Pozycja numer cztery w ostatnich kilkunastu latach mocno ewoluowała. Zamiast graczy walczących w pomalowanym, mamy tzw. stretch-four, którzy grożą rzutem z dystansu i otwierają w środku miejsce dla dynamicznych graczy na koźle. Kto według członków redakcji PROBASKET zasłużył na miano najlepszego silnego skrzydłowego? A kto według was?


Piotr Zach

Najlepszym silnym skrzydłowym w minionej połowie sezonu był dla mnie Draymond Green. Jego przekleństwo polega na tym, że co mecz wykonuje pracę, która zazwyczaj nie jest bardzo medialnym tematem, jeśli chodzi o same liczby, ale jest szalenie istotnym czynnikiem, pozwalającym być Golden State Warriors tam, gdzie są. Ostatnio, tak na przekór temu co piszę, Green stał się oczywiście tematem dnia, gdy zanotował triple-double bez punktów, dokładając dodatkowo jeszcze 5 bloków. To było idealne podsumowanie jego gry – Draymond jest obecnie jednym z najlepszych obrońców w lidze i gdy pozostała Wielka Trójca zachwyca kolejnymi zdobyczami punktowymi, on z uporem i starannością wypełnia defensywne obowiązki. W ataku dorzuca również średnio 10 punktów i 7 asyst, co potwierdza jego wszechstronność. Mam wrażenie, że jest to gracz niedoceniany, lecz bardzo cieszy to, że przyjął rolę bycia trochę w cieniu innych Wojowników. Być może dzięki temu nabrał takiego szlifu – dla mnie zdecydowanie najlepszy PF, ze względu na przydatność w każdym aspekcie gry.

[ot-video][/ot-video]

Damian Wełna

Moim wyborem jest Paul Millsap. Rozgrywa bardzo dobry sezon i jest prawdziwym szefem obrony Hawks. Dla porównania, w meczach, w których bierze udział, Atlanta traci średnio 98.9 punktu co jest najlepszym wynikiem w lidze. Gdy natomiast go nie ma, Jastrzębie tracą 107.6 punktu co daje im odległą, 24 pozycję. W obecnych rozgrywkach jego statystyki są na najwyższym poziomie w przeciągu całej kariery. Na boisku spędza średnio 34.2 minuty, a w meczu przeciwko New York Knicks, który zakończył się po 4 dogrywkach, grał pełną godzinę. Paul Millsap w tym roku ma realną szansę powalczyć o statuetkę Najlepszego Defensora NBA.

[ot-video][/ot-video]

Wojciech Zwaduch

Uważam, że to Anthony Davis jest zdecydowanie najlepszym PF w całej NBA do przerwy na tegoroczny All-Star Game. ”The Brow” to serce i dusza ekipy Pelicans. Prawdziwy lider, bez którego zespół z Nowego Orleanu traci znacząco na wartości. Mimo młodego wieku jego grę charakteryzuje niezwykła dojrzałość a decyzje, które AD podejmuje na boisku są w większości właściwe. Wychowanek Kentucky dominuje po obu stronach parkietu i swoją znakomitą postawą pozytywnie wpływa na grę kolegów z drużyny. Najciekawsze jest jednak to, że Davis jest tak naprawdę na początku swojej kariery w NBA i z każdym kolejnym sezonem, z każdą dodatkową minutą spędzoną na parkiecie, będzie stawał się jeszcze lepszy. Moim zdaniem, ”The Brow” posiada wszystkie cechy idealnego, nowoczesnego PF. Potrafi zdobywać punkty zarówno z pod kosza jak i z dystansu, świetnie zbiera, blokuje oraz chętnie dzieli się piłką z lepiej ustawionym partnerem z zespołu. Nie mam żadnych wątpliwości – Anthony Davis to według mnie najlepszy obecnie PF na parkietach NBA.

Jan Melerski

Zdecydowanie Anthony Davis. Świetny po obu stronach parkietu, wzorowo oraz sumiennie wykonujący to co do niego należy. Z sezonu na sezon wydaje się coraz większą bestią i postrachem wśród podkoszowych. Składa się na to wrodzony talent do „czap”, przy których wykorzystuje swój olbrzymi zasięg ramion. Cecha ta przydaje się także w ataku, co często uniemożliwia zablokowanie jego rzutu przez obrońcę. Do swojego arsenału ofensywnego dołożył także rzuty za trzy. Póki co najbardziej razi jednak postawa Pelicans, którzy mają raczej już tylko matematyczne szanse na dostanie się do fazy playoffs. Mimo wszystko strach się bać, kiedy zdamy sobie sprawę, że Davis ma dopiero 24 lata i nie jest to jego szczyt możliwości…

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons


Subscribe
Powiadom o
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Alonzo
Alonzo
19 lutego 2017 14:56

Na dłuuuuuuuuuuuuuugie lata Anthony Davis..

gregor
gregor
19 lutego 2017 15:15

O ile w ogóle zaliczamy A. Davisa do PF bo wg mnie to raczej C. Jeśli tak to ok. Jeśli nie to już bardziej faktycznie Milsap

LegendaryZiom
LegendaryZiom
19 lutego 2017 17:52

Ale ze ADAM nie wbił komenta…
Pozdro wariaty

forto
forto
19 lutego 2017 20:20

Panowie, 10.2 ppg wystarczy by być najlepszym PF? Nawet jeśli to dobry obrońca. Bez żartów.
Jak myślicie, gdyby Green zamiast Barnesa trafił do Mavericks to mieli by więcej wygranych? Wątpię.

Timur
Timur
19 lutego 2017 20:43

Z listy Davis jest najlepszy…ale Cousins ostatnio gra zawsze na 4 ce..więc brak mi go tutaj,a jego uważam że najlepszego silnego skrzydłowego w lidze..szajbus ale ma mega umiejętności.

Cikos
Cikos
19 lutego 2017 20:52

Biore Davisa,na zmiane Porzingis

gregor
gregor
19 lutego 2017 22:45

Adama już nie ma, śpi. Jutro do szkoły….. Cikos proszę Cię. Ten Porzingis jest nijaki. Koleś z takim wzrostem a zbierać z tablicy nie potrafi. Naprawdę wg Was A Davis to PF? To kogo wybierzecie na C? DMC? Jak ich obu zestawić w pierwszej piątce? Dziwne trochę.

JJ15G
JJ15G
20 lutego 2017 18:42
Odpowiedz  gregor

JA uważam że A. Davis to jak najbardziej PF. DMC od zawsze był centrem, dopiero w tym sezonie gra na 4. A co do centrów to jest przecież R, Gobert i H. Whiteside, KAT.

Adrian
Adrian
20 lutego 2017 01:20

najlepszym jest Griffin ostatnio troche zapomniany przez kontuzje, ale jest to gracz ofensywnie bardziej wszechstornny niż np taki
green czy Milsap