W piątkowym spotkaniu trzeciej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki PGE Turów Zgorzelec rozgromił we własnej hali drużynę GTK Gliwice. Zgorzelczanie w ciągu trzech pierwszych kwart zdobyli niemal 100 punktów.


PGE Turów Zgorzelec – GTK Gliwice 120:86

Koszykarze drużyny przyjezdnej rozpoczęli spotkanie bardzo udanie. Jonathan Williams i Lukas Palyza popisali się udanymi akcjami i wyprowadzili swoją drużynę na prowadzenie. W odpowiedzi akcją 2+1 popisał się Cameron Ayers i to gospodarze wyszli na prowadzenie. W dalszej części przewaga gospodarzy tylko się zwiększała. Skuteczny z dystansu był Stefan Balmazović, a dobrą grę kontynuował także Cameron Ayers i po dziesięciu minutach gry PGE Turów prowadził różnicą 22 punktów. Na początku drugiej odsłony spotkania goście rzucili się do odrabiania strat. Najpierw 6 punktów z rzędu zdobył Quinton Hooker, a chwilę później dwa oczka dołożył Kacper Radwański. Zgorzelczanie szybko jednak wrócili na właściwe tory i po punktach Balmazovicia i Ayersa ponownie wysoko prowadzili.  Po wejściu pod kosz Francisa Hana przewaga wzrosła już do 23 punktów. Jonathan Williams i Quinton Hooker nie zamierzali jednak składać broni i ostrzeliwali kosz rywali, dzięki czemu straty minimalnie stopniały. Pięcioma punktami z rzędu kwartę zakończył duet Ayers – Mack i po pierwszej połowie zgorzelczanie prowadzili 68:44.

Trzecią kwartę od mocnego uderzenia rozpoczęli podopieczni trenera Mathiasa Fischera. Cztery punkty z rzędu zdobył Bradley Waldow, a trójkę dorzucił Bartosz Bochno. Chwilę później kolejnym celnym rzutem z dystansu popisał się Cameron Ayers i przewaga gospodarzy wzrosła do 34 „oczek”. Zgorzelczanie nie zwolnili tempa i kolejną trójkę dorzucił Ayers, skutecznie zagrał Karolis Petrukonis i jasne było, że zgorzelczanom już nic złego w tym spotkaniu nie grozi. Po skutecznych akcjach Jacka Jareckiego i Karolisa Petrukonisa przewaga urosła już do 40 punktów. Dwa punkty dołożył jeszcze Jakub Patoka i po trzech odsłonach spotkania Turów prowadził 98:60. W ciągu ostatnich dziesięciu minut straty przyjezdnych zaczęły nieco topnieć. Lukas Palyza najpierw trafił za dwa, a chwilę później dwa rzuty wolne zamienił na punkty. Czech wziął ciężar gry na siebie i szybko dorzucił kolejną zdobycz, trafiając z dystansu. Niesamowitą skutecznością zabłysnął Stefan Balmazović, który trafił trzy trójki z rzędu. PGE Turów wygrał ostatecznie to spotkanie 120:86.

Najlepszym zawodnikiem spotkania okazał się Cameron Ayers, który zdobył 29 punktów. Wśród gości najlepiej spisał Jonathan Williams, zdobywca 24 oczek.



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments