To było zakończenie, z którego możemy być naprawdę zadowoleni. Seria rozczarowywała nas przez kilka pierwszych spotkań, ale gdy Cavaliers wrócili do gry, to zaczęli dominować. Mimo dużych problemów w meczu numer 7, w samej końcówce Kyrie Irving i LeBron James zrobili to, co do nich należało. Cavs są pierwszą drużyną w historii finałów NBA, która wróciła z 1-3. Zapraszamy na szczegółowy opis tego meczu.

CLEVELAND CAVALIERS – GOLDEN STATE WARRIORS 93:89

Obie drużyny zaczęły nerwowo. Festus Ezeli spudłował kilka dobrych prób spod kosza, ale Warriors po dwóch trójkach, najpierw Harrisona Barnesa potem Draymonda Greena, wyszli na 4-punktowe prowadzenie (8:4). Cavs zdołali jednak odpowiedzieć i po próbie z wyskoku Kyriego Irvinga był już remis. Po raz kolejny ze skutecznością miał problem Harrison Barnes. Jeszcze przed końcem pierwszej kwarty był 1/5 FG. Dla GSW kluczowe było to, że nie faulowali, a całkiem sprawnie ograniczali LeBrona Jamesa, który popełnił w międzyczasie 2 straty po próbie podania.

Pierwsze dwanaście minut zespoły kończyły rywalizacją Kevin Love – Anderson Varejao, którą wygrał zawodnik Cavaliers, zbierając aż 4 piłki na atakowanej tablicy (miał najlepszy plus minus w całym meczu). Po dwóch rzutach wolnych LBJ-a w końcówce, Cavs kończyli tę odsłonę z prowadzeniem 23:22 mimo aż 5 trafionych trójek gospodarzy. Tyronn Lue podkreślał, że potrzebuje bardziej agresywnego LBJ-a na wjazdach pod kosz. Cavs cały czas szukali dla swojego lidera switchów po grze pick-and-roll. Po drugiej trójce w meczu Draymonda Greena, Warriors wyszli na prowadzenie 29:27, po którym Lue zdecydował się na przerwę.

Cavs odpowiedzieli. Po jednym z wjazdów James podwajany oddał do Imana Shumperta, który stał na lewym skrzydle. Choć ten nie trafiał w tej serii za trzy, tym razem trafił z faulem dając swojej drużynie 2-punktowe prowadzenie. Warriors nie kazali rywalowi długo czekać. Curry zaatakował kosz w kolejnej akcji i skończył akcję 2+1. Za chwilę jednak Steph złapał drugi faul, co po raz kolejny w tej serii mocno go ograniczało. W kolejnym posiadaniu swoją trzecią trójkę trafił Draymond Green powoli wyrastając na bohatera meczu dla Warriors. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Steph Curry i LeBron James wymienili spostrzeżenia po bloku LBJ-a na próbie lay-upu MVP. Trash-talk był osobną historią tych finałów.

Green natomiast kontynuował strzelanie z dystansu. 38:35 dla Warriors po kolejnej trafionej próbie ze szczytu, ale odpowiedź miał na to Kyrie Irving, który zaatakował kosz i faulowany trafił klasyczne w swoim wykonaniu, praktycznie niemożliwe do wykonania 2+1. Chwila później? 5/5 Greena, który wyraźnie testował swoją gorącą rękę! Ale odpowiedź Jamesa 2+1, tempo było coraz szybsze. Fani koszykówki w końcu dostali mecz finałów, jakiego od początku serii oczekiwali. Warriors wyszli na 7-punktowe prowadzenie (47:40) po szybkiej akcji z rozciągnięciem na trójkę Leandro Barbosy z lewego rogu. Gospodarze pokazywali znacznie więcej serca w obronie zamykając pierwszą połowę rywalizacji.

Trzeci faul na minutę przed końcem złapał Steph Curry. Decyzja sędziów pozostawiała jednak spore wątpliwości w tym przypadku. Ekipy do szatni schodziły z wynikiem 49:42 dla gospodarzy. Green po pierwszej połowie miał na swoim koncie 22 punkty, 6 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty. Zaraz na początku trzeciej kwarty klasyczny heat-check Draymonda, ale tym razem skrzydłowy spudłował. Na dobry start Cavaliers, 5 oczkami z rzędu odpowiedział Klay Thompson trafiając dwa rzuty z wyskoku. Warriors jednak złapali dwa szybkie faule po zaledwie dwóch minutach kwarty i nagle ofensywa Cavs przeszła do rąk J.R> Smitha, który trafił dwie trójki z rzędu kreując własne rzuty. W kolejnej akcji strata GSW i switch Ezeliego na Irvinga, który skutecznie wjechał pod kosz. Goście wyrównali stan meczu 52:52.

Po przerwie na żądanie miejsce Ezeliego przejął grający z kontuzją pleców Andre Iguodala. Jedną z wielkich akcji meczu popisał się Stephen Curry najpierw blokując podanie na alley-oopa J.R. Smitha, a następnie kończąc akcje w kontrze lay-upem nad Kevinem Love. Gdyby kibicom w Oracle Arena było mało, Steph dorzucił celną trójkę i Warriors odzyskali 5-punktowe prowadzenie. Tyronn Lue nie chciał pozwolić się rywalowi rozpędzić, dlatego poprosił o przerwę na żądanie. Mistrzowie wschodu odpowiedzieli 6-punktami z rzędu, w tym dwoma rzutami wolnymi Jamesa i lay-upem w kontrze Irvinga, który dał gościom prowadzenie 60:59. Nagle mecz zaczynał układać się po myśli Cavaliers. Tym razem o przerwę prosił Kerr, bo rywal zrobili już run 11:0.

Przewagę Cavs do 2 punktów zniwelował Draymond Green po raz kolejny trafiając za trzy na 2:20 przed końcem trzeciej odsłony pojedynku. W kolejnym posiadaniu Warriors agresywnie wybronili obwód i zmusili LBJ-a do trudnego rzutu. Curry poprowadził kontrę z podaniem do Shauna Livingstona, który doprowadził do remisu 71:71. Run 8:1 gospodarzy. Finałową odsłonę ostatniego meczu sezonu regularnego Warriors rozpoczynali z prowadzeniem 76:75, piłka na początku czwartej kwarty należała do Cavaliers. Goście wyszli na szybkie 3-punktowe prowadzenie po punktach z post-up Kevina Love’a. Pomógł je utrzymać Kyrie walcząc o piłkę po swoim nietrafionym rzucie. Steve Kerr poprosił o przerwę będąc zaniepokojony walką na tablicach swoich zawodników. Warriors w całym meczu przegrywali w tym elemencie znacząco (39:48 w całym meczu).

Na 7:40 minut przed końcem, Lue zdjął Irvinga i Love’a, zostawiając piłkę w rękach Jamesa. Do remisu 83:83 doprowadziła szalona trojka Curry’ego sprzed twarzy Tristana Thompsona, ale chwilę później swoją próbę trafił Klay Thompson przywracając gospodarzy na 2-punktowe prowadzenie! Nagle decyzja o zdjęciu Irvinga okazała się pomyłką, bowiem James nie kończył swoich indywidualnych posiadań (podwajany, potrajany przy wjazdach oddawał piłkę na obwód), a o egzekucji decydowały trzecie opcje w ofensywie gości z Ohio. Cavs zmienili taktykę i zaczęli switchować Jamesa na Ezeliego i ten najpierw nabrał go na trójkę i rzucał trzy wolne, a w kolejnym posiadaniu trafił za trzy z tego samego miejsca. Na 3:40 przed końcem było 89:89! Iguodala zatrzymał Jamesa na obręczy przy jednym z wjazdów, ale w kolejnej akcji nie trafił za trzy. Na tablicy ciągle widniał remis, a LBJ po zbiórce dobił do triple-double.

Gdy wydawało się, że Warriors obejmą prowadzenie po kontrze Iguodali, James zablokował jego próbę tuż na obręczy niszcząc akcje gospodarzy i zapewniając jeszcze jedno posiadanie swojej drużynie. Wszystko sprowadziło się do ostatniej minuty koszykówki NBA! Lue poprosił o przerwę, by przygotować posiadanie. Liczyła się każda sekunda. Irving zeswitchował na Curry’ego i trafił wielką trójkę na +3 dla Cavaliers z prawego skrzydła! Curry spudłował swoją próbę w kolejnym chaotycznym posiadaniu. Cavs odzyskali piłkę i po faulu Barnesa, LBJ próbował wsadzić z impetem ale został sfaulowany przez Draymonda Greena. Stanął na linii rzutów wolnych i trafił JEDNĄ PRÓBĘ! +4 i tego Warriors nie byli już w stanie odrobić! CAVALIERS zdobywają pierwsze mistrzostwo w historii organizacji!!

MVP serii został rzecz jasna LeBron James, który skończył mecz z dorobkiem 27 punktów, 11 zbiórek, 11 asyst, 2 przechwytów i 3 bloków. Kyrie Irving poza największą trójką w karierze zdobył 26 oczek z 23 rzutów. Po stronie Warriors nie zawiódł jedynie Draymond Green – 32 punkty, 15 zbiórek, 9 asyst i 2 przechwyty.

[ot-video][/ot-video]

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons





116 KOMENTARZE

    • Chicago Bulls wygrali swój rekordowy sezon grą w obronie
      Gsw poprawili rekord grą w ataku
      A ponieważ gracze są zdecydowanie bardziej stabilni w grze obronnej niż w ataku nie jest powiedziane że Gsw zdobędzie mistrza.
      OTO MÓJ WPIS SPRZED MIESIĄCA.
      Konsekwentnie wyminusowany przez mądrych forumowiczów o jakże szerokich horyzontach…
      Kolejny wpis proroczy bo innych nie popełniam nawet nie wiem sam dlaczego :-). Przyjrzyjmy się statystykom –
      Gsw. Cc
      Z gry 32-83 38.6% 33-82 40.2%
      3. 15-41. 36.6. 6-25. 24
      Zbiórki. 39. 48
      Wszystko jasne. Typowa niemoc zapaść strzelecka dopadła gsw bo jeżeli grając przeciwko pozorowanej obronie uzyskuje się 38.6 z gry to jest to procent bardziej odpowiedni dla zbieraniny z podwórka niż ekipy która pobiła historyczny rekord w tzw najlepszej lidze świata 🙂
      Lj królem??? Kim przepraszam???
      Proponuję wam paranoicy -spójrzcie w statystyki. Wasz srul uzyskał 9/24 z gry to jest UWAGA!!!37.5%.ja p ale wynik.historyczny!!!Bo Nikt chyba jeszcze w historii nie został bohaterem g.7 finałów mając tak żenujący procent…
      Liga gra bez obrony. Przez co jest coraz słabsza coraz bardziej jednostronna. Gracze zarabiający grubą kasę nie są zmuszani do wysiłku w ataku bo nie ma obrony przez co coraz mniej potrafią. Taktyka jest jedna -oddać jak największą liczbę rzutów w jak najkrótszym czasie. Komentowalem już mecze gdzie oddawano rzut co 15.6sek.
      Na boisku panuje chaos a liczba strat błędów erboli podań w trybuny obciachowych obcieć graczy najlepszych ekip zatrważająca…
      Dlatego oglądam nba
      ŻEBY SIĘ POŚMIAĆ I DOWARTOŚCOWAĆ bo tak w sumie na boisku jestem umiejętnościowo lepszy 🙂 naprawdę
      Buuhahaha

    • Zbyt mądry to ty nie jesteś, albo mało wiesz o koszykówce. Według Ciebie pewnie Iguadola powinien zpstać MVP.
      „LeBron James był najlepszym graczem spośród obu ekip we wszystkich pięciu kategoriach statystycznych: pod względem punktów, zbiórek, asyst, przechwytów i bloków. To pierwszy taki przypadek w historii finałów NBA”
      Szczęście LeBrona, że ty nie trafiłeś do NBA, bo pewnie sam byś został carem NBA i świętował 15 tytuł z rzędu. Bo jesteś umiejętnościowo lepszy.
      Mistrzowie umieją przegrać, ty nie potrafisz.

    • Zgłoś się do draftu.W tym roku zapewne nie zdążysz ale może za rok… Z Tobą w składzie drużyna do której trafisz zdominuje ligę a my będziemy mieli drugiego rodaka w NBA.

    • Do mędrzec Kupa.
      Buuhahaha…..
      Wow jaki błyskotliwa docinka.jestem pod wrażeniem.
      Wiesz że inteligencję najłatwiej rozpoznać po tym czy ktoś posiada bądź nie poczucie humoru?

    • Do foto.
      Aha.. .to ja z kimś przegrałem… A z kim?bo trochę nie nadążam za tzw rozumowaniem twoim
      I czytaj chłopie że zrozumieniem bo ja właśnie o tym piszę. Liga jest tak słaba że betonowy kloc Lj mimo używając eufemizmu dalekich od doskonałości statystyk i gry w niektórych meczach na stojąco na 7-8 metrze i tak jest najlepszy. I wspaniale. jaka liga taki lider:-)

    • Cały swój wywód opierasz na tym, że w meczu numer 7 słabiej rzucał. A ile miał asyst, zbiórek? Ile czapek?
      Zadaj sobie odrobinę trudu i sprawdź jego statystyki z całych finałów, może zrozumiesz dlaczego jest MVP, dlaczego jest bohaterem.
      Gdy przychodził 2 lata temu do Cleveland zespół był na dnie. Gdzie jest teraz?
      Naucz się przegrywać z honorem.
      Hejterzy Jamesa mają ciężki dzień dzisiaj.
      PS. Napisz kiedyś „coś z głową” 🙂

    • Do forto.
      Przykro mi ale nie jestem tak jakbyś chcial hejterem lebrona bo liga NBA nie wzbudza we mnie żadnych emocji jedynie szeroki uśmiech rozbawienia.
      Tak rzeczywiście twój idol miał wspaniałe po osiągnął 52.5% z gry 34% za3 58% za2 to są bardzo dobre statystyki.oprócz meczu decydującego o wszystkim.. i pamiętajmy w grze w której obrona zabroniona jest przepisami w grze w której nie ma centrów.ciekawe co by tam twój bóg ugrał gdyby pod koszem stał Szak Robinson Malone czy taki Rodman…jakby wtedy wyglądały jego statystyki % z gry i zbiórek jakby wyglądały jego asysty gdyby nie miał tylu strzelców na obwodzie…
      Prawda jest taka że cała NBA ustawiona jest tak że LJ dzięki swojemu ponadnaturalnemu atletyzmowi dziś nie ma sobie równych.kiedyś zaś byłby jedynie jednym z kilku.
      To jest przykre że tego nie widzicie.

    • „liga NBA nie wzbudza we mnie żadnych emocji jedynie szeroki uśmiech rozbawienia”, jakoś po tych idiotycznych wpisach widać że wzbudza dosyć duże emocje.
      ps. popatrz na statsy zawodników GSW a nie tylko wypisujesz staty Jamesa, fakt zapomniałem ty masz staty na poziomie 90%, 80%,100%

    • do Jeździec wyklęty (bez głowy?)
      Jesteś hejterem Jamesa, co widać w twoich wpisach. Próbujesz na siłę pokazać, że James jest słaby, liga słaba, spisek, coś tam. Proponuje Ci wytoczyć proces NBA, że jest ustawiona.
      Idź hejtować gdzie indziej. Lub napisz coś obiektywnie.
      Boli, że James udowodnił wszystkim kto jest NAJLEPSZY w tej lidze. Prawda kole w oczy.

    • Ależ koleżko ochłoń i przeczytaj coś wreszcie ze zrozumieniem!!!przecież piszę wyraźnie -w dzisiejszej lidze NBA LJ jest najlepszy.coś jeszcze wyjaśnić zanim się zaplujesz?

    • Do Kuba
      Bardzo dziękuję za życzenia od wielkiego mędrca i znawcy. to prawdziwy zaszczyt. Naprawdę.

    • Do lolopopop
      Muszę pisać buhahaha bo inaczej matołki się nie zorientują że żartuje nawet z buhaha mają problemy i toczą pianę z dziejących nienawiścią pysków. W końcu cóż wymagać od bandy hejterów fanatyków i paranoików…

    • Do Konrad.
      Statsy gsw są żenujące przytoczyłem je z opisem w pierwszym wpisie.jak nie umiesz czytać chłopie nie moja wina….
      Coś jeszcze wyjaśnić zanim się zaplujesz?

    • Słuchajcie, może jestem za stary ale możecie mi wytłumaczyć jaki jest sens takiej głupawej dyskusji? Przecież Wy anonimowo piszecie, co wy chcecie sobie udowodnić? Że jedna druzyna jest lepsza od innej? Może zacznijcie się przekonywać, że niebieski jest fajniejszy od zielonego, na to samo wyjdzie. W dodatku przecież Waszym dyskutantem może być jakiś robiący sobie jaja pryszczaty 12 latek (bez urazy dla młodzieży borykającej się z cerą 🙂 zupełnie nie widzę sensu w czymś takim, dziecinne straszliwie. „Moja drużyna jest lepsza!” „A właśnie, że moja!” Moja córka 3,5 letnia często tak się przekomarza z rówieśnikami kogo lalka ma ładniejsze włosy :):) Śmieszne to, Pozdro!

    • Ale u kogo widzisz głupawą dyskusję?ja kogoś przekonuję że ktoraś drużyna jest lepsza??najlepsza jest ta która wygrała mistrzostwo to chyba proste.
      Tu się dzieje wszystko wokół jednego schematu.ktoś pisze w choćby najbardziej merytorycznym komentarzu choć jedno zdanie kontestujące dzisiejszą rzeczywistość i się zaczyna!plują z każdej strony.człowiek nie nadąża się uchylać.
      Jak powiadał święty-wkrotce ukamienują ostatniego myślącego inaczej tylko dlatego że nie pasuje do reszty.
      Tu nie ma merytorycznej dyskusji .źle trafiłeś.

  1. Wydarzyła się historia:
    Z 1-3 na 4-3 po raz pierwszy.
    Pierwsze mistrzostwo CLE.
    Triple-double LBJ’a w siódmym meczu finałów.
    James i Irving pierwsi w historii z 40+ w
    jednym meczu finałowym.
    Tytuł MVP dla „Princess James”,”LeBricka”,”LeFlopa” i „LeBalerona”-jak to wielokrotnie pisaliście – 29.7 punkty/11.3 zbiórki/8.9 asysty/2.3 bloki/2.6 przechwyty.
    Mądra,spokojna gra CLE konsekwentnie realizowana od piątego meczu.
    Po serii GSW-OKC wielokrotnie wielu Komentatorów używało cytatu Tomjanovicha o sercu mistrza-tym MISTRZEM jest LeBron James.
    KING JAMES.

  2. Sezon zakończony,wszystkie rozstrzygnięcia znane,słów kilka o GSW z mojej perspektywy.

    Dwa wydarzenia w przekroju sezonu pozostaną w mojej pamięci szczególnie-ostatni mecz sezonu regularnego,w którym zapewnili sobie rekord i oczywiście finały.

    Bilans 73-9 zapewne na bardzo,bardzo długo zapewni im miejsce w historii NBA.To ogromny wyczyn,obserwując NBA od 22 lat,przy dzisiejszym poziomie rywalizacji nie sądziłem że jakaś drużyna będzie potrafiła uzyskać taki rezultat.Pechem GSW było to,że tego samego dnia Kobe Bryant rozgrywał ostatni mecz w karierze i ich historyczny rekord pozostał w cieniu udawanego,sztucznego meczu LAL i KB,z którego statystyki w ogóle do żadnych pomiarów nie powinny być wliczane.
    Paradoksalnie pomimo tego bilansu dla mnie nie był to sezon zasadniczy GSW tylko Curry’ego.
    Można go lubić lub nie ale trzeba przyznać że zaliczył znakomity sezon zasadniczy.
    To ten gracz ciągnął całą drużynę do zwycięstw i całe GSW to drużyna Curry’ego.
    Co do jego samego wielokrotnie mieliśmy do czynienia z super-zachwytami,mówiło się że powinien dostać nagrodę MIP,mówiło się że to wspaniały rozgrywajacy,wspaniały obrońca itp.
    Nie…Curry to strzelec-aż tyle i tylko tyle.
    Co zadecydowało o przegranej w finałach?
    Oczywiście poza wspaniałą grą LBJ’a,Irvinga i mądrzejszą,lepszą grą CLE?
    Przyznam że mam pewną satysfakcję bo w finałach jak w soczewce widziałem to o czym nieraz pisałem wtedy,kiedy GSW w toku rs wygrywało mecz za meczem,z dnia na dzień w komentarzach przybywało nowych nie znających umiaru fanów i zachwytom nie było końca.
    1.Mit super-zespołowości GSW.
    Nie ma czegoś takiego-to drużyna gdzie 99% zależy od Curry’ego i Thompsona-trafiają-jest ok,nie trafiają-koniec.
    2.Taktyka GSW.
    A w zasadzie brak taktyki lub „taktyka” run&gun.
    Całość oparta na skuteczności rzutów za 3 punkty odpalanych po prostu skąd się da albo skąd SC lub KT wpadnie do głowy.Ci dwaj gracze mieli całkowity immunitet na decyzje rzutowe co w toku finałów się zemściło.Nieraz oddawali po 12 i więcej takich rzutów w meczu na głowę,po 4-5 prób dokładali Green i Barnes, do tego rezerwowi i gołym okiem widać „taktykę” drużyny.
    3.Psychologicznie zawiedli.
    Curry i Thompson zagrali po prostu słabe finały.
    Powtórzę po raz kolejny-Thompson to jednowymiarowy gracz-strzelec trzypunktowy,co zwłaszcza widać wtedy,gdy celowo wycofuje się z piłką za linię 3 żeby odpalić stamtąd w sytuacji gdy spokojnie mógłby rzucać z otwartej pozycji za 2 lub szukać podania do zawodnika pod koszem.
    Green w jakimś sensie jest dla mnie grabarzem tej ekipy.Pod względem psychologicznym zabrał tej drużynie ducha,spotkała go zasłużona kara i mimo odgrażania się jaki to on będzie groźny po powrocie po dyskwalifikacji nie pociągnął tej ekipy w ogóle.Kolejny po Thompsonie totalnie przeceniany gracz.
    4.Trener.
    Ile razy mówiło się jaki Steve Kerr to geniusz.
    Nie jest nim.Dwa lata drużyna nie zrobiła taktycznego postępu i całość swojej gry opierała na skuteczności trójek.Nie ma się co dziwić -Kerr jako zawodnik był typowym zadaniowcem,którego jedyną funkcja i umiejętnością było trafianie za 3 punkty.Co ciekawe o wiele bardziej zbilansowaną koszykówkę GSW grało w początku sezonu z Waltonem i ten czas był ich najlepszym w całym sezonie.Poza tym należy pamietać o roli Marka Jacksona,który zbudował Kerrowi ekipę.
    5.Pewność siebie.
    Nadmierna pewność a dla mnie po prostu cwaniactwo i lekceważenie przeciwników co tak ładnie Komentatorzy nazywali graniem „na luziku” albo „grą naturalną”.
    Nie widziałem dziś SC lub KT celebrujących trafienie zanim w ogóle piłka doleciała do kosza…

    Co ciekawe-i to trzeci szczególny moment tego sezonu dla mnie w kontekście GSW-ich w finale w ogóle powinno nie być.Tylko psychologiczna indolencja OKC,prowadzących 3-1 i mających dwa kolejne mecze na widelcu spowodowała że GSW tę serię wygrało a w zasadzie tę serię to OKC przegrało.
    Jestem ciekawy jak ta drużyna będzie wygladała w nowym sezonie.Czy ktoś wyciągnie wnioski co do składu,taktyki,organizacji gry…Zobaczymy od października.

    • Czyli według Ciebie najlepszy bilans w histori wykręciła drużyna z przecitnym trenerem, bez taktyki, bez zespołu w skrócie zgraja cwaniaczków? Aha i przy wysokim poziome rywalizacji w dzisiejszej NBA. Brawo.

    • Mjk-odpowiadając-taktyka żadna albo run&gun (nie odmawiam przez większość sezonu jej skuteczności ale jak widać w decydującym momencie kompletnie nieskuteczna bez alternatywy co także świadczy o trenerze),ekipa w 99% oparta na SC i KT,trener co najwyżej przeciętny i liczne cwaniackie zachowania(od czasu ASG dało się to mocno zauważyć co jak widać nie pomogło)

    • Widać, Kerr za bardzo zaufał strzelaniu. Ale nie miał też w rotacji już Boguta (w ataku może drewniany, ale w obronie wciąż klasa). To właśnie w meczu numer 5 zaczął się odjazd kawalerii (po zejściu Boguta). Run & gun się zacięło. Alternatywy nie było, Warriors za bardzo cały sezon grali głównie trójkami. I chociaż w game 7 nie siedział rzut LeBrona, to tak naprawdę Stephen ani Clay nie wstrzelili się w te finały. I nawet mecz życia Greena nie pomógł (na szczęście).
      Ciekawe co by było, gdyby James i Irving lepiej weszli w te finały. A oni się obudzili tak naprawdę dopiero gdy wydawało się, że jest już koniec. Curry i Thompson się nie obudzili.

    • Forto-w nawiązaniu do Twojego wpisu.Wspominałeś o środkowym GSW.
      Jest taki gość,który dziś być może się uśmiecha pod nosem-David Lee,którego Kerr najpierw usilnie przechowywał na ławce a następnie lekką ręką zwaive’ował. 5 sezonów w GSW,średnie kariery 14.2 ppg i 9.2 rpg,umiejetność rzutu z półdystansu.
      Przydałby się w tych play-offach…
      Ta transakcja i nieumiejętność efektywnego ustawienia środkowego świadczą o Kerrze i potwierdzają czysto rzutowy styl gry GSW.

    • Na szczęście dla Cavs Kerr zainwestował w Vareajo. Pozbycie się takiego kontraktu to mistrzostwo działaczy Cleveland.
      Lee chyba już się nie odbuduje, w Celtics był niewykorzystywany, trochę lepiej w Mavericks. A staty miał kiedyś na poziomie 20/10 pamiętam i występy w All Star.
      Ja dzisiaj świętuję wygraną Cavs. Takie wygrane najbardziej cieszą.

    • Najwieksza pomylka Kerra w ty meczu bylo wystawienie Ezeliego w s5,a jak zobaczylem go na parkiecie na 5 min.przed koncem,to rece mi opadly….ten czlowiek dzisiaj nie nadawal sie do niczego.Tylko kim on mial grac?Barnes takie bledy w obronie,ze szok,Vare nie panuje nad wlasnym cialem,Iggy ma swoje lata,Speighsts z 10 kg.za wolny…masakra z wysokimi.Teraz widac,ze Bogut jednak robil roznice w obronie i na desce

    • Kolega ma rację. Wystarczyło zobaczyć jak rozgrywali „taktycznie” końcówkę meczu. /gdzie wystarczyła tylko penetracja w głąb 3 sekund i byłoby zupełnie inaczej. Kawalerzyści stanęli na wysokości zadania łamiąc to okrutnie. Brawo za Love że chłop o słabej koordynacji stał mocno aby Curry nie wypalił mu trójki.
      I na koniec: Faktycznie jak Walton ich prowadzić to gra była bardziej urozmaicona (może to przypadek) i geniusz Kerra….hm G. Popovich już udoskonalił takie granie a że to trener wybitny bo grał różnymi schematami i dostosowywał się do ligi to GSW zwyczajnie kontynuowali koncepcje (zmodyfikowali lekko i przyśpieszyli)

    • Tez mysle,ze mogli grac w koncowce szybkie 2pkt.i faulowac krolewicza,ktory cegli z wolnych

    • Ogólnie można się xgadzac z Twoimi tezami albo nie… Ale we fragmencie o Greenie to pierdzielisz farmazony. Jako jedyny stawił się na G7 przygotowany i zagrał lepszy mecz niż James.

    • Terry-nie odnoszę się do samych statystyk z g7,statystyki są dobre,lepiej niż LBJ nie zagrał zarówno z perspektywy statystyk,wyniku jak i rezultatu.Mam na myśli to że od serii z OKC był wewnętrzną bombą zegarową co tej ekipie nie pomagało.Gość nie wytrzymywał nerwowo i wybuchnął w najgorszym dla drużyny momencie w ten sposób osłabiając ją na boisku inosycholigicznie.Jego powrót także nic nie zmienił

    • Myślę że nie wyciągną wniosku jakiego oczekujesz a już na pewno nie wdrożą go w życie bo jak sam napisałeś nie mają do tego potencjału i umiejętności.
      Trochę się nie zgodzę z analizą i stwierdziłeniem że Gsw nie powinno być w finale bo gdyby grali na porównywalnej do sez zas skuteczności byliby mistrzami i przegrali by może 2-3mecze w po.Po prostu zabrakło doświadczenia w sytuacji gdzie byli murowanymi faworytami i niejako musieli zdobyć mistrzostwo po wyśrubowaniu rekordu w sez zas.przez co stracili błysk i tzw boży dar.i tyle w temacie.
      Jeżeli rozkminiasz co będą chcieli poprawić w przyszłym sezonie odpowiadam SKUTECZNOŚĆ W PO.wystarczy że będzie 5-6% wyższa i nie podskoczy im nikt.

    • Niezaleznie od sympatii,patrzac tylko na fakty z postaci statystyk,widac,ze GS zrobilo znaczacy postep w porownaniu do roku ubieglego.
      Nie chce mi sie tutaj tego wszystkiego cytowac,odsylam do statystyk,zacznij od ilosci zwyciestw….itd.

  3. Klękać przed królem sezonowcy GSW. Gdzie jest Drako, Azazel, Pedro, Andrew, Cikos, Pawel i inni znafcy i sezonowcy GSW. Czekam tu na was. Ci co wybierali Stefanie na niekwestionowanego MVP powinni się walnąć w łeb. Irving jest 100 razy lepszy niż Stefania a Lebron jest 1000 razy lepszy niż Stefania. Stefania może Lebronowi buty czyscić. Nie chcę pisać, że Lebron jest lepszy od Jordana ale Lebron to coś wiecej niż Jordan. Historia na oczy nie widziała takiego zawodnika jak James, który jest połączeniem Jordana , Magica i Malona w jednym. Lebron ma lepsze statystyki w finałąch niż Jordan a ma mniej pierścieni bo Jordan miał lepszego trenera i lepszą drużynę, a nie jakiegoś Fraya czy Lova. To jedno mistrzostwo Lebrona jest warte więcej niz 6 Bulls bo jest historyczne a Lebron pokonał GSW na wyjeździe. Na pewno Lebron jeszcze wygra nie jedno mistrzostwo… a GSW się rozsypie latem.

    • To, że nazywasz mnie sezonowcem GSW lub w ogóle fanem GSW świadczy o tym, że chyba za bardzo nie umiesz czytać ze zrozumieniem lub nie kumasz ironii, która w moim akurat wykonaniu jest za zwyczaj topornie prosta. Ale dzięki wygranej Cavsów twój komentarz humoru mi nie psuje.

    • Na początek: jestem olbrzymim fanem LeBrona. Dzięki niemu znów interesuję się NBA. Najwszechstronniejszy gracz w historii NBA. Cieszę się z tytułu CC, ale szlag mnie trafia jak czytam o „Stefaniach”. Co ten człowiek Tobie zrobił??? Więcej szacunku! Powinieneś być mu wdzięczny- masz okazję być świadkiem rekordów, możesz podziwiać człowieka, który ma taką lekkość i łatwość rzutu z każdej pozycji, jakiej nigdy nie widziałem u nikogo innego. Ponad 400 trójek w sezonie!!! Wielki Ray Allen już może żegnać się z rekordem. Finały mu nie wyszły, jest to kwestia ukrywanych problemów zdrowotnych. Bardzo mnie martwią informacje o problemach z barkami. Znów chcę oglądać radość zespołu z trójki Currego, w momencie gdy on jeszcze nie wypuścił piłki!
      Następny piszący o „Stefani” jest skończonym debilem!

    • Zgadzam się z J.O.
      Hejterom Jamesa, Curryego i innych mówimy STOP.
      Cieszę się wygraną Cavs, ale doceniam też rekord Warriors i rekord Curryego.
      Szkoda, że tak wiele piszących tylko atakuje poszczególnych koszykarzy.
      NBA is fantastic.
      I dobrze, że w lidze jest James, Curry, Durant, Paul, Duncan, Nowitzki….
      Oni powodują, że liga jest najlepsza na świecie.

    • mariano pierdzielisz farmazony jak koleś z obejścia.Lebron to coś więcej niż Jordan zawodnik wszechczasów-chłopie z zachwytu nad Lebronem dopadła cię paranoja. I znowu te statystyki, ile to już razy ludzie pisali że nie statystyki lecz zwycięstwo powoduje że ktoś staje się wielki. DziśLebron i CC dokonali czegoś co wcześniej się nie zdarzyło ze stanu 1:3 wygrali zawody i za to chwała im, to jest wielkość mariano no lecz dla ciebie coś innego. A poprzyj swoje wywody na temat:
      —To jedno mistrzostwo Lebrona jest warte więcej niz 6 Bulls—
      Dziś CC było lepsze lecz tylko trochę, trójka KI na niespełna minutę przed końcem przy równym wyniku przesądziła.
      Ten płacz Jamesa i innych zawodników a także trenera pokazuje że dokonali czegoś wielkiego, patrząc na takie obrazki trochę sympati do nich czuję.
      Natomiast dyskryminacja Stefana przez twoją osobę jest żenująca

    • El baleron był nalepszy we wszystkim, w stratach też, więc nie przesadzaj z lepszym Jordanem, grał na swoim poziomie… ile razy mu piłkę wybijali jak wchodził pod kosz. To bardziej Irving ciągnał wynik w najważniejszych momentach, Irving trafił decydującą trójkę i Irvinga nikt z golden statów nie potrafił zatrzymać

    • Mariano jestem tutaj ,miałem bić się w pierś ,jeśli lebron wygra finał i biję się ale nie mogę znieść jak pier….sz o tym że Lebron to więcej niż Jordan.Głowa Cię boli bardzo widzę ,skoro piszesz że jeden tytuł wart więcej niż 6 bulls,gościu .Poza Rodmanem tam nie było kim grać pod koszem,zrozum to głąbie że,JORDAN jest epokę wyżej od Lebrona. Już pisałem że , LBJ to wybryk natury pod kątem kręcenia stat ale daleko mu do tego zabójczego instynktu jaki posiadał G.O.A.T. Za głupi jesteś by z tobą dyskutować.Powtarzam jeszcze raz ,LBJ zyskał u mnie większy respekt ,za to że ,wrócił i wygrał ten finał,ale pamiętajcie LBJ——————–>Jordan.

    • Brawo .święte słowa.wlałeś trochę otuchy w serca Jeszcze Cokolwiek Widzących.

    • Jestem tutaj mariano,w czym problem.Ty sobie jaja robisz,czy naprawde sie tak spinasz?
      Cavs wygralo i tyle,szkoda GSW,szkoda organizacji…..
      Niestety taki tez bywa sport.
      Jak tak czytam sobie Twoj post,to poprawia mi to humor po tym meczu 🙂 powaznie.
      Ale obiektywnie rzecz biorac,przyznaj,ze KI powinien byc MVP,a nie LeBron…..co?

  4. Symboliczne momenty serii finałowej.
    Po stronie CLE
    1.Alley-oop LeBrona po przechwycie i przewróceniu się na parkiet w G3.
    2. Blok na Currym w g6.
    3. Blok na Iguodali w g7.
    4. Ball-handling Irvinga w g5.

    Po stronie GSW
    1. Pudła za 3 Curry’ego i Thompsona.
    2. Green po raz kolejny bijący w krocze.
    3. Curry rzucający ochraniaczem na zęby.

  5. Prawada jest taka, że GSW wogóle nie powinno być w finale ani nie powinni wygrać mistrza rok temu mieli farta bo nie było Irvinga a ten jest świetny przyszły MVP. Ale wschód jest słaby a cavs bije najlepszą drużynę zachodu na ich parkiecie. Słaby ten wschód nie? GSW to najwięksi nieudacznicy w historii. Nawet trójki im nie pomogły mówiłem atakować pomalowane bo GSW ma dziurę pod koszem. I pomysleć że porównywano ich do Bulls. Stefania by umarła w latach 90 zajechaliby go fizycznością a Lebron by sobie poradził. Szkoda, że nie było dane zobaczyć go przeciwko Jordanowi.

  6. Gdzie są ci co mówili, że wschód jest słąby, że to druga liga nba? A cavs to może by byli 5 drużyną na zachodzie. Jak dla mnie to GSW może mieć bilans 82-0 a jak nie wygrają mistrza to jest to gówno warte i tyle.

    Niech żyje król dynastii GSW nie będzie zamiast Duranta to niech sobie kogoś pod kosz ściagną bo nie ma komu bronić obręczy. Mówiłem, że zapłącą cenę za small ball. Szkoda, że nie było Irvinga rok temu bo już by było back-to-back dla cavs, ale w następnym sezonie cavs powinni obronić mistrza…

    • Słaby czy nie, w ostatnich sześciu latach wygrali 3 mistrzostwa, tyle samo co zachód.

    • A zachód jest taki silny a mistrzem została drużyna ze wschodu. Jak to wytłumaczysz? GSW to największy żart w historii. Prowadzić 3-1 i mieć potem dwa mecze u siebie i przegrać finał 4-3 tylko najlepsi tak potrafią heh. Do tego Lue trener debiutant a Kerr wielki trener roku gdzie pół sezonu go nie było. Tak na poważnie żal mi GSW za dużo cwaniakowali i dostali nauczkę. Największy upset w historii tej ligi.

    • A jakie to ma znaczenie, że drużyna ze wschodu zdobyła mistrzostwo? Chodzi chyba o całokształt drużyn z danej konferencji, a faktem jest, że drużyny ze wschodu są słabsze, niż te na zachodzie. I nie jest to żaden hate z mojej strony, bo lubię sporo drużyn ze wschodu, a przede wszystkim wizardsów wiadomo z jakiego powodu.

    • Słaby czy nie, w ostatnich sześciu latach wygrali 3 mistrzostwa, tyle samo co zachód.

  7. Super mecz wreszcie na miano finału! gratulacje dla CLE i LJ za mistrza i gratulacje Wojownikom za sezon. Był to sezon i PO rekordów 🙂 Fajnie było być teo świadkiem.
    Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia w nowym sezonie 🙂

    • zgadza się super widowisko bardzo wyrównane gdzie każda z drużyn mogła zwyciężyć lecz dokonali tego CC, gratulacje i szacunek.
      Również pozdrawiam

  8. Bravo Cavs. Brawo James.
    Cleveland zasłużyło na ten tytuł, James zasłużył na ten tytuł.
    Znów jesteśmy świadkami tworzenia się historii.
    Przyznam, że po 4 meczu zwątpiłem. Ale James wzniósł się na swój poziom, dołączył Irving. I to wystarczyło. Curry zawiódł w finałach, zabrakło mu rzutu. Te bloki Jamesa na Currym długo będą mu się śniły.
    O wielkości gracza decyduje nie tylko rzut i ofensywa. Ale także obrona. Obrona Jamesa (ten blok na Iggym) jest rewelacyjna. James potrafi rzucić, wejść, zablokować, zebrać, podać, zabrać piłkę.
    Potrafi być armią, która ciągnie zespół.
    Jako pierwszy w historii został najlepiej punktującym, zbierającym, podającym, blokującym i miał najwięcej przechwytów.

    • Podpowiem jeszcze że nie tylko potrafi wejść ale też i WYJŚĆ!!! Np z hali po meczu.widzicie jaki wszechstronniacha?
      Do tego potrafi biegać skakać chodzić a zwłaszcza stać…potrafi też patrzeć i oddychać..
      Chłopie nie obrażaj tego mistrza bo nie wymieniłeś nawet połowy tego co on umie!!!hejterom lebrona mówimy stanowcze STOP!!!
      Buuuhahaha
      PS.a widzialeś jakiegokolwiek gracza na jego pozycji w latach 90.który by tego nie potrafił? W mojej lidze gra takich z 50. Buuhahaha

    • Komentarz usunięty. Polecamy spacer – ostatnio jest deszczowo, więc w sam raz na ochłodzenie gorącej głowy

    • Yeeeeeeeeeeeeeeeaaaaaaaaaaaaaahhhhhhhhhhhhhhh!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      W końcu udało się Bronowi zdobyć mistrza dla Cavs!!!!!!!
      Gratulacje i wielki szacun. Odrobić straty z 1:3 i wygrać 3 ostatnie mecze z drużyną, która bije 20 letni rekord Chicago to nie lada wyczyn. Nikt wcześniej tego nie dokonał. Brawo LeBron!!! Brawo Cavs!!!

    • A cenzorzy z probasket powiedzą na wpis powyżej??? Kolejny ćwierćinteligent mnie obraża więc mu odpowiadam ciętą riposta ale bez inwektyw. Po prostu się bronię a wy usuwacie wpis???
      Tzn jemu wolno a mnie nie???
      Ach…. Pewnie się chłopinka pokażyła a teraz siedzi w domku i chlipie w podusię…

  9. A jednak. 🙂 Mimo braku wielkich sympatii z mojej strony do liderów i jednego, i drugiego zespołu, cieszy mnie ogromnie, że jednak coś się „podziało” w tych finałach. I dzięki im za to. Koniec końców okazało się jednak, że indywidualności w koszykówce mogą znaczyć tyle samo co szeroka ławka. Myślę, że przed GSW i tak klaruje się świetlana przyszłość, bo niewiele jest tak poukładanych zespołów, ale łezka w oku się kręci gdy do głosu dochodzi system, gdzie po za grą zespołową widać błysk jednostek. Przypominają się stare dobre czasy. Gratuluję kibicom CAVS zdobycia tytułu przez ich pupili, a sympatykom GSW… też gratuluję naprawdę fajnego sezonu i zespołu który będzie rozdawał karty jeszcze przez długie lata.

  10. Ludzie widzieliście jak gra prawdziwy MVP. Punktuje asystuje zbiera blokuje, przechwytuje. A Stefania co zrobiła? Ośmieszyli się Ci co wybrali Stefanie na niekwestinowanego MVP. Lebron w tym momencie jest TOP 5 wszechczasów najlepszych zawodników w tej lidze sam Magic Jonson to potwierdził. Najlepsze jest to że król jeszcze z 2-3 lata pociagnie na takim poziomie do tego Irving rewelacja na pewno jeszcze wygrają mistrza dla cavs

    • Niby w jaki sposób się ośmieszyli? Regular season to regular season, a playoffy to inna sprawa i tu faktycznie Curry grał słabo.

    • koleś zwariował 😀 jedyne wytłumaczenie, że się upił po sukcesie…w innym przypadku modli się (miejmy nadzieję, że tylko modli ;)) przy swoim własnym, budownym od szesnastu lat ołtarzyku Jamesa, niestety to pewnie miłość nieodwzajemniona

    • Te finały pokazały ze to Irving jest prawdziwa gwiazdą przycmił przez 7 meczy currego bez wąpienia jakby grał w tamtych finałach to tez by było inaczej

  11. nie do uwierzenia że cavs wyrwało tą serię , właśnie pisze się historia nba, potwierdziło się po dwóch pierwszych meczach że aby coś ugrać James musi zacząć liderować i tak też zrobił no i jeżeli nie siądzie trójka i nie jest kontra to nie potrafią zaplanować sensownej akcji, to miotanie bez pomysłu trójkami w końcówce było żałosne to było bicie głową w mur, bez większej sympatii do tej pary chciałem tylko dobrych meczy i wielkiej serii i to dostałem , czapki z głów dla mistrzów ,byli lepsi , niewiele ale jednak

  12. Gratulacje dla Cavs pokazali charakter – GSW umierało z meczu na mecz licząc od G5. SC musiał zagrać najlepszy mecz w karierze – nie zagrał. Smutny koniec wyjątkowego sezonu dla Warriors – ale może to dobrze, że nie wszystko wyszło bo zdominować ligę aż tak to też niezdrowo. Tak poza tym to w ogóle wyjątkowy sezon. Najbardziej żel mi Varejao! Brawo Cleveland zasłużone mistrzostwo- czas na urlop teraz pozdro wszystkich!

  13. Wielkie gratulacje dla Cavs. Chyba mało kto myślał po Game 4 może sie jeszcze cos takiego wydarzyć. Myśle że najistotniejszym momentem tej serii byl piaty mecz kiedy to Game 5 gdzie mało skupieno GSW zostalo rozjechane przez Jamesa i Irvinga. To był przełomowy moment po którym CAVS znów uwierzyli w swoje możliwości a GSW zaczelo sie troche gubić zwłaszcza w ataku czego zwieńczeniem były ostatnie 2 min. dzisiejszego meczu. Mimo wszystko był to tez ich wielki sezon dla nich i należy im sie również ogromne uznanie. Niepozdrawiam wszystkich którzy nie potrafią tego dostrzec

  14. No i coś pięknego.Swietnie rozpoczął się ten dzień.Wyrwali im majstra w ich domu.Cudo.I co im teraz po rekordzie w RS?Przypominaja mi sie teraz słowa Popa,ktorego takie rekordy kompletnie nie interesuja.Lepiej być mistrzem NBA,niz mistrzem statystyk.Ogromny szacunek dla LeBrona,cokolwiek by o nim nie pisac,jest liderem.Smiesza mnie teksty,ze liga zrobiła prezent Cavs,zawieszając Greena,bo „prezent” to Green zrobil przede wszystkim sobie i drużynie,chciałbym teraz zobaczyc mine tego nadetego napinacza,ktory stwierdzil,ze gdyby gral w tym meczu,GSW mieliby juz mistrza.Teraz grał,no i co?!Trochę pokory przyda się całej tej drużynie,a jemu w szczególności.Prezent to dostali GSW w serii z OKC jak już, wtedy już Green powinien zostać zawieszony,za akcje z Adamsem.I jakiekolwiek statystyki nie byłyby tu przytaczane przeciwko LJ,i debilne teksty w stylu „srul” mające oprócz chyba tylko wystawienia świadectwa piszącemu te dziecinne teksty,umniejszyc to mistrzostwo,i próbować rozliczyc zwycięzców,których się nie rozlicza, to mam tylko jedno pytanie – kto trzyma w ręku tytuł Larry’ego O’Briena?:-).No kto?!

    Brawo Cavs!

  15. Mam nadzieje,ze moderatorzy zaczna filtrowac i blokowac IP niektorych pędzli i burakow,ktorzy probuja trolowac non stop na PROBASKET!!BRAVO CAVS, BRAVO KING JAMES!!!HISTORIA PISANA NA NASZYCH OCZACH. LEGENDA NA ZAWSZE. PIERWSZE ZAWODOWE MISTRZOSTWO OD 52 LAT DLA MIASTA!!!TO SIE NAZYWA HONOR,DUMA I SZACUNEK!!!

    • Jestem zaskoczony, ze GSW wypuscilo w zasadzie wygrana serie, podobna ,,niemoc” stala sie udzialem OHC. Ogladajac g7 dzis w nocy bylem przekonany, ze GSW odskakujac na 49:42 HT tylko powieksza przewage, zwlaszcza ze KT nieco przespal pierwsze dwir cwiartki. Stalo sie inaczej, zaryzykuje stwierdzenie, ze zabraklo Boguta, dobrego i poczciwego C zwlaszcza przydatnego w obronie. Varejao jak zly szeląg – drugi rok z rzedu po zlej stronie lustra, w mojej ocenie gral beznadziejnie, probowal floppowac – czy w ogolw wniosl cos swoja postawa w rywalizacje? Cavs wykorzystywali brak przyzwoitego C w GSW, LBJ tradycyjnie na beton probowal rozpedzic paint. I przy braku wysokiej skutecznosci 3pt ze strony GSW dalo to przewage w ostatnich spotkaniach. Osoboscie najbardziej oczarowala mnie gra KI, watpie by udalo sie Cavs wytrzymac g7 i przeniesc przewage (3 kwarta) bez jego udzialu, zwlaszcza ze chocby q4 rzutowo nie nalezala do LBJ (conajmniej 4 akcje z rzedu inwywidualne pomiedzy kolejnym pudlem Love’a a -w koncu- 3pt Irvinga). Z calego spotkania zapamietam blok na Iggym (niesamowity). Szkoda mi GSW mialem cly czas wrazenie, ze za chwile odpala rzuty z kazdej pozycji. Ale mecz.dobiegl konca. Cavs mistrzem. Staruszek Jefferson pieknie zwienczyl kariere 🙂

    • Się porobiło- wciąż nie mogę uwierzyć że GSW tego nie skończyło. Mam wrażenie że od meczu nr 5 Warriors grali wciąż to samo wierząc że trójki w końcu zaczną wpadać zapominając że trzeba opracować plan jak zatrzymać LBJ-a i KI którzy zaczęli grać jak na finał przystało – i tu kamyczek do ogródka dla trenera Kerra niestety za brak rozwiązań, bo trudno nim nazwać wstawienie FE do S5. Do tego wąski wachlarz zagrywek związał ofensywę GSW- niemoc momentami była widoczna gołym okiem. Niestety także sędziowie zapisali się w tych finałach zbyt mocno jak na mój gust. I jedynie Green wyglądał na takiego który gotów jest walczyć na całego z Cavs, KT za to lepiej nie mówić. Super wyjątkowy sezon dla GSW ale na ostatniej prostej musieli uznać wyższość Cleveland.

  16. To tylko wypadek przy pracy. Mistrz statystyk Kerr, przeanalizuje wszystko, przemebluje skład i w następnym sezonie będą oddawać po 60 rzutów za 3. Wtedy wszystkich rozniosą. Moze rekord 80-2 walną.
    Brawo Cavs tak trzymac.

  17. Ciesze się ogromnie. Choć nieskromny James nie jest wzorem poza parkietem to na boisku ma wartość. To mistrzostwo jest na prawdę wartościowe, bo GSW są lepszą drużyną. Zyskałem tez trochę uznania dla Curry po meczach z OCT. W tym meczu też miał momenty, ale nie jest on liderem pokroju gwiazd NBA, nie cięgnie drużyny GSW i za mało bierze na swoje barki. Przy czym jest fantastycznym strzelcem. Bałem się trochę o wynik ponieważ w końcówce LBJ też zbyt mało brał na swoje barki bo nie kończył akcji. Na szczęści obie strony pudłował strasznie. Wreszcie coś zagrał Love, bo do tej pory jak tylko się pojawiał na boisku to pogarszał się wynik. CAVS mają zbyt wąską ławkę a w dodatku nie grali bohaterami poprzednich finałów czyli Mozgovem i Dellavadową. Jestem też pod wrażeniem ławki GSW. Napisałem poprzednio, że Green jest trochę niedoceniany iże on nadaje się na lidera co się po części potwierdziło. Jednak GSW to drużyna równa na wysokim poziomie i bez wyraźnego lidera.

    Właściwie po tylu latach zdałem sobie sprawę że MVP sezonu zasadniczego się nie liczy. Już w zeszłym roku Curry w finale grał słabo, w tym miał momenty ale ogólnie jak na MVP rok po roku słabo. Cieszę się bo w tym jakaś dziwna jest ta liga i łatwo odpuszcza się mecze dlatego rekord sezonu GSW choć historyczny to trochę zakłamuje rzeczywistość, bo przecież oni już mogli odpaść z OCT.

    LBJ niezły mecz choć za dużo strat i nienajlepsza końcówka. Jednak MEGA blok w końcówce spowodował że aż podskoczyłem z wrażenia. Jest to najlepszy koszykarz na świecie, ale nie najlepszy w historii. Zbyt wielu szans już nie wykorzystał, właściwie ten sam zarzut można już mieć do S. Curry.

  18. Według mnie, to nie Cavs wygrali, tylko Warriors przegrali. Ich taktyka polegała w 90% na rzutach z dystansu. Skoro im nie szło, to może trzeba było spróbować czegoś innego, a nie na siłę ciskać za 3. Fakt, że w sezonie rzucali z nieprawdopodobnych pozycji, ale to nie znaczy, że trzeba próbować do skutku! Pamiętam taką sytuację z meczu bodajże nr 5, jak Thompson był w polu rzutów za 3, do kosza autostrada, a on wycofuje za linię za 3 i nie trafia. No i te ich kontry, zamiast rzucić pewne 2 punkty jakimś efektownym wsadem, to zatrzymują się przed linią i pchają za 3, a pod koszem nie ma nikogo do zbiórki. Ile punktów stracili przez takie akcje… Niejeden, jakby coś takiego zrobił, to by z miejsca został posadzony na ławce. No ale to są gwiazdy i im wolno.
    Cavs pokazali dużo bardziej wszechstronną koszykówkę. LBJ rzeczywiście najlepszy, ale dopiero w kilku ostatnich meczach. Jak GSW wygrywali to nic specjalnego nie pokazywał. A w przekroju całego sezonu, też stać go było na dużo więcej. Czasem odnosiłem wrażenie, że nie chce grać sam, żeby nie mieli do niego pretensji, że gwiazdorzy, ale wydaje się, ze w niektórych przypadkach odniosłoby to większe korzyści.
    Wprawdzie byłem za GSW ale jak sami chcieli przegrać, to może dobrze, że przegrali. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie Kerr wyciągnie z tego wnioski i utemperuje nieodpartą chęć bicia rekordów w trójkach Curry’ego i Thompsona.

    • To prawda, dopóki grali swoją ułożoną grę mieli chyba z 3 porażki, każdy miał ustawione akcje, zasłony – nie tylko KT i SC, ale rezerwowoi Speights, Livingston itp, już pod koniec regulara gdy zaczęli przegrywać zaczęło się szukanie trójek za wszelką cenę i tak samo było przez całe playoffy, w końcu znalazł się ktoś kto to wykorzystał. Swoją drogą Irving powinien dostać jakąs specjalną nagrodę pocieszenie MVP za to co robił z Currym przez ostatnie 3 mecze

  19. jezdziec – czy te Twoje denne odzywki w stylu – „do medrzec Kupa” , „do foto” , ‚proponuje wam paranoicy” , „srul” w odniesieniu do LJ – uwazasz za przejaw chociazby sladowych ilości inteligencji, z ktorej podróbką tutaj przychodzisz a której falsyfikat jest Ci dany?Bo tak sie Ciebie czyta:-).Moze ja tez nie mam poczucia humoru,co :-)?Co do Twoich cyferek,ktore łaskaw byłes nam przytoczyc na temat LJ,napisze Ci jeszcze raz, lepiej byc mistrzem NBA, niz mistrzem statystyk.Chcesz rozliczac,umniejszac zwyciezce?Gratuluje. Wiesz,ktos kto ma inteligencje i szerokie horyzonty , nie pisze o tym wcale,(Ty robisz odwrotnie) tylko tego używa , jesli naprawde posiada.Pozdrawiam,i proponuje nie zostawiac głowy na wakacjach.Pozdro dla wszystkich fanow NBA.

    • Falsyfikat inteligencji powiadasz…no panie…ostre.
      Cóż tyle rozumiesz z moich wpisów ile masz inteligencji.
      Czyli nic….

    • A z foto i z Kupą to były oczywiście przejęzyczenia za co forumowiczów przepraszam.
      Co do srula pomyłki nie było. Nie wygrałby nic męczą gdyby gsw mieli skuteczność choćby porównywalną z sez zasadniczym.
      Nie on wygrał tylko oni przegrali. 38.6 z gry i -10 na desce? Chłopie
      ŚLEPY BY WYGRAŁ

  20. Przepiękna chwila Cavs Mistrzem i to sie liczy i to w jakim stylu 1-3 wyszli na 4-3 co jest fenomenem !!!! i czy dalej myslicie ze gsw to juz legenda ,Wspaniała była 3 Irvinga nad currym w koncówce !!!Poprostu ogien zgasił MVP tego sezonu,Love mało punktów zdobył ale ile zbórek,a LBJ brak słów zachwytu co pokazał w tych finałach,

    Cavs 2016

    • Az jestem ciekawy,co masz na mysli,ze w tych finalach LeBron gral tak,ze brak slow zachwytu.Jeden dobry mecz zagral,owszem,wiecej zachwytu nie zauwazylem.
      Tobie tez zadam to pytanie:nie uwazasz,ze KI powinien byc MVP tych finalow,a nie LeBron?

    • Nie zapominaj że LBJ miał kilka niezwykle ważnych bloków, m. in. 2x zgasił Curry’ego i miał też blok w samej końcówce. Z całym szacunkiem dla umiejętności KI, nie jest on na tyle charyzmatycznym graczem, aby pchać całą drużynę do przodu. LBJ to ma.

    • oprócz 2 pierwszych meczów James grał błyskotliwie naprawde jak na lidera przystało,genialnie grał Irving któremu tez sie nalezała nagroda potrochu
      zenek pamietam bloki Jameasa cos wspaniałego przechwty tez były
      A co do MVP finałów to tak jak nadmieniałem powinien tez dostac nagrode bo zasłuzył jak mało kto bo od początku finałów to on ciągną drużyne,a wię MVP LBJ i Kylie jak dla mnie,wazne to ze Cavs mistrzem 2016.Pozdrawiam fanów GSW i licze na taki sam finał w nastepnym roku bo napewno nie był nudny

  21. Mecz dla Warriors zawalił Curry… Do tego nie wiem skąd te zachwyty nad Barnesem, facet nie ma rzutu i grał słabo. Iguodala w ofensywie nie potrafi za dużo, więc jak nie umie wykorzystać dwóch wolnych i skończyć kontry, no to sorry, ale mistrzem być nie możesz. Ezeli też słabiutko, do Boguta mu baaaardzo daleko.

    • Ezeli to byla totalna pomylka w tym meczu.Barns tez dawal ciala,Love go niszyl na desce.

  22. Jestes jednak przewidywalny , no cóż Ci pozostało odpisac , jak nie zarzucic kolejnej osobie (w tym przypadku mnie:-)) braku inteligencji,oraz niezrozumienia swojego „geniuszu” i „niezliczonych pokładów inteligencji”? :-). To takie mało inteligentne.Te nieudolne proby wywyzszania sie ,uwazasz za przejaw czegokolwiek co ma z nia zwiazek? :-).

    PS.A mistrzami dalej Cavs :-).Miłego wieczoru.

    • A co Ty chłopie się tak uczepiłeś tej inteligencji?przeczytaleś wczoraj w słowniku?? nowe słowo i teraz w każdym zdaniu inteligencja to inteligencja tamto…ale
      Dobrze !ćwicz.ucz się.
      Ps.budujesz tak błyskotliwie zawiłe zdania wielokrotnie złożone i takich skomplikowanych używasz wyrazów że chyba sam tego nie ogarniasz.nie wysilaj tak strasznie sfatygowanego rozumku bo dostaniesz przepukliny.
      Usiądź wyluzuj wypij kilka piwek za Kinga Lebrona odbeknij zdrowo. ciesz się swoim szczęściem jako i ja się cieszę.

  23. Bardzo mnie to cieszy, choc nie jestem fanem cavs… moze na jakis czas zamkna sie sezonowi fani golden state suckers, a moze to juz fani cavs?

  24. Ja sie uczepilem inteligencji?A kto non stop o niej truje i o niej zaczał jak nie Ty?Sam juz nie wiesz,co piszesz?Matołki,kolejny cwiercinteligent mnie obraza – to Twoje,niczyje inne.Sam sie wyplakałes Redaktorom w rekaw a zarzuciłes to innemu:-).Czyzby relatywizm?
    Jesli moje zdania sa dla Ciebie za trudne, po prostu napisz,odpisze Ci prościej,bo chyba tak trzeba,nie musisz atakowac ta niewysublimowana pseudoironią,naprawde.Sprobuj sam zbudowac takie zdanie, no chyba,ze sam sie dobrze znasz i nie chcesz ryzykowac dwutygodniowego bolu głowy?

    Wiesz,krowa ktora duzo ryczy, mało mleka daje – wiec nie rycz juz.Jednak falsyfikat.

    Cavs :-).

    • No i proszę doczekałem się osobistego analityka! Wspaniale. To b.mile a dla c korzystne może się rozwiniesz przy mnie choć troszeczkę i czegoś nauczysz.
      Czy Ty naprawdę masz tak zapchaną łepetynę frazesami i pustosłowiem że już nie potrafisz logicznie myśleć? Uważasz że jeżeli zbudujesz zdanie zawiłe i użyjesz mnóstwa słów ze słownika wyrazów obcych to twoje wypociny staną się LOGICZNE??? Żal mi ciebie.
      Twoje zdania nie są trudne tylko tak Przeintelektualizowane że aż śmieszne. Ja takie ukladalem nawet nie na studiach a w klasie maturalnej.wiesz….teraz jestem dojrzalszy i dużo mądrzejszy.
      Trochę c rozumiem chcesz się dowartościować ale trafiłeś źle bo takim harcownikom jak ty to wstawiam oceny do ehms.
      Doceniam twoje wysiłki to naprawdę sympatyczne że tak się starasz ale przykro mi
      Nie zaimponujesz mi.

    • Jeżeli nie odróżniasz skargi od protestu przeciwko usuwaniu wpisów i cenzurze to nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji.
      Jeżeli nie widzisz lub nie ogarniasz rozumkiem że nie kibicuję żadnej drużynie i wciąż się ośmieszasz podpisując komentarze do moich wpisów go cavs to tym bardziej nie.
      Zrozumiał?jak nie niech poprosi kogoś starszego -wyjaśni.

  25. Byłem za GSW.
    Napisałem raz nawet komentarz że kibice Cavs będą mieli nadzieję na wygraną przy stanie 3-1 dla Warriors bo taka sztuka udała się warriors w półfinałach ale Cavs to nie warriors. Muszę teraz przyznać się do błędu i pogratulować Cavs mistrzostwa. Czapki z głów dla Króla i jego mistrzowskiej drużyny Cleveland Cavaliers.

  26. Gratulacje dla kibiców Bronka i Cavs. Bardzo dziwny był to finał. Różnice punktowe w poszczególnych meczach ogromne jak na finały, które zakończyły się 7 meczami i różnicą w sumie 4 pkt. Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy i nawet postawiłem w STS na Goldenów (choć meczy nie obstawiam 😉 ). MVP sezonu nie istniał, najlepszym aktywnym graczem znowu Lebron. Zobaczymy co będzie za rok. Widoczny był brak C w ekipie z Golden State, brakowało im wariata, który wpadłby pod kosz i trafił przez ręce trzech obrońców z Clevland, jak robił to Irving. A co do Cavs, im niczego nie można zarzucić. W końcu to najlepsza koszykarska drużyna na świecie 🙂

  27. Chłopie, jestes tak nadety w swoim niczym nie popartym i niczym nieuzasadnionym poczuciu wyzszosci nad innymi,ze az mi Cie zal.Nie unos sie,to nie lotnisko:-).Ksiazatko sie nadęło,bo ktoś smial zwrocic uwage.To,co tutaj prezentujesz nazywasz – teraz jestem duzo dojrzalszy i madrzejszy?:-)Stary, nie wiem,czy to w ogole mozliwe w Twoim przypadku,ale w takim razie nie chce wiedziec jak Ty kiedys wygladałes.Jezeli zdarzyło Ci sie zdac mature i pisac juz wtedy takie zdania,jak ja,to wroc do tego,bo to,co teraz prezentujesz,bedac „dojrzalszym i madrzejszym”, swiadczy o zmarnowanym czasie od czasu matury.Próbował forto,Kuba,lolopop,Konrad,ale odpuscili i nie dziwie im sie.Zobacz jaka „popularnościa” ciesza sie Twoje posty.Czy kazdy,ktory postawil przy nich minusa nie dorosł do Twojej „inteligencji i geniuszu”?No ale takim harcownikom „pan profesor” wystawia oceny,ale wiesz,oceny to sobie mozesz wystawiac jedynie u siebie w domu,a najlepsza to wystawiles juz sam sobie.Taki z Ciebie oceniajacy,jak z Curry’ego i społki tegoroczni mistrzowie NBA.I niby ja miałbym probowac Tobie zaimponowac?Nie przeceniaj sie,a wyjdzie Ci to na dobre :-).Rozmowy z takimi jak Ty utwierdzaja mnie w jednym – nie nalezy takim osobom poświecac zbyt wiele czasu,bo jak ktos madrze kiedys zauważyl – sprowadza cie do swojego poziomu i pokonaja doświadczeniem,tylko podejrzewam ze nie tylko ja – dziekuje za taki poziom i doświadczenie dlatego podobnie jak forto,Kuba nie bede tracil wiecej czasu.Ale domyslam sie,ze uraczysz nas jeszcze jakims postem,bo przeciez ostatnie słowo,racja musi byc po Twojej stronie i tylko wtedy spokojnie wtuliusz sie…(jak to wczesniej komus napisałes?) w podusie.

    No to na koniec tradycyjnie- Cavs.

  28. Ta piekna czapa Redakcji na Tobie (niczym Bronka na Barbosie;-))na koniec,tylko potwierdza moje i innych forumowiczów słowa.Pozdrawiam Redakcje i wszystkich fanów NBA.:-)

    Cavs.

    a nasi 1-0 🙂

    • Ależ nie ja tu się unoszę popatrzmy na fakty to Ty zacząłeś z czymś do mnie dostajesz ode mnie czapki za każdym razem ale widzę że nadzwyczaj mężnie znosisz ciosy… Widać lubisz taki klimat….moze masochista?No w każdym razie nie ma sprawy mogę cię gasić ile razy sobie zażyczysz zresztą jak każdego z szanownych forumowiczów których byłeś łaskaw wymienić. Tylko że oni nie chcą już zbierać razów bo w przeciwieństwie do Wielkiego Pustego Krasomówcy nie lubią bdsm i odpuścili. Skoro sami zaczęli to wybrali rozwiązanie honorowe.ty widzę tego pojęcia nie rozumiesz jak pewnie większości wyrazów których używasz.
      Ale przejdźmy od twojego pustosłowia do moich konkretów. Pytania :
      1.jak myślisz gdybym napisał w komentarzu jako Gall Anonim po wygranej -go cavs ile plusów bym dostał? 30?trudne to??
      Widzisz jedni piszą tak jak ty żeby dowartościować swe ego i leczyć kompleksy-dla plusów inni jak ja dla DYSKUSJI. Chcesz ze mną dyskutować napisz -nie nie zgadzam się z tym i tym.a ty zamiast tego branzlujesz się swoim pustym oratorstwem…
      2.jak wyjaśnisz takie nagminne zjawisko -piszę w kom.garść statystyk i przytaczam z nba.com.
      Po czym dostaję -7…to można ocenić statystyki???
      Ja wyjaśniam to tak-piszą tu prawie sami fanatycy hejterzy i paranoicy. Piszą dla samego hejtu.
      Jeśli się nie zgadzasz podaj argumenty…

    • No i doszliśmy do sedna.jak trzeba użyć argumentów wysilić łeb i pomyśleć nad czymś sensownym TO NIE MA TU NIKOGO. Do obrażania pierwsi do dyskusji ostatni.poza kilkoma przypadkami jesteście zwykłą bandą.
      Serdecznie pozdrawiam cenzorów z probasket.

  29. No patrzcie chcial sie dowartosciowac(nie tylko oglądając NBA) w rozmowach z banda,cwiercinteligentami,matołkami,paranoikami(to pisze ten,co ostatni do obrazania:-)),chcial wszystkim udowodnic,ze jest naj, i sie nawet tu nie udało:-).Polecam Ci uwaznie przeczytac ostatnie linijki postów – forto- skierowane do Ciebie,facet Cie rozgryzł jak nikt inny.Miał chyba 3 takie fajne ostatnie linijki.Jeszcze jedno – Ty chcesz kogos gasic?Szkoda,ze nikt Ci nie powiedzial wcześniej,ze trzeba mieć czym,albo mieć chociaz sikawke.

    Cavs

    • Czy Ty nie umiesz czytać kołku???chcesz ze mną dyskutować podaj argumenty. Trudne do zrozumienia?? Jakie masz IQ?na poziomie goryla?
      Wywyższam się bezpodstawnie… Aha…
      A może mam papiery trenerskie z 3 dyscyplin w tym z kosza?ilu tu takich? Może trenowałem 6 lat w najbardziej znanym klubie może jestem wielokrotnym akad mistrzem 2mln miasta jako zawodnik i akad mistrzem P jako trener?a może wciąż gram na pozycjach roz/rz.o/nis.skrz.jako lider?
      O czym ze mną rozmawiasz? Chcesz mi udowodnić że znasz się lepiej na sporcie/koszykówce ode mnie?? To dawaj matole popiszemy ale o sporcie.
      Będziesz mnie bojkotował jak reszta tej bandy paranoików bo wiem więcej i PISZĘ TO CO WIDZĘ? Bo tępie chołotę i hejciarstwo np.w twoim wydaniu??
      Twój idol Ćwierćinteligent forto pyta czy gram w szpitalu. Odpowiadam -nie.gram w lidze akademickiej. Macie coś do społeczności akademickiej i sportu akad?? za swój hejciarski wpis dostaje same plusy. Jakie świadectwo wystawia to waszej bandzie i tobie jeśli na takie zero się powołujesz??jakie świadectwo wystawia to portalowi który takie zera chroni w momencie gdy ktoś odpisze bez inwektyw że takiemu dnu w pięty pójdzie??
      Nawet analitykiem jesteś marnym bo wielokrotnie pisałem że ćwierćinteligent nie zrozumie nigdy inteligenta i w związku z tym nie liczę specjalnie na aplauz czy nawet zrozumienie ale liczę że znajdzie się tu chociaż JEDEN z którym poprzerzucam się merytorycznie na argumenty.
      Niestety z waszej żałosnej 15ki czy 20ki forumowiczów żaden do dyskusji na wyższym poziomie zaawansowania.

    • Niestety z waszej żałosnej 15taki czy 20tki forumowiczów żaden do dyskusji na wyższym poziomie zaawansowania NIE DORÓSŁ.

  30. Mało mnie obchodzi kim jestes i jakie masz papiery i jakiego koloru to sa papiery,Twoje papierki to nie mandat do wrót buractwa.To Ci kołku nie daje glejtu ani nie upoważnia do tego,zeby w ten sposób zwracać sie do ludzi:-).To takie trudne do pojecia,pantofelek by to pojal!Wiec nie wyskakuj mi z IQ,chlopie!I tylko to u Ciebie hejtuje,bo takie zachowania TRZEBA hejtowac,nie rozumiesz,czy nie chcesz zrozumiec,czy nie ogarniasz do czego pije w Twoich postach,jestes az taki tepy,bo zachowujesz sie,jak porzucona brzytwa – TEPA OD LAT!!Matołów szukaj u siebie w domu,jednego powinienes znalezc.Chłopie,z takim pieniactwem na twarzy,podejsciem do ludzi a raczej jego brakiem,egocentryzmen rzucajacym sie w oczy,brakiem opanowania,tY masz papiery trenerskie i grasz:-)?Kto Ci je dał?Lepiej sie nie przyznawaj do tego,bo to obciach dla tego fachu.To maja byc cechy trenera, gracza i …człowieka?!Litosci,Potem sie dziwic,ze polski kosz w 40 mln kraju tak stoi.Brakuje Ci tego,co GSW -pokory,to nie jest cecha słabych,dzieki niej wiecej widac,daje przewage,ale trzeba to zrozumiec.Myslisz,ze jak przyszedłes z papierkami,to Ci wszystko wolno?!A masz papiery na normalne podejscie i traktowanie ludzi,bez bufonady,i bycia klasycznym ,odpychającym bucem?Bo one sa w zyciu najwazniejsze.Papierki dzieki ktorym tak tu pyskujesz kiedys wlozysz do szuflady z nimi przez zycie nie przejdziesz.Nie bedziesz nimi szpanował w wieku 50 lat na ulicy.Tez grałem w kosza na poziomie akademickim,cos osiagnałem w swoim miescie,gram dalej dla przyjemnosci,miałem przyjemnosc grac z ludzmi,ktorzy biegali po boiskach ekstraklasy,mowie o piłce i co z tego,mam sie z tym obnosic?Stare dzieje,nie bede sie nimi podpierał,zeby wzbudzic szacunek jak Ty – bo to żałosne.Skoro tak Ci tu zle,bo nikt Ci do piet nie dorasta, to zabieraj papiery i jako jezdziec,ponoc z głowa,ale widze,ze tylko ponoc- powiedz sobie – zjezdzaj.Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesów na niwie trenerskiej i zawodniczej.

    • Ale się chłopinka zbulwersowała. Aż miło. Ile emocji ile wyzwisk ile epitetów. No widać że prawda o sobie i społeczności w której się funkcjonuje BOLI.OJ BARDZO BOLI.
      Patrzcie… Taka moja skromna osoba a zasłużyła na taki elborat? Prawie jak habilitacja!no panie jestem ZASZCZYCONY.
      A swoją drogą Ty chłopinko naprawdę masz potencjał. Mógłbyś np podawać ręczniki moim chłopakom na meczach….
      Pozdrawiam cie serdecznie zaciekła zapluta żółcią istoto ludzka musisz mi wybaczyć ale nie mam Ci już nic więcej do powiedzenia.poczytaj na chłodno i ze zrozumieniem moje wpisy przeanalizuj kto kogo obraża kto zaczął kto ma podstawy do używania pewnych określeń a kto nie. Zrozumiesz wówczas wiele.wierzę w ciebie.
      A teraz…. to nie lekceważenie ale mam już wakacje oceny wystawione chciałbym zająć się czymś bardziej KONSTRUKTYWNYM niż dyskusja z bezrefleksyjnym pieniaczem.

  31. Masz pewna ceche rycerza, i nie chodzi mi bynajmniej o duzy miecz,ale widze,ze pomimo tej cechy musiało cos bolesnie dotrzec,bo zawsze wtedy odpisujesz tak rozkosznie słabo ,bezpłciowo ,zupełnie bez pomysłu,byle zapluc klawiature.Zdarzaja sie tacy „trenerzy” , ;nauczyciele”,coz:-).Bardzo chetnie mogłbym podawac tym chłopakom reczniki.Podejrzewam,ze ktokolwiek by tego nie robil,wyniesliby z tego podawania wiecej niz od Ciebie.Pasuje do Ciebie pewne powiedzenie o kobietach – są dobre,złe i nauczycielki.Po rozmowach z Toba widze,ze istnieje rowniez meski odpowiednik tego powiedzenia.Chyba,ze te oceny zostały Tobie wystawione,to by nawet bardziej pasowało.Masz wakacje?Swietnie.Przeanalizuj sobie,jaka ‚kultura” tu błysnałes(czy w ogole czyms błysnales),wierze w ciebie,bo wiesz wykształcenie sie nabywa,kulture sie wynosi,chlopinko z papierami.Sprobuj od tych wakacji wynosic moze cos wiecej,niz tylko swoj spieniony recznik z sali,moze uda Ci sie wreszcie nie byc persona non grata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here