Wyniki NBA: Dominacja Sixers, perfekcyjny Chris Paul, Mavericks w końcu w drugiej rundzie

8
7099

Philadelphia 76ers ograli na wyjeździe Toronto Raptors, dzięki czemu zapewnili sobie awans do półfinału Konferencji Wschodniej, w którym zmierzą się z Miami Heat. Devin Booker wrócił do składu Phoenix Suns, a jego ekipa wygrała dzisiaj po raz czwarty z New Orleans Pelicans i zapewniła sobie awans do kolejnej rundy. Rywalizację z Utah Jazz zakończyli dzisiaj także Dallas Mavericks.

Toronto Raptors – Philadelphia 76ers 97:132

76ers wygrali rywalizację 4:2

Statystyki na PROBASKET

  • James Harden i Sixers nie wracają do domu na mecz nr 7. Zamiast tego w drugiej rundzie play-offów zagrają z Miami Heat. Joel Embiid zanotował 33 punkty i 10 zbiórek. Harden dołożył 22 oczka i 15 asyst. – Nie było szans, abyśmy wrócili do domu na Game 7 – powiedział Harden. – Są dobrzy, mają głębię składu i są doświadczeni. Zagramy z dorosłymi facetami i nie możemy się doczekać wyzwania – dodał trener 76ers, Doc Rivers.
  • Tyrese Maxey miał 25 oczek, a Tobias Harris 19 punktów i 11 zbiórek. 76ers przegrali dwa ostatnie spotkania, ale dzisiaj nie pozostawili wątpliwości, kto jest lepszą drużyną. – Widzieliśmy, co jest na szali. Mam nadzieję, że fani zrozumieją, ale nie chcieliśmy wracać do naszej hali na decydujący mecz. Chcieliśmy to skończyć dzisiaj – przyznał Harris. Sixers trafili dzisiaj 16 z 40 rzutów zza łuku. Raptors z kolei zanotowali zaledwie siedem takich trafień przy 35 próbach.
  • Raptors bardzo intensywnie atakowali dzisiaj atakowaną tablicę, co przekładało się na punkty po ponowieniu, które z kolei trzymały dla gospodarzy wynik przez całą pierwszą połowę. Niebagatelne znaczenie miała również znakomita postawa Pascala Siakama (24 punkty) i Chrisa Bouchera (25 punktów, 10 zbiórek) w pierwszej połowie – ich dobra gra pozwalała gospodarzom realnie myśleć o przedłużeniu serii. Ostatecznie w drugiej nie mieli wiele do powiedzenia, a Siakam zleciał za faule. Gary Trent Jr. miał 19 oczek, a Scottie Barnes 18 punktów.
  • Kluczowy dla losów spotkania był początek trzeciej kwarty, gdy 76ers powiększyli swoją przewagę z jednego do 22 punktów. Raptors nie byli w stanie wykreować niczego w ataku, a w obronie pozwalali gościom na bardzo dużo. 76ers dalej napierali, czego efektem jest wynik. – Walczyliśmy naprawdę twardo, ale nie nic nam to nie dało. Musimy wyciągnąć lekcję na przyszłość – stwierdził Siakam. Dla Toronto to pierwsza porażka w pierwszej rundzie od 2015 r., gdy do zera ograli ich Washington Wizards. – Myślę, że w tym roku przeszliśmy przez naprawdę sporo. Cały czas walczyliśmy i stawaliśmy się lepsi – podkreślił trener Raptors, Nicks Nurse.
  • Harden oddał Raptors szacunek za to, że byli w stanie przedłużyć serię po tym, jak przegrali pierwsze trzy spotkania. – Dla mnie była to jedna z najtrudniejszych serii, w których grałem. Wszystko przez to, że cały czas zamieniali krycie. Są niezwykle atletyczni i mają długie ramiona. Dają na ciebie różnych obrońców, grają różną defensywą – stwierdził Harden.
  • Żarty z Doca Riversa należy zatem odłożyć na bok, przynajmniej na chwilę. Wielu kibiców ostrzyło sobie zęby na kolejny „wyczyn” byłego trenera Los Angeles Clippers, ale dzisiaj Sixers pokazali, że potrafią w każdym momencie wrzucić wyższy bieg. W półfinale Konferencji Wschodniej czekali już na nich Miami Heat, którzy wcześniej bez większych problemów uporali się z Atlanta Hawks.

New Orleans Pelicans – Phoenix Suns 109:115

Suns wygrali rywalizację 4:2

Statystyki na PROBASKET

  • Chris Paul osiągnął w swojej 17-letniej karierze w NBA tak dużo, że trudno na palcach jeden ręki wymienić jego najważniejsze wyróżnienia i rekordy. Cały czas jednak nie ma w swojej kolekcji mistrzowskiego pierścienia. Minionej nocy zrobił kolejny krok, aby go zdobyć. Rozgrywający Suns trafił dzisiaj wszystkie 14 rzutów z gry – to nowy rekord play-offów pod względem celnych rzutów bez pudła w jednym meczu. – Nie miałem pojęcia. Wydaje mi się, że w przerwie powiedziałem sobie, że muszę rzucać nieco więcej. Jednak na przestrzeni całego spotkania chciałem po prostu kontrolować jego przebieg. Nie podpalałem się, bo też aż tak dużo nie rzucam – przyznał CP3.
  • Do składu Suns wrócił Devin Booker, którego ostatni raz mogliśmy oglądać na parkietach NBA w meczu nr 2 serii z Pelicans. Goście liczyli, że ich najlepszy zawodnik pomoże im zakończyć dzisiaj serię. Jednak zawodnicy gospodarzy i zgromadzona w Smoothie King Center widownia mieli zgoła inne plany. Ostatecznie jednak Suns byli w stanie odwrócić losy spotkania i odrobić 10 punktów straty – tyle tracili po pierwszej połowie. Suns w drugiej rundzie play-offów zmierzy się z Dallas Mavericks, którzy także w sześciu meczach uporali się z Utah Jazz.
  • Paul poprowadził Suns do zwycięstw w meczach nr 1 i 3, gdy zdobywał po 19 punktów w czwartych kwartach. – Nie jestem w stanie ocenić jego wkładu, robił tak wiele rzeczy. Wiedziałem, że Nowy Orlean jest dla niego wyjątkowy, że dba o tę społeczność i darzy je uczuciem – powiedział trener Suns, Monty Williams. Booker nie miał problemu z tym, że starszy kolega przejął stery w kluczowym momencie. – Nigdy nie widzieliśmy, żeby ktoś trafił 14 z 14 rzutów. To pierwszy raz dla nas wszystkich – podkreślił D-Book, który trafił za trzy na prowadzenie, którego Suns już później nie oddali.
  • Po tym, jak Brandon Ingram dał Pelicans ostatnie prowadzenie (104:103) w meczu, Paul znalazł Bookera w rogu, który trafił zza łuku na 1:42 przed końcem. Booker zakończył mecz z 13 punktami, pięcioma zbiórkami i trzema asystami. – To świetnie, że wrócił tak szybko. Cała ta presja, która spadła na nas, szczególnie w trzech ostatnich spotkaniach, była trudna. Dostał piłkę na lewym skrzydle i nie wiem, czy zapomnieli o tym, kim jest, ale widziałem, że zostawili go otwartego – wspomniał CP3. D-Book podkreślił, że także zaskoczyła go ilość wolnego miejsca.
  • Deandre Ayton miał 22 punkty i był niezwykle ważnym graczem gości szczególnie w pierwszej połowie. Suns trafili 13 z 14 pierwszych rzutów w trzeciej kwarcie i objęli prowadzenie 77:74. Jednocześnie odrobili 10-punktową stratę z pierwszej połowy. W tym momencie CP3 miał na swoim koncie 10 celnych rzutów z gry. Dla Pelicans 21 punktów i 11 asyst zdobył Ingram. Willie Green, trener Pels, a prywatnie przyjaciel Paula zdawał sobie sprawę, jak wyjątkowy był występ rozgrywającego. – Nie przypominajce mi o tym. Jestem dumny, że zdaliśmy test. Nie mógłbym prosić o lepszą walkę – przyznał Green.

Utah Jazz – Dallas Mavericks 96:98

Mavericks wygrali rywalizację 4:2

Statystyki na PROBASKET

  • Luka Doncić i Jalen Brunson rzucili po 24 punkty, dzięki którym Mavs zakończyli rywalizację z Jazz w sześciu spotkaniach. Brunson trafił za trzy na 2:01 przed końcem, dając Mavs 3-punktowe prowadzenie. Na 35 sekund przed końcem Rudy Gobert zmniejszył straty do jednego punktu, ale Jazz nie potrafili zrobić nic więcej. Na pięć sekund przed końcem błąd kroków popełnił Mike Conley, a Brunson trafił jeden rzut osobisty. Jazz byli jeszcze w stanie uwolnić Bojana Bogdanovicia w ostatniej akcji, ale rzut Chorwata za trzy nie znalazł drogi do kosza. – Bogey z reguły trafia takie rzuty. Czułem się, jakby piłka leciała do obręczy przez 15 sekund – powiedział Doncić.
  • Doncić miał również dziewięć zbiórek, osiem asyst, dwa bloki i dwa przechwyty. – Lubię dzielić się piłką. Wiem, że ktoś z moich kolegów z drużyny będzie otwarty – przyznał Słoweniec. Swojego podopiecznego chwalił także trener Mavs, Jason Kidd. Spencer Dinwiddie miał 19 punktów, a Dorian Finney-Smith 18 oczek. Mavericks wygrali pierwszą rundę play-offów po raz pierwszy od 2011 r. – wówczas, prowadzeni przez Dirka Nowitzkiego, wygrali mistrzostwo. Co ciekawe, Nowitzki także swoja pierwszą serię play-offów w NBA wygrał przeciwko w Jazz w Utah.
  • Trójka Finneya-Smitha dała Mavs ich najwyższe prowadzenie (88:80). Jazz odpowiedzieli serią 8:0 – wiele punktów w tym okresie dosłownie wyszarpali, grali z wypisaną na twarzy desperacją. – Zagraliśmy już wiele meczów w play-offach, ale za każdym razem nie udawało się nam awansować do drugiej rundy. Czujemy jednak, że w tym roku jesteśmy w stanie zrobić wielkie rzeczy i oczekiwaliśmy dzisiaj zwycięstwa – dodał Finney-Smith.
  • Dla Jazz 23 punkty, dziewięć asyst i osiem zbiórek zanotował Donovan Mitchell. – Brak mi słów. To moja wina. Jest na mnie ogromna presja, ale w tej serii nie byłem tym zawodnikiem, którego potrzebowali Jazz. Muszę być lepszy – skomentował Mitchell. Bogdanović miał 19 punktów. – Bojan świetnie spisuje się w kluczowych momentach, trafia ważne rzuty. Myślę, że każdy w naszej szatni oddałby mu piłkę jeszcze raz – przyznał trener Jazz, Quinn Snyder.
  • Mavericks spudłowali wszystkie 10 prób zza łuku w pierwszej kwarcie, a obie drużyny trafiły zaledwie 1 z 17 pierwszych rzutów za trzy. Jeszcze do przerwy Mavs przegrywali różnicą 12 punktów. Goście rzucali dzisiaj tylko 11 rzutów osobistych, co jest najniższym wynikiem w całej serii. Popełnili jednak zaledwie dziewięć strat. W kolejnej rundzie Mavs zmierzą się z Phoenix Suns, którzy także w sześciu spotkaniach ograli New Orleans Pelicans.







8 KOMENTARZE

  1. Ładnie się stało, że to CP3 poprowadził do zwycięstwa w tej serii. Były problemy, teraz tylko trzymać kciuki że Booker wróci do pełnego zdrowia i formy. Suns na chwilę obecną, są drużyną z problemami i matchup z Dallas może być zacięty. A ewentualny finał z GSW, super ciężki. Dallas z Utah, ale to była męczarnia – dwie drużyny z problemami. Utah mogło to wygrać, spieprzyli koncertowo najpierw strata posiadania (gdzie mogli rzutem za 2 to zamknąć), a potem „otwarty” Bogdanovic nie trafił trójki. Sorry ale projekt Utah dobiegł końca. Tam trzeba zmian i to dużych. Gobert by się przydał w drużynie bez centra np. Chicago albo Charlotte.

    • Gobert kasuje za ~40mln za sezon. Trochę dużo jak na centra, który gra tylko po jednej stronie parkietu.

  2. o trójce z rogu Brunsona Mike Conley popełnił błąd kroków na pięć sekund przed końcem.

    Następnie Brunson był faulowany i trafił dwa razy z linii — SERIO?

  3. Nie moglem dzis dostac lepszego prezentu urodzinowego jak dalszy awans Phx do nastepnej rundy. Mecz bardzo ciekawy. CP3 niesamowity. 14/14.
    Co do dalszej rundy i gry z Dallas to jestem spokojny. Suns ma dobry patent na Mavericks. Jezeli final zachodniej konferencji bedzie pomiedzy warriors i suns to bedzie ciezko. Zobaczymy. Na razie mamy semifinals.

    • Hipotetycznie z Memphis też będzie bardzo ciężko. To już chyba lepiej trafić na GSW i liczyć na to że Curry i Klay będą grali na słabej skuteczności.

  4. W sumie z perspektywy oglądacza słaba ta pierwsza runda. Wszyscy faworyci gładko i spokojnie przeszli dalej. Jest co prawda jeszcze nadzieja w Minnesocie – zapewne odpadną ale może chociaż w siedmiu meczach.
    Pozostaje trzymać kciuki do samego końca przeciwko Suns, przeciwko zmanierowanemu i powszechnie nielubianemu w USA i środowisku NBA – CP3. Tradycja że ten koleś nigdy niczego nie wygra – musi trwać jak najdłużej czego sobie i wszystkim innym życzę (naturalnie wszystkim poza kibicami Phoenix).

  5. Na chwila obecna Suns z taka gra jaka prezentowali z Pelicanami w ostatnim meczu to nie jest druzyna na mistrza. Niedoloty za trzy za dwa straty widac bylo panike ze ta rywalizacje moze rozstrzygnac 7 mecz. Gdyby nie Paul to by nie wygrali tego meczu chociaz i on faulowal w samej koncowce portorykanaca uderzajac go łokciem w twarz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj