Zakończone kilka dni temu półfinały konferencji przyniosły kilka ciekawych indywidualnych występów graczy pod względem osiąganych statystyk. Nie mniej interesujące były niektóre wyniki drużynowe. Co ciekawe play-offs 2022 są piątymi w historii rozgrywkami, kiedy we wszystkich parach półfinałów konferencji grano minimum 6 spotkań, czyli z sytuacją 3-2 we wszystkich czterech parach. Poprzednie takie rozgrywki to 2015, 2004, 1995 i 1994. Zapraszam na przegląd statystycznych ciekawostek zebranych podczas półfinałów konferencji tegorocznych play-offs.

  • Pod względem osiąganych statystyk, jednym z największych bohaterów zakończonej fazy play-offs był Giannis Antetokounmpo. W meczu nr 1 zaliczył swój drugi w karierze play-offowy mecz z triple-double (24 punkty, 13 zbiórek, 12 asyst), pierwszy miał w zeszłorocznej pierwszej rundzie. Jest jednym z 37 graczy w historii z co najmniej dwoma takimi występami  w play-offs w karierze, najwięcej mają Magic Johnson (30), LBJ (28) i Russell Westbrook (12). Triple-double w historii Bucks były tylko dwa poza Grekiem: Paul Pressey w 1986 (23-10-16) i Kareem Abdul-Jabbar w 1970 (38-23-11).
  • Giannis w serii przeciwko Bostonowi miał 3 mecze na poziomie double-double z co najmniej 40 punktami (mecze nr 3, 5 i 6). W sumie w karierze Giannis ma już 7 takich występów na koncie, mniej tylko od 6 graczy w historii: Michaela Jordana, Kareema Abdul-Jabbara, Shaqa, Elgina Baylora, Wilta Chamberlaina i LeBrona Jamesa.
  • Wybitny występ Giannis zaliczył przy okazji meczu nr 6 serii półfinałowej. Uzbierał wtedy 44 punkty, 20 zbiórek i 6 asyst. W PO był to jego drugi najlepszy punktowo mecz (rekord to 50 z finałów 2021) i jeden z trzech najlepszych pod względem zbiórek (rekord to 23 z 2019). Mecz z co najmniej 40 punktami i 20 zbiórkami w play-offs oglądaliśmy po raz 33, ale uwaga, po raz pierwszy od czasów Shaqa, od 2001. Nazwisk zawodników z takimi występami było znacznie mniej, bo 12. Linijki statystyczne na poziomie co najmniej 40 punktów, 20 zbiórek i 5 asyst były tylko trzy przed Giannisem: Shaq w 2001 (44-20-5) i Wilt Chamberlain w 1967 i 1962 (41-22-5 i 42-37-5). Statystyk na poziomie 44-20-6 w meczu PO nie miał nikt, bo nikt kto osiągał 40 punktów i 20 zbiórek nie rozdał 6 asyst.
  • Pomiędzy meczami nr 3 i 6, Giannis miał na przestrzeni 4 występów średnie 40.0 punktu, 15.3 zbiórki i 5.5 asysty na mecz. Został pierwszym graczem od czasów Kareema Abdul-Jabbara (pierwszym od 45 lat) ze zdobyczami co najmniej 160 punktów i 60 zbiórek w czterech sąsiednich meczach PO. Dokładając asysty, średniej linijki w takim czteromeczowym okresie na poziomie 40-15-5 nie miał nikt w historii.
  • Mecz nr 7 w który Milwaukee zostali wyeliminowani, to kolejny ciekawy przypadek statystyczny Giannisa. Grek miał w nim 25 punktów, 20 zbiórek i 9 asyst. Był to jego trzeci play-offowy mecz z co najmniej 20 punktami i zbiórkami w karierze (a drugi w tej serii) i jest jednym z 27 graczy, którzy mają ich co najmniej tyle w karierze w meczach play-offs. Giannis zaliczył przy tym dwa spotkania z rzędu (mecz nr 6 i 7) z 20 zbiórkami, był to pierwszy taki przypadek od Dwighta Howarda sprzed 13 lat. Mecze 20/20 w siódmym starciu to już naprawdę rzadkość – ten był 18 takim w historii i drugim w ciągu ostatnich 28 lat. Ostatni gracze z takim osiągnięciem w siódmym meczu to Kevin Garnett w 2004 (32-21) i Patrick Ewing w 1994 (24-22).
  • Chris Paul tylko raz w serii przeciwko Dallas osiągnął granicę 10 asyst (a play-offs zaczął od pięciu takich występów z rzędu), było to w meczu nr 5. Tym samym CP3 zagrał 54 mecz w karierze w PO z dwucyfrowymi asystami, czym zrównał się ze Stevem Nashem na trzecim miejscu w historii. Pierwsze dwójka nie będzie osiągalna jeszcze długo: John Stockton 100 razy, a Magic 143 razy mieli po 10 lub więcej asyst w meczach play-offs.
  • Ja Morant rzucając 47 punktów Golden State Warriors w drugim meczu serii pomiędzy drużynami ustanowił rekord (wciąż aktualny) tegorocznych play-offs. Wyrównał też rekord punktowy w historii Memphis Grizzlies – swój z zeszłego sezonu. Jest dopiero 18 graczem w historii, dla którego mecz na poziomie 47 punktów w play-offs nie wystarcza do rekordu kariery, czyli było przed nim 17, którzy mieli co najmniej dwa takie mecze w karierze.
  • Świetną serię zagrał weteran Al Horford. Rzucając 30 punktów pobił swój play-offowy rekord kariery w 132 meczu w post-sezonie. Poprzednim było 26 punktów w barwach Atlanty w 2013, a jego rekordem kariery w sezonie regularnym są 34 punkty z 2013. Ostatnim zawodnikiem z pozycji podkoszowych, który w PO rzucał 30 lub więcej punktów po 35 urodzinach był Dirk Nowitzki 7 lat temu, a wcześniej Tim Duncan 9 lat temu. Po nich takie mecze mieli jeszcze obwodowi lub skrzydłowi: Jamal Crawford, LBJ i oczywiście Chris Paul w tym sezonie. W tym samym meczu 30 punktów rzucał też Jayson Tatum, a 12 lat różnicy pomiędzy Horfordem i Tatumem to trzecia największa różnica wieku zawodników z takimi zdobyczami punktowymi z tej samej drużyny w jednym spotkaniu. Z kolei poprawienie rekordu kariery w PO przez Horforda w 132 meczu na poziom 30 punktów zdarza się najpóźniej (w sensie trwania kariery) w historii. Poprzednim graczem który wskoczył na poziom 30 punktów najpóźniej był Clifford Robinson po zagraniu 90 play-offowych meczów.
  • Bohaterem meczu nr 7 pomiędzy Bostonem i Milwaukee był Grant Williams. On też pobił bezwzględny rekord kariery (20 z sezonu regularnego i 21 z meczu nr 2 w PO w tej serii), rzucając 27 punktów. Trafił przy tym 7 z 18 rzutów z dystansu, czym wyrównał rekord celnych rzutów trzypunktowych w meczach nr 7 w historii. Po 7 trafiali też Steph Curry dwukrotnie (2016 i 2018) i Marcus Morris przed rokiem. Z kolei pod względem oddanych rzutów z dystansu, Williams jest już samodzielnym liderem, bo w siódmych meczach najwięcej prób miał dotąd Curry, ale było to 15 i 14.
  • W ostatnim meczu pary Mavericks – Suns Luka Doncić zdobył 35 punktów, ale miał ich 27 już do przerwy, dokładnie tyle samo co cały zespół z Arizony. Został pierwszym graczem ery play-by-play (licząc od sezonu 1996-97), który w meczu PO rzucił do przerwy co najmniej tyle punktów co przeciwna drużyna.
  • Idąc dalej tym samym tropem meczów nr 7, Spencer Dinwiddie z 30 punktami został drugim najlepszym graczem rezerwowym w decydujących meczach pod względem zdobyczy punktowych. Czołówka takiej klasyfikacji to: Eddie Johnson w 1993 (34 punkty), Spencer Dinwiddie w 2022 (30), Sedale Threatt w 1986 (28), World B. Free w 1977 (27). Poza tym razem z Donciciem byli pierwszą od 20 lat (Shaq i Kobe) parą zawodników z co najmniej 30 punktami na koniec meczu, oraz pierwszą od 25 lat (Houston i Ewing) parą z co najmniej 20 punktami na koncie w jednej połowie siódmego meczu.
  • Najlepszy mecz Klaya Thompsona w serii przeciwko Memphis to spotkanie nr 6. Klay rzucił wtedy 30 punktów i miał 8/14 za trzy. Był to jego czwarty mecz w karierze w play-offs z co najmniej 8 celnymi trójkami (a w ogóle 47 w całej historii PO w NBA), czym wyrównał rekord Raya Allena, Stepha Currego i Damiana Lillarda – wszyscy oni mają po 4 takie występy, najwięcej w historii. Ciekawe było też to, że Thompson dołożył również 3 bloki, a jakoś szczególnie z nich nie słynie (chociaż rekord kariery to 5). Został trzecim w historii graczem w play-offs z minimum 8 celnymi rzutami z dystansu i 3 blokami. Pozostała dwójka to Vince Carter w 2001 (9/13 za 3 i 4 bloki) i Damian Lillard w zeszłym sezonie (12/17 za 3 – rekordowy mecz, 3 bloki).
  • Kevon Looney w meczu kończącym serię półfinałową zaliczył tylko 4 punkty, ale aż 22 zbiórki (w tym 11 w ataku), dołożył też 5 asyst. To pierwszy gracz Warriors przekraczający 20 zbiórek w play-offs od 9 lat (od Andrew Boguta), a drugi w ciągu ostatnich 35 sezonów (po Larrym Smithcie). Looney to również dopiero 15 gracz w historii ligi, osiągający co najmniej po 11 zbiórek ofensywnych i defensywnych w meczu PO (liczone od lat 70, od kiedy w statystykach rozdziela się zbiórki). Do tego wszystkiego, Looney wyrównał rekord najniższej zdobyczy punktowej w meczu z co najmniej 20 zbiórkami. 4 punkty miał też Wilt Chamberlain (dwukrotnie w 1973), Dennis Rodman (1995), Bill Russell (1967) i Ben Wallace (2002). Więcej zbiórek przy 4 punktach w jednym ze wspomnianych meczów osiągnął tylko Chamberlain w 1973 (linijka 4-25-2).
  • Jonathan Kuminga na początku play-offs w wieku 19 lat i 192 dni został jednym z najmłodszych uczestników w historii rozgrywek posezonowych. Młodsi (choć niektórzy w wielu meczach) byli tylko Andrew Bynum w 2006 (rekordowe 18 lat, 191 dni), Jermaine O’Neal w 1997, Kobe w 1997, Darko Milicić w 2004, Joe Graboski w 1949, Jonathan Bender 2000. W meczu nr 3 serii przeciwko Memphis, Kuminga został z kolei najmłodszym starterem w historii PO. Miał 19 lat i 213 dni, poprzednim rekordzistą był Thad Young w 2008 starszy od Kumingi o 3 miesiące.
  • Danny Green rzucając 7/9 za 3 (i po 0/0 za 2 i z linii rzutów wolnych) wyrównał rekord play-offs, a kilka dni później Dorian Finney-Smith rzucając 8/12 za 3 i zdobywając 24 punkty ustanowił nowy rekord pod względem punktów zdobytych w meczu wyłącznie rzutami z dystansu. Dotychczasowy rekord 21 punktów (czyli 7 trójek) rzucał sam Green 8 lat temu, Fred VanVleet w 2019, JR Smth w 2016 i Robert Horry w 1997.
  • W meczu nr 5 pomiędzy Golden State i Memphis zakończonym różnicą 39 punktów, Klay Thompson i Desmond Bane wyrównali rekordy ery play-by-play pod względem wskaźnika +/-. Thompson z -45 wyrównał negatywny rekord Andre Drummonda sprzed 3 lat. Bane na drugim biegunie miał +46, co jest wyrównaniem rekordu LeBrona z 2017 i Jimmiego Butlera z 2015.
  • James Harden wyprzedził Reggiego Millera w liczbie minut w play-offs wśród graczy którzy nigdy nie zdobyli mistrzostwa i „awansował” na trzecie miejsce w takiej klasyfikacji. Jest też trzeci pod względem punktów. Czołówka punktów: Karl Malone (4761), Elgin Baylor (3623), James Harden (3414), minut: Karl Malone (7909), John Stockton (6395), James Harden (5323).

Garść statystyk i ciekawostek drużynowych:

  • Warriors mają dwóch zawodników w tych PO z co najmniej 30-punktowymi meczami z ławki (Jordan Poole, Steph Curry) i są pierwszym zespołem od 35 lat z dwoma takimi graczami w jednych play-offs. Poprzednim zespołem z dwoma rezerwowymi z takimi występami byli…Warriors 1987 (Purvis Short, Terry Teagle).
  • Suns od początku play-offs zagrali 8 meczów z rzędu (6 w pierwszej rundzie, 2 w drugiej), osiągając co najmniej 50% skuteczności rzutów z gry. To trzecia najdłuższa taka seria po dwóch seriach Lakers w 1984 (10 meczów), i 1985-1986 (9), przy czym w ramach jednego sezonu lepsi byli tylko Lakers z 1984.
  • W meczu nr 2 serii z Dallas, Suns trafili 49/76 z gry, co dało 64.5%. To najlepsza skuteczność w historii play-offs w Phoenix i siódmy najlepszy pod tym względem mecz w historii NBA po: Warriors 2013 (64.6%), Jazz 1991 (65.1%), Celtics 1990 (67.0% – rekord wszech czasów), Lakers 1986 (66.3%), Spurs 1985 (65.7%) i Bucks 1978 (66.0%). Bilans w play-offs zespołów które osiągają skuteczność co najmniej 60% w meczu to 65-5 (92.9%). Poza tym Suns trafiali w tym meczu 84.2% w czwartej kwarcie, co jest drugą najlepszą czwartą kwartą ery play-by-play po Spurs 2014 w jednym z meczów finałowych (87.5%).
  • Warriors są siódmą organizacją w historii, która w dekadę (tzn. na przestrzeni jakichkolwiek 10 lat) wygrała co najmniej 21 serii play-offs. Poprzednie 6 to dwukrotnie Lakers (ci z Kobem i Shaqiem, oraz ci z Magikiem), Spurs (ci z Duncanem), Bulls (oczywiście z MJem) i dwukrotnie Celtics (ci z Birdem i ci z lat 60, z Russellem).
  • W decydującym meczu serii Celtics trafili 22/55 zza łuku (40.0%). Był to jeden z 12 najlepszych wyników w historii PO (rekord to Cavaliers z 25 trójkami w 2016). Jednocześnie jest to najlepszy pod względem liczby trójek mecz play-offs w historii Bostonu. Poprzednim rekordem było 20 kilka dni wcześniej (mecz nr 2 przeciwko Milwaukee), a wcześniejszy rekord przetrwał aż 20 lat – 19/29 za 3 z 2002. W całym NBA jest to rekord pod względem liczby celnych rzutów z dystansu w meczach nr 7. Dotychczasowym było 20/43 Clippers przed rokiem. Bucks w tym spotkaniu trafili tylko 4 rzuty z dystansu, różnica 18 celnych rzutów za trzy to wyrównany rekord play-offs, który wcześniej osiągnęli Warriors (21-3 w trójkach w 2016 przeciwko Oklahomie, co ciekawe na wyjeździe).

Na kolejne statystyczne ciekawostki z parkietów NBA zapraszam po zakończeniu finałów konferencji.

W czwartek 19 maja o godz. 21:00 transmitowany będzie kolejny podcast PROBASKET Live, gdzie Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki podsumująjeszcze siódme mecze Celtics – Bucks i Suns – Mavs, a także omówią finały Konferencji. Będą też inne ciekawe tematy. Zapraszamy!





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj