Stephen Curry udanie zrehabilitował się za nieudany mecz przeciwko Los Angeles Lakers, kiedy to nie trafił żadnego z 10 rzutów za trzy. Dzisiejszej nocy ostatni MVP ligi ustanowił nowy rekord NBA pod względem celnych trójek w jednym meczu! 13 – tyle dziś wynosi nowy rekord. Curry zakończył mecz z 46 punktami prowadząc Golden State Warriors do zwycięstwa 116:106 nad New Orleans Pelicans. Utah Jazz nie mieli większych problemów z pokonaniem Philadelphi 76ers wygrywając wysoko 109:84. Liderem Jazz był wracający po kontuzji Gordon Hayward, autor 20 punktów. Houston Rockets prowadzone po raz kolejny przez Jamesa Hardena (30 punktów, 15 asyst) ograło zespół Marcina Gortata 114:106. Świetny ofensywny mecz Charlotte Hornets, zapewnił Szerszeniom zwycięstwo nad Indiana Pacers 122:100. Pogromem zakończyło się spotkanie w Chicago, gdzie tamtejsi Bulls rozbili Orlando Magic 112:80. Podobny wynik miał miejsce w Los Angeles, gdzie tamtejsi Clippers wygrali z Detroit Pistons 114:82. Konsekwentna i dobra gra Oklahoma City Thunder zapewniła im spokojne zwycięstwo nad Miami Heat 97:85.


CHARLOTTE HORNETS (5-1) – (3-4) INDIANA PACERS 122:100

STATYSTYKI
Niezwykle mocna pierwsza połowa w wykonaniu Charlotte Hornets przypieczętowała ich piąte zwycięstwo w szóstym meczu sezonu. Bilans 5-1 jest dotychczas najlepszym wynikiem w historii klubu.
Indiana Pacers od samego początku musieli gonić rywali, którzy byli świetnie dysponowani tej nocy. Świadczy o tym fakt, że już w pierwszej karcie ich przewaga przekroczyła dwadzieścia punktów, a po dwunastu minutach mieli na koncie 43 punkty.
W pierwszej połowie Szerszenie zdobyły aż 75 punktów przy ponad 56% skuteczności z gry, co jest wyrównaniem rekordu klubu sprzed 23 lat. Hornets w całym spotkaniu świetnie wykorzystywali błędy rywali. Z osiemnastu strat Pacers, udało im się zdobyć 35 punktów, co w dużej mierze wpłynęło na końcowy wynik.
Jednak nie wszystko w tym spotkaniu ułożyło się po myśli Hornets. W trzeciej kwarcie z powodu bólu w dolnej części pleców parkiet opuścił Michael Kidd-Gilchrist. Na razie nie jest wiadomo jak poważny jest to uraz. Skrzydłowy w przeciągu 19 minut spędzonych na parkiecie zdobył 13 punktów (4/4 za dwa 5/5 z linii rzutów wolnych). Przypomnijmy, że kontuzja barku praktycznie wyeliminowała Kidd-Gilchrista z całego poprzedniego sezonu, gdzie rozegrał w sumie tylko siedem meczów.
W swoim powrocie do Północnej Karoliny, Al Jefferson zdobył 12 punktów oraz zebrał 9 piłek. Miłym akcentem dla gracza był fakt, że Hornets przygotowali dla niego krótki film, po czym otrzymał owacje na stojąco od kibiców.
Liderami obu drużyn byli Kemba Walker (Hornets), autor 24 punktów i 10 asyst oraz wchodzący z ławki C.J. Miles (Pacers), który zdobył o jeden punkt mniej.

[ot-video][/ot-video]

OKLAHOMA CITY THUNDER (6-1) – (2-4) MIAMI HEAT 97:85

STATYSTYKI
Tym razem nie Russell Westbrook (14 punktów, 11 asyst), a Enes Kanter był liderem Oklahoma City Thunder w wygranym spotkaniu przeciwko Miami Heat. Turek zapisał na swoim koncie 24 punkty (10/12 z gry) oraz 10 zbiórek.
Zwycięstwo daje Thunder bilans 6-1, co na tym etapie jest najlepszym starter zespołu od momentu przeniesienia ich z Seattle w 2008 roku.
W ekipie pokonanych 18 punktów z ławki dał James Johnson. Hassan Whiteside, który ostatnio notował średnie na poziomie 20 punktów oraz 14 zbiórek, tej nocy rozegrał słabszy mecz, kończąc go z wynikiem 5 punktów oraz 12 zbiórek.
Thunder udowadniają, że nie są zespołem jednego zawodnika – Russella Westbrooka. Ekipa z Oklahomy prowadziła do przerwy 55:47, pomimo, że ich lider miał 2/10 z gry.
W ostatniej części gracze Miami Heat odrobili nieco straty, jednak to wszystko działo się wówczas, gdy mecz był już praktycznie rozstrzygnięty, a poza parkietem był Russell Westbrook.
Dla Heat najbliższy mecz będzie szczególny. Do Miami bowiem powróci Dwayne Wade ze swoimi Bulls, który po raz pierwszy w karierze zagra w Airlines Arena jako gość.

[ot-video][/ot-video]

PHILADELPHIA 76ERS (0-6) – (5-3) UTAH JAZZ 84:109

STATYSTYKI
Porażka Philadelphi 76ers jest już kolejną, czterdziestą trzecią porażką z rzędu, biorąc pod uwagę miesiące październik i listopad. Ostatni raz na przestrzeni tych dwóch miesięcy 76ers wygrali 22 listopada 2013 roku. Natomiast jeżeli chodzi o ten sezon jest to ich szósta przegrana w tych rozgrywkach.
Jazz natomiast wygrali swój drugi wyjazdowy mecz z rzędu i są 2-0 po powrocie Gordona Haywarda do składu po złamaniu palca. Lider Jazz w tym meczu zdobył 20 punktów.
Mecz pomiędzy Jazz i 76ers miał być również pojedynkiem wysokich. Po jednej stronie stanął Rudy Gobert, z drugiej zaś Joel Embiid. Jednak ani jeden ani drugi zbyt długo sobie nie pograli, gdyż faule ograniczały znacząco ich poczynania. Gobert w 20 min zdobył 8 punktów i 6 fauli. Embiid natomiast w 19 minut zdobył 14 punktów oraz pięciokrotnie faulował.
Siłą Jazz były natomiast rzuty z dystansu. W całym spotkaniu goście trafili 11 rzutów na 19 oddanych, co daje prawie 58% zza łuku. Dla Sixers jest to ósma z rzędu porażka z zespołem z Salt Lake ity.
Obok wspomnianego Haywarda, w zespole Jazz 18 punktów zdobył Rodney Hood, dla Sixers natomiast 15 oczek ustrzelił Jahlil Okafor.

[ot-video][/ot-video]

WASHINGTON WIZARDS (1-5) – (4-3) HOUSTON ROCKETS 106:114

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

CHICAGO BULLS (4-3) – (3-4) ORLANDO MAGIC 112:80

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

LOS ANGELES CLIPPERS (6-1) – (4-3) DETROIT PISTONS 114:82

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]

GOLDEN STATE WARRIORS (5-2) – (0-7) NEW ORLEANS PELICANS 116:106

STATYSTYKI

[ot-video][/ot-video]





21 KOMENTARZE

    • Brawo Curry. Przeciwko tak słąbej drużynie to on se może rzucać. Szkoda tylko że trzeba było 46 punktów i rekordu trójek Currego żeby pokonać słabych Pelicans gdzie ta drużyna wogóle nie funkcjonuje i nie ma tam chemii. A co jakby Curry rzucił 26 punktów przegraliby by?

    • Rzucił tyle trójeczek, by hejterzy tacy jak ty, mieli właśnie taki ból dupy z rana:)

    • Jaki mój Lebron? Poza tym Cavs grali na wyjeździe i nikt tam nie rzucił wiecej jak 25 punktów i nikt nie rzucił wiecej niż 4 trójki w meczu a Irving był 3/17 z gry w tym 0/5 za trzy a Cavs wciąż zwyciezcy. Są mocni jako drużyna. To co robi Curry nie przeczę godne podziwu może i jeszcze pobije ten rekord ale jak nadejdą play offy a Curry przestanie tak trafiać to może być ciężko bo stracili dobrą ławkę. Curry ma zdolność do robienia cudów w sezonie zasadniczym i do znikania w finałach…Zobaczymy czy w tym roku będzie inaczej

    • To co pisałem kiedyś. Bogut to zajebisty zawodnik od czarnej roboty i defensywy. Bez niego widać rezultaty. Zaza Paczulia może i ma warunki fizyczne i śmieszne imię ale gdzie mu do Boguta. Przepaść. Samym atakiem jeszcze nikt mistrzostwa nie wygrał i nie wygra.

  1. Niezla odpowiedz Currego.
    To co wyprawiaja Pacers,to jakas masakra.Vogel dalej jest ich trenerem,bo nie chce mi sie wierzyc,ze to on doprowadzil do takiej masakry?

  2. Oczywiście wszyscy się podniecają Currym i GSW norma i standard. Nikt nie widzi co robią Clippers niszczą rywali grając świetnie w obronie. W tamtych play off GSW miało farta że kontuzje dopadły liderów LAC i ominęło ich beżpośrednie starcie w tych być może Clipersi zniszczą GSW. Oby tylko byli zdrowi. Ten cały Speights robi robotę z łąwki dla LAC widać jak wielu dobrych graczy GSW poświęciło dla Chokranta

    • Curry 13 celnych trójek w meczu, a wygrywają z bardzo słabymi NOP (0-7) tylko 10 punktami więc gra Warriors póki co budzi mieszane uczucia. Drużyna GSW z poprzednich dwóch sezonów 2014/2015 (67-15) oraz 2015/2016 (73-9) była dla mnie mocniejsza. Dlatego pozostałe ekipy zachodu nie są na straconej pozycji w playoff.

    • Oni cały mecz szli łeb w łeb 🙂 tylko w ostatniej kwarcie odjechali na te 10pkt. Nie mieli żadnej odpowiedzi na Davisa. Greenem chcieli go powstrzymać 🙂

    • Tylko nie ma żadnych skrótów by zobaczyć tą defensywę, a jestem ciekawy. XimoPierto pokazuje sam atak, bez obrony, tylko trafione rzuty a nigdzie nie ma fajnych skrótów.

    • I co boli cię to, że się inni nim podniecają? Niech się każdy podnieca kim chce, a ty z tego powodu nie powinieneś mieć bólu dupy. Pobił rekord trojek w jednym meczu. Nie jestem fanem Currego. Generalnie uważam, że jest przereklamowany, ale jednak za ten wyczyn podziwiam go i nie dziwię się, że „wszyscy się podniecają Currym”.

  3. Masakra Steph odpowiedział w najlepszy możliwy sposób. Ostatni mecz powiedzmy sobie szczerze nie był najlepszy ale to co pokazał w tym kosmos. A co ważniejsze na jakim procencie to zrobił.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here