LeBron James wie, że jego kariera weszła w końcową fazę. W grudniu skończył 35 lat, a obecny sezon jest jego 17. w karierze. LBJ chce być na szczycie jak najdłużej i nie zamierza nikomu ustępować miejsca. Wygląda jednak jakby swoją grą chciał wysyłać ważną wiadomość do młodych gwiazd NBA jak Luka Doncić, Zion Williamson, Trae Young i wielu innym. Przeciwko nim notuje średnio triple-double z wynikiem ponad 30 punktów na mecz!


MVP sezonu zasadniczego otrzyma zapewne Giannis Antetokounmpo, ale drugi w wyniku głosowania powinien być LeBron James. Po fatalnym sezonie 2018/19, kiedy pierwszy raz przytrafiła mu się poważniejsza kontuzja, a Lakers nie awansowali nawet do play-offów, LeBron pokazuje, że wciąż (zgodnie ze swoim przydomkiem) jest „Królem”.

W wielu meczach można zauważyć, że LBJ najpierw szuka podania, chce grać dwójkowe akcje z Anthonym Davisem, czy odgrywa do partnerów na wolnych pozycjach. Nie bez powodu ze średnią 10,6 jest liderem NBA w asystach.

Przychodzą jednak takie mecze, kiedy LeBron oddaje więcej rzutów i widać, że jest dodatkowo zmotywowany do zdobywania punktów, że chce coś komuś udowodnić. Dzieje się tak często w spotkaniach przeciwko przyszłym gwiazdom NBA. W meczach, kiedy po drugiej stronie grał Zion Williamson, Luka Doncić i Trae Young, LBJ notuje średnio triple-double, w którym liczba punktów przekracza 30!

Wygląda to, jakby stary król, mający w nogach blisko 60 tysięcy minut na parkietach NBA (wliczając play-offy) był świadomy, że jego dominacja niedługo przeminie i dlatego chce jeszcze coś tym żółtodziobom pokazać. Podkreślić, że to on wciąż rządzi na parkietach NBA, ale też, że koronę, jak władzę w polityce, trzeba sobie wywalczyć, wyrwać, bo nikt jej nam sam nie podaruje.

– Spoczywa na mnie obowiązek, aby zostawić NBA w lepszym miejscu, niż ją zastałem, a także aby przekazać ją kolejnemu pokoleniu. Nikt mi nie kazał tego robić. Widzę ich. To tacy gracze jak: Ja Morant, Zion Williamson, Trae Young, Luka Doncić, Jayson Tatum, Donovan Mitchell i wielu innych. Chcę im przekazać swoje doświadczenia, swoją wiedzę, bo tak wiele otrzymałem od koszykówki, że chcę się tym podzielić, przekazać dalej. Są ludzie, którzy mówią, że to okazanie słabości. Zastanawiają się czemu to robię? Mogę im tylko powiedzieć, że mogą mnie pocałować w dupę, z uśmiechem – tłumaczył swoje podejście LeBron po ostatnim meczu z Pelicans.

NBA bardzo się zmieniła w ostatnich latach. Wszyscy wiemy, że największe gwiazdy, nawet jeśli nie grają razem, to utrzymują przyjacielskie relacje. Relacje pełne szacunku i wsparcia. Taką NBA chce właśnie przekazać LeBron młodemu pokoleniu. Pokazać, że można rywalizować na boisku, walczyć jak z największymi rywalami, a przy tym dbać o wspólny interes jakim jest rozwój ligi, ale też całej koszykówki jako dyscypliny sportu.

Statystyki LeBrona Jamesa z kariery (sezony zasadnicze)

Dziękuję, że przeczytałeś ten tekst do końca. Możesz się podzielić swoimi przemyśleniami w komentarzu, ale możesz też dołączyć do naszej specjalnej, zamkniętej grupy na Facebooku! Zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów kosza, a szczególnie NBA.

PROBASKET ma też swój oficjalny profil na Facebooku – lubi nas ponad 36 tysięcy fanów NBA!

Jesteśmy też na Twitterzetwitter.com/probasketpl
Mój profil na Twitterze znajduje się tutaj – twitter.com/Pacuda

Archiwum moich tekstów znajdziecie tutaj.

Widziane z półdystansu: O co chodzi z zachwytami nad Alexem Caruso?

NBA: Dlaczego to przemówienie Michaela Jordana przejdzie do historii?


Subscribe
Powiadom o
49 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bobby
Bobby
2 marca 2020 14:56

Król jest TYLKO jeden. Cieszmy się, że możemy oglądać legendę w czasie rzeczywistym. Będzie o czym opowiadać wnukom.

MAXXXX
MAXXXX
2 marca 2020 16:07
Odpowiedz  Bobby

MJ!, wnuków jeszcze nie mam, ale od czasu do czasu włączam sobie jakieś filmiki z youtube. Polecam wszystkim którzy nie kumają o co chodzi z Jordanem.

Nba
Nba
2 marca 2020 16:34
Odpowiedz  Bobby

Każde pokolenie ma legendę. Czy teraz byś oglądał mecze Wilta czy Jabbara?Za mnie był MJ teraz LBJ i bedą następni.Więc bez spiny

Waldi
Waldi
2 marca 2020 17:46
Odpowiedz  Bobby

Mowa o Jordanie.

undrafted
undrafted
2 marca 2020 19:24
Odpowiedz  Bobby

Legendę oglądaliśmy w latach 90tych.

Obiektyw
Obiektyw
3 marca 2020 15:47
Odpowiedz  Bobby

Masz rację, The LOOSER KING.. To ile on przegrał a wygrał finałów

Pedro
Pedro
4 marca 2020 10:58
Odpowiedz  Obiektyw

A no bo przecież lepiej nie wejść do finału WCALE niż przegrać w nim hahahah znowu ten argument z dupy. Gratuluję logiki. Rozumiem, że biorąc udział w zawodach sportowych wolałbyś zająć miejsce poza podium niż dostać srebrny medal? Bo tak by twój tok myślenia sugerował

amares
amares
3 marca 2020 18:52
Odpowiedz  Bobby

James jest GOAT, zrobił już lepszą karierę od Jordana. Face it

pan egiryk
pan egiryk
3 marca 2020 23:02
Odpowiedz  amares

chyba we flopowaniu xD

Kili
2 marca 2020 18:01

Co do gada znowu?,nic nie zrozumiałem.Po raz kolejny uważa się za mistrza w koszykówce?. Zapamiętany w każdym z finałów jako miękka faia.

Barbapapa
Barbapapa
3 marca 2020 01:26
Odpowiedz  Kili

Twój stary ma miękką faję

Kili
3 marca 2020 06:23
Odpowiedz  Barbapapa

Twoja mama ma miękką faie;)

Chris Paul
Chris Paul
2 marca 2020 19:25

Wspaniały atleta i niezły gracz. Jednak ciut nudny i mało kreatywny i tak go zapamiętam. Bliżej do emocji jakie budził kiedyś Jordan jestem gdy oglądam Duranta. I mówię najszczerzej jak to odczuwam. O dziwo miałem nawet okazję oglądać LBJ kiedyś na żywo w MSG (chyba w 2008? – rzucił 40pkt w pierwszej połowie i w drugiej już nie grał) a parę dni później zobaczyłem w lokalnej tv w meczu z Knicks tego patykowatego dzieciaka w trykocie Sonics i od razu pomyślałem że to będzie wielka gwiazda.. Potem nie interesowałem się ani trochę NBA przez 5 albo więcej lat, nie obejrzałem… Czytaj więcej »

Krzysztof
Krzysztof
2 marca 2020 21:48
Odpowiedz  Chris Paul

Bryant grał najbardziej podobnie do Jordana, bo kopiował od początku jego grę. Mimo, że był mniej skuteczny od Jordana, mniej dominujący i daleko mu do średnich punktowych Jordana to chyba stylem gry i ruchami nikt nie skopiował Jordana tak jak on. Przewaga MJ nad Bryantem jest też taka, że był szybszy od Kobego, nieco bardziej atletyczny i dłużej potrafił zawisnąć w powietrzu więc dużo trudniej zablokować go było nawet blisko kosza, gdy mocno wyskoczył w górę. Ale sam charakter i powtarzalność ruchów to Bryant ładnie kopiował. On ponoć setki godzin studiował z meczami Jordana. Poza tymi dużo ze sobą rozmawiali… Czytaj więcej »

icenumerocinq
icenumerocinq
2 marca 2020 23:54
Odpowiedz  Chris Paul

Nie wiem dlaczego Cię zminusowali. LeBron wybitny atleta, może najwybitniejszy. Ale tak jak piszesz nudny, niezgrabny, bez mentalności zabójcy na parkiecie. Aczkolwiek góruje nad dwoma wymienionymi przez Ciebie panami jeśli chodzi o zmysł asystowania. W tym jest genialny.

Krzysztof
Krzysztof
3 marca 2020 10:05
Odpowiedz  icenumerocinq

W tym sezonie James przechodzi sam siebie, jeśli chodzi o ilość asyst. Zawsze był graczem combo, ale teraz kreatorem przy A.Davisie jest jeszcze lepszym niż za czasów CC i Heat. Racja, że potrafi lepiej podawać niż Jordan, Bryant, Pippen. Ale z pewnością słabiej niż Magic czy Stockton. Z drugiej strony MJ nigdy nie pchał się do tego, by nabijać asysty, ale gdy było trzeba grać w ten sposób też potrafił np: finały 1991, gdzie miał średnią asyst ponad 11. Tu bardziej chodzi o styl grania i idealne dopasowanie do systemu. Gdyby chciał Jordan też mógłby mieć średnią asyst 10, ale… Czytaj więcej »

Chris Paul
Chris Paul
3 marca 2020 10:14
Odpowiedz  icenumerocinq

A niech sobie minusują.. LeBron to produkt wykreowany przez media i biznes na gwiazdę zanim jeszcze postawił stopę na parkietach NBA. Nie pamiętam żeby którykolwiek koszykarz był tak pompowany zanim jeszcze pojawił się w NBA. Fakt że atletą jest niesamowitym i statsy nabił konkretne ale też faktem niepodważalnym jest że jego styl od początku gry w NBA nie ewoluował prawie wogóle. Zawsze grał to samo – mi osobiście najbardziej z historycznych graczy NBA przypomina Mailmana czyli listonosza Karola z Utah. Czysta siła z małą dozą finezji i tyle – co ciekawe wygląda na to że skończy karierę z podobną ilością… Czytaj więcej »

Rad23
Rad23
3 marca 2020 15:18
Odpowiedz  Chris Paul

„mi osobiście najbardziej z historycznych graczy NBA przypomina Mailmana czyli listonosza Karola z Utah. Czysta siła z małą dozą finezji i tyle – co ciekawe wygląda na to że skończy karierę z podobną ilością punktów na koncie co tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu że ich style były podobne. Bardzo skuteczne, oparte na sile mięśni i zdobywaniu punktów w jak najprostszy (często mało efektowny) sposób.”

Malone 19 sezonów 5248 asyst i 85 „trójek”
James 17 sezonów 9258 asyst i 1851 „trójek”

Widać wiedzą na temat stylu gry obu panów nie grzeszysz.

Chris Paul
Chris Paul
7 marca 2020 01:57
Odpowiedz  Rad23

Wiem o niej wszystko. Ty natomiast zapewne nie pamiętasz że od asyst w latach 90’ych byli point guardzi a od trójek gracze obwodowi (PG, SG czasem SF czyli pozycja LBJ). Malone był Power Forward i robił co do niego należy.. Głównie dwutakty i gra podkoszowa którymi również LBJ przez pierwsze lata swojej kariery nabijał swoje statsy.. Ale z wiekiem i ze zmęczeniem materiału (mięśniowego) oraz z ogólną zmianą stylu gry zaczął dużo rzucać i coraz więcej podawać. Ma do tego prawo chociaż ciągłe pokazy rzutów za 3 jego i reszty gwiazd NBA zaczynają już męczyć kibiców bo są po prostu… Czytaj więcej »

Krzysztof
Krzysztof
3 marca 2020 16:10
Odpowiedz  Chris Paul

Karl Malone i Lebron James to atleci NBA. Siła i jeszcze raz siła. Kiedyś z tak silnych fizycznych graczy byli Rodman, Oakley, A.Mourning, Ben Wallace oraz oczywiście prime SHAQ, który wykorzystał, że nie miał rywala na centrze 2000-2002, a drużyny słabą taktykę na nim stosowali pod względem systemu mimo, że Bulls 1996 i Jazz 1997 i 1998 pokazali jak trzeba go bronić, by był mocno ograniczony.

Payton
Payton
4 marca 2020 06:10
Odpowiedz  Chris Paul

Ben Simmons czy Zion

pytanie
pytanie
4 marca 2020 09:29
Odpowiedz  Chris Paul

Krzyśku Pawle, tylko James ma prawie tyle asyst śr. co Magic, tak ten Magic a propo braku polotu i samego punktowania na osiłka, Fakt nie miał takiego rzutu z dystansu idealnego, zawsze celnego (ale czy nie za rzuty z dystansu wielu krytykuje obecnie Currego i Klaya, mimo że są skuteczni). W sumie wiele osób ceni te lata 80te i 90te za siłę i przepychanie… a teraz już nie?

amares
amares
3 marca 2020 18:54
Odpowiedz  Chris Paul

Bryant na liście all-time to LeBron przeskoczył jakieś 7 lat temu. Wie to każdy kto choć trochę ogarnia temat, od lat nie ma tu nawet pola do dyskusji, jedynie Jordan jeszcze miał jakieś argumenty, ale nawet on już wypada gorzej.

Laki
Laki
4 marca 2020 06:11
Odpowiedz  amares

6MVP finałow do 3 no raczej nie wypada gorzej.

Krzysztof
Krzysztof
2 marca 2020 21:33

Jak będzie najlepszy w asystach w całej NBA pod względem średniej to szacun. To jest coś wielkiego jak na 35 lat. Nigdy go nie lubiłem, ale z czasem zacząłem doceniać. Zwłaszcza za to, że się nie poddał. Wmówili mu, że będzie najlepszy, ale to samo nie przychodzi więc miał swoje rozczarowania 2008, 2009,2010, 2011. Potem była praca z Olajuwonem w lato 2011 nad post up i nauczył się jak gra się po mistrzostwo. Skuteczność nagle mocno mu podskoczyła po tej nauce z Olajuwonem. Mistrzostwo 2012 i 2013. Później trochę gorzej, bo 1-3 przeciw GSW w finałach 2015-2018, ale raz z… Czytaj więcej »

pawel
pawel
2 marca 2020 21:35

Niech James udowodni Kawhiemu coś a nie dzieciakom. Mówię to jako hejter lebrona ,weź mi gościu w końcu zamknij japę ,żebym nie miał argumentów. Poki co James jak nie zdominował Spurs ,tak nie zdominowal jednej z największych niespodzianek Dallas tak dalej nie dawal za bardzo rady GSW a teraz ?czyżby Kawhi ?

Kili
3 marca 2020 06:28
Odpowiedz  pawel

Hehe świetnie to podsumowaleś;), Kolejny graacz czyli Kawhi wyjaśni LeBrona;))

Jestem przed swoim prime
Jestem przed swoim prime
3 marca 2020 06:44
Odpowiedz  pawel

Finały 2016.LeBron z najlepszym indywidualnym wynikiem w pięciu najważniejszych statystykach koszykarskich. Do tego z 1:3 do 4:3.. Już wtedy zamknął mordy hejterow, którzy mają choć 50 IQ. W play off 2018? I co z tego, że nie zdobył mistrzostwa, tym bardziej, że walczył z ekipą, jakiej nigdy nie miał przeciw sobie Jordan.

Krzysztof
Krzysztof
3 marca 2020 09:52

W finałach 2016 Lebron zagrał wybornie to fakt, ale taki Irving nie przegrał wtedy w finałach matchupu z Currym co powinno dać ci do myślenia, że coś nie tak z liderem GSW było skoro Curry z sezonu regularnego, gdy był w 100% zdrowy był dużo lepszy od Irvinga. Zdrowie ma kolosalne znaczenie. Nie bez powodu Curry opuszczal wtedy mecze 1R i 2R, a wrócił na finały konf. przeciw Oklahomie i finały NBA przeciw CC, bo musiał. Inaczej GSW przegrałoby bez walki. Ale w pełni zdrowy to on nie był. GSW z playoff 2016 nie było tak silne jak w sezonie… Czytaj więcej »

pytanie
pytanie
3 marca 2020 10:48
Odpowiedz  Krzysztof

dokładnie Krzysztofie. ludzie zapominają o kontuzjach, i całości obrazu.

jestem przed swoim prime
jestem przed swoim prime
3 marca 2020 11:50
Odpowiedz  Krzysztof

Krzysztof wszystko pięknie, tyle, że Cavaliers rok wcześniej zostali jeszcze bardziej przetrzebieni przez kontuzje (Love 1R, a Irving w G1 Finałów), a Warriors wygrali z nimi bez choćby jednego blow outu, po wielkich męczarniach. I to w sytuacji, gdy Cavs mogli straszyć tylko LeBronem, na którym Warriors całą serię rotowali obrońców. Problemem Warriors była psychika, ale z Durantem mogli ją po prostu olać, gdy byli zdrowi. Warriors dali du*y w Finałach 2016, a 2 kolejne sezony mieli mega skład, którego nikt nie byłby w stanie pokonać. I w 3 następnym sezonie pokonały ich kontuzje, a nie Kawhi z ekipą. Z… Czytaj więcej »

Krzysztof
Krzysztof
3 marca 2020 15:43

Owszem Cavaliers znów w finałach 2015 mieli ogromnego pecha z kontuzją Love i Irvinga, a trzeba pamiętać, że w 2015 Curry jeszcze tak nie szalał jak w sezonie 15/16, kiedy nabrał po 1 mistrzostwie widocznie pewności siebie. Więc szkoda było znów tych kontuzji w CC w 2015. Z tym się zgadzam. GSW omijały kontuzje w 2017 i 2018. A ta drużyna zdrowa wraz z Durantem była równie silna jak Bulls 1996 i 1997. Anomalia. Ale jak wiemy do czasu. Bo w 2019 poważne kontuzje Duranta i Thompsona, gdy byli tak blisko kolejnego mistrzostwa. Jak widać kontuzje mają ogromne znaczenie i… Czytaj więcej »

pawel
pawel
4 marca 2020 20:11

Jestem przed swoim prime ty naprawdę wierzysz w to ,że Jordan nie gral z nikim poważnym a nie pomyślałeś o tym, że to Jordan sprawił że tak o nich właśnie myślisz? ?Jamesa tlumaczysz a po prostu jest przegrancem.To jest powód tego ze tlumaczysz to czy tamto ,Kawhi zjechał GSW to szukasz wymówek, bierz na klatę fakty ,nie zachwycaj się mało znaczącymi acz fajnie wygladajacymi w dzisiejszych czasach statystykami ,które robi się obecnie w banalny sposób i połowa graczy ma rekord kariery 50 pkt???James cala swoja karierę jedzie na statystykach ,to go broni jedynie przed skreśleniem go w oczach wielu (poza… Czytaj więcej »

amares
amares
4 marca 2020 21:54
Odpowiedz  pawel

Co tam pawełek dzieciaczku, chciałeś skleić wartościowy post, ale jak zwykle się zbłaźniłeś? :D:D Przyzwyczailiśmy się już, fakty są takie że MJ 6, a Horry 7, a Jones 10. Tak więc na razie Jordanek może sobie pomarzyć najwyżej o byciu wśród najlepszych, jak wróci i zrobi jeszcze następne 6 mistrzostw to go sklasyfikujemy dopiero…. ups wygląda na to, że starego dziadka już nawet najgorszy team na ławkę nie weźmie xD Więc pozostało mu bycie gorszą kopią prawdziwych mistrzów :(:( Niestety tego faktu nie zmienimy i płacz pawełków tutaj nic nie pomoże 🙁

pawel
pawel
5 marca 2020 21:24
Odpowiedz  amares

Amaruś pacanku mowie o zawodnikach mających wpływ na te mistrzostwa, z całym szacunkiem do Big shot Boba ale on to niestety nie spełnił pokladanych w nim oczekiwań i bywał tylko kimś kto trafiał ważne rzuty, idąc twoim tokiem rozumowania to nadal Jordan jest wyżej niż James pacanie ?bo gości którzy grali i zdobywali te 10 tytułów z Russellem jest kilku ,może kilkunastu a potem wspomniany przez ciebie Horry i potem MJ a James w takim wypadku jest pewnie w top 50 baranie ???zważ na slowa jak chcesz zabłysnąć bo znowu się osmieszasz idioto ??Curry Klay mają tyle co on nawet… Czytaj więcej »

amares
amares
6 marca 2020 15:00
Odpowiedz  pawel

serio ty jesteś głupszy niż ustawa przewiduje 😀 Ja ci pokazałem idiotyzm liczenia mistrzostw przy porównaniu zawodników, a ty piszesz, że to mój tok rozumowania xD Pisz tak dalej pacanie, a tytuł największego kretyna na tej stronie masz jak w banku xD Wiem dobrze, że o nba i historii tej gry nie masz bladego pojęcia, ale skoro mówisz, że Randy Brown był lepszy od majkela dżordana to znaczy, że twój idolek to nawet nie top 300 xDDD Idź do mamy, żeby ci buzie wytarła, bo się obśliniłeś znowu próbując bronić swojego idola przed nieuchronną klęską na listach all-time, co za… Czytaj więcej »

Rad23
Rad23
5 marca 2020 00:27
Odpowiedz  pawel

pawel- Jeśli chodzi o to z kim grał Jordan to ja widzę pojedynek młody Kobe vs Jordan z 1997 i minę Jordana, który nie specjalnie umie ukryć uznania dla gry Bryanta. Kobe żadną gwiazdą wtedy jeszcze nie był, ale było widać że Jordan trafił na godnego rywala i był pod wrażeniem jego umiejętności. Kobe potrafił wybronić i zablokować Jordana, rzucić fade away czyli „firmowe” zagranie MJ’a w taki sposób, jaki robił to on sam, czyli nie do obrony. Wcześniej próżno szukać takiego rywala dla Jordana . Był raczej znudzony dominacją. Barkley mówił że jest najlepszy ale gdy zmierzył się z… Czytaj więcej »

pawel
pawel
5 marca 2020 21:47
Odpowiedz  Rad23

Rad23 ja nie wiem ,nie widziałeś tej epoki „na żywo „nie znasz wielu zawodników z jakimi mierzył się Jordan i inaczej postrzegasz to niz ja,mam ogląd na szersze specteum niz Ty ,naprawdę inaczej patrzysz na to bo nie miałeś okazji oglądać ich.Wtedy była masa świetnych zawodników jak Mitch Richmond ,Drazen Petrovic (według mnie biały Jordan)wspomniany Drexler (który właśnie przez MJa nie dostaje tego należytego szacunku a był świetny i to właśnie ta chęć ugnojenia przez MJ Clyde’a spowodowała, że on jest obecnie postrzegany jako dobry ale nie wybitny a prawda taka ,ze wielu byłoby postrzeganych inaczej gdyby mieli mistrzostwo .Dlatego… Czytaj więcej »

jestem przed swoim prime
jestem przed swoim prime
5 marca 2020 10:23
Odpowiedz  pawel

Pawel fakty są takie, że Klay i KD złapali bardzo poważne kontuzje właśnie w Finałach 2019, a w Finałach 2017 i 2018 byli zdrowi. Mało tego, w 2017 i 2018 r. Warriors na postseason byli zdrowi i generalnie wypoczęci. No to jest fakt niezaprzeczalny, że to James mierzył się ze zdrowymi Warriors, a Kawhi na odwrót. A co do statystyk, to patrzę w skali makro, a nie mikro. Dlatego nie jaram się tym, kto ma jaki rekord kariery, a tym, że ktoś grając nasty sezon nie tylko zachowuje powtarzalność, ale nawet zmienia styl i jest coraz lepszy.

pawel
pawel
5 marca 2020 21:57

Prime fakty są takie ze GSW większość czasu mieli 3 all starów na parkiecie. NIE LUBIĘ GDYBAC, BO WTEDY MOGĘ OBIE RĘCE SOBIE URWAĆ ZE GDYBY D ROSE BYŁ ZDROWY TO ZABRAŁBY Z 1 TYTUŁ JAMESOWI. Wiec bez sensu to gdybanie, Fakty są takie ze Kawhi w 1 roku z Raps ograł ekipę napakowana gwiazdami, poza tym GSW jest przesadnie gloryfikowane, ggreen to dupa a nie all star ,są lepsze ekipy i były lepsze. Po prostu wygodnie wam tłumaczyć Jamesa gloryfikowaniem tych którzy go pokonali ,Jordan nie zszedł z piedestalu gdy się na niego wdarl ,pozdrawiam

jestem przed swoim prime
jestem przed swoim prime
3 marca 2020 11:58
Odpowiedz  Krzysztof

Krzysztof poza tym odpal sobie czwartą kwartę G7 Finałów 2016. Tam walka toczyła się przede wszystkim w sferze mentalnej. Warriors coś koło 5:30 do końca prowadzili jeszcze 87:83 i końcówkę przegrali 2:10. I wtedy LeBron zdobył 7 punktów i zablokował Iggy’ego. Ale nie, ludzie dalej uważają, że trójka Kyriego wyjaśniła Warriors… W tych 5:30 min. nieważne już było, że Dray nie grał w G5. Dray grał w G7 i był najlepszym strzelcem Warriors, miał 8/10 za 3, miał świetną % z gry. Zbierał, asystował. A du*y dały dwie największe gwiazdy Warriors. Zobacz, jak Steph wymiękł przy K. Love przy swoim… Czytaj więcej »

Pepes
Pepes
4 marca 2020 16:10
Odpowiedz  Krzysztof

Tylko dla wpadek LeBrona nikt nie próbuje uzasadnienia znaleźć. A trudno znaleźć tak złą organizację jak Cavs. Z kim był w drużynie przed emigracją do Miami – Mo Williams, Delonte West, big Z, reszty nawet nie pamiętam. James nie miał nigdy trenera klasy HoF, jak Jackson, Pop, Auerbach.

Rad23
Rad23
3 marca 2020 17:33

Mistrzostwa nie zdobył, ale za to jaka gra. Sam trener Celtów był pod wrażeniem.
LBJ wprowadził do finałów, drużynę, która nie powinna grać w playoffs. Z resztą bilans 19-63 to potwierdza.

pytanie
pytanie
3 marca 2020 10:46
Odpowiedz  pawel

sorki, ale Kawhi w 2014 kiedy zdobywali tytuł ugrywał 12.8 punktu na mecz… Lebron 27.1 …ponad 2x więcej, więc zdominował go i tyle, Kawhi był ważnym, ale puzzlem w układance Spurs, Kawhi miał staty na poziomie P.Millsa czy Belinellego czy Manu. Diaw i Green zdobywali o 3pkty mniej. Tamte Spurs to 9 graczy, którzy byli w stanie punktować powyżej 10… to wielka grupa zadaniowców w systemie, z solidną obroną, kilka gwiazd, które obniżały staty dla celu drużynowego. Indywidualnie nie można porównywąć LBJ z KL wtedy… KL nie miał podjazdu i tyle… zwykła statystyka i różnica stylów w grze zespołów i… Czytaj więcej »

pawel
pawel
4 marca 2020 20:16
Odpowiedz  pytanie

„Kilka gwiazd ,które obniżaly staty dla celu drużynowego „?????dalej nie czytam, nie wiem skąd takie matoly się biorą.

pytanie
pytanie
5 marca 2020 09:30
Odpowiedz  pawel

Pawle na początek życzę miłego dnia
Manu – ciułał 12pkt z ławki… Duncan 15pkt, Parker 16.7… przez wielu uznani za gwiazdy ligii… allstarów jakkolwiek nie zdefiniujesz a staty na poziomie zadaniowców.
Cel… tytułów, który zdobyli, mimo braku indywidualnych osiągnięć.

Dla podgrzania komentarzy – przez wielu wyśmiany Marcin Gortat śr. w karierze zdobywał ~3.5pkt mniej od uwielbianego i wychwalanego Manu…
pozdrawiam serdecznie

amares
amares
3 marca 2020 18:56
Odpowiedz  pawel

LeBron ma z 7-8 lepszych sezonów póki co od najlepszego sezonu Kawhi’ego. Porównywanie Dawda z Goliatem, jak Kawhi się jeszcze poprawi grając pełne sezony i będzie to trzymał przez 10 lat to będzie godny LeBrona

pytanie
pytanie
4 marca 2020 09:35
Odpowiedz  amares

amares, dodam nawet, indywidualnie Kawhi ma ~3 sezony w okolicy Jamesa (punktowo tylko, bo nawet po 2-3.5 asysty i 5-7zb) a Lebron ma 16 sezonów na poziomie Lebrona a nawet jego rookie sezon jest na poziomie jednego z topowych KL…

Bad boy
Bad boy
4 marca 2020 06:13
Odpowiedz  pawel

Ciagnij dzidę swojemu staremu. Kawhi to płaczek i musi płacić za klepanie po tyłku hahah.A Rose to nawet gwałci bo nie chcą mu dawać dziewczyny.