Piękny sen Hassana Whiteside’a trwa dalej, a koszykarz z czasem zdobywa jeszcze większą pewność na parkietach NBA. Jego kolega z zespołu Justise Winslow stwierdził, że podkoszowy Miami Heat po prostu zasługuje na Mecz Gwiazd. Przynajmniej na wejście z ławki.

Magazyn „The Players Tribune” udostępnia zawodnikom NBA kolumnę, w której mogą dzielić się swoimi poglądami. Swój wpis Winslow poświęcił właśnie dla kolegi z zespołu, namawiając do głosowania na niego.

– Gdy notujesz 3 bloki na mecz, stajesz się jednym z najlepszych blokujących w lidze, może i w całej historii. Trzy bloki, trzy. Ale on notuje prawie CZTERY!!! – czytamy w artykule koszykarza. Ma zdecydowanie rację, zwracając uwagę na to, że gracz uchodzący dotąd za najlepszego blokującego – Anthony Davis notuje „ledwie” 2,5 bloku na mecz.

Whiteside został wybrany w drafcie z trzecim numerem drugiej rundy draftu 2010 roku. Poza ligą NBA spędził sezony 2012/13 i 2013/14, ale gdy zawitał ponownie – to z hukiem. Potencjał tego gracza zauważył trener Heat – Erik Spoelstra, który zaufał mu w trudnym czasie dla jego drużyny.

– Niejednokrotnie byłem świadkiem tego, że zespoły zmieniały swój plan ofensywny ze względu na Hassana – pisał pierwszoroczniak. – Wielu światowej klasy strzelców chciało się z nim zabawić, ośmieszyć prostym zwodem, ale nie potrafili – zawsze pudłowali. Wielu świetnych dunkerów próbowało nad nim zapakować, ale słyszeli tylko „Not In my House”. Po prostu zasługuje na Mecz Gwiazd – kończył skrzydłowy.

26 letni koszykarz notuje w tym sezonie średnio 12,1 punktu, 11,1 zbiórki oraz wcześniej wspomniane 3,8 bloku w każdym ze spotkań. Na parkiecie spędza średnio 28,8 minuty i trafia 60% swoich prób. Do poprawy ma jednak skuteczność z rzutów osobistych, z których trafia 53%. Z roku na rok widać jednak drobny Progress.