Wyniki NBA: 40 punktów Siakama! Celtics, Bulls i Warriors przegrywają, kontuzja Mobley’a

3
3043

18 drużyn rywalizowało tej nocy na parkietach NBA. Wielkich emocji doczekaliśmy się w Toronto, gdzie Raptors za sprawą 40 punktów Pascala Siakama pokonali osłabionych Boston Celtics. Memphis Grizzlies pokonali w meczu na szczycie Golden State Warriors, New York Knicks okazali się lepsi od Chicago Bulls, a Miami Heat wreszcie odbili się od dna, zwyciężając z Sacramento Kings. 19. w tym sezonie triple-double zanotował Nikola Jokić, a jego Nuggets pokonali rozpędzonych Charlotte Hornets.

CHARLOTTE HORNETS – DENVER NUGGETS 109:113

Statystyki na PROBASKET

  • Nuggets zatrzymali rozpędzonych Hornets, którzy we wcześniejszych ośmiu spotkaniach zwyciężali aż siedmiokrotnie. Do czteropunktowej wygranej poprowadził Nikola Jokić, zdobywając swoje 19. triple-double w sezonie, a 76. w karierze.
  • Lider klubu z Kolorado zdobył 26 punktów, 19 zbiórek i 11 asyst. 27-letni gwiazdor Nuggets trafił 9 z 17 rzutów (53%) i 8 z 12 rzutów wolnych (67%). Bardzo dobre spotkanie rozegrał Aaron Gordon, który 17 ze swoich 21 punktów zdobył w samej tylko pierwszej kwarcie. Skrzydłowy Denver miał też 7 zbiórek. 18 punktów zanotował Will Barton, który trafił 4 trójki (najwięcej w zespole). Po 14 oczek dołożyli Jeff Green i Monte Morris (9 asyst).
  • W ekipie z Karoliny Północnej najbardziej wyróżniającym się graczem był Miles Bridges, zdobywca 27 punktów i 11 zbiórek. –Jesteśmy młodym zespołem. Nadchodzi czas play-offów, więc naprawdę nie mamy czasu na zmęczenie – powiedział skrzydłowy Szerszeni. Dobre spotkanie rozegrał również LaMelo Ball, autor 22 punktów, 6 zbiórek i 11 asyst. Po 12 oczek uzyskali Terry Rozier (8 asyst), Kelly Oubre i Isaiah Thomas.

Autor: Mateusz Malinowski

CLEVELAND CAVALIERS – ORLANDO MAGIC 107:101

Statystyki na PROBASKET

  • Do zwycięstwa nad Magic poprowadził Darius Garland, zdobywca 25 punktów i 12 asyst. – Patrzysz na zespoły, które wygrywają. Większość meczów sprowadza się do czwartej kwarty – powiedział trener Cavs, JB Bickerstaff–Darius jest na elitarnym poziomie – chwaląc jednego ze swoich liderów. 20 punktów dołożył Lauri Markkanen. 19 oczek i 7 zbiórek zanotował Kevin Love.
  • Zaledwie 13 minut rozegrał Evan Mobley, który w drugiej kwarcie doznał skręcenia kostki i musiał opuścić spotkanie. Do tego czasu zdążył zaliczyć 6 punktów i 3 asysty. – Straciliśmy Evana, bez względu na to, czy chodzi o jeden mecz, dwa mecze, trzy mecze czy cokolwiek innego – powiedział Kevin Love. – Musimy dalej walczyć i mieć nadzieję, że szybko wyzdrowieje i będzie mógł grać z nami. Tak wiele znaczy dla zespołu – dodał.
  • Po stronie Magic najbardziej wyróżniał się Wendell Carter Jr, autor 15 punktów, 12 zbiórek i 6 asyst. 21 oczek dodał Ignas Brazdeikis. Po 11 punktów uzyskali Mo Bamba, Cole Anthony i Markelle Fultz. 10 punktów i 6 asyst zapisał na swoje konto Franz Wagner.

Autor: Mateusz Malinowski

INDIANA PACERS – ATLANTA HAWKS 123:132

Statystyki na PROBASKET

  • Hawks już od samego początku narzucili swój styl gry, rzucając w pierwszej kwarcie 44 punkty (30:44). To pozwoliło na wyrobienie przewagi, której nie stracili nawet na moment, kontrolując wydarzenia na parkiecie przez praktycznie całe spotkanie.
  • Spotkanie z Pacers należało do Bogdana Bogdanovicia. Serbski obrońca zdobył 29 punktów, trafiając 8 z 14 rzutów z gry (57%), w tym 5 z 7 rzutów zza linii 7,24 (71%). Double-double (22 punkty i 15 zbiórek) dołożył Clint Capela, który trafił 11 z 17 rzutów (65%). Bardzo dobre zawody rozegrał Kevin Huerter. 23-letni obrońca uzyskał 22 punkty (8/13 z gry, 62%) i trafił 6 z 10 rzutów trzypunktowych (60%). Podwójną zdobycz zanotował również Trae Young (14 punktów i 16 asyst). –Trae wykonał dobrą robotę. Był cierpliwy i dzielił się piłką z kolegami z drużyny – powiedział trener, Nate McMillan.
  • Po stronie Pacers wyróżniali się byli gracze Sacramento Kings, Buddy Hield i Tyrese Haliburton. 29-letni obrońca zdobył 26 punktów (10/15 z gry, 67%) i 5 asyst. Hield trafił 5 trójek (najwięcej w zespole). Z kolei Haliburton uzyskał double-double (25 punktów i 13 asyst), trafiając 9 z 19 rzutów (47%). 16 punktów dodał Keifer Sykes, zaś 14 oczek i 5 zbiórek padło łupem Gogi Bitadze.

Autor: Mateusz Malinowski

MIAMI HEAT – SACRAMENTO KINGS 123:100

Statystyki na PROBASKET

  • W American Airlanes Arena liderzy Konferencji Wschodniej – Miami Heat podejmowali Sacramento Kings. Podopieczni Erika Spoelstry kontrolowali ten mecz od początku do końca.
  • Już w pierwszej kwarcie Heat uzyskali dwucyfrowe prowadzenie i wygrali tę część spotkania różnicą 12 punktów (31-19). W pierwszej połowie gospodarze zdobywali wiele punktów z „pomalowanego” i rzucali za trzy na dobrej skuteczności, a przyjezdni mieli spore problemy w ataku. Koszykarze z Sacramento schodzili na przerwę, przegrywając 41-57.
  • W drugiej połowie Kings prezentowali się już lepiej w ofensywie, jednak nie potrafili zatrzymać ataku Heat. W trzeciej kwarcie Kings poprawili skuteczność, jednak stracili aż 36 punktów. Heat grali bardzo zespołową koszykówkę, znakomicie dzieląc się piłką (aż 12 asyst w samej trzeciej kwarcie). Przed decydującą odsłoną spotkania zespół z Miami prowadził 93-68 i spotkanie było już w zasadzie rozstrzygnięte.
  • Czwartą kwartę minimalnie wygrali Kings (32-30) jednak nie miało to większego znaczenia. Heat odnieśli bardzo pewne zwycięstwo. Dla Królów 21 punktów i 9 asyst miał Davion Mitchell. Ponadto wyróżnić można Harrisona Barnesa, czyli zdobywcę 17 punktów.
  • W Heat błyszczał Jimmy Butler, który miał 27 punktów i 7 asyst. Imponował też Bam Adebayo, który zdobył 22 punkty i miał 15 zbiórek.

Autor: Janusz Nowakowski

NEW YORK KNICKS – CHICAGO BULLS 109:104

Statystyki na PROBASKET

  • W Madison Square Garden oglądaliśmy zacięty mecz, z interesującą końcówką. Spotkanie między New York Knicks a Chicago Bulls było wyrównane od samego początku. Żadna drużyna nie mogła osiągnąć większej przewagi i po pierwszej połowie Knicks prowadzili trzema punktami (53-50).
  • Trzecią kwartę Knicks otworzyli runem 9-0 i ich przewaga wzrosła do 12 punktów (62-50). Przez większą część trzeciej kwarty nowojorczycy utrzymywali dosyć pewne, dwucyfrowe prowadzenie, ale ostatecznie przed rozpoczęciem decydującej czwartej kwarty ich przewaga wynosiła ledwie sześć punktów (81-75).
  • W czwartej kwarcie obserwowaliśmy wymianę ciosów, jednak Knicks wciąż utrzymywali kilkupunktową przewagę. Jak zwykle imponował DeMar DeRozan, który na własnych barkach ciągnął ofensywę Byków (15 punktów w czwartej kwarcie). Na minutę przed końcem meczu zaatakował strefę podkoszową i został sfaulowany przy rzucie. Przewaga Knicks stopniała wówczas do jednego punktu (103-104). Chwilę później, jednak podopieczni Toma Thibodeau zagrali ładną akcję, zakończoną trafieniem za trzy z narożnika Aleca Burksa. Był to moment przesądzający o wyniku meczu. Koszykarze z Nowego Jorku odnieśli cenne zwycięstwo.
  • Dla Bulls dobre spotkanie zagrali liderzy. DeRozan był najlepszym punktującym spotkania z dorobkiem 37 punktów i 7
    asyst. Zach Lavine dołożył 27 oczek.
  • Po stronie Knicks RJ Barrett miał 28 punktów, a Alec Burks 27.

Autor: Janusz Nowakowski

TORONTO RAPTORS – BOSTON CELTICS 115:112 (po dogrywce)

Statystyki na PROBASKET

  • Koszykarze Raptors zakończyli serię 6 wygranych z rzędu ekipy Ime Udoki. Szkoleniowiec Celtics pozwolił odpocząć swoim liderom w postaci Jaysona Tatuma, Jaylena Browna czy Ala Horforda. W meczu nie wystąpił Robert Williams III, u którego zdiagnozowano zerwanie łąkotki i w związku z tym prawdopodobnie nie zobaczymy już środkowego Celtów w tegorocznej kampanii.
  • To była świetna noc dla wielu chłopaków – powiedział Udoka. – Stanęli na wysokości zadania i naprawdę niewiele brakowało do zwycięstwa. Mieliśmy swoje szanse i czuliśmy, że powinniśmy wygrać – dodał.  Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, w której lepsi okazali się gracze Raptors, wygrywając w dodatkowych 5 minutach 9:6.
  • Fenomenalne spotkanie rozegrał Pascal Siakam, autor 40 punktów i 13 zbiórek. 27-letni Siakam trafił 17 z 29 rzutów z gry (59%). Po 14 punktów dodali OG Anunoby (8 zbiórek) i Fred VanVleet (5 zbiórek). 12 oczek zdobył Gary Trent Jr. Tyle samo punktów dołożył Thaddeus Young (8 zbiórek).
  • Po stronie Celtów aż siedmiu zawodników zaliczyło dwucyfrowy wynik punktowy. Najwięcej oczek uzyskał Marcus Smart (28), który miał też 10 zbiórek. 17 punktów i 7 zbiórek dołożył Grant Williams. 15 punktów, 6 zbiórek i 8 asyst zanotował Derrick White.

Autor: Mateusz Malinowski

HOUSTON ROCKETS – SAN ANTONIO SPURS 120:123

Statystyki na PROBASKET

  • Bardzo ważne zwycięstwo Spurs w kontekście rywalizacji o play-in. Dzięki odniesieniu czwartej wygranej z rzędu ekipa Gregga Popovicha zbliżyła się do zajmujących 10. miejsce na Zachodzie Los Angeles Lakers na zaledwie 0,5 meczu. Do końca sezonu drużynę z Teksasu czeka jeszcze osiem spotkań, a wśród nich konfrontacje z Grizzlies, Warriors, Heat, Nuggets czy Mavericks.
  • Na parkiecie królował All-Star Dejounte Murray, który wraz z 33 punktami ustanowił swój nowy rekord kariery. Keldon Johnson dodał 21 oczek, a Jakob Poeltl 17, jednak sekretu zwycięstwa gości trzeba szukać gdzie indziej. Że Rockets nie najlepiej bronią pomalowane wiadomo nie od dziś. Tej nocy wyglądało to jednak fatalnie, a rywalizację w trumnie Spurs wygrali 72-30.
  • Bohaterem meczu zostać mógł Kenyon Martin Jr, jednak dla jego decydującego trzypunktowego rzutu obręcz nieokazała się szczęśliwa. Świetne spotkanie w wykonaniu Jalena Greena, który zapisał na swoim koncie 30 punktów. Swoje dodał także autor 26 punktów, 9 asyst i 7 zbiórek Kevin Porter Jr, a z ławki bardzo udane wejście zanotował Josh Christopher (20 punktów).

MEMPHIS GRIZZLIES – GOLDEN STATE WARRIORS 123:95

Statystyki na PROBASKET

  • Mecz na szczycie, pomiędzy drugą a trzecią drużyną Zachodu, zgodnie z przewidywaniami, był dość jednostronnym widowiskiem i nie przyniósł większych emocji. Kiepsko spisujący się w ostatnich tygodniach, pozbawieni liderów Golden State Warriors niebyli wstanie dłużej niż przez jedną kwartę prowadzić wyrównaną rywalizację z umacniającymi się na drugiej lokacie na Zachodzie Miśkami.
  • Grizzlies przyzwyczaili nas w tym sezonie, że bez swoich gwiazd grają nawet lepiej niż z nimi na parkiecie. Dziś nie było inaczej, a za sprawą urazów w blokach startowych oprócz Ja Moranta pozostać musiał także Jaren Jackson Jr. Nie przeszkodziło to wielkiemu tej nocy tercetowi BaneMeltonBrooks, który łącznie rzucił 64 punkty. Najwięcej indywidualnie uzbierał ich Desmond Bane (22), a De’Anthony Melton i Dillon Brooks dołożyli po 21 oczek.
  • Oprócz Stephena Curry’ego na parkiecie w koszulce Warriors nie zobaczyliśmy dziś także Klay’a Thompsona, Draymonda Greena oraz Otto Portera Juniora. Stery w swoje ręce przejął po raz kolejny Jordan Poole, który rzucił 25 punktów. Na pochwałę zasługują z pewnością nastolatkowie Moses Moody i Jonathan Kuminga, którzy rzucili odpowiednio 18 i 15 punktów. 10 dodał Andrew Wiggins, a Wojownicy przegrali 6. z ostatnich 7 meczów.
  • Ozdobą spotkania był niesamowity wsad De’Anthony’ego Meltona. Video znajdziecie, klikając w ten link.

PORTLAND TRAIL BLAZERS – OKLAHOMA CITY THUNDER 131:134 (po dogrywce)

Statystyki na PROBASKET

  • Spotkanie ciekawsze, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Mimo wiadomych celów obu ekip na resztę sezonu rozegrały one pomiędzy sobą ciekawy, wyrównany mecz, zwieńczony wielkimi emocjami w końcówce czwartej kwarty i dogrywką. Na rzuty osobiste wykorzystane przez Brandona Williamsa Thunder odpowiedzieli trójką Isaiaha Roby’ego na 6.2 przed końcem czwartej ćwiartki, która dała im remis. Blazers mieli po swojej stronie ostatnie posiadanie, jednak Keon Johnson chybił rzut zza łuku, co oznaczało, że koszykarzy obu drużyn mogliśmy oglądać jeszcze przez co najmniej 5 kolejnych minut.
  • Dogrywka to już walka punkt za punkt. O zwycięstwie Thunder zadecydowały indywidualne popisy Aarona Wigginsa – najpierw wsad po podaniu Alekseja Pokusevskiego, a następnie z zimną krwią zamienione na punkty rzuty osobiste.
  • Ekipa gości rzucała tej nocy na ponad 53% z gry. Świetny mecz ma za sobą wspomniany już Isaiah Robby – autor 30 punktów i 8 zbiórek. Dobre spotkanie także w wykonaniu Aarona Wigginsa, który zapisał na swoim koncie 28 oczek i Theo Maledona (23 punkty).
  • Po drugiej stronie zaskakujące spotkanie w wykonaniu Bena McLemore’a, który dostarczył swojej drużynie 28 punktów. 27 oczek do dorobku Blazers dodał Drew Eubanks, a 25 Brandon Williams.

Polecamy nowy autorski cykl Michała Pacudy – NBA na szybko. Znajdziecie w nim podsumowanie wydarzeń z ostatnich 24 godzin wprost z parkietów najlepszej ligi świata. Fakty, ciekawostki, analizy – wszystko w jednym miejscu!








3 KOMENTARZE

    • „Go Spurs, wypchnijcie LAL z playinów”

      Chaos, mój Ty bratku!
      🙂😁😉

  1. A jak Suns nie wygrają misia??? Nie pompujcie ich tak bo zapadniecie się pod ziemię jak znowu się nie uda. A jedna kontuzja kogoś kluczowego może pogrążyć każdy zespół. A LA zgoda, niech wy…….ą z tych playofffs.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj