Cleveland Cavaliers nie mogli jeszcze skorzystać z usług nowych zawodników, dlatego Lebron James dwojąc się i trojąc poprowadził Cavs do zwycięstwa nad Atlantą Hawks notując kolejne triple-double. Blake Griffin zdobył 19 punktów w swoim pierwszym meczu przeciwko byłej drużynie Los Angeles Clippers, jednak ostatecznie jego Detroit Pistons przegrali 95:108. Philadelphia 76ers zatrzymując Anthony’ego Davisa pewnie wygrała z New Orleans Pelicans. W Bostonie, tamtejsi Celtics po słabej pierwszej połowie starali się odrobić straty i wygrać z Indianą Pacers, jednak to się nie udało i C’s przegrali. Dwayne Wade powrócił do Miami, a jego zespół wygrał z Milwaukee Bucks. 25 zbiórek i 23 punkty Clinta Capeli sprawiło, że Houston Rockets pewnie wygrali z Denver Nuggets 130:104. Utah Jazz obronili parkiet przed Charlotte Hornets i wygrali 106:94. Jimmy Butler w swoim powrocie do Chicago musiał niestety uznać wyższość swojej poprzedniej drużyny. Bulls wygrali 114:113. Portland Trail Blazers po świetnym meczu Damiana Lillarda wygrali na wyjeździe z Sacramento Kings.


DETROIT PISTONS – LOS ANGELES CLIPPERS 95:108

STATYSTYKI

– Lou Williams zdobywając 26 punktów poprowadził Los Angeles Clippers do zwycięstwa nad Detroit Pistons. Była to pierwsza porażka Tłoków od momentu, gdy zespół zasilił Blake Griffin. Sam Griffin zakończył mecz z 19 punktami trafiając jedynie 7/19 rzutów z gry.

– Przez pierwsze trzy kwarty ekipie gospodarzy szło bardzo dobrze. Byli skuteczni i prowadzili z Clippers 80:77. Wszystko jednak zatrzymało się w decydującej, ostatniej części spotkania kiedy udało im się zdobyć jedynie 15 punktów. Clippers zdobywając 31, przypieczętowały zwycięstwo na swoją stronę.

– Był to również pojedynek dwóch najlepiej zbierających ligi. Zarówno Andre Drummond, jak i DeAndre Jordan zakończyli mecz z 17 zbiórkami. Mecz był szczególny dla Tobiasa Harrisa, który po kilku sezonach spędzonych w Detroit wrócił by grać przeciwko nim. Zawodnik zakończył mecz z 12 punktami.

[ot-video][/ot-video]

Już jest! Od 8 lutego nowa WYPRZEDAŻ „DO 40% ZNIŻKI” w oficjalnym sklepie Nike! Sprawdź koniecznie!

PHILADELPHIA 76ERS – NEW ORLEANS PELICANS 100:82

STATYSTYKI

– Liderami zwycięskiej drużyny byli wysocy, Joel Embiid zakończył spotkanie z 24 punktami i 16 zbiórkami, a Dario Sarić miał tyle samo punktów i trafił czterokrotnie zza łuku. Dla przegranych 14 punktów zdobył Anthony Davis, a jeden punkt więcej dorzucił z ławki Ian Clark.

– Pod znakiem zapytania był występ Embiida w tym spotkaniu. Zawodnik narzekał na ból w kostce. Środkowy wystąpił i trafił sześć pierwszych swoich rzutów i zdobywając 16 punktów w pierwszej kwarcie był o dwa punkty lepszy niż cała drużyna New Orleans Pelicans. Po pierwszej kwarcie przewaga gości sięgnęła 18 punktów.

– Pelicans wyglądali w tym meczu na zmęczonych, choć tak naprawdę ostatni mecz rozegrali w poniedziałek. Środowy mecz z Indianą Pacers został przełożony ze względu na cieknący dach. Sixers natomiast, którzy mają w tym sezonie w nawyku tracić wypracowaną przewagę w czwartej kwarcie grali dalej skutecznie podwyższając prowadzenie nawet do 35 oczek.

– Bardzo możliwe, że tegoroczny pierwszy numer w drafcie, Markelle Fultz nie wybiegnie w tym sezonie na parkiet. Problemy z ramieniem są na tyle poważne, że zawodnik ma problem z oddawaniem rzutów.

[ot-video][/ot-video]

ATLANTA HAWKS – CLEVELAND CAVALIERS 107:123

STATYSTYKI

– Lebron James zaliczył kolejne w tym sezonie triple-double notując 22 punkty, 19 asyst i 12 zbiórek. Skuteczniejszy był jednak w tym spotkaniu Kyle Korver, który zdobył 30 punktów. Cavs swoją tegoroczną przebudowę rozpoczęli od zwycięstwa, choć pozyskani gracze na trade deadline jeszcze nie grali. Dla gospodarzy 25 punktów zdobył Dennis Schroeder.

– W tym meczu Cavs mieli do dyspozycji jedynie 9 graczy. W czwartek wieczorem pożegnali się z  sześcioma zawodnikami, w tym z Dwayne Wadem Isaiah Thomasem. Na całe szczęście dla Kawalerzystów swój dzień miał Korver, który obok Lebrona Jamesa świetnie poprowadził zespół.

– Lebron James w trzeciej kwarcie po jednej ze swoich akcji podkręcił sobie kostkę w prawej nodze i przez moment kulał. To był moment zwrotny tego meczu. Po dwóch rzutach wolnych Jamesa, Cavs prowadzili tylko 85:80. Jednak kolejne akcje to już popis Korvera, który trafił cztery trójki i wyprowadził swój zespół na ponad dziesięciopunktowe prowadzenie przed ostatnią częścią meczu.

[ot-video][/ot-video]

BOSTON CELTICS – INDIANA PACERS 91:97

STATYSTYKI

– Victor Oladipo po raz kolejny poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Tym razem jego Indiana Pacers pokonali na wyjeździe Boston Celtics. Miles Turner natomiast zakończył ten mecz z 19 punktami. Dla Celtów najskuteczniejszy był Kyrie Irving, autor 21 punktów. 16 oczek dorzucił Jaylen Brown.

– Pierwsza połowa spotkania to dość jednostronne widowisko. Goście po pierwszej połowie prowadzili aż 59:38, a w pewnym momencie prowadzili już różnicą 26 oczek. Po przerwie jednak to gospodarze przejęli grę i sukcesywnie odrabiali straty. Po trzeciej kwarcie wygranej przez Celtów 34:17, tracili do Pacers już tylko 4 oczka.

– Celtics tym razem już nie pozwolili odskoczyć gościom a po trójce Ala Horforda wyszli na jednopunktowe prowadzenie. W odpowiedzi z wyskoku trafił Oladipo, a Kyrie Irving swoimi rzutami osobistymi przywrócił prowadzenie gospodarzom. Jednak w kolejnych akcjach to goście zdobywali punkty, dzięki czemu wyszli na sześć oczek przewagi na półtorej minuty do końca.

[ot-video][/ot-video]

MIAMI HEAT – MILWAUKEE BUCKS 91:85

STATYSTYKI

– Mimo ledwie trzech punktów zdobytych przez Dwayne’a Wade’a to i tak kibice zgromadzeni w hali American Airlines Arena przybyli na mecz w dużej mierze z jego powodu. D-Wade wrócił do Miami po półtorarocznej rozłące, a wchodząc na parkiet otrzymał od swoich kibiców owację na stojąco. – Kibice byli niesamowici. Tęskniłem za nimi. Widziałem też wiele znajomych twarzy. – mówił po meczu Wade.

– Najskuteczniejszym graczem Heat był Tyler Johnson, autor 19 oczek. 12 punktów i 16 zbiórek padło łupem Hassana Whiteside’a. Dla Bucks najskuteczniejszy był Giannis Antentokounmpo, który zdobył 23 punkty i miał 11 zbiórek.

– Po pierwszej połowie gospodarze przegrywali 42:46. W trzeciej odsłonie jednak nastąpił całkowity zwrot akcji. Gospodarze grali bardzo dobrze, szczególnie w obronie dając przeciwnikom zdobyć jedynie 8 punktów. Trzecią kwartę Heat wygrali pewnie 30:8. W ostatniej ćwiartce Bucks zbliżyli się na cztery oczka, jednak na więcej nie było ich już tej nocy stać.

[ot-video][/ot-video]

HOUSTON ROCKETS – DENVER NUGGETS 130:104

STATYSTYKI

– Clint Capela niezbyt dobrze rozpoczął to spotkanie. Przestrzelił kilka łatwych rzutów spod samego kosza – Krzyczeliśmy na niego, że musi kończyć takie rzuty, bo w play-off każdy punkt będzie się liczył. – mówił o niecelnych rzutach Capeli, James Harden. Środkowy Rockets wziął chyba sobie do serca słowa kolegów i w dalszej fazie meczu grał już skutecznie i zdominował strefę podkoszową. Zebrał 25 piłek i dorzucił do tego 23 punkty.

– 28 punktów do zwycięstwa dorzucił James Harden. Rakiety od pierwszej do ostatniej minuty były na prowadzeniu, a pierwsza kwarta wygrana pewnie 35:23 ustawiła dalszą część spotkania. Jest to siódme kolejne zwycięstwo zespołu z Teksasu. Dla Nuggets 24 punkty z ławki zdobył Trey Lyles.

– Przewaga była tak wysoka, że liderzy Rockets mogli dłużej niż zwykle posiedzieć na ławce. W czwartej kwarcie Rakiety całkowicie zdemolowały gości wychodząc na prowadzenie 111:76.

[ot-video][/ot-video]

UTAH JAZZ – CHARLOTTE HORNETS 106:94

STATYSTYKI

– Utah Jazz wygrywając z Charlotte Hornets przedłużyli swoją passę zwycięstw do ośmiu kolejnych meczów. Ostatni raz przegrali z Atlantą Hawks 3 tygodnie wcześniej. Jest to jednocześnie najdłuższa passa Jazz od 2010 roku, kiedy to wygrali 9 spotkań z rzędu.

– Po raz kolejny głównym autorem zwycięstwa był Donovan Mitchell, który tym razem zdobył 25 oczek i wykonując dwa widowiskowe wsady pokazał przedsmak tego co nas czeka w Konkursie Wsadów. Joe Ingles dorzucił 23 punkty. Dla Hornets 19 punktów zdobył Kemba Walker.

– Dużą przewagę gospodarze uzyskali pod koszem wygrywając w tym fragmencie boiska 58-30. Podobnie było na zbiórce, gdzie gospodarze zebrali o 16 piłek więcej. – Gobert to świetny zawodnik. Zmienia ich grę po obu stronach parkietu. Wywiera odpowiedni nacisk na obrońców. Dobrze pracuje na pick-and-rollach. Prezentuje naprawdę wysoki poziom. – ocenił grę Rudy’ego Goberta, trener Hornets Steve Clifford. Francuz zakończył mecz z 20 punktami i 11 zbiórkami.

CHICAGO BULLS – MINNESOTA TIMBERWOLVES 114:113

STATYSTYKI
[ot-video][/ot-video]

SACRAMENTO KINGS – PORTLAND TRAIL BLAZERS 100:118

STATYSTYKI
[ot-video][/ot-video]

Nowa wyprzedaż do -40% w oficjalnym sklepie Nike!

Już jest! Od 8 lutego nowa WYPRZEDAŻ „DO 40% ZNIŻKI” w oficjalnym sklepie Nike! Sprawdź koniecznie!


Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
adek
adek
10 lutego 2018 09:24

Oczywiście trzeba zobaczyć kilka meczów jak Cleveland będzie grało z nowymi graczami, ale coś mi się wydaje, że Cavs po wyrzuceniu ze składu maruderów znowu będą się liczyć na wschodzie. Nie zdziwię się jak znowu zameldują się w finale.

Tomasz81
Tomasz81
10 lutego 2018 10:05

obrona MIN to smiech na sali. Ile oni przegrali juz wygranych meczy

cytadela
cytadela
10 lutego 2018 10:47
Odpowiedz  Tomasz81

Obrona większości drużyn to śmiech, nie tylko Min.

gyh
gyh
10 lutego 2018 10:40

A tak na serio każdy może sobie piszczeć ah eh Boston i Toronto zdominują finały na wschodzie,że Cavs niemają szans…
A prawda jest jedna i niepowtarzalna, Cavs obojętnie z kim się nie spotkają w finale konferencji,awansują na 100%.Uważam,że nawet lepiej,że wszyscy wieszają psy na Cavs.Super.

Jehowy
Jehowy
10 lutego 2018 14:19

LBJ 19 asyst 🙂

Grzegorz Es
Grzegorz Es
10 lutego 2018 20:16

Trzeba przyznać że chłopaki z PTB umieją grać efektywnie, dziś Lillard 50 pkt w 29 minut, wcześniej McCollum również 50 również w 29 minut 🙂 Oklahoma potrafi się doskonale skoncentrować na ważny mecz z GSW a dzień później oddać walkowerem praktycznie mecz z dużo słabszym rywalem, ale jeśli wejdą do PO i utrzymają poziom koncentracji to ekipy z zachodu będą mieć ciężko.