Koszykarze Washington Wizards polecieli na mecz do Chicago, gdzie zmierzyli się z miejscowymi Bulls. Koszykarze Scotta Brooksa ponieśli jednak czwartą porażkę na wyjeździe, mimo świetnego meczu Marcina Gortata.


Washington Wizards (2-7) 95:106 Chicago Bulls (6-4)

Statystyki

„Czarodzieje” wybrali się do Chicago mocno osłabieni na obwodzie, bowiem w spotkaniu nie zagrali liderzy zespołu – John Wall oraz Bradley Beal. Świetnie wykorzystał to Jimmy Butler, który w całym spotkaniu nagromadził na swoim koncie 37 punktów, 8 zbiórek oraz 9 asyst. Skrzydłowy trafił także 14/14 rzutów osobistych.

Od pierwszych minut ten mecz wcale nie zapowiadał zwycięstwa chicagowskiej ekipy. Rezerwowy obwód Wizards bardzo dobrze spisywał się w obronie, a Morris i Gortat zapewniali punkty spod kosza. „Czarodzieje” szybko uciekli na prowadzenie 21:9, lecz koszykarze Freda Hoiberga nie pozostali dłużni. Odpowiedzieli zrywem 13-0, dzięki czemu wyszli na prowadzenie. Po pierwszej połowie to Marcin Gortat i spółka prowadzili – 56:53.

Druga połowa, a właściwie trzecia kwarta przesądziła o losach tego meczu. Zawodnicy z Wietrznego Miasta wygrali ją aż 14 punktami, co znacznie pocięło skrzydła koszykarzom ze stolicy Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie Byki dowiozły prowadzenie do samego końca, zwyciężając 106:95.

Marcin Gortat spędził na parkiecie 35 minut, w trakcie których trafił 9/12 rzutów z gry (nie stał na linii rzutów osobistych), co przełożyło się na zdobycz punktową w postaci 18 „oczek”. „Polski Młot” bardzo dobrze wyglądał także w walce na tablicach, dokładając do swojego dorobku 14 zbiórek, 2 asysty oraz blok.

Dla Wizards była to już czwarta porażka na wyjeździe w tym sezonie. Koszykarzom Scotta Brooksa nie udało się jeszcze wygrać na terenie przeciwnika, co nie napawa optymizmem przed nadchodzącymi meczami. Zawodnicy Chicago Bulls z kolei są w swojej hali bardzo mocni, bowiem na pięć spotkań przegrali tylko jedno.

Wizards kolejne spotkanie rozegrają już w we wtorek, kiedy to zmierzą się się z Philadelphią 76ers. Będzie to prawdziwy sprawdzian dla Marcina Gortata, który zagra przeciwko świetnemu debiutantowi – Joelowi Embiidowi. Przed ekipą z Wietrznego Miasta sześć spotkań wyjazdowych – zaczną we wtorek, mierząc się z Portland Trail Blazers.

[ot-video][/ot-video]



Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Tomek81
Tomek81
13 listopada 2016 07:36

Brak Beala nie nazywajmy osłabieniem zespołu tylko wzmocnieniem! 🙂

antypaulus
antypaulus
13 listopada 2016 11:23

Piotrze! Autorze! Odnosi się zwycięstwa. Porażki się ponosi. Pozdrawiam.