Tym razem Anthony Davis naciskany przez defensywę rywala był w stanie zanotować tylko 9 punktów z 9 rzutów. Triple-double Johna Walla oraz bardzo dobra postawa Marcina Gortata okazały się kluczowe po atakowanej stronie. Jednak mecz Wiz po raz kolejny wygrali dzięki skutecznej defensywie.

NEW ORLEANS PELICANS – WASHINGTON WIZARDS 89:109

Od powrotu do gry drużyna Randy’ego Wittmana prezentuje znakomitą postawę po bronionej stronie parkietu. Kolejnym wyzwaniem było dla nich starcie z New Orleans Pelicans na własnym parkiecie. Szczególną uwagę Washington Wizards musieli zwrócić na Anthony’ego Davisa, który w poprzednim meczu wystrzelił z formą notując 59 punktów! Jak silny skrzydłowy wyglądał tym razem?

W przeszło 37 minut oddał tylko 9 rzutów trafiając 3. Zanotował 9 punktów, 20 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty oraz blok. Nie był w stanie zrobić różnicy, która pomogłaby jego drużynie w znaczący sposób. – Cały czas na niego naciskaliśmy – mówił Jared Dudley. Coach Alvin Gentry nie może być zadowolony z tego, jak zaprezentowała się pierwsza piątka. Żaden z graczy nie przekroczył granicy 10 punktów. Pels opierali się w ataku na produktywności Jrue Holidaya (20 punktów, 7 asyst) i Ryana Andersona (16 punktów).

To czwarte zwycięstwo z rzędu Wizards na własnym parkiecie i trzecie z ostatnich czterech meczów. Drużyna w dobrym stylu rozpoczęła walkę o play-offy. Ze znakomitej strony zaprezentował się rozgrywający – John Wall. Lider Czarodziei zakończył walkę z kolejnym w tym sezonie triple-double – 16 punktów (5/17 FG, 3/6 3PT), 12 zbiórek, 11 asyst, 2 przechwyty oraz blok.

Na słowa pochwały zasłużył również Marcin Gortat. Środkowy stanowił dużą przewagę dla swojej ekipy w okolicach pomalowanego i zanotował na swoje konto 21 punktów (10/16 FG), 11 zbiórek i 2 bloki. W ostatnim czasie MG rozgrywa znakomite zawody i staje się jednym z podstawowych zagrożeń w raporcie skautingowym każdego przeciwnika Wizards.

Gospodarze prowadząc 54:51, trzecią kwartę otworzyli run’em 14:0, który w zasadzie zakończył mecz, bowiem Pelicans nie byli w stanie się podnieść. Przeciwnika rozstrzelał Jared Dudley trafiając 6 z 10 trójek. Dudley jest jednym z najlepszych strzelców w lidze. W kolejnym pojedynku Wiz zmierzą się z Chicago Bulls. Pelicans podejmą na własnym parkiecie Oklahomę City Thunder.

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons