J.J. Redick postanowił opowiedzieć o swoich ostatnich decyzjach. Strzelec podpisał roczny kontrakt z Philadelphią 76ers, choć na stole leżały znacznie lepsze pieniądze Houston Rockets. Co natomiast z Los Angeles Clippers? Okazuje się, że Doc Rivers sprawę załatwił relatywnie szybko.

Dla wszystkich to było mniej lub bardziej oczywiste. Los Angeles Clippers w swoim salary-cap nie mieli miejsca na kontrakt J.J.-a Redicka. Tuż przed rozpoczęciem wolnej agentury, trener Doc Rivers zadzwonił do zawodnika i otwarcie mu przyznał, że nie przedstawią mu przedłużenia kontraktu. Redick porównał to do rozmowy telefonicznej, w której jedna osoba zrywa z drugą jakiekolwiek relacje… 33-latek nie miał z tym problemów. Sam czuł, że w Los Angeles atmosfera nie jest już tak radosna.

Głupio mi to mówić, ale odnoszę wrażenie, że straciłem tam radość z gry – przyznał. – Patrzyłem na naszą drużynę i na to, jak graliśmy. Odniosłem wrażenie, że już nas to nie cieszy. Osiemnaście miesięcy temu nawet bym nie pomyślał o tym, że będę gotowy opuścić tę drużynę. Myślałem, że zakończę tutaj karierę. NBA nauczy Cię, że sytuacje mogą się zmienić w oka mgnieniu – dodał. 33-latek spędził w LA cztery sezony. W ostatnim notował średnio 15 punktów, 2,2 zbiórki i 1,4 asysty trafiając 44,5 FG% oraz 42,9 3PT%.

W Filadelfii Redick podpisał na rok, za który zarobi 23 miliony dolarów. W off-season 2018 ponownie trafi na rynek wolnych agentów. – Po prostu chciałem dołączyć do tej drużyny – stwierdził tuż po podpisaniu umowy z Szóstkami. Clippers co roku odbijali się od ściany pierwszej lub drugiej rundy w play-offach. Formuła według wielu już dawno się wyczerpała, ale Rivers postanowił kontynuować eksperyment, już bez dwójki graczy obwodu – Redicka oraz Chrisa Paula.

W nowej drużynie Redick będzie wyjściową opcją na pozycję numer dwa i świetnym wsparciem dla trenera Bretta Browna, któremu przyszło wychować sporo utalentowanej młodzieży. Doświadczenie Redicka pozwala mu wejść w buty mentora i zawodnik zdaje się nie mieć przed tym żadnych obaw. Ktoś w międzyczasie przypomniał Redickowi tweeta z 2011, gdy pisał, że Filadelfia jest jego ulubionym miastem i czuję, że bardzo przez Amerykanów niedocenianym. Z Szóstkami J.J. powinien odzyskać utraconą radość z gry.

NBA: Celtics ściągają swój wybór w drafcie






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj