Niemal 2 tygodnie rozgrywek za nami, czas zatem na pierwsze w tym sezonie podsumowanie statystycznych ciekawostek z parkietów NBA.


  • Patty Mills zadziwiał na początku rozgrywek. Mecz otwarcia przeciwko Milwaukee zakończył z dorobkiem 21 punktów z ławki, miał 7/7 za 3. Tym samym pobił rekord celnych rzutów za trzy bez pomyłki w meczach otwarcia sezonu jakiegokolwiek zawodnika. Dotąd najwięcej trafiali Walter McCarty w 1999 i Mike Miller w 2012 – po 6/6. W swoim drugim meczu Mills miał 3/3 za trzy i został pierwszym zawodnikiem w historii który w dwóch pierwszych swoich meczach w sezonie trafił 10 trójek bez pomyłki. Poprzedni rekord to 6/6 Keitha Bogansa z 2007 i Tonego Parkera z 2014. Ciekawostką jest również to, że Mills dzierży rekord trójek bez pomyłki także w pierwszych czterech meczach sezonu, 8 lat temu miał w nich 6/6.
  • Chris Duarte zadebiutował w NBA rzucając 27 punktów, jest jednym z 17 zawodników w historii którzy zdobyli tyle punktów w debiucie w NBA. W XXI wieku 27 lub więcej oczek zdobywali tylko Gordan Giriciek 2002 (29) i PJ Washington 2019 (27). Rekord NBA to Wilt Chamberlain z 1959 – 43 punkty w pierwszym meczu, a nieaktualny już rekord Pacers to Chuck Person z 1986, ale tylko 17 punktów.
  • Skoro jesteśmy przy debiutach – wczoraj pierwszy mecz w NBA zagrał Cade Cunningham. Zdobył 2 punkty, miał 1/8 z gry. To drugi po Anthonym Bennecie najgorszy pod względem skuteczności debiut draftowej jedynki (przy min. 5 oddanych rzutów). Bennett nie trafił żadnego rzutu z pięciu oddanych.
  • Świetny mecz otwierający sezon miał za to Jaylen Brown: 46 punktów, 9 zbiórek, 6 asyst, 3 przechwyty, 8/14 za trzy – pobił punktowy rekord kariery, poprzedni to 42 z zeszłego sezonu. Wśród zawodników rozpoczynających sezon, było dotąd tylko 9 lepszych punktowo wyników, a w ostatnich 35 latach tylko dwa: Anthony Davis w 2016 i Kyrie Irving 2019 – po 50. Rekord to znowu Chamberlain, w 1962 rozpoczynał sezon od 56 punktów. 
  • O talencie strzeleckim nie zapomniał też Steph Curry, rzucił 45 punktów w drugim meczu sezonu, miał 16/25 z gry, w tym 8/13 za 3. Był to jego 50 mecz w karierze, w którym przekraczał 40 punktów, to miejsca 17-18 na liście wszech czasów, co ciekawe zrównał się z Russellem Westbrookiem. Z aktywnych graczy więcej takich meczów mają 13. Durant (58), 11. LBJ (66) i 4. Harden (101). Występ Currego przeciwko Clippers był trzecim w erze play-by-play (od kiedy notowane są statystyki akcja po akcji, czyli po 1997), kiedy zawodnik w jednej kwarcie zdobywa 25 punktów, na 100% skuteczności z gry. Curry we wspomnianym meczu rzucił 25 punktów i 9/9 z gry w 1 kwarcie, w kwietniu miał mecz z 25 punktami i 8/8 z gry w 3 kwarcie, a rekordzistą jest Klay Thompson, który w 2015 miał 13 rzutów bez pomyłki i 37 punktów w 3 kwarcie meczu.
  • Rudy Gobert zagrał dwa pierwsze mecze w sezonie na poziomie 20 zbiórek – to 19 przypadek w historii by zawodnik zaczął sezon od dwukrotnego przekroczenia tej granicy, zawodników było jednak znacznie mniej: Charles Barkley w 1997, Wes Unseld w 1969, Nate Thurmond w 1967, Jerry Lucas w 1966, Wilt Chamberlain w 8 różnych sezonach, Bill Russell w 5 sezonach, Maurice Stokes w 1956.
  • Carmelo Anthony miewa w tym sezonie lepsze i gorsze chwile, najlepszy mecz zagrał przeciwko Memphis (28 punktów, 10/15 z gry, 6/8 za 3). Przesunął się po nim na liście strzelców wszech czasów z 10 na 9 miejsce. Do wyprzedzenia Mosesa Malone’a potrzeba było 12 punktów tego wieczora. Kolejny (ósmy) na liście jest Shaq, ma prawie 1200 punktów przewagi nad Carmelo. Zdrowy Anthony potrzebuje średnio około 15 punktów na mecz do końca sezonu, żeby go wyprzedzić jeszcze w tym rozgrywkach. Siódmy Chamberlain będzie już raczej nieosiągalny.
  • Buddy Hield trafił w tym sezonie 22 rzuty za trzy, na bardzo dobrej skuteczności (44%) i jest w czołówce najwięcej trafiających graczy ligi. Warto jednak zwrócić też uwagę na częstotliwość tych prób. Hield trafia najwięcej trzypunktowych rzutów w lidze w przeliczeniu na posiadania (a przynajmniej wśród graczy którzy zagrali więcej niż kilka minut). W przeliczeniu na 100 posiadań, Hield ma ponad 7.5 celnej trójki (kolejny Curry 7.0 i Kemba Walker 6.5). Taki wynik na koniec sezonu, byłby rekordem wszech czasów NBA, do tej pory na 100 posiadań najwięcej trafiał Curry w zeszłym sezonie (7.4), a oddawał rzutów Harden w 2019 (17.6).
  • Semio Ojeleye  wczoraj miał 0/5 z gry (wszystko za trzy), a trzy dni temu zagrał przeciwko Minnesocie pierwszy mecz sezonu, również z 0/5 z gry. Został czwartym graczem w historii NBA, który w dwóch pierwszych (swoich) meczach miał 0/5 lub gorzej. Poprzednicy: Wayne Embry w 1958 (0/5 + 0/7), Dave Robisch w 1980 (0/9 + 0/5) i Jacque Vaughn 2001 (0/5 i 0/8).
  • Tyler Herro w pierwszych 6 meczach sezonu ma średnią 22 punkty na mecz i zawsze wychodził na parkiet jako rezerwowy. Jedynie pięciu graczy w historii NBA zdobyło w pierwszych 6 meczach sezonu więcej punktów z ławki niż Herro (132). Byli to: Ricky Pierce w 1989 (154 punkty), John Drew w 1975 (143), Clifford Robinson w 1993 (141), Eddie Johnson w 1989 (140) i Michael Brooks w 1980 (135).

Kilka ciekawych statystyk mogliśmy zobaczyć również w ujęciu drużynowym.

  • Mavericks w meczu z San Antonio trafili zaledwie 4/13 z rzutów wolnych (30.8%), Doncić z Brunsonem mieli łącznie 0/5, pozostałych czterech zawodników po 1/2. Skuteczność poniżej 31% to pod względem rzutów wolnych jeden z 25 najgorszych meczów w historii NBA, ostatnie gorsze zdarzały się jednak dość często: Heat w 2019 (5/19), Lakers w 2018 (2/14), Pistons w 2017 (3/17), Thunder dwukrotnie w 2014 (1/6 i 3/11). Najgorszy mecz w historii to Raptors w 1996 – 0% (0/3), a licząc min. 10 oddanych rzutów – Lakers w 2018 (2/14, czyli 14.3%). 
  • W meczu przeciwko Denver, Mavs byli z kolei poniżej 30% z gry (dokładnie 29.5%), w ostatnich trzech latach na gorszej skuteczności zagrali tylko Rockets w lutym i Celtics w styczniu 2021. Oczywiście ciężko tak wygrać mecz. W XXI wieku 121 drużyn zagrało poniżej 30% z gry, ich bilans to 3-118 (2.5%).
  • I jeszcze ciekawostka ogólna o lidze – mamy za sobą ponad 6% sezonu, a więc można zauważyć już pewne trendy dla całej NBA. Na ten moment zespoły rzucają 76.6% z linii rzutów wolnych, najmniej od 6 lat. Średnio nieco ponad 15 celnych i 20 oddawanych rzutów wolnych to historycznie najniższe wskaźniki od początku NBA. Aktualne (jeszcze) rekordy to 15.9 celnych rzutów z sezonu 1946-47 (czyli pierwszego sezonu NBA) i 21.7 oddawanych rzutów z rozgrywek 2017-18.

Na kolejne statystyczne ciekawostki z parkietów NBA zapraszam już za tydzień.

Moje dotychczasowe artykuły na PROBASKET znajdziecie tutaj.





1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj