Za nami 8 kolejnych, obfitujących w wiele emocji spotkań. Następną wygraną cieszyli się zawodnicy Golden State Warriors, którzy odnieśli wysokie zwycięstwo nad ekipą Orlando Magic. Obce terytorium zdobyli  zawodnicy Sacramento Kings. Zwycięsko z braterskiego wyjazdowego pojedynku udało się też wyjść Pau Gasolowi. Jego Ostrogi bezbłędnie wykorzystały ostatni kryzys Miśków. Obronić własną twierdzą udało się ekipom Raptors, Heat, Thunder oraz Jazz. Najgłośniejszym występem tego wieczoru był pokaz umiejętności pierwszoroczniaka Nutek, Donovana Mitchella. Zawodnik zaaplikował obronie Pelicans, aż 41 punktów!


ORLANDO MAGIC- GOLDEN STATE WARRIORS  112: 133

Statystyki

– Magic przegrali 10 z ostatnich 11 spotkań. Tym razem musieli uznać wyższość Golden State, którzy od początku meczu mieli nad nim kontrolę. Warto dodać, że w pierwszej do samej przerwy Warriors zdobyli, aż 78 punktów (41 punktów w pierwszej kwarcie- rekord sezonu).

– 5 minut przed końcem spotkania Kevin Durant wszedł pod kosz by następnie charakterystycznym dla siebie floaterem oddać celny rzut. Niestety, kilka sekund później sędziowie nie odgwizdali tak jak chciał tego Durant- faulu 2+1. Wściekły zawodnik pokazał swoje niezadowolenie za co został wyrzucony przez arbitrów. To trzecia gwiazda wyrzucona tak szybko w ciągu ostatnich 4 dni.

– Mistrzowie dali prawdziwy pokaz zespołowej koszykówki, który dzięki licznym ścięciom oraz przede wszystkim dokładnym podaniom dało zamierzony efekt. Golden State trafiło 62.5% wszystkich oddanych rzutów, trafiając również 12/24 zza łuku, co jest ich siódmym z rzędu spotkaniem z przynajmniej dziesięcioma trójkami na koncie. Ponadto 11 z 13 zawodników mistrzów zaliczył przynajmniej jedną asystę, których w sumie było aż 46 (rekord obecnego sezonu)

– Steve Kerry jakiś czas temu obiecał swojemu zawodnikowi, Jordanowi Bellowi zwiększenie czasu gry. Szkoleniowiec słowa dotrzymał za co pierwszoroczniak bardzo hojnie się odwdzięczył zdobywając 16 punktów (8/10 FG) i 4 zbiórki w ciągu 16 minut.

[ot-video][/ot-video]

TORONTO RAPTORS- INDIANA PACERS 120:115

Statystyki

– Mimo potężnego arsenału podkoszowego Pacers musieli uznać wyższość Raptors w pomalowanym, gdzie Kanadyjczycy zdobyli, aż 70 punktów. Podczas obecnego sezonu Dinozaury notują średnio w trumnie 48.4 oczek, co jest najlepszym wynikiem wśród wszystkich wschodnich ekip.

– Przez większość spotkania mogliśmy być świadkami bardzo wyrównanego widowiska. Obie drużyny nie zamierzały oddać łatwo skóry. Dzięki świetnej zaliczce z drugiej kwarty (38:26) Raptors udało się nie tylko odrobić zaległości z pierwszej, ale również utrzymać prowadzenie, aż do ostatniej ćwiartki przed którą Kanadyjczycy wygrywali pięcioma punktami.

–  W finałowej odsłonie Pacers nie zamierzali czekać i błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat. Osobiste Oladipo i celna próba Thaddeusa Younga sprawiły, że obie drużyny dzielił już tylko jeden punkt. Taki stan na tablicy wyników wyrwał ze snu podopiecznych Dwane’a Caseya, którzy przeszli do kontrofensywy. Dzięki kilku składnym akcjom bardzo efektywnego tego dnia Jakoba Poeltla (18 punktów) wspieranego przez Normana Powella i Freda VanVletta Kanadyjczycy wyszli na 13- punktowe prowadzenie. Pod koniec kwarty Pacers znowu zmniejszyli przewagę rywala, jednak wtedy sprawy w swoje ręce wziął DeMar DeRozan. Obrońca czterema osobistymi ponownie oddalił swój zespół od przyjezdnych, którzy nie zdołali już tego odrobić.

– Rezerwowi Raptors zdobyli łącznie 50 punktów, podczas gdy osłabiona ławka Pacers (4 zawodników) uzbierała ich razem 28.

– Wśród Pacers po raz kolejny najlepiej zagrał Victor Oladipo, który zanotował  36 punktów (najwięcej w sezonie), 7 zbiórek, 6 asyst i 3 bloki. Słabszy dzień mieli natomiast Bojan Bogdanović (2//1 FG, 6 pkt) oraz Domantas Sabonis (2/10 FG, 6 punktów). Jeżeli chodzi o Raptors oprócz występu DeMara DeRozana (26  punktów) warto wyróżnić Jakoba Poeltla. Austriacki środkowy trafił wszystkie 8 prób z gry notując łącznie 18 punktów, dokładając do tego 6 zbiórek.

[ot-video][/ot-video]

MIAMI HEAT- CHARLOTTE HORNETS 105: 100

Statystyki

– Charlotte wyglądali imponująco tylko podczas pierwszej kwarty, gdzie za sprawą Nicolasa Batuma i Dwighta Howarda objęli 8- punktowe prowadzenie. Miami jednak szybko wróciło na właściwe tory wygrywając dwie następne kwarty odpowiednio dziewięcioma i trzema oczkami. O ostatecznym wyniku miała zadecydować ostatnia część spotkania.

– U Charlotte zawodziła przede wszystkim skuteczność zza łuku. Podopieczni Stev’a Clifforda trafili w całym meczu tylko 5 z 20 oddanych prób.

– Na początku czwartej kwarty Charlotte próbowało zmienić niekorzystny rezultat. Dzięki czterem szybko zdobytym punktom udało im się go zniwelować, co rozpoczęło bardzo długą wzajemną wymianę ognia.

– Dwie minuty przed końcem meczu zawodnicy Heat stracili cierpliwość i wrzucili drugi bieg. Step back Gorana Dragicia rozpoczął run 9-0, który pozwolił Heat wyjść na 8- punktowe prowadzenie. Mimo chęci Hornets nie zdołali już wrócić do gry.

– Szerszenie wygrały pierwszą kwartę na wyjeździe po raz szósty w tym sezonie. W tych meczach Hornets notują fatalny bilans 6 porażek.

[ot-video][/ot-video]

CHICAGO BULLS- SACRAMENTO KINGS 106:107

Statystyki

[ot-video][/ot-video]

MEMPHIS GRIZZLIES- SAN ANTONIO SPURS 79:95

Statystyki

– Kluczem do zwycięstwa Spurs była przede wszystkim defensywa, która zatrzymała Niedźwiadki na skuteczności 41% i zmusiła gospodarzy do popełnienia 16 strat. Jeśli chodzi o atak wśród Ostróg najlepiej spisali się LaMarcus Aldridge (22 punkty) oraz Rudy Gay (18 punktów).

– Podczas braterskiego pojedynku lepiej spisywał się Marc Gasol. Środkowy Grizzlies znowu miał problemy ze skutecznością (6/16), ale mimo to zdołał zanotować solidne double double składające się z 16 punktów i 13 zbiórek.

– Dzisiejsza przegrana Memphis jest już dziesiątą z rzędu. To najdłuższa taka seria Miśków od stycznia 2009 roku. Wtedy, Grizzlies przegrali 12 kolejnych spotkań.

[ot-video][/ot-video]

OKLAHOMA CITY THUNDER- MINNESOTA TIMBERWOLVES 111:107

Statystyki

[ot-video][/ot-video]

UTAH JAZZ- NEW ORLEANS PELICANS 114:108

Statystyki

– Pelikany mimo solidnej i ambitnie pracującej defensywy Jazz kontrolowały przebieg spotkania przez 3 pierwsze kwarty, podczas których trafiały 52.4 FG% rzucając przy okazji 11/21 za trzy. Co ciekawe rookie Jazz zdobył, aż 29 punktów w drugiej połowie, którą jego zespół wygrał łącznie 18 punktami.

– Przełomowym momentem była natomiast czwarta kwarta. Zaraz na jej początku z olbrzymim bólem pachwiny upadł Anthony Davis zwijając się z bólu. Zawodnik musiał opuścić boisko i według Alvina Gentry’ego najprawdopodobniej nie zagra w następnym meczu. Osłabienie przeciwnika zostało perfekcyjnie, ale i bezlitośnie wykorzystane przez ambitnych Jazz. Podopieczni Quina Snydera rozpoczęli więc ostatnią odsłonę od runu 10-0 wychodząc na 6- punktowe prowadzenie (90:84). Pelikany odpowiedziały serią 12-0, co wściekło rewelacyjnego tego wieczoru Donovana Mitchella. Zawodnik męczył obronę rywali wieloma lay-upami oraz pompkami, których nie można było zatrzymać. Do ataku dołączył się również Alec Burks ( 24 punkty z ławki rezerwowych). Obaj Panowie zdołali ostatecznie wyrwać Pelikanom zwycięstwo.

– Jazz spotkaniem przeciwko Pelicans rozpoczęli jeden z najtrudniejszych maratonów tego sezonu. Przed Nutkami mecze przeciwko Wizards, Celtics, Warriors oraz Rockets. Podopieczni Quina Snydera będą grali również dwa razy z Cleveland Cavaliers i trzy razy z Oklahomą City Thunder.

[ot-video][/ot-video]

WASHINGTON WIZARDS- DETROIT PISTONS 109: 91

Wyniki NBA: Wizards ugryźli Pistons, 12 oczek, 12 zbiórek Gortata





7 KOMENTARZE

  1. Mitchell jak ta będzie grał to pokona Simmonsa w wyścigu po ROTY!!!Super cieszy mnie to jak cholera ,a wszystko dzięki temu że odszedł Gordan haha…nie mogę patrzeć na Westbrooka jaki on jest beznadziejny tragiczny i głupi w tej swojej grze i on jest MVP,…moim zdaniem to najgłupszy rozgrywający w lidze tylu kiepskich decyzji nie podejmuje nikt wspólczuję trenerowi że musi go mieć w drużynie,Harden czy James pokazują jak powinien grać MVP.

    • Dokładnie , Westbrook to leszcz i tyle.Dziś wygrali tylko dzięki Paulowi i Adamsowi.Melo dno i wodorosty.Co do Mitchella nie wydaje mi się żeby przegonił Bena ale zobaczymy czas pokaże.

  2. Durant pseudo gwiazda mysli że sędziowie nie mają oczu jakby Rodman,Oakley czy Mourning byli młodzi to by sobie chlopak nie pograł .

    • Gwiazdą jest pierwszej wielkości, wspaniałym zawodnikiem, także dzięki warunkom fizycznym też jest, ale po raz kolejny pokazuje że jest raczej miękki. Na szczęście dla niego to nie boks 🙂

    • To zależy na jakich przepisach. Dzisiejsi zawodnicy przyzwyczajeni do lajtowej gry bez mocnej obrony, by mieli kłopot na przepisach z lat 1980-2005 jak wtedy można było bronić. Doprowadzeni, by zostali do płaczu 🙂 Natomiast na dzisiejszych przepisach to i tak nie można bronić także zdobywaliby punkty tak jak zdobywają obojętnie kto, by ich bronił. Nawet najwięksi specjaliści od defensywy z lat 80′ czy 90′ czy początku XXI wieku.

  3. „”Niestety, kilka sekund później sędziowie nie odgwizdali tak jak chciał tego Durant- faulu 2+1. Wściekły zawodnik pokazał swoje niezadowolenie za co został wyrzucony przez arbitrów. To trzecia gwiazda wyrzucona tak szybko w ciągu ostatnich 4 dni.””….Jeszcze że mają przepisy w ostatnich 12 latach na korzyść atakujących kosz i mają bardzo ułatwione zadanie ze zdobywaniem punktów, bo nie można bronić tak jak w latach 1980-2005 to jeszcze panienki strzelają fochy. 78 pkt do przerwy 🙂 To kiedyś w meczach allstar lepiej się broniło. Co oni chcą zdobywać pewnie 100 punktów do przerwy i nie chcą, by ktokolwiek w jakikolwiek sposób im przeszkadzał przy zdobywaniu punktów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj