W pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym turnieju o Puchar Polski PGE Turów Zgorzelec pokonał w Warszawie ekipie MKS-u Dąbrowa Górnicza 67:64. Zgorzelczanie w półfinale zagrają ze zwycięzcą pary Polski Cukier – TBV Start.


MKS Dąbrowa Górnicza – PGE Turów Zgorzelec 64:67

Wynik spotkania celnym rzutem z półdystansu otworzył Aaron Broussard. W dalszej części obie ekipy miały spore problemy ze zdobyciem punktów. Za trzy przymierzył D.J. Shelton i było już 5:0. Pierwsze punkty dla zgorzelczan padły dopiero po 4 minutach gry, a jeden rzut wolny trafił Bartosz Bochno. Kolejną zdobycz dołożyli dąbrowianie i było 7:1. Obie drużyny popisały się efektownymi akcjami, najpierw akcję z góry wykończył Shelton, a chwilę później tym samym popisał się Kacper Borowski. Akcją nad koszem zaimponował także Bartłomiej Wołoszyn, czym powiększył przewagę swojego zespołu do 8 oczek. Ostatecznie po dziesięciu minutach gry podopieczni trenera Jacka Winnickiego prowadzili 18:12.

Na początku drugiej odsłony spotkania za trzy przymierzył Aaron Broussard. Dwie skuteczne akcje z rzędu wykonał Stefan Balmazović i było 23:17. Gra stała się dużo bardziej wyrównana, a obie ekipy odpowiadały akcjami punkt za punkt. Swoje punkty dołożył Piotr Pamuła, ale natychmiast skuteczną akacją odpowiedział Balmazović. Cameron Ayers celnym rzutem za trzy punkty doprowadził do remisu po 26.   Po dobitce Brada Waldowa Turów po raz pierwszy w tym meczu objął prowadzenie. Dąbrowianom dość szybko udało się doprowadzić do remisu i ponownie zbudować niewielką przewagę. Po pierwszej połowie spotkania MKS Dąbrowa Górnicza schodziła z parkietu prowadząc 33:30.

Na wstępie trzeciej kwarty dwa rzuty wolne na punkty zamienił Brad Waldow. Za trzy trafił Bartosz Bochno i to zgorzelczanie prowadzili 35:33. Przewaga urosła do 4 oczek, ale za trzy przymierzył Piotr Pamuła i wynik oscylował w okolicach remisu. Trójkę trafił Aaron Broussard, ale udanym wejściem pod kosz odpowiedział Jakub Patoka i było 45:41 dla Turowa. Czteropunktowa przewaga utrzymywała się przez większość kwarty. W ostatniej sekundzie punkty zdobył jeszcze Rod Camphor i przed decydującą odsłoną spotkania było 51:46 dla PGE Turowa Zgorzelec.

Jakub Patoka zdobył punkty jako pierwszy w czwartek kwarcie, ale szybko odpowiedział Jovan Novak. Akcję z góry wykończył Karolis Petrukonis, za trzy trafił Rod Camphor i przewaga zgorzelczan wzrosła już do 10 punktów, a trener Jacek Winnicki musiał poprosić o przerwę. Za trzy trafił Aaron Broussard, ale w odpowiedzi spod kosza punkty zdobył Brad Waldow i to zgorzelczanie wciąż byli bliżej awansu do półfinału turnieju. Po punktach Broussarda w kontrataku zostały już tylko 3 punkty straty. Dąbrowianie mieli jeszcze swoją szansę na wyrównanie, ale z dystansu nie trafił Witalij Kowalenko, w odpowiedzi spod kosza trafił Kacper Borowski i PGE Turów Zgorzelec wygrał to spotkanie 67:64.

MVP tego meczu został wybrany Brad Waldow, który zdobył 10 punktów i zebrał 9 piłek.

[ot-video][/ot-video]



Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
edi
edi
15 lutego 2018 20:37

MKS zaczynal sezon jako jeden z faworytow. swietny trener szeroka dobra ławka. teraz zespol dopadly trzy kontuzje konczace sezon. dwoch centrow Parzenski i Mladenovic oraz wysoki rozgrywajacy Dambrauskas. Aktualnie do gry jest 7 zawodnikow z czego Gabinski i Pamula nie wnosza nic w ataku. Szkoda bo sezon zapowiadal sie super