Wyniki NBA: 40 punktów Stepha Curry’ego, Butler ograł Beala

8
5585

Stephen Curry rzucił 40 punktów, w tym 20 w ostatniej kwarcie, a Golden State Warriors w ostatniej części meczu nie dali żadnych szans Celveland Cavaliers. Jimmy Butler zdobył 32 punkty, a prowadzeni przez niego Miami Heat pewnie ograli Washington Wizards. Ja Morant zanotował 28 oczek, co pomogło Memphis Grizzlies pokonać we własnej hali Los Angeles Clippers. Karl-Anthony Towns i D’Angelo Russell poprowadzili Minnesotę Timberwolves do pewnego zwycięstwa nad San Antonio Spurs. Nikola Jokić był bliski wykręcenia triple-double, ale ostatecznie nie uchronił Denver Nuggets od porażki z Philadelphia 76ers. Rudy Gay zadebiutował w barwach Utah Jazz i z miejsca rzucił 20 punktów, a Jazzmani pewnie pokonali Toronto Raptors.


Cleveland Cavaliers – Golden State Warriors 89:104

Statystyki na PROBASKET

  • Stephen Curry rzucił 20 ze swoich 40 punktów w czwartej kwarcie, trafiając w tym czasie trzy trójki z rzędu. Warriors udało się odrobić 13-punktową stratę i wygrać mecz. Curry trafił w tym okresie osiem z 12 rzutów z gry, w tym cztery z siedmiu prób zza łuku. Warriors zdobyli pierwszych 17 punktów w ostatniej kwarcie, obejmując prowadzenie 85:81. Cavs nie byli w stanie zdobyć żadnego punktu w 12 kolejnych posiadaniach. Warriors mają bilans 13-2.
  • Ze Stephem na parkiecie zawsze masz szansę na wygraną. To jeden z najlepszych graczy w historii oraz najlepszy strzelec, jaki kiedykolwiek grał w koszykówkę. Niczego się nie boi i w każdym momencie spotkania może złapać taką serię jak dzisiaj – powiedział trener Warriors, Steve Kerr. Ostatecznie Curry trafił 15 z 27 prób z gry, grając z urazem biodra. Nemanja Bjelica dołożył 14 oczek, Andrew Wiggins miał 12 punktów, a Draymond Green miał cztery punkty i 12 asyst.
  • Cavaliers zdobyli w ostatniej kwarcie zaledwie osiem punktów, a Warriors dokonali takiej sztuki po raz pierwszy od 5 listopada 2003 r. – Świetnie oglądało się naszą energię w ostatniej ćwiartce, a ja mogłem to oglądać z najlepszego miejsca. Jesteśmy całkiem dobrzy w wygrywaniu meczów poprzez naszą defensywę – powiedział Curry.
  • Dla Cavs 25 punktów rzucił Darius Garland (rekord sezonu). Nie uchroniło to jednak jego drużyny, która musi mierzyć się z plag kontuzji, od porażki. Na koniec trzeciej kwarty Dean Wade trafił, dając Cavs 13-punktową przewagę. Wade i Kevin Love zdobyli po 17 oczek, a Ed Davis dołożył siedem punktów i 14 zbiórek. – Steph Curry to kawał gracza. Rzuty, które trafiał, nie były łatwe, ale oczywiście on ma umiejętności, aby zamieniać je na celne próby. Dodatkowo Draymond wie, jak znaleźć go na czystej pozycji. Nie bez kozery są aktualnie najlepszą drużyną w lidze – powiedział trener Cavs, J.B. Bickerstaff.

Miami Heat – Washington Wizards 112:97

Statystyki na PROBASKET

  • Jimmy Butler rzucił 32 punkty, prowadząc Heat do wygranej. Obie ekipy zmierzą się ze sobą ponownie w sobotę w Waszyngtonie. Butler trafił dzisiaj 11 z 19 rzutów z gry i wszystkie 10 rzutów osobistych. Bam Adebayo wrócił po dwóch meczach nieobecności i dołożył 20 oczek. Gabe Vincent miał 18 punktów, a PJ Tucker 15. Heat mają bilans 11-5. – To świetne uczucie być ponownie z zespołem i pomóc mu w wygranej. Przywitali mnie dość ciepło, nie mogę narzekać. Trochę sobie odpocząłem – przyznał Adebayo.
  • Bradley Beal rzucił dla Wizards 30 punktów, Kyle Kuzma dodał 19 oczek. Dla Wizards to druga porażka z rzędu i aktualnie mogą pochwalić się bilansem 10-5. – Wszyscy mieli na nas oko, gdy byliśmy najlepszą drużyną w Konferencji Wschodniej. To, co lubię w tym zespole to walka. Nie poddaliśmy się – zaznaczył Beal. Heat trafili siedem z ośmiu prób zza łuku w trzeciej kwarcie i to pozwoliło im osiągnąć kontrolę nad przebiegiem meczu.
  • – Wizards zdążyli ustanowić swój styl gry. To bardzo dobry zespół pod względem obrony. Przeciwko nim musisz być pewny swoich poczynań w ofensywie, grać z odpowiednim tempem i dobrze rozciągać grę. Szybkie dzielenie się piłką także pomaga – przyznał trener Heat, Erik Spoelstra. – Mecz wymknął nam się spod kontroli w trzeciej kwarcie. W pozostałych graliśmy jak równy z równym – zaznaczył szkoleniowiec Wizards, Wes Unseld Jr.

Memphis Grizzlies – Los Angeles Clippers 120:108

Statystyki na PROBASKET

  • Ja Morant 17 ze swoich 28 punktów rzucił w trzeciej kwarcie. Dillon Brooks i Jaren Jackson Jr. dodali po 18 oczek, a Desmond Bane miał 16 punktów. Brandon Clarke zdobył 14 oczek, w tym 10 w ostatniej kwarcie. – Byliśmy aktywni w defensywie. Gdy oni notowali jakąś serię punktową, staraliśmy się ją jak najszybciej przerwać. Notowaliśmy przechwyty, biegaliśmy w kontrze i ułatwialiśmy życie kolegom z drużyny. Gdy pomagamy sobie wzajemnie, możemy osiągać takie rezultaty jak dzisiaj – przyznał Brooks.
  • Grizzlies prowadzili praktycznie przez cały mecz, ale zryw Moranta w trzeciej ćwiartce pozwolił im odjechać z wynikiem. Gdy Clarke zanotował kilka trafień na początku czwartej kwarty, Grizz prowadzili różnicą 20 oczek. – Myślę, że teraz obrona ma ze mną zdecydowanie trudniej. Mogę trafić za trzy, z półdystansu, użyć mojego floatera lub po prostu wbić pod samą obręcz – stwierdził Morant, który latem trenował swój rzut zza łuku.
  • Grizzlies trafili dzisiaj 54% prób z gry, w tym 11 z 26 rzutów zza łuku przeciwko defensywie Clippers, która uchodzi za jedną z najlepszych w NBA. – Nie byliśmy w stanie dobrze bronić na piłce. Nie byliśmy w stanie kontrolować piłki. Wchodzili zbyt głęboko w pomalowane – zdiagnozował trener Clippers, Ty Lue. W pierwszej połowie Grizzlies próbowali odskakiwać, ale za każdym razem Clippers byli w stanie odrabiać straty.
  • W końcówce trzeciej kwarty Morant wziął ofensywę Grizz w swoje ręce, sprawiając, że przed ostatnią odsłoną prowadzili oni dziewięcioma oczkami. – Zaczęliśmy lepiej dbać o piłkę, ale nie byliśmy w stanie podejmować szybkich decyzji w ofensywie. To jeden z elementów gry, nad którym musimy cały czas pracować – przyznał Lue. Paul George rzucił dzisiaj dla zespołu z LA 23 punkty, a Reggie Jackson dodał 18 oczek.

Minnesota Timberwolves – San Antonio Spurs 115:90

Statystyki na PROBASKET

Denver Nuggets – Philadelphia 76ers 89:103

Statystyki na PROBASKET

  •  Tyrese Maxey rzucił 22 punkty, a Seth Curry dołożył 19 oczek. Osłabieni 76ers ograli Nuggets i przerwali serię pięciu kolejnych porażek. Szóstki grały dzisiaj bez Joela Embiida i innych podstawowych graczy. Mimo tego udało im się zatrzymać Nikolę Jokicia na trzech punktach zdobytych w drugiej połowie. Sporą w tym rolę odebrał debiutant Charles Bassey, który zanotował 12 punktów, siedem zbiórek i trzy bloki. Mecz był w pewnym momencie dość nerwowy, a w trzeciej kwarcie wyrzucony z parkietu został trener Nuggets, Michael Malone.
  • Wiedziałem, że brak Joela oznacza, że mogę dostać swoją szansę w najbliższych meczach. Chodziło tylko o to, czy będę na to przygotowany – powiedział po meczu Bassey. Dla Nuggets 30 punktów, 10 zbiórek i siedem asyst zanotował Jokić, który w końcówce czwartej kwarty udał się do szatni. – Z tego, co wiem, to nic mu nie jest – stwierdził Malone. Will Barton wrócił do składu po kontuzji pleców i zanotował na swoim koncie 19 oczek. Nuggets trafili dzisiaj zaledwie 36% rzutów z gry, a dzisiejsza porażka była ich drugą z rzędu.
  • Embiid, ze względu na zakażenie koronawirusem, musiał opuścić szósty mecz z rzędu. Nie dane nam zatem było obejrzeć pojedynku środkowych, którzy w poprzednim sezonie walczyli o nagrodę MVP. Jokić dominował w pierwszej połowie, ale w drugiej Sixers zacieśnili szyki, zaczęli go mocniej kryć, a Serb nie mógł dzisiaj liczyć na zbyt dużo wsparcia. – Jest tak dobry, że musisz robić wszystko, aby go zmęczyć – przyznał trener 76ers, Doc Rivers.
  • 17 oczek dla 76ers zanotował Tobias Harris. Gościom nie przeszkodził brak Matisse’a Thybulle’a, Danny’ego Greena i Bena Simmonsa. Malone był nerwowy jeszcze przed meczem, ponieważ „każdy uważa, że powinniśmy wygrać ten mecz różnicą 30 punktów”. – Kiedy popatrzymy na to, że nie mają Simmonsa, Thybulle’a, Greena i na to, że przegrali pięć kolejnych meczów. Gdy za dużo o tym myślisz, kończy się to tak jak dzisiaj – zaznaczył Malone.

Utah Jazz – Toronto Raptors 119:103

Statystyki na PROBASKET

  • Rudy Gay pokazał, że wciąż potrafi dać sporo od siebie, nawet na limitowanych minutach. Dzisiaj w swoim debiucie i drodze do 20 punktów, trafił dla Jazz pięć rzutów zza łuku. Skrzydłowy spędził na parkiecie zaledwie 18 minut, w których zdążył także zebrać z tablic pięć piłek. Gay nie zagrał w pierwszych 14 spotkaniach ze względu na rehabilitację, jaką przechodził po operacji pięty. – To nie jest łatwe, tutaj potrzeba sporo poświęcenia. Musisz być nieco inny i taki też jestem – przyznał  Gay.
  • Donovan Mitchell także rzucił 20 punktów, a Royce O’Neal dołożyły 16 oczek. Rudy Gobert zanotował 14 punktów i 11 zbiórek. Jazz trafili 55% rzutów z gry i 19 razy celnie przymierzyli zza łuku. – Zdobyli dzisiaj bardzo dużo punktów wokół obręczy. Oczywiście trudno było to zatrzymać. Dobrze rzucali zza łuku. To ogólnie trudny zespół do bronienia przeciwko – zaznaczył trener Raptors, Nick Nurse.
  • Gary Trent Jr. zdobył 31 punktów (rekord sezonu), a Fred VanVleet dołożył dla Raptors 24 oczka. Raptors przegrali szósty mecz w ostatnich siedmiu spotkaniach, mimo iż zdobyli dzisiaj 37 punktów po akcjach z kontry. Jazz wygrali trzecią kwartę różnicą 14 punktów i stało się niemal pewne, że nie wypuszczą już z rąk tak dużej przewagi. Wcześniej na przerwę z dwupunktowym prowadzeniem schodzili gracze z Kanady.




8 KOMENTARZE

  1. GSW jak za dawnych lat… tylko obroną wygrywa się mecze. Steve Kerr to przekot, bedą kiedys o nim pisać podręczniki do koszykówki.

  2. Niesamowita obrona + ekstremalna zespołowość + wybitny Curry + Kerr, który udowadnia swoją trenerską wielkość. Świetnie ogląda się GSW a do tego za miesiąc powinien wrócić Klay. Czyżby te składniki finalnie mogły dać powrót Warriors na szczyt? Oczywiście za chwilę pojawią się zabawne komentarze malkontentów, cytuję: „Terminarz!”

  3. Oglądałem NBA w latach 90 ubiegłego stulecia. Oglądanie NBA w 21 wieku zacząłem w 2015 na playoffach. Jak zobaczyłem grę Currego to się w nim zakochałem. Od tego czasu oczywiście oglądam na canale+ wszystkie mecze i przeglądam statystki wszystkich drużyn ale z drżeniem serca oglądam lub sprawdzam wyniki NBA tylko GSW. Curry jest najsympatyczniejszy i najprzystojniejszy gracz NBA w historii. Wyobraźcie sobie człowieka o wzroście 191, który stanął by obok was. Dla mnie to idealny wzrost dla mężczyzny. Ja niestety mam tylko 181. A poza tym te rzuty za 3.

    • Bzdury. Lebron James jest najprzystojniejszym graczem w NBA i jego wzrost 2,03m to idealny wzrost dla mężczyzny. Ja niestety mam tylko 1,90m 🙁

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj