Wyniki NBA: Game-winner Leonarda, Raptors i Blazers w Finałach Konferencji!

72
9415

A jednak! Pomimo sporych problemów ze skutecznością, pomimo straty Rodneya Hooda w połowie spotkania i pomimo słabszego meczu Damiana Lillarda, Portland Trail Blazers udało się pokonać na obcym terenie Denver Nuggets. Dla organizacji z Oregonu będą to pierwsze Finały Konferencji od 19 lat! O wyniku drugiego spotkania zadecydował rzut Kawhi Leonarda wraz z końcową syreną!

DENVER NUGGETS – PORTLAND TRAIL BLAZERS 96:100 (3-4)

Statystyki

– Obydwa zespoły wyglądały w pierwszej połowie dosyć niewyraźnie. W oczy kłuła przede wszystkim skuteczność z gry, zwłaszcza po stronie Blazers, którzy do przerwy zdobyli zaledwie 39 punktów trafiając jedynie 14 z 46 prób z gry (30.4 FG%) i 1 z 14 zza łuku (7.1 3PT%).

– Niewidoczny na boisku był Damian Lillard. Rozgrywający po raz pierwszy w trakcie trwających play-offs nie zdobył ani jednego punktu podczas początkowych 12 minut spotkania. Zawodnik przełamał się dopiero pod koniec meczu trafiając w czwartej kwarcie dwie kluczowe trójki.

– Na domiar złego w trzeciej kwarcie kontuzji lewego kolana niespodziewanie nabawił się Rodney Hood. Zawodnik rozgrywał do tej pory fenomenalną serię będąc nie tylko najlepszym zmiennikiem zespołu, ale przede wszystkim realnym wsparciem dla Lillarda i McColluma. Uraz skrzydłowego okazał się na tyle poważny, że zawodnik natychmiast opuścił parkiet i nie pojawił się na nim już do końca spotkania.

– Na posterunku pozostał na szczęście jeszcze jeden muszkieter- C.J. McCollum, który w obliczu sporych problemów zespołu postanowił wziąć ciężar gry na własne barki dając reszcie ekipy jasny sygnał do ataku. Dzięki jego postawie Blazers zacisnęli zęby konsekwentnie idąc po swoje. Tym sposobem z każdą kolejną minutą w Pepsi Center robiło się coraz goręcej.

– Zawodnicy Terry Stottsa zdołali odrobić 17-punktową stratę do rywala i na początku czwartej kwarty wyprzedzili Nuggets o 5 oczek (81:76). Bryłki borykały się w trakcie decydujących minut z rozregulowanym celownikiem (4/19 FG). Niemoc rywala umożliwiła Blazers utrzymanie kilku punktowej przewagi.

– Na 30 sekund przed końcem, po rzucie niewidocznego do tej pory Jamala Murraya przewaga gości stopniała do zaledwie 1 punktu. W tym momencie na wysokości zadania stanął wspomniany C.J. MCollum, który odpowiedział celnym step-backiem.

– Chwilę potem na linii rzutów wolnych stanął Nikola Jokić. Serb miał szansę przedłużyć szanse Nuggets, lecz chybił pierwszą próbę. Na tablicy wyników widniało 98:96 dla gości. Pozostało 11 sekund do końca. Gospodarze próbowali zmusić rywala do błędu, lecz ich zasiekom obronnym wymknął się Evan Turner. Zawodnik został sfaulowany przy wjeździe pod kosz. Skrzydłowy z zimną krwią trafił obydwie próby oddalając swój zespół o kolejne 2 punkty (100:96). Tym samym skrzydłowy przypieczętował zwycięstwo Blazers.

– Bohaterem meczu był jednak C.J. McCollum. Zawodnik spędził na parkiecie 45 minut i przez cały ten czas ciągnął zespół do przodu. Obrońca zakończył spotkanie z 37 punktami (17/29 FG) i 9 zbiórkami na koncie.

– Po stronie Nuggets najlepiej spisali się Nikola Jokić ( 29 punktów, 13 zbiórek) oraz Gary Harris (15 punktów). Zawiedli natomiast Paul Millsap (10 punktów, 3/13 FG) i Jamal Murray (4/18 FG).

TORONTO RAPTORS – PHILADELPHIA 76ERS 92:90 (4-3)

Statystyki

– Mecz zaczął się podobnie jak ten w Denver. Zarówno zawodnicy Raptors jak i 76ers nie mogli się wstrzelić w związku z czym po początkowych 12 minutach spotkania na tablicy wyników widniał wynik…18:13 dla gospodarzy. Skuteczność Raptors? 5/24 z gry oraz 0/8 zza łuku. Skuteczność 76ers? 5/19 z gry i 1/8 za trzy.

– W kolejnych minutach wyglądało to już trochę lepiej. Obie ekipy nie dawały za wygraną dzięki czemu kibice zgromadzeni w Air Canada Centre mogli liczyć na naprawdę wyrównane widowisko. Przez większość czasu to jednak Raptors byli na prowadzeniu. Jedyny kryzys miał miejsce w trzeciej kwarcie, gdzie po runie 16-0 zawodnicy Bretta Browna zyskali 7 punktów przewagi.

Raptors jeszcze przed końcem trzeciej kwarty odzyskali prowadzenie. Sixers nie dawali jednak za wygraną i o ostateczny wynik trzeba było walczyć do ostatnich sekund spotkania.

– Na 12 sekund przez końcem, po dwóch rzutach wolnych Embiida obie ekipy dzielił tylko jeden punkt (89:88). Na próby Kameruńczyka jednym celnym osobistym odpowiedział Kawhi Leonard (90:88). Kilka sekund później do wyrównania po kontrze doprowadził Jimmy Butler. Ostatni gwizdek miał zabrzmieć dopiero za 4 sekundy, dlatego Raptors stanęli przed szansą na zwycięstwo.

– Sprawy w swoje ręce tradycyjnie wziął Kawhi Leonard. Zawodnik otrzymał piłkę z autu od Marca Gasola, a następnie przy asyście obrońców pobiegł w róg boiska skąd oddał rzut. Piłka odbiła się kilka razy od obręczy, a następnie wpadła do kosza. Tym samym Raptors awansowali do Finałów Konferencji i to oni zmierzą się tam z Milwaukee Bucks. Dinozaury wygrały pomimo sporych problemów ze skutecznością ( 38 FG%, 23 3PT%).

– Leonard zakończył spotkanie z linijką na poziomie 41 punktów (16/39 FG) i 8 zbiórek. Dobre minuty z ławki dał Serge Ibaka (17 punktów, 8 zbiórek).