Zapraszamy na pierwszą cześć rozmowy z Rafałem Juciem, skautem Denver Nuggets, w której to poruszamy tematy zbliżającego się Weekendu Gwiazd, jak i świetnego sezonu jego zespołu. W drugiej części porozmawiamy natomiast o Tauron Basket Lidze, w której to Rafał jest komentatorem.


Piotr Jankowski: Chyba sam się nie spodziewałeś, że Nuggets będą w tym sezonie grali tak dobrze. Mają całkiem niezły bilans i wciąż wielkie szanse na grę w Play Offach. Jak rozmawialiśmy przed sezonem, mówiłeś, że sporą niespodzianką byłby awans do drugiej części sezonu. Okazuje się, że do tej niespodzianki jest naprawdę bardzo blisko. 

Rafał Juć: Przed nami przerwa związana z weekendem Meczu Gwiazd i myślę, że to dobry moment na pierwsze oceny bieżącego sezonu. Niedawno mieliśmy spotkanie sztabu skautingowego w Denver i oczywiście sekretem nie jest, że wszyscy są zadowoleni nie tylko z naszego bilansu, ale przede wszystkim stylu gry. Poprzedni sezon zakończyliśmy z wynikiem 30-52, teraz mamy już 22 zwycięstwa, a wciąż 28 spotkań przed nami. Niestety po raz kolejny mocno dokuczały nam kontuzje, długo graliśmy bez Jusufa Nurkica, nie wspominając już o Wilsonie Chandlerze, który pauzuje przez cały sezon. Trzeba pamiętać, że w NBA nic nie dzieje się bez przypadku, my też jesteśmy świadomi, że to będzie proces. Nasza przyszłość wygląda naprawdę fascynująco, w najlepszym wypadku będziemy mieli cztery wybory w pierwszej rundzie tegorocznego draftu. Staramy się być kreatywni. Awans do Play Off to ostateczny cel, trener Mike Malone wykonuje świetną robotę trenując ten dość młody skład i gra w drugiej fazie sezonu byłaby bezcennym doświadczeniem dla takich zawodników jak Nurkic, Jokic, Mudiay, Harris.

O sile ekipy z Denver stanowią gracze, których do klubu ściągnąłeś tak naprawdę ty. Nikola Jokić, Jusuf Nurkić – szefowie są chyba z ciebie zadowoleni. 

My – jako organizacja Denver Nuggets – jesteśmy świadomi naszych ograniczeń, ze względu na różne uwarunkowania nie zawsze jesteśmy atrakcyjnym ośrodkiem dla wszystkich wolnych agentów, dlatego tak wiele nacisku kładziemy na draft. Wszystkie wybory naszego generalnego managera Tima Connelly’ego pokazują, że ma swoją wizję, wiedzę i doświadczenie. Oczywiście miałem swój udział w skautowaniu Nikoli i Jusufa, znam ich bardzo dobrze i śmiem twierdzić, że nie pokazali oni jeszcze wszystkiego. Jokic to już teraz jeden z najlepiej podających wysokich w całej NBA, ale musi pracować nad ciałem, wzmocnić się. Czasami gra jeszcze aż zbyt zespołowo, myślę że z czasem zacznie brać więcej odpowiedzialności na siebie, nie każdy wie, że Nikola to również groźny strzelec z dystansu. Jusuf stracił blisko pół roku ze względu na operację kolana, wciąż wraca do zdrowia, na pewno zaskakująca jest dyspozycja Jokica, ale i Joffreya Lauvergne nieco zahamowały jego rozwój, ale myślę, że Nurkic będzie miał więcej szans do wykazania się właśnie po tej przerwie na Mecz Gwiazd.

Najbliższy weekend będzie Weekendem Gwiazd, czyli czymś na co czekają wszyscy fani NBA. Drużynę Bryłek w konkursie wsadów reprezentował będzie Will Barton. Twoim zdaniem jest w stanie odebrać ten tytuł Zachowi LaVine’owi? 

Nie mogę się już doczekać Weekendu Gwiazd. Oprócz Willa w konkursie wsadów, nasza drużyna będzie też reprezentowana przez Mudiay’a i Jokica w meczu młodych gwiazd. LaVine to nie tylko fenomenalny atleta, ale również i coraz lepszy koszykarz. Wiem, że Will szykuje coś specjalnego, mocno lobbował, żeby znaleźć się w tym konkursie. To prawdziwy showman. On naprawdę kocha koszykówkę, dla niego dzień wolny nie istnieje.

Myślisz, że Mecz Gwiazd zostanie zorganizowany w pewnym stopniu jako pożegnanie Kobego Bryanta? Która z ekip okaże się tym razem lepsza? 

Kobe Bryant to zdecydowanie jeden z najlepszych koszykarzy w historii NBA i ta liga bez niego nie będzie już taka sama. Moje początki oglądania NBA to właśnie Kobe, gdy mając 12 lat z ogromnym zaciekawieniem śledziłem finałową serię Lakers – Pistons. Mecz Gwiazd to przede wszystkim show, widowisko, ciężko przewidzieć tutaj końcowy wynik, bo choć nikt nie chce przegrać to liczy się przede wszystkim dobra zabawa.

Wybierasz się na All Star Weekend do Toronto, czy jednak będziesz śledził zmagania koszykarzy w domu? 

Tak jak koszykarze wykorzystują Weekend Gwiazd na trochę odpoczynku i sprawy prywatne, tak samo jest w moim przypadku. W ciągu roku podróżuję ponad 200 dni. Mecze, treningi, spotkania. Oczywiście, że będę śledził Weekend Gwiazd na bieżąco, ale w tym roku wykorzystuję te przerwę na krótki urlop.

Którą konkurencję śledzisz najchętniej?

Dla mnie zdecydowanie najciekawszą częścią Weekendu Gwiazd jest mecz Rising Star Challenge. Nie tylko dlatego, że w tym roku będziemy mieli aż dwóch reprezentantów Denver. Naprawdę do gustu przypadła mi formuła USA kontra Reszta Świata. Niektórzy młodsi zawodnicy z różnych powodów nie dostają minut w swoich klubach, nie radzą sobie z presją lub mają bardzo ograniczone role. W takim spotkaniu jak Rising Star Challenge mogą pokazać swą grę w pełnej krasie. Osobiście liczę na firmową akcję dwójkową pomiędzy Mudiay’em i Jokicem. Nie wszyscy wiedzą, że ta dwójka grała już ze sobą w jednym meczu gwiazd, a mianowicie Nike Hoop Summit 2014.


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments