Wyniki NBA: 50 punktów Jaylena Browna, Lakers lepsi od Wolves, historyczne triple-double Giddeya

10
5364

Zdziesiątkowani New York Knicks nie dali rady w Toronto. Jaylen Borwn rzucił 50 punktów, prowadząc Boston Celtics do wygranej z Orlando Magic. 24 punkty Evana Mobleya wystarczyły Cleveland Cavalliers do wygranej nad Indiana Pacers. De’Aaron Fox nie pomylił się z linii rzutów osobistych, dając Sacramento Kings wygraną nad Miami Heat. Phoenix Suns nie dali żadnych szans Charlotte Hornets, pokonując ich różnicą 34 punktów. Bliski triple-double w wygranej Dallas Mavericks nad Oklahoma City Thunder był Luka Doncić. Sztuka ta udała się z kolei Joshowi Giddeyowi z Thunder, który został najmłodszym zawodnikiem w historii NBA z triple-double na koncie. LeBron James rzucił 26 punktów, a jego Los Angeles Lakers ograli Minnesotę Timberwolves.


Toronto Raptors – New York Knicks 120:105

Statystyki na PROBASKET

Boston Celtics – Orlando Magic 116:111 OT

Statystyki na PROBASKET

  • Jaylen Brown rzucił rekordowe dla swojej kariery 50 punktów, prowadząc Celtics w końcówce czwartej kwarty do odrobienia 14-punktowej straty. Lider gospodarzy zdobył w ostatniej ćwiartce 21 punktów, a dogrywkę otworzył celnym rzutem za trzy punkty. Poprzedni rekord Browna wynosił 46 punktów. Dzisiaj do dorobku punktowego dołożył także 11 zbiórek i sprawił, że jego drużyna nie przegrała po raz czwarty w ostatnich pięciu spotkaniach.
  • Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Nie mogliśmy przegrać tego meczu, to nie byłoby dla nas dobre – powiedział Brown. Marcus Smart dodał 17 punktów, siedem asyst i siedem zbiórek. Celtics potrzebowali serii 11:2, aby doprowadzić do dogrywki. Dennis Schroeder miał 21 punktów i siedem asyst. – Daliśmy sobie szansę a wygraną. Nie wyglądało to pięknie, raczej brzydko. Wygraliśmy jednak, ponieważ byliśmy w stanie utrzymać zimną krew w kluczowych momentach – dodał Smart.
  • Dla Magic 33 punkty rzucił Terrence Ross. Goście wygrali trzecią kwartę różnicą 15 punktów, kończąc ją serią 20:4. Jeszcze na cztery minuty przed końcem goście prowadzili 14 punktami. – Każdy dał z siebie wszystko. Graliśmy z niesamowitą energią, walczyliśmy. Za każdym razem, gdy będziesz grał w ten sposób, dasz sobie szansę na wygraną – przyznał Ross. 

Cleveland Cavaliers – Indiana Pacers 108:104

Statystyki na PROBASKET

  • Pierwszoroczniak Evan Mobley zanotował 24 punkty i dziewięć zbiórek, a Kevin Love dołożył 20 oczek w meczu, w którym Cavaliers przerwali serię trzech porażek. Jarrett Allen miał 18 punktów, a Lamar Stevens 15 oczek. Cavs przegrywali w pewnym momencie trzeciej kwarty różnicą 11 punktów, ale seria 17:0 pozwoliła im wyjść na prowadzenie, którego nie oddali już do samego końca. – Każdy z naszych graczy dawał nam wiele w różnych częściach meczu – Landry zrobił to w trzeciej kwarcie. Pozbieraliśmy się w drugiej połowie i gdy weszliśmy na odpowiednie obroty, to już się nie zatrzymaliśmy – powiedział Love.
  • Dla Pacers 32 punkty i 13 zbiórek zanotował Domantas Sabonis. Duane Washington Jr. dołożył rekordowe dla siebie 20 oczek. Pacers przegrali czwarty raz z rzędu, a na wyjeździe nie są w stanie wygrać od 22 listopada. Washington trafił za trzy na osiem sekund przed końcem, zmniejszając straty Pacers do trzech oczek. Następnie Brandon Goodwin trafił raz z linii rzutów osobistych, dając Cavs czteropunktowe prowadzenie.
  • Ich seria z końca trzeciej kwarty zrobiła różnicę. Jestem dumny z moich zawodników, ponieważ walczyli przez cały mecz. Biorąc pod uwagę wkład w to spotkanie, wynik jest rozczarowujący – podsumował Rick Carlisle, trener Pacers. Z kolei Cavs podkreślają, że chcą wykorzystywać Mobleya praktycznie w każdej akcji – wiedzą, że w tegorocznym drafcie wybrali bardzo dobrze, a pierwszoroczniak osiąga 20,8 punktu, trafiając przy tym ponad 60% rzutów z gry.

Sacramento Kings – Miami Heat 115:113

Statystyki na PROBASKET

  • De’Aaron Fox 11 ze swoich 24 punktów rzucił w ostatnich sześciu minutach spotkania, wliczając w to dwa rzuty osobiste na sześć sekund przed końcową syreną. W ten sposób Kings przerwali serię pięciu wygranych Heat. Buddy Hield dołożył 26 oczek, Damian Jones miał 18 punktów i 10 zbiórek. Davion Mitchell rzucił 12. – Zespół mi ufa. Nie do końca tak wyglądał plan na to spotkanie, ale tak potoczył się mecz. Byliśmy w stanie to wykończyć – powiedział Fox.
  • Tyer Herro i Omer Yurtseven rzucili dla Heat po 22 punkty. Kyle Lowry dodał 14 oczek i 12 asyst. Po tym, jak Heat trafiło zza łuku, doprowadzając do remisu 99:99, goście poszli za ciosem i przez chwilę prowadzili. Jednak Kings zaliczyli niesłychanie mocną końcówkę. Najpierw Fox trafił dwa floatery, a później siedem kolejnych rzutów osobistych.
  • Fox zrobił dzisiaj świetną robotę, atakując i dostając się na linię. Oczywiście miał dzisiaj odpowiednie nastawienie, wchodził w pomalowane i przyniosło nam to wymierne korzyści – ocenił trener Kings, Alvin Gentry. Heat mieli szansę na doprowadzenie do dogrywki, ale próba Jimmy’ego Butlera (21 punktów) nie znalazła drogi do kosza. Butler przyznał po meczu, że powinien był spróbować rzutu za trzy punkty.

Charlotte Hornets – Phoenix Suns 99:133

Statystyki na PROBASKET

Oklahoma City Thunder – Dallas Mavericks 86:95

Statystyki na PROBASKET

  • Luka Doncić wrócił do składu Mavericks po 10-meczowej absencji. Słoweniec zanotował dzisiaj 14 punktów, 10 asyst i dziewięć zbiórek, a na parkiecie spędził 31 minut. Marquese Chriss wszedł z ławki i dołożył 15 oczek. – To było trudne. Ostatni raz pięć na pięciu grałem jakoś cztery tygodnie temu. Dziwne uczucie, ale cieszę się, że mogłem wrócić. Moja klatka piersiowa płonęła, ale myślę, że powoli wszystko wróci do normy. Nie potrafiłem jeszcze wyczuć piłki – powiedział Doncić.
  • Była to najdłuższa przerwa Doncicia w grze w całej karierze. Trener Jason Kidd uważa, że Słoweniec zagrał solidny mecz. – Był bliski triple-double, a zagrał nieco ponad 30 minut. Myślę, że sobie poradził. Wciąż próbuje odnaleźć rytm. Ustawiał naszą grę, znajdował kolegów na czystych pozycjach. Dobrze było go ponownie zobaczyć – skomentował Kidd.
  • Josh Giddey wrócił do składu Thunder po trzymeczowej pauzie spowodowanej protokołami sanitarnymi. Zanotował dzisiaj 17 punktów, 14 asyst i 13 zbiórek w drodze po swoje pierwsze triple-double w karierze. Przy okazji został najmłodszym zawodnikiem w historii, któremu ta sztuka się udała (19 lat, dwa miesiące i 23 dni). Poprzedni rekord należał do LaMelo Balla z Charlotte Hornets (19 lat, 10 miesięcy i 17 dni).
  • Indywidualne statystyki są w porządku, ale tylko na jedną noc. Wygrana jest lepsza niż indywidualny wyczyn. Mógłbym mieć linijkę na poziomie zero-zero-zero, ale gdybyśmy wygrali, czułbym się lepiej niż w momencie, gdy notuję triple-double i przegrywamy – skwietował Giddey.

Los Angeles Lakers – Minnesota Timberwolves 108:103

Statystyki na PROBASKET

  • LeBron James rzucił 26 punktów, Malik Monk dołożył 22 oczka, a Lakers ograli Timberwolves po raz pierwszy w tym sezonie. Potrzebowali do tego trzech spotkań. W dzisiejszym meczu została przerwana seria siedmiu występów LBJ-a z przynajmniej 30 punktami na koncie, a także seria czterech kolejnych meczów z triple-double Russella Westbrooka. Rozgrywający skończył zawody z 20 oczkami, trzema zbiórkami i pięcioma asystami. – Zrobiliśmy kawał dobrej roboty, trzymając się razem, wypatrując tego zwycięstwa – przyznał Westbrook.
  • Dla Wolves 23 punkty i 11 zbiórek zanotował Naz Reid. Jaylen Nowell dołożył 17 oczek. W czwartej kwarcie dali o sobie znać weterani, tacy jak Carmelo Anthony, który ostatecznie zdobył 14 punktów. – Jest dla nas ważny przez cały sezon. Wniósł do naszego zespołu wiele i bardzo pomaga nam w odpowiedniej grze w ataku – stwierdził trener Lakers, Frank Vogel. Lakers w znakomity sposób zakończyli poprzedni rak, ale w pierwszym meczu w 2022 r., mieli spore problemy z Wolves. – W ostatnim czasie gramy dobrą koszykówkę. Nawet mimo porażek, wszystko zmierza w dobrym kierunku – powiedział James.
  • Anthony Edwards rzucił dla Wolves 18 punktów. W czwartej kwarcie żadna z ekip nie była w stanie osiągnąć znaczącej przewagi. W końcówce Wolves nie byli w stanie wyegzekwować zagrywki, która dałaby im punkty. – Nie jesteśmy tutaj tylko po to, żeby rozwijać talent. Próbujemy wygrywać te spotkania – powiedział trener Wolves, Chris Finch.




10 KOMENTARZE

  1. I LeBum wykrakał, to jak bardzo przetrzebione jest Suns jest szokiem. Dodatkowo jak w 4 kwarcie wyszła 5 i jedynym którego kojarzyłem to Cam Payne, pokazuje kim oni teraz grają: głęboką rezerwą i zawodnikami na 10dniowym kontrakcie.

    • CP3 wrócił z wakacji, Mikal i Cam Johnson odzyskali energię a i „Landryna” fajnie szarpnął. I Jalen Smith się rozkręca. A co Szanowny Kolega na występ Biyombo? Jak dla mnie mogliby rozważyć zatrzymanie go na dłużej. Choć oczywiście zobaczymy co pokaże w kolejnych meczach.

    • CryBoy > jeden mecz przeciw dawnym kolegom wiosny nie czyni, jeżeli będzie dalej tak grał to powinien zostać, ale jak Ayton z McGee będą dostępni i w obecnej formie, to po co nam trzeci center? Jest jeszcze Kaminsky w odwodzie. Moim zdaniem największy „szał” robi teraz Jaylen Smith i to jego powinni budować i rozwijać, mógłby być takim „ofensywnym” Crowderem. Shamet też powinien grać na takim poziomie jak w tym meczu, musi być pełnowartościowym zmiennikiem Bookera. Reszta jest ok, moim zdaniem nie ważne czy Suns będą 2 czy 3 drużyną ligi, trzeba budować kolektyw i głęboką dobrą rotacje jak GSW. No i chyba wszyscy wiemy że covid jeszcze nie jednej drużynie pomiesza szyki.

    • Zgadzam się, że to nie powinno się odbyć kosztem Smitha. I tak już za długo robili z niego „maskotkę” ostatnich dwóch minut wysoko przegranych/wygranych meczów. A jeszcze niedawno Redaktory chciały nam go opchnąć za T.Younga w trakcie słynnej grudniowej gorączki transferowej 🙂 Teraz trzeba jakoś zrobić przestrzeń, żeby mógł grywać regularnie, zbierać doświadczenie i rozwijać potencjał. Jeśli Biyombo „dorzuci argumenty” w kolejnych meczach, to moim zdaniem mógłby być zabezpieczeniem z ławki na takie sytuacje jak teraz (kontuzje i covid). Jalen ma potencjał bez dwóch zdań.

    • No właśnie widać jak na dłoni, że gość ma talent i może być w ciągu 2-3 lat jednym z najlepszych PF ligi. W tym sezonie przechodzi drogę od zapchajdziury w garbage time, grając średnio 2-4 minuty w meczu, do takich statystyk w ostatnich 4 meczach: 15pkt, 9 zb – 11pkt, 14 zb – 19pkt, 7zb – 19pkt, 12zb. Moim zdaniem to bardzo duży postęp i gość ma szanse „wygryźć” Crowdera, który świetnie broni i czasami ląduje kluczowe trójki, ale nie ma takiego potencjału na zbiórki i wejścia pod kosz jak Smith. Moim zdaniem piątka: CP3, Booker, Bridges, Smith, Ayton – może siać zniszczenie 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here