Wątek NBA podczas gali rozdania Oscarów

3
1389

Podczas 91. gali rozdania Oscarów było sporo wątków politycznych. Wręczający jedną z nagród Samuel L. Jackson wyłamał się ze scenariusza i wywołał Spike’a Lee, znanego reżysera, który nigdy wcześniej Oscara nie dostał. Spike Lee jest wielkim fanem New York Knicks i o tym był właśnie żart Jacksona.


– Po 18 przegranych we własnej hali, New York Knicks dziś wygrali. Powtarzam Knicks wygrali! Pokonali San Antonio Spurs 130:118 – powiedział Jackson. Jego wypowiedź wywołała uśmiech zarówno Spike’a Lee, jak i publiczności.

Potem okazało się, że Spike Lee otrzymał pierwszego w swojej karierze Oscara za „scenariusz adaptowany” filmu „Czarne bractwo. BlacKkKlansman„. Jego film był też nominowany w czterech innych kategoriach.

Radość obu panów była ogromna. Spike Lee wpadł w objęcia Samuela L. Jacksona.

Wielka radość Spike’a Lee, ale też poważny manifest polityczny:



Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
icenumerocinq
icenumerocinq
26 lutego 2019 06:21

Nie lubię tego rasistowskiego błazna, ale w swojej karierze ma znakomite filmy. Szczególnie Summer of Sam.

Grzesiek
Grzesiek
26 lutego 2019 14:11
Odpowiedz  icenumerocinq

„Do The Right Thing” spajka zawsze mi miażdży cycki. Polecam jak ktoś nie widział.

mailman
26 lutego 2019 21:41

Dobry reżyser ale głupi człowiek