Śląsk Wrocław wyróżnia się na tle pozostałych ekip Tauron Basket ligi przed sezonem 2016/17. Niestety, na pewno nie o takie wyróżnienie się pośród innych chodzi kibicom wrocławskiej koszykówki.


Kolejne nazwiska zawodników można przypisywać do nazw klubów TBL. Czas mija, wiele ekip ma już solidny trzon zespołów, niektórzy kończą budować polską kadrę drużyny. Inaczej jest w Śląsku Wrocław, gdzie w tej chwili znaleźć możemy nazwiska czterech koszykarzy i trenera. To się może zmienić już niedługo, pytanie tylko w którą stronę podążą zmiany?

Kadra wrocławian składa się z Denisa Ikovleva, Mateusza Stawiaka, Macieja Krakowczyka i Wojciecha Jakubiaka. Szkoleniowcem zespołu póki co jest Emil Rajković, ale otrzymał już ofertę z macedońskiego MZT Skopje. Na oferty nie narzeka również Denis Ikovlev, ale obaj panowie na razie czekają na rozwój wypadków w klubie. Proces licencyjny w TBL rozpoczyna się 15 lipca.

„Weźmiemy oczywiście udział w weryfikacji. Kompletujemy dokumenty tak, jak każdego roku. Trzeba zebrać bardzo dużo dokumentów, czym zajmiemy się na początku przyszłego tygodnia. Trzeba przedstawić gwarancję budżetowe na minimum dwa miliony złotych. Niestety sytuacja u nas, tak jak w latach poprzednich, nie jest taka, jak w innych klubach, które dysponują sponsorem strategicznym, który wykłada dwa miliony, albo znaczną cześć tej kwoty. Przedstawimy dokumenty z kilkunastu firm, które dają mniejsze pieniądze, w taki sposób budowanie budżetu jest cięższe. Cały czas walczymy o ten budżet, nie wyobrażam sobie żebyśmy pomyślnie tej weryfikacji nie przeszli. Fanów mogę uspokoić, że w zasadzie każdego roku, mniej lub bardziej dramatyczne walki z tym budżetem toczymy, ale zawsze dotąd udawało się wyjść obronną ręką. To, że jest tak cicho o tym budżecie znaczy, że nie wszystko jest jasne albo nie jest na takim poziomie na jakim byśmy sobie życzyli” – mówi Maciej Szlachtowicz, manager zespołu.

Jarvis-Williams-Maciej-Zieliński-Śląsk-Wrocław

Nawet jeśli Śląsk Wrocław dostałby licencję uprawniającą do gry w Tauron Basket Lidze, możliwe, że zespół nie zagrałby już pod wodzą Emila Rajkovicia. Szkoleniowiec czeka na rozwój wydarzeń, ale wcale nie musi zadowalać go budżet klubu na poziomie dwóch milionów złotych. O ile zagraniczni zawodnicy mieszczący się w możliwościach finansowych klubu zapewne się znajdą, to o polskich zawodników może być wrocławianom bardzo ciężko. Maciej Szlachtowicz w kwestii obcokrajowców liczy na kontakty Emila Rajkovicia i na wzmocnienia składu rodem z Bałkanów. Śląsk nie może liczyć natomiast na Norberta Kulona po którego sięgnęły King Wilki Morskie Szczecin.

„Im bliżej do rozpoczęcia sezonu, tym ciekawsi zawodnicy pojawiają się na rynku, w jeszcze niższych cenach. Myślę, że trzech, czterech polskich zawodników z Denisem już mamy i ta trójka, młodzieżowi reprezentanci Polski, dla nich to najlepszy czas na to, żeby zacząć odgrywać poważne role w seniorskiej koszykówce. Sądzę, że jak tylko okaże się, że pomyślnie przeszliśmy weryfikację, to zaczniemy dosyć szybko ogłaszać nazwiska kolejnych koszykarzy, przede wszystkim polskich, których niewiele zostało, ale oni jeszcze są” – kończy Maciej Szlachtowicz.

źródło:własne/Radio Wrocław






1 KOMENTARZ

  1. jak zwykle amatorszczyzna na Mieszczańskiej, kolejny rok z rzędu klub nie potrafi pozyskać porządnego sponsora, kolejny rok trwa tylko wegetacja i próba poskładania jakoś tego rozgardiaszu w jedna całość! A może czas na zmianę nieudolnych ludzi zarządzających klubem, może czas na świeżą krew? Bo zalatuje amatorszczyzna od kilku lat, nic się ku lepszemu nie zmienia, co roku ta sama bryndza! Już takie WKK czy Ślęza Wrocław (kobietki) funkcjonują znacznie profesjonalniej i lepiej , co biorąc pod uwagę klub z takimi tradycjami jest co najmniej niepoważne. Jakoś Schetyna potrafił załatwić sponsorów a czemu obecna kadra od kilku lat nie potrafi ? Qvo Vadis Śląsku ?!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj