Finał NBA: 32 punkty Siakama, cała Kanada w ekstazie!

73
10775

Toronto Raptors wygrali mecz numer jeden wielkiego finału i dali swoim kibicom wiele powodów do optymizmu. Gra podopiecznych Nicka Nurse’a była koncertowa i choć Kawhi Leonard nie zrobił wielkiej różnicy, byli gracze, którzy pociągnęli wózek za niego. Wymarzony mecz rozegrał Pascal Siakam – główny kandydat do nagrody dla zawodnika, który poczynił największy postęp.


TORONTO RAPTORS – GOLDEN STATE WARRIORS 118:109 (1-0)

STATYSTYKI

– Można się było spodziewać, że Golden State Warriors po dziewięciu dniach bez meczu wyjdą na parkiet w Toronto bez rytmu, dopiero szukający swojej koszykówki. Tymczasem Toronto Raptors zaatakowali dokładnie tym, czym chcieli i gdy w pierwszej kwarcie zbudowali przewagę – nie oddali jej do samego końca cały czas prowadząc kilkoma, momentami kilkunastoma punktami. Mała przewaga w grze przeciwko GSW jest niebezpieczna, ale defensywa gospodarzy udowodniła tej nocy, że jest gotowa na wyzwanie rzucone przez graczy Steve’a Kerra.

– Absolutnie zjawiskowy był w tym starciu Pascal Siakam. To nie Kawhi Leonard (tylko 5/14 z gry, był mocno ograniczony przez obronę rywala), Kyle Lowry, czy Marc Gasol wzięli na siebie najwięcej odpowiedzialności. Siakam znakomicie kreował dla siebie pozycje i podejmował bardzo słuszne decyzje rzutowe, zapewniając swojej drużynie najlepsze możliwe rozwiązania na parkiecie. Poniekąd był również elementem zaskoczenia, bo Warriors najwyraźniej nie spodziewali się, że gospodarze przekierują na Pascala aż tyle uwagi. Siakam skończył mecz z dorobkiem 32 punktów (14/17 FG, 2/3 3PT, 2/2 FT), 8 zbiórek, 5 asyst, przechwytu i 5 bloków.

– Do gry dla GSW wrócił DeMarcus Cousins, ale nie był w stanie zrobić większej różnicy. Prawdopodobnie jego występy nie będą w tej rywalizacji większą historią. Zespół postępuje z wysokim bardzo ostrożnie. Niestety w czwartej kwarcie Andre Iguodala odnowił uraz łydki. To bardzo złe wieści dla Kerra. Iggy był podstawowym obrońcą na Leonardzie. Jego ewentualny brak w następnych spotkaniach będzie ogromnym ciosem dla defensywy mistrzów. Gości przez mecz starał się ciągnąć Stephen Curry. Skończył z 34 punktami (8/18 FG, 4/9 3PT, 14/14 FT), 5 zbiórkami i 5 asystami.

– Drugi mecz także odbędzie się w Toronto, więc Raptors stoją przed ogromną szansą wykorzystania przewagi własnego parkietu, zanim seria uda się do Oracle Arena. Dla Warriors porażka w meczu nr 1 będzie zapewne jak zimny prysznic. W obronie za łatwo odpuszczali, zostawiając często otwarte pozycje, z kolei w ataku podejmowali wiele pochopnych decyzji, które kończyły się stratą (uzbierali ich w tym meczu 16). Nic nie wskazuje na to, by na mecz nr 2 mieli odzyskać Kevina Duranta, więc zadanie stało się jeszcze trudniejsze.

NBA: Rewolucja w Houston?!






73 KOMENTARZE

  1. Bez KD finały bedą szybkie łatwe i przyjemne dla Raptors. I pomyśleć,że są idioci, którzy twierdzą,że GSW gra lepiej bez KD, bo mają lepsze statystyki bez niego. Jak powiedział GOAT MJ po porażce GSW 2016 prowadząc 3-1 w finałach i mając statystyczny rekord 73-9 ,,statystyki g*wno znaczą bez pierścienia”, a bez KD tytuł jedzie do Kanady.

    • No tylko debile mogły mówić, że GSW są lepsi bez KD. Była to teoria wysnuta po serii z przeciętnym PTB. Portland pozwalało na szybką grę, liderzy GSW mieli dużo swobody przez co również możliwość oddawania wielu rzutów z czystych pozycji, natomiast teraz gdy na przeciw mają dobrych defenderów, wychodzących wysoko pod „trójki” sprawa robi się skomplikowana. Z Durantem mieliby kolejną opcję w ataku i dodatkowo dobrego obrońcę. W takiej rywalizacji jak ta, przy dobrych obrońcach i solidnym kryciu wskazane wydają się izolacje jakie GSW grało Durantem. Zwłaszcza, że na Duranta nie ma obrońcy, on swoje zawsze rzuca. Game 1 udowodnił, że bez Duranta „three peat” wydaje się misją z gatunku „cud nad Wisłą”.

    • To tylko jeden mecz.. nie sądzę żeby gracze toronto w 2 meczu zagrali tak dobrze jak dzisiaj ale fakt z faktem z durantem są lepsi. Gratulacje dla toronto.

  2. Bardzo dobry mecz po stronie Raptors. Przeciwko Warriors trzeba grać mocną defensywę i to się opłaca. Raptors defensywnie mają o wiele lepszy zespół i twardą grą rozbiją obecnych Mistrzów. 1-0 napawa optymizmem, choć oczywiście wiemy jak groźnym zespołem są Mistrzowie i jak szybko potrafią odrabiać straty rzutami zza łuku. Przerwa po półfinałach była jednak widoczna. Od początku uważałem, że kontuzja KD jest o wiele poważniejsza niż oficjalnie mówiono. Wiadomo, że nikt nie chce odkrywać kart, ale myślę, że KD nie zagra już w tych finałach, a szkoda, bo dobrze by się oglądało rywalizację KD-Kawhi. Teraz spokojnie czekamy na kolejny mecz i myślę, że przewaga się powiększy do 2-0 dla Raptors. Jeśli Raptors zdobędą Mistrza, to Kawhi udowodni wszystkim sezonowym fanbojom ślepo zapatrzonym w gwiazdeczki pokroju LBJ, Curry itp. że w dzisiejszych czasach można jednak wygrać ligę nie tworząc super teamów składających się z 3 czy więcej gwiazd zapatrzonych w siebie.

  3. Po obejrzeniu tego meczu stwierdzam że jak nie wróci Durant w formie to będzie 4-0 ale dla Raptors
    Cousins tragedia. Im dłużej na parkiecie tym gorzej dla GSW. Trochę szczęśliwych rzutów Toronto i dobra obrona i jest wygrana. Toronto to nie Portland czy Houston że w jedną kwartę tracą 15-18 punktów przewagi. Za każdym razem gdy Dubs się zbliżali Toronto potrafiło odpowiedzieć.
    GSW jest w wielkich tarapatach zwłaszcza że Lowry i Ibaka mogą zagrać lepiej bo dziś grali słabo

    • A przede wszystkim lepiej może zagrać Kawhi. Jeśli zrobią z nim trochę porządek.

    • Kawhi ledwo biega. Kontuzja nogi niestety póki co zrobiła z niego drewniaka. Trochę przykro na to patrzeć jak czasami nie nadąża w obronie, i te mozolne ruchy w ataku itd. Będą musieli mocno ograniczać mu czas, ponieważ ta seria będzie dłuuuga. Dobrze przynajmniej, że gość jest silny, i 1 vs 1, nawet z kontuzją, poradzi sobie z każdym PG, SG i SF.

    • dlatego jesteś maskotką tego forum takim pajace, nie dość że ogłaszałeś szybie 4-0 to jakkolwiek potoczą się te finały np toronto wygra my już znamy twoje wpisy i tłumaczenia , może robisz celowo z siebie pośmiewisko a może jesteś po prostu taki nie obeznany , ale nie ma możliwości porozmawiania z Tobą o koszykówce , nie potrafisz konstruktywnie przyznać pewnych racji , wiemy jedno golden wygra powiesz a nie mówiłem , golden przegra powiesz a bo zostali skrzywdzenia , a bo ktoś miał kontuzję bo to bo tamto , chcesz być brany poważnie to zachowuj się poważnie ……………ps : możliwe że masz 12-13 lat wtedy wiem że całą ta retoryka jest nie trafiona ,

    • To taki czarny scenariusz dla tych finałów, który uważam w jakiejś części się sprawdzi. Green dzisiaj polował cale spotkanie, na początku 3 kwarty skoczył pod koszem na głowę Leonarda kiedy piłka była już w koszu. Generalnie liczę właściwą sędziów, Green szuka ofiary – pierwszy w kolejce jest u niego nie Gasol (trochę za duży dla nie) jego MOST WANTED to LEONARD!

  4. Draymond Green: I’m the best defender in the league
    Siakam: Hold my 32 points
    GSW are overrated as hell. Toronto shows Western Conference is overrated as hell and GSW is exposed now
    Raptors in 4

  5. Bardzo się wszyscy napalają po obejrzeniu pierwszego meczu serii. Raptorom wyszedł mecz i tyle. W tych playofach było już tyle przykładów, że pierwszy mecz zupełnie nie odzwierciedlał przebiegu całej serii, a tu większość już stawia kreskę na GSW. Pożyjemy zobaczymy. Wygrana Toronto się lidze nie opłaca :).

    • Napalali to sie ludzie piszac ze Raptors nie ma szans z Gsw . Smiac mi sie chcialo ze znaffcow co pisali GSW w 4 itd , nie ma sensu ogladac itd . Moze GSW wygra w 6 lub 7 ale Toronto to najlpesza druzyna z ktora mierzyli sie Gsw w ostatnich play off .

    • cały czas faworytem są GSW, nawet bez KD. Kluczowy będzie mecz nr 2, jak mistrzowie go przegrają to dopiero będą w tarapatach, przy 0-1 nie ma paniki. Kerr trochę kombinował, niska piątka, za mało Looneya. Siakamowi wyszedł chyba mecz życia, 14/17 to już się nie powtórzy

  6. To dopiero 1 mecz. jak można już podpisywać sweepa?… widać, że Raptorsi wyszli mocno skoncentrowani. i wykorzystali potencjał. już zapomnieliście jak wyglądały pierwsze 2 mecze Raptors w Milwaukee?
    Poza tym GSW ma więcej doświadczenia w takich meczach. według mnie nie będzie tak łatwo jak tu opisują sprawę niektórzy. wystarczy, że Siakam, Gasol i Green zagrają tak jak ostatnio i nie dadzą potrzebnego wsparcia. wtedy losy rywalizacji się odwrócą.
    Dla mnie zaskoczeniem jest VanFleet. gość naprawdę trafił z formą w najważniejszy moment.
    Mecz ogólnie niezły.

    • „wiedza” komentujących zmienia się wprost proporcjonalnie od danego wyniku. Wystarczy że GSW wygrają 2 mecz i już będą komentarze że „skończy się szybkim 4-1 dla GSW” 😉

  7. Będzie ciężko dla GSW, Toronto chyba uwierzyło. Durant potrzebny do krycia Siakama. Poza tym nie może być tak że Gasol sam na środku linii za trzy stoi i jeszcze piłkę poprawia z dwa razy.

  8. Spokojnie, po tylu dniach przerwy dla GSW było do przewidzenia, że będą bez rytmu. Do tego powrót DMC, który trochę im zmienia (znowu) znany i lubiany system. Teraz powinni się ogarnąć i dopiero po meczu 2 możemy mówić cokolwiek na temat ewentualnej wygranej Toronto.
    Także gratulacje, ale bez otwierania szampana – w końcu to GSW i z nie jednego 1-3 wychodzili, prawda KD? 😉

  9. Nie ma się co podniecać, to tylko jeden mecz.
    Toronto zagrało świetnie, ale nie za każdym razem im tak wyjdzie, GSW też będzie umiało się bardziej postawić – i to niezależnie czy wróci KD, czy nie. Ogólnie to nadal GSW faworytem, równie dobrze wygrają 4 kolejne mecze i pozamiatane.
    Niestety.

  10. Euforia na bok, ale delikatne powody do optymizmu są…Widzę jeszcze sporo rezerwy w Toronto. Kawahi nie wszedł jeszcze w tryb MVP, Ibaka i Lowry też mogą z siebie znaczenie więcej wykrzesać, Norman Powell nie dostał dzisiaj za dużo szans, a na drugi mecz może wrócić OG Anunoby. A więc nic się nie zmienia GSW jest nadal faworytem, ale w poniedziałek kurs bukmacherów może się trochę zmienić.

  11. I zaczyna się Toronto wygrało jeden mecz i już GSW bez KD nie wygrają opinie większości to jak flaga na wietrze

  12. Piszę to z prawdziwą przyjemnością – Raptors za mocni dla Mistrzów. Czekam z niecierpliwością na rewanż.

  13. Co za kocur z tego Siakama, wymarzony debiut w wielkim finale.
    Po tylu latach jak to się poukładało w Toronto, była okazja i ściągnęli do siebie Leonadra (absolutny top, taki brakujący puzzel), pipka Lowry zaczął w końcu coś grać w paly offach, Siakam wyskoczył z pudełka i cały sezon olbrzymi postęp. Stabilna forma, psychika wykuta w bojach z Filadelfią i Kozłami. Gasol swoje robi, pewnie zaciśnie zęby i musi wytrzymać kondycyjnie. Mają jeszcze do odpalenia Dannego Greena, który jak będzie miał dzień (bo na razie słabo bardzo) to tych kilka trójek rzuci.
    GSW są przetrzebieni kontuzjami, KD wygląda, że nie wróci, Kuzyn nie robi różnicy, Iggy cały czas coś łapie. Umiejętności i system są, doświadczenie ogromne, ale czy to wystarczy na wygłodniałe Raptory?
    Ciężko przewidzieć wynik, może być różnie, mogą decydować małe rzeczy. Chciałoby się dobrej zaciętej serii w 7 meczach. Niech wygra lepszy. Gdybym miał dolara to postawiłbym na Toronto.

    • oj kocur i to jeszcze jaki… doskonała hybryda Geparda i Pumy, no i do tego sympatyczność Rysia:-)

  14. Oczywiście seria nadal pozostaje otwarta.Natomiast już pojawiają się w komentarzach hasła odnośnie długiej przerwy po serii z PTB,o tym że jednak Durant jest potrzebny-które mają tłumaczyć porażkę w pierwszym meczu.Slbo że powrót DMC (8 minut na parkiecie )spowodował zniekształcenie dotychczasowego systemu gry…Takie zabezpieczenie gdyby jednak GSW nie obronili tytulu.Fani i pasjonaci GSW-zdecydujcie się na coś i bądźcie konsekwentni- po serii z HOU i PTB pisaliście że GSW rozjedzie kogokolwiek w finale i że lepiej gra bez KD a teraz „KD,KD wróć”.Albo w lewo albo w prawo.

    • Czytam.Piszesz na sam koniec , że kibice GSW zaczęli od dziś prosić o powrót KD.Tyle , że to dopiero był pierwszy mecz i GSW pokazali , że są w stanie spokojnie ograć Toronto bez Duranta.

  15. Bez KD przy tak grających Raptorsach ciężko będzie GSW wygrać to mistrzostwo.

    Kolejny mecz z pewnością będzie wyglądał inaczej. Podwajanie czy potrajanie Leonarda niewiele daje bo dzięki temu robi się miejsce do gry dla pozostałych raczy Toronto. Poza tym mimo gry z kontuzją i krycia Kawhi zaliczył 23 solidne punkty.

  16. Odsyłam wszystkich do pomeczowej konferencji prasowej i wypowiedzi Kerra i zawodników GSW. Po ich wypowiedziach śmiem jednak przypuszczać, że 2 mecz zagrają zupełnie inaczej. Wszyscy są zgodni że zagrali słabo w obronie, mieli dodatkowo dużo strat i zdaje się, że wiedzą jakie wnioski z tej porażki wyciągnąć. Green przyznał, że za bardzo nie wiedzieli czego się spodziewać po Toronto bo zagrali z nimi tylko 2 mecze w sezonie i były to mecze w których nie zagrało po obu stronach kilku zawodników. Teraz po game 1 wiedzą więcej, obejrzą mecz i lepiej się przygotują. Myślę, że trzeba w tym miejscu zacytować Rudy’ego Tomjanovica… „Don’t ever underestimate the heart of a champion!” I to co zawsze powtarza Klay Thompson „We will bounce back”.

  17. Tylko przypomnę, że niektórzy z Was po pierwszym meczu z finałów na wschodzie przepowiadali, że to Bucks zmiotą Raps 4-0, a dziś widzimy, kto gra w finale. Z pierwszym meczem finału jest tak, że jak gospodarz go przegra, to bardzo utrudnia sobie zadanie, jak przegrają goście, to tak na prawdę nic się nie stało, jest jeszcze jeden mecz zanim wrócą do siebie, a sukces to wyjechać z 1-1. Oczywiście, że KD brakuje, ale Siakam zagrał mecz życia i nie sądzę, by powtórzył taki występ. Z drugiej strony Kawhi zagrał słabiej, a bez Iggyego ciężko będzie go powstrzymać (Klay cały mecz nie da rady). Po pierwszym meczu wiemy tyle, że Raps się nie podpalili i prezentują to co cały sezon. Mimo to obstawiam 4-2 dla GSW

    • I powiedz, co Ci to przypominanie daje? Czy to nie jest normalne, żeby oceniać potencjalną grę danych drużyn na podstawie ich ostatnich zmagań? Fakt, ludzie na tym forum lubią sobie popłynąć ze swoimi predykcjami, ale Bucks grali świetnie w zasadniczym i przez 2 pierwsze rundy PO przeszli jak burza zmiatając z drogi najpierw Pacers (co akurat było moim zdaniem oczywiste), a potem Boston (to już dla mnie nie było takie oczywiste, spodziewałem się zdecydowanie bardziej wyrównanej serii). A potem BUM! Kozły zostały zjedzone przez Raptory. Tutaj zakładałem, że wynik będzie odwrotny, a stało się, jak się stało i uważam, że to jest właśnie piękne. Ta nieprzewidywalność, wielkie zwycięstwa i wielkie przegrane, underdogi spuszczający łomot faworytom, to jest właśnie to, co mnie jara w sporcie. Bardzo mnie cieszy wygrana Raptors, od rana mam wyśmienity humor. Natomiast GSW na pewno tanio skóry nie sprzedadzą, z KD cz bez, nawiążą walkę, a możliwe też, że wygrają tę serię. Dlatego wstrzymałbym się z tak daleko idącymi prognozami opierającymi się na 1 meczu, że jakoby Kawhi i spółka mieli zrobić mistrzom sweepa. Ja stawiam na 4:3 dla Raps, ale jak będzie, dowiemy się dopiero w kolejnych meczach!

    • Satysfakcję:). Oceniać postawę i owszem, ale chodzi o to, że Raps wygrali mecz, który musieli wygrać, żeby myśleć o mistrzostwie. GSW grają na wyjeżdzie więc żeby odzyskać przewagę wystarczy wygrać raz.

  18. Brawo Raptors! Pokazali wczoraj jaka wydmuszka to GSW bez KD. Poza SC, KT, KD i może Iguadolą nie mają tam już nikogo. Ławka wyprzedana za KD. Cusins wczoraj nic nie zagrał. Zagubiony totalnie. Brak lidera z jajami znów dał się we znaki. Curry biedak znów pewnie śni o mvp, ale jak to mówią do 4 razy sztuka 🙂 Dwa razy dostał wspomniany „dokupiony za ławkę” lider, a raz Iguadola. Czy ktoś wyobraża sobie, że mvp Chicago Bulls nie idzie ani do MJ ani do Pippena, ani nawet Rodmana? No, proszę…:) 🙂 Wybaczcie hej, ale dla kogoś kto oglądał nba w latach 90-tych to drobienie rozmodlonego chłoptasia (trafna określenie) jest nie do przeżycia 😉 Toronto wczoraj mega. Chłopaki są tak zmotywowane, że nawet Klaw nie musiał specjalnie się wysilać. Mam nadzieję, że będzie sweep, ale nie dla GSW 🙂 GO GO RAPTORS!!

  19. Durant musi wrócić na serię w Oakland aby z 0:2 prawdopodobnego odrabiać, zwłaszcza że Igi z kontuzją.

  20. Zgodzę się z tymi co twierdzą, że Toronto zagrało świetny mecz, ale ale… wydaje mi się, że poszli siłą rozpędu, a gsw muszą dopiero wskoczyć w dobre tory – kluczem w tej serii będzie jej końcówka, którą powinno wygrać gsw, bo zachowali na pewno dużo więcej sił, więc jeśli dojdzie do remisu 2:2 to moim zdaniem wygrają całą serię. Oczywiście jesli Lowry i Gasol zagrają 2 mecze życia, do tego Kawahi doda od siebie swoją normę to będzie cholernie ciężko – jednak jest to kilka czynników, które musiałyby się zdażyć jednocześnie. Steve musi dużo pomyśleć i baaardzo dużo zależy od wyników meczu nr 2 i 3. 🙂 zgadzacie się? 😛

  21. Gsw wracają do rzeczywistości czyli tego co grali z cavs przegrywają finały bo nie mają KD. Bez niego nie mają szans i dobrze bo w końcu dotrze do ludzi ze bez niego Gsw nie zdobędą tytułu.

    • Naprawdę oceniasz tak po 1 meczu ? Zobacz , że GSW zagrali dziś naprawdę słabo , zwłaszcza w obronie a mimo to nie przegrali dużą różnicą.

    • Nie oceniam tego po 1meczu. Oceniam tak na podstawie mojego doświadczenia. Oceniam tak bo widziałem jak w każdych finałach gasl Curry. Jest wielkim graczem ale fizycznosci nie oszukasz a on gasl jak Delladova go krył. Nawet nie umiem jego nazwiska napisać. Raptors maja lidera który potrafił zatrzymać LBJ który był w swoim Prime oraz twarde zasieki obronne. Gsw są coraz starsi. To nie to że lekcewaze Warriors ale oceniam że bez KD jest po serii. Z nim na boisku też będzie ciężko ale pojawiają się szansę. Z Houston im się udało bo Harden to żaden lider i do tego jeszcze Cp3. Portland szacun dla nich ale serio porównujecie ich z Toronto? To inna półka. To jest tylko moja opinia

  22. Ja bym się nie podpalał. Toronto zagrało świetny mecz, zwłaszcza w obronie /wystarczy zobaczyć, jak eliminowali możliwość rzucania łatwych trójek – GSW rzuciło tylko 12, jak na nich to właśnie „tylko”/, ale to nadal tylko pierwszy mecz. Ich szanse wzrosły, ale żeby wygrali serię, powinni się bardzo spiąć i wygrać drugi mecz. Bo przy 1:1 to zdecydowanie więcej szans mają GSW. Podobnie jak przy 2:2 po czterech meczach.
    Przy czym – ja się absolutnie nie zgadzam, że Leonard zagrał słabo. Nie wpadało, to grał dla drużyny. Mega robota w obronie, mega w ataku, gdzie ściągał obrońców i oddawał piłkę. Nie zagrał więc wybitnie, ale kto oglądał mecz, a nie tylko statsy i highlighty, widział, że harował na całym boisku. Tym się dla mnie różni prawdziwy lider od postrzeleńców w rodzaju Westbrooka.

    • Pelna zgoda ,widział ze Siakam w ogniu to grał mu dużo piłek i pozwalał grać. Tutaj typy oceniają jego skuteczność, a niech porównają ją do Currego i czy wtedy wychodzi ze była taka zła? Kawhi miał ogromny wpływ na wynik ,trafił kilka ważnych i trudnych trójek,był wymagający w kryciu więc zabierał energię obroncą w tym Klay owi. To był jego dobry mecz ,po prostu nie był genialny jak to było w całych niemal playoffach póki co.

  23. Brawo Raptors. Tak jak wcześniej pisałem Warriors zawsze słabo wchodzili w finały tylko poprzednio Cavaliers nie potrafili tego wykorzystać. Dzisiaj to wyglądało tak jakby faktycznie Golden State nie miało kim grać, a dowodem jest próba włączenia do rotacji Cousinsa. Na finały albo masz skład wcześniej gotowy albo… się męczysz. Ale nie stawiajcie kropki na Warriors – oni jeszcze pokażą moc – w nich bije Serce Mistrza. A ogólnie dla finałów to na razie dobry scenariusz ta wygrana Toronto.

  24. Ciekawostka. Ilosć oddanych rzutów przez Currego i Thompsona.
    Game 1 vs Toronto: SC-18, KT-17;
    Game 4 vs PTB: SC-25, KT-21;
    Game 3 vs PTB: SC-26, KT-20;
    Game 2 vs PTB: SC-22, KT-22;
    Game 1 vs PTB: SC-23, KT-24.
    dodatkowo
    Game 6 vs Rockets: SC-20, KT-20;
    Game 5 vs Rockets: SC-23; KT-20.

    Ciekawe co? Dinozaurom udało się odciąć Splash Bros od tej ilości rzutów, które oddają. To był klucz bo zakładając, że SC trafia jeszcze dwa rzuty i KT jeszcze 1 to wynik byłby bliziutkooooo 😉

  25. wysyp mundrusi widze
    a tutaj ktos dobrze napisal ze toronto wygra pierwszy mecz bo sa w meczowym gazie a GSW wypadlo z rytmu po zbyt dlugim odpoczynku. Super dla rywalizacji ze Raptort wygrali ale kluczowe bedzie teraz drugie spotkanie

  26. Przewaga Toronto pod koszem jest miażdząca. Obie ekipy mają tak naprawdę wyrównany potencjał. Z tym, że w Raptors od 3 meczu z Bucks coraz lepiej gra ławka. W tej serii bohaterem może być inny zawodnik w każdym kolejnym meczu (zawsze może nagle odpalić Ibaka, albo Powell) . Najlepsze u nich jest to, że Nick Nurse potrafi dobrać skuteczną taktykę pod różnych przeciwników zachowując wysoką jakość defensywy.
    W GSW mają mały bałagan w składzie. Cousins w ogóle nie był przygotowany do gry. Ale nie taki bajzel Steve Kerr potrafi poukładać. To będzie bardziej starcie trenerów niż gwiazd.

  27. Jeśli Toronto utrzyma taka dyspozycje, ze 4-5 graczy będzie strzelać dwucyfrowki to GSW będzie miało problem. Jeśli uda im się ograniczyć pozycje rzutowe dla Klaya i Stepha to będzie jeszcze większy problem dla mistrzów. Iggy nie daje wsparcia w ataku, w dodatku kontuzja, Livingstone w ataku nie istnieje, to samo DMC. Looney zneutralizowany wysokimi Toronto. Green zawsze coś koło 10 pkt zdobywa, ale on jest głównie od innych zadań. Czy sam Steph i Klay pociągną zespół przy tak grających Raptors? Ciekawe. Chyba, ze są jeszcze zapasy w obronie, intensywności, uruchamianiu pozostałych graczy. W przeciwnym razie Raptors są w stanie sprawić niespodziankę , ale musi być zespół tj Leonarda wspiera Siakam (wow, chyba już tak nie zagra), Gasol (czemu go zostawiają w obronie???), Van Fleet, Danny Green ewentualnie Lowry, Ibaka itp. No i obrona. Oby seria miała 7 spotkań – jeszcze co mnie zaskoczyło to spokój i rutyniarstwo w końcówce, szanujemy piłkę, tu wymusimy faul, czekamy do końca szukając luk w obronie. Nie spodziewałem się tego, mimo, ze wieku z nich grało już w PO a niektórzy nawet w finałach.

  28. Kibicuję Toronto, które ma rezerwę- Lowry, Green, Ibaka, Gasol wiedzą jak się gra. Kawhi widać zmęczony ale wierzę, że do końca będzie grał z najwyższą zaciętością. Siakam rewelacja choć ciężko będzie utrzymać constans z pierwszego meczu. Van Vleet też konkret. Jeśli RAPS zbilansują atak i utrzymają wysoki poziom obrony GSW będzie ciężko obronić tytuł bez KD, który ma mój szacun jako zawodnik kompletny (umiejętności, mentalność) i fajnie byłoby go zobaczyć przeciwko Siakamowi czy Leonardowi. Myślę również, że Draymond może nie wytrzymać i w przypadku kolejnej porażki zaskoczy nas negatywnie swoim zachowaniem.

  29. Podziwiam tych forumowiczów ,którzy nadal nie nauczyli się ,że nie ładnie być takimi flagami na wietrze ,już nagle Raps będą 4-0 ? daj Ci Boże ale wątpię ,że będzie tak łatwo,szkoda mi was,mówię o tych chorągiewkach .Ja pisalem że będzie 4-3 ewentualnie 4-2 dla raps ale drogaaaaaaaaaaa bardzo dalekaaaaaaaaaaaaaa do tego.

  30. Fajnie że Toronto wygrało, na prawdę dobrze wyglądali z tym że trochę im wpadało to co warriorsom nie za bardzo. Cousins wrócił ale właściwie niewidoczny, super mecz Gasola. Kawhi zmęczony. Tm niemniej uważam że dla żadnej z tych drużyn nie będzie to spacerek.

    • Zmeczony znaczy ze słabo? Czy coś? Juz kolejny taki wpis czytam i się zastanawiam co ma to oznaczać w waszym mniemaniu? Słabo, beznadziejnie?dobrze?bo kto oglądał ten wie ze jedynie niegrał na zbyt wysokiej skuteczności ale zagrał bardzo bardzo poprawnie wpływając na wynik gry w innych aspektach jak zbiórka, obrona.

    • Miał tylko 8 zbiórek.A w obronie to nie błyszczał jak go urobił Livingston potem Green a następnie Iguadala.Chyba oglądałeś inny mecz

    • Podszytwacz duraku tutaj jako mailman piszesz ze 8 zbiórek to mało gamoniu (on jest sf duraku) a dwa piszesz niżej jako marley i wciągasz w to moja mamę ,ciesz się ze to net gnido, bo zbieralbys zęby buroku, redakcja sprobujcie nie puścić tego wpisu to marny wasz los ?.

    • Duraku albo buroku to idealne określenie na Ciebie ,poszukaj w necie jak nie wiesz co to znaczy gnido .Napisz coś jeszcze raz na moją matkę a cie urwo znajdę.

    • .pozdrów mamuśkę?Mieszkam w Poznaniu,Rataje wiec nie musisz mnie szukać.Można sie umówić.

    • Trochę słabo jak na siebie, zmęczony głowa trochę zwieszona, widać że playoffy dają mu się we znaki fizycznie, a to dopiero pierwszy mecz, może to tylko wrażenie ale widziałem go w lepszej formie i bardziej tryskającego energią. O to mi chodziło.

    • Grzegorz Es ok ,trochę był faktycznie przygaszony ale po prostu tez widział ze Pascalowi „siedzi ” i trzeba go karmić, sam trochę się usunął w cień, jednak nie mogę narzekać na niego ,bo robił robotę w obronie i w innych aspektach.

    • Podszywacz za ten wpis obilbym ci ten głupi wielonickowy podrabiany ryj,podziwiam takie gnidy netowe, tutaj kozaki a w realu 56 kg żywej wagi ,krzywy kręgosłup i pryszcze na czole.POWTARZAM się ale redakcja, puśćcie ten wpis ,skoro wam nie przeszkadzał atak na matkę to ten wpis wcale gorszy nie jest a jak nie to macie w swoich szeregach gnide która pisze z kilkunastu nicków i to Wy robicie takie zamieszanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here