Pierwsze tygodnie sezonu upłynęły pod znakiem nieskuteczności rzutowej zawodników, brak również spektakularnych wyników punktowych poszczególnych graczy – rekord sezonu to wciąż 46 punktów Jaylena Browna z samego początku rozgrywek. Zestawienie ciekawostek upływającego tygodnia wymagało więc sięgnięcia po bardziej szczegółowe statystyki.


  • Kyle Lowry sobotnim meczem na poziomie 20 punktów, 12 zbiórek i 10 asyst zaliczył swoje 19 triple-double w karierze. Tym samym ma ich tyle co Guy Rodgers i Bob Cousy, są to miejsca 28-30 na liście zawodników z największą liczbą meczów triple-double w swoich karierach. Co ciekawe, żaden zawodnik o wzroście 6’0 (183cm) lub niższy, nie miał ich w karierze więcej od rozgrywającego Miami. Rodgers miał tyle samo meczów triple-double i tyle samo wzrostu. Wśród zawodników o wzroście do 6’0, za Lowrym i Rodgersem na liście jest CP3 z 16 meczami triple-double w karierze. 
  • Al Horford w ostatnim meczu nie zaliczył żadnego bloku, ale wciąż ma średnią 2.6 bloku na mecz, wyższą o ponad 1, niż jego najlepszy sezon w karierze na tym polu (Atlanta 2013-14). Więcej blokującymi 35-latkami (lub starszymi graczami) od Horforda z początku obecnego sezonu, byli jedynie Tim Duncan w 2013 (2.7 bloku na mecz), Alonzo Mourning w 2006 (2.7 bloku na mecz) i Pat Ewing w 1999 (2.6 bloku na mecz). Biorąc pod uwagę rzuty zablokowane w przeliczeniu na posiadania, Horford zalicza blok w co około jedenastym posiadaniu rywali (8.5%) – to najlepszy wynik wśród wszystkich graczy obecnego sezonu, lepszy nawet od Mylesa Turnera (8.2%). Patrząc historycznie na weteranów, wyższy wskaźnik BLK% na koniec sezonu osiągał tylko wspomniany Mourning w sezonach 2006 i 2007 (10.2% i 9.2%).
  • James Harden w meczu przeciwko Detroit zaliczył drugie w tym sezonie i 60 w karierze triiple-double (13 punktów, po 10 zbiórek i asyst). Cały czas jest jednak nieskuteczny. We wspomnianym meczu miał 3/10 z gry (trafiał jedynie trójki) i został piątym zawodnikiem w historii NBA z meczem na poziomie triple-double bez celnego rzutu za 2. Poprzedni to Delon Wright w 2019 (0/2 za 2), Steve Blake w 2014 (bez rzutów za 2), Jason Kidd w 2011 (0/1) i Kirk Hinrich w 2004 (0/9). 
  • Osobną rzeczą jest efektywność Hardena na tle drużyny. Nets z nim na boisku są  o 1.2 punktu lepsi od przeciwników w przeliczeniu na 100 posiadań, podczas gdy bez Hardena są +7.4 punktu na 100 posiadań w stosunku do rywali. Jego różnica on-off jest ponad 6 punktów na minusie. Jeśli tak utrzymało by się do końca rozgrywek, byłby to drugi sezon w karierze Hardena, w którym jego zespół gra efektywniej z nim na ławce, po Houston 2012-13 kiedy debiutował on w Rockets.
  • Gary Payton jest drugim najlepiej punktującym rezerwowym, biorąc pod uwagę jego niewielkie minuty na parkiecie. Oczywiście liderem jest Tyler Herro (ponad 24 punkty w przeliczeniu na 36 minut gry). Payton zdobywa prawie 6 punktów na mecz, grając średnio zaledwie 9 minut, co daje 23.5 punktu na 36 minut gry. Przy okazji trafia większość rzutów – 14/19 za 2, 5/9 zza linii, 4/4 z wolnych w całym sezonie.
  • Cade Cunningham w ostatnim meczu trafił trzy trójki, w przedostatnim jedną, ale sezon zaczął od 0/5 i 0/9 w dwóch pierwszych występach. Został pierwszym zawodnikiem w historii NBA, który w dwóch pierwszych meczach sezonu (nie mówiąc już o dwóch pierwszych meczach kariery!) miał 0/14 za 3. Dotychczasowy rekord po dwóch meczach bez trójki, to Kelly Oubre z zeszłego sezonu (0/11). Po trzech meczach nr 1 ostatniego draftu miał 1/21 za trzy. W trzech sąsiednich meczach, 1/21 za trzy mieli także Bradley Beal w 2017 i Damian Lillard w 2015, a rekordzistą na przestrzeni trzech występów pod względem przestrzelonych trójek jest Kyle Korver – w grudniu 2015 miał 1/24 w trzech meczach (0/10, 0/8 i 1/6).
  • We wtorek Chris Paul potrzebował 7 asyst by wyprzedzić Steve’a Nasha na trzecim miejscu na liście wszech czasów najlepiej podających graczy NBA. Mecz przeciwko Pelicans CP3 skończył z 18 asystami, teraz do drugiego Jasona Kidda traci on ok. 1700 asyst, czyli realnie patrząc 200-250 meczów. 
  • Myles Turner w minionym tygodniu pobił swój rekord trójek w karierze (7/10), w drugim meczu tego sezonu trafił 5, tak samo jak w 2019 – te rekordy są już nieaktualne. Wygląda na to że Turner rzuty trzypunktowe na stałe wprowadził do swojego repertuaru, trafia ich ok. 2 na mecz, na skuteczności ponad 41%. Do tej pory w historii było tylko dwóch zawodników na koniec sezonu, którzy osiągali średnie co najmniej dwóch celnych rzutów za trzy i dwóch bloków na mecz – Turner w tym momencie również spełnia te kryteria. Poprzednicy to Brook Lopez sprzed trzech sezonów i Kristaps Porzingis sprzed dwóch sezonów.
  • Alperen Sengun grając średnio niecałe 20 minut w meczach, notuje blisko 2 przechwyty. To dużo więcej niż w Europie, gdzie grał przecież w dużo większym wymiarze czasowym. Aż 4.5% posiadań przeciwnika kończy się przechwytem Turka – jest to w tym momencie trzeci najlepszy wynik w sezonie po Garym Trencie i Matisse Thybulle. Patrząc historycznie – na koniec sezonu nie było jeszcze gracza podkoszowego (F/C, C/F, lub C, bazując na danych basketball-reference.com) który przekroczyłby w sezonie 4% wskaźnika STL%. Nie było też w historii takiego nastolatka oraz było tylko 5 debiutantów: Brevin Knight w 1998, Darrell Walker w 1984, Dudley Bradley w 1980, Eddie Jordan w 1978 i Quinn Buckner w 1977. Wszyscy oni byli typowymi graczami obwodu, o wzroście poniżej 2 metrów.

Na kolejne statystyczne ciekawostki z parkietów NBA zapraszam już za tydzień.

Moje dotychczasowe artykuły na PROBASKET znajdziecie tutaj.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj