarcie Antetokounmpo zaczął grać agresywniej na koźle, atakując mniejszych defensorów i wymuszając reakcję. Po trójce Bryna Forbesa na 7 minut przed końcem przewaga gospodarzy zmalała do 9 oczek i Monty Williams musiał interweniować. Ekipy zaczęły wymieniać się ciosami, a kolejne minuty upływały. 
  • Gdy CP3 wjechał pod kosz i skończył akcję będąc faulowany przez Giannisa, odzyskał dla Suns 14-punktowe prowadzenie i można było odnieść wrażenie, że po tym ciosie się już goście nie podniosą. 32 punkty, 9 asyst Chrisa Paula, 27 oczek, 6 asyst i 3 przechwyty Bookera oraz fantastyczne 22 punktów i 19 zbiórek DeAndre Aytona. Po stronie Bucks 29 oczek Khrisa Middletona oraz 20 punktów, 17 zbiórek i 4 asysty Antetokounmpo.
  • Drugi mecz finału NBA 2021 w nocy z czwartku na piątek o godz. 3:00.
  • W czwartek o godz. 18:00 zapraszamy na studio EWINNER o NBA. O finałach rozmawiać będą: Marcin Gortat, Keepthebeat, czyli Łukasz Szwonder i Michał Pacuda.
  • Giannis zanotował blok w stylu LeBrona.
  • Brook Lopez zrobił Zazę Pachulię i otrzymał z to flagrant faul.
  • Chris Paul skutecznie ogrywający Giannisa.
  • CP3 zabrał Aytonowi 20. zbiórkę.






17 KOMENTARZE

  1. ZNAKOMICIE!!! Wszystko poza rozregulowanym celownikiem Crowdera było super w Game 1. CP3 „leci na nuklearnym paliwku”. Brawa dla Bookera, Aytona i świetnego Mikala. Bardzo cenne wsparcie z „ławy” dwóch Camów. Mam nadzieję, że Saricowi nie stało się nic poważnego i wróci na kolejne mecze. U Bucks Middleton jest niesamowity i szczególnie trudny do zatrzymania. Giannis też nieźle jak na pierwszy mecz po kontuzji (poza osobistymi ofkorz). Ogólnie dobry mecz i intrygująca zapowiedź następnych. Game 2 będzie mieć wielkie znaczenie. Więc odpocząć, leczyć siniaki i regulować celowniki. Do zobaczenia w piątek nad ranem.
    Niesamowite uczucie, kiedy w środku niezliczonej już w tym roku nocy „odpalasz” mecz i nagle dociera świadomość- „o kurde, to są FINAŁY!”. Poezja i święto!

    p.s. Oczywiście nie oglądałem meczu tylko obudziłem się i sprawdziłem box-scora, bo jestem laikiem, hejterem i podszywaczem…

    • Dziękujemy Pawełku, że przyznałeś właśnie coś, co wszyscy tu wiemy. Mianowicie, że jesteś na forum tylko po to, żeby zaczepiać, obrażać, prowokować i „trochę prztyczków posprzedawać” . Ot taka frajda charakterystyczna dla niedojrzałych osobowości…
      Ale jak już piszesz, to zwróć proszę uwagę na pisownię- w tym wyrazie obowiązuje „rz” a nie „sz”, ewentualnie wyjaśnij co to takiego „psztryczek”; możesz też rozważyć częstsze używanie kropki jako środka rozdzielającego na osobne zdania twój bełkotliwy potok słów.
      Masz teraz pewnie dużo wolnego czasu czekając na 4-3 dla Clippsów, to i sporo komentarzy pewnie się kłębi w twoim niespokojnym umyśle. Dziel się nimi z nami proszę, bo stanowią niezmiennie niepodważalną wartość dla nas wszystkich. No i możesz liczyć, że zawsze Ci z któregoś tam z tym moich niezliczonych nicków odpowiem. A że ciągle zakładam nowe, to nie ustawaj w swych tropicielskich wysiłkach.
      Twój Oddany Podszywacz, Hejter, Troll i Laik w jednym

      p.s. Rybki biorą?

  2. Piękny mecz dla fanów Suns, CP3 wchodzący w „godmode”. Dla mnie jednak, cichym bohaterem playoffów jest DeAndre Ayton, który gra na dużej skuteczności, świetnie zbiera i neutralizuje z dobrym skutkiem c/pf rywali (Jokic, Giannis,Drummond). Ten chłopak się tak pięknie rozwija w ataku i obronie. Aczkolwiek nie skreślałbym Bucks, będzie ciężko wygrać ten finał – tak naprawdę to dopiero mecz nr 3 zadecyduje jak ta seria się potoczy.

    • No cichy to Ayton akurat nie jest. Ciągle coś gada do kolegów….

  3. Holiday grał na słabej skuteczności ale Crowder też. Różnicę zrobiły osobiste, których o 10 więcej mieli Suns i potrafili je rzucać w przeciwieństwie do Giannisa.

  4. suns grają taka klasyczną koszykówkę gdzie póldystansowe rzuty sa tak samo wazne jak za trzy i to jest piekne.mam nadzieje ,że suns mimo słabszej fizyczności wygra bo lepiej sie to ogląda po prostu,troche przypominaja mi san atonio z dobrych czasów.

    • Ja też. Grek jest pozbawiony pomysłowości, idzie jak koń dorożkarski – ciągle tą samą ścieżką. Nie umie niczego poza długim krokiem na minięcie i w górę. Gdy składa się do rzutu, to aż skóra cierpnie…

  5. Dziwne faule na Bookerze na początku meczu. jak Janusz nie zacznie trafiać wolnych to może być ciężko 😉

  6. Kupował ktoś koszulkę od typa na OLX: Rafał z Warszawy? Nie wiem, czy to nie jest jakiś fake-importer-z-Chin. Kiedyś jeden …… mnie tak oszukał…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here